Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Umschlagplatz w Lublinie

Lubelskim Umschlagplatzem (dawniej również Lubelskim Placem Śmierci) nazywane jest miejsce, z którego Niemcy wysyłali transporty lubelskich Żydów do obozu zagłady w Bełżcu.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Znaczenie nazwy

Umschlagplatz w Lublinie to miejsce, z którego Niemcy wysyłali transporty lubelskich Żydów do obozu zagłady w Bełżcu. Słowo Umschlagplatz pochodzi z języka niemieckiego; oznacza „plac przeładunkowy” i jest stosowane na określenie miejsca, gdzie znajduje się rampa kolejowa. Jest najczęściej kojarzone z Umschlagplatzem w Warszawie i Łodzi, jednak nie jest nazwą własną, tylko techniczną.

W przypadku Lublina jest to miejsce obsługujące rzeźnię miejską, gdzie w 1942 roku rozegrała się tragedia Żydów lubelskich. Do 2016 roku obszar nazywany był też Lubelskim Placem Śmierci (pod taką nazwą funkcjonował m.in. podczas konkursu na trwałą formę upamiętnienia tego miejsca ogłoszonego w 2009 roku).

Jak pisze Izabela Skórzyńska: „Używanie nazwy Umschlagplatz wpisuje się w przyswojony w języku i utrwalony w pamięci zbiorowej, warszawski Umschlagplatz. A także w wyrażoną w obcym języku żydowską topikę miejsca, podtrzymującą zarówno pamięć Ofiar Zagłady, jak jej sprawców. [...] Związek Umschlagplatz z topiką żydowską, idzie jeszcze dalej [...] do słownika synonimów Zagłady używanych nie tylko w polskiej, ale także w światowej literaturze poświęconej Shoah1. To dlatego Umschlagplatz – kiedyś niewinne słowo określające plac załadunkowy, jest dziś, jak wiele innych słów użytych przez nazistów na opisanie machiny śmierci, słowem skażonym, napiętnowanym, ukaranym. Słowem, które już nigdy nie będzie znaczyło tego, co znaczyło pierwotnie”2.

Przeczytaj>>> artykuł Izabeli Skórzyńskiej «Wyjścia nie ma». Rzecz o Szlaku Pamięci Zagłady Żydów Lubelskich «Lublin. Pamięć Zagłady»

Powstanie bocznicy i ramp kolejowych

Najwcześniejsza wzmianka o bocznicy i rampach kolejowych na terenie rzeźni miejskiej pochodzi z okresu planowania ich budowy. W liście datowanym na 10 lipca 1925 roku naczelny lekarz weterynaryjny Lublina, Stanisław Górski, przedstawił prezydentowi miasta, Czesławowi Szczepańskiemu, szereg zastrzeżeń wobec wstępnego projektu firmy Ulen & Co3. Wśród nich znalazła się krytyczna uwaga dotycząca pomysłu postawienia w obrębie przedsiębiorstwa dwóch pomostów – jednego do załadunku, drugiego do rozładunku wagonów kolejowych. Inwestorzy odrzucili ją, być może z powodu dużych nadziei wiązanych z eksportem towarów lub też szybkiego tempa prac uniemożliwiającego nanoszenie wielu poprawek.


Budowa infrastruktury kolejowej przy rzeźni rozpoczęła się wraz ze wznoszeniem tam pierwszych budynków przemysłowych między rokiem 1926 a 1928. Materiały archiwalne podają, że bocznica istniała już na początku lutego 1929 roku, czyli w pierwszych dniach działalności przedsiębiorstwa4. Jednak opłaty za korzystanie z torowiska pojawiły się w rachunkach rzeźni dopiero siedemnaście miesięcy później, co dowodzi, że nie od razu było ono gotowe do eksploatacji. Bocznica i rampy zostały ukończone prawdopodobnie w maju bądź w czerwcu 1930 roku. Według lokalnej prasy opóźnienia w budowie były spowodowane „formalistyką i nieprzychylnością władz Kolejowych do Rzeźni”, być może wynikały również z braku funduszy na ten cel5.

Infrastruktura kolejowa na terenie rzeźni i targowiska

Plan zagospodarowania przestrzennego rzeźni i targowiska zakładał przeznaczenie pod bocznicę 18 400 m², co stanowiło 28 proc. ogólnej powierzchni działki użytkowanej przez przedsiębiorstwo6. Jednak nie sposób określić stopnia jego realizacji bez kompletnej dokumentacji piśmienniczej i kartograficznej. Najstarsze źródło, które pozwala częściowo odtworzyć wygląd infrastruktury kolejowej, datowane jest na rok 1931. To rysunek północno-zachodniej części działki, gdzie zlokalizowane były szopa i rzeźnia drobiu7. Zaznaczono na nim tor, biegnący wzdłuż pierwszego budynku w odległości około 30 m od jego fasady. Więcej informacji dostarcza plan sytuacyjny załączony do projektu zakładu utylizacyjnego z lipca 1932 roku8. Przedstawia on działkę kształtem zbliżoną do kwadratu. Wzdłuż jej północno-wschodniej granicy, w niewielkiej odległości od muru otaczającego teren posesji, widoczna jest ulica (Turystyczna), natomiast od południowego-zachodu – tory (linia kolejowa nr 30 Lublin–Łuków), od których odchodziła bocznica, skręcająca łagodnym łukiem w lewą stronę. Według planu przebiegała równolegle do elewacji bocznej głównego budynku rzeźni, tuż przy jego ścianie. Takie samo ulokowanie prezentuje projekt rzeźni sanitarnej i koni z roku 19349. Miejsce to w dniach 9 i 10 maja 2006 roku zostało poddane badaniom metodą odkrywkową, które jednoznacznie potwierdziły przebieg torowiska, ustalony wcześniej na podstawie materiałów ikonograficznych10. Dowody na umiejscowienie go za rzeźnią odnaleźć można również w historiach mówionych:

Zdzisław Suwałowski: „Tam jak się jedzie na Hajdów była rampa. Do rzeźni prowadziła ulica Łęczyńska, ta rzeźnia należała do tej ulicy. Zaraz za rzeźnią leci tor kolejowy Warszawa–Lublin–Białystok, na prawo od tego toru idąc na Hajdów, zaraz za rzeźnią była rampa, to nie było w samej rzeźni, ale za rzeźnią. To była bocznica, my nie mówiliśmy że to było w rzeźni, tylko koło rzeźni”11.

Z nieznanych powodów bocznica kolejowa na terenie rzeźni nie jest zaznaczona na planach z 193112, 193513 i 193814 roku. Być może podczas ich sporządzania była przebudowywana lub czasowo wyłączona z użytkowania, brak jednak dowodów potwierdzających lub wykluczających te hipotezy.

W skład infrastruktury kolejowej przedsiębiorstwa, poza torami, wchodziły również rampy. Pomysł budowy dwóch pomostów został zrealizowany przez firmę Ulen & Co, mimo krytyki ze strony lokalnych władz. Plany z 193115 i 193916 roku zgodnie określają lokalizację rampy kolejowej rzeźni względem torów – usytuowując ją na końcu bocznicy, a także jej położenie w stosunku do budynku głównego, którego elewacja znajdowała się w odległości nieprzekraczającej kilkunastu metrów. Rozbieżności pojawiają się przy ustalaniu rozmieszczenia budowli na osi północ–południe, bowiem na rysunku z wcześniejszą datą widoczna jest na wysokości szopy (zagospodarowanej potem na tuczarnię drobiu), a na tym z późniejszą – na wysokości rzeźni drobiu. Różnice związane są prawdopodobnie z budową przez firmę Poels & Co w latach 1937–1938 fabryki konserw, podczas której przedłużono bocznicę, a niewykluczone, że i przebudowano rampę. Pod względem konstrukcyjnym była to zapewne budowla ceglana na planie wydłużonego prostokąta ze schodami po obu stronach. Na jej ślad natrafiono podczas odkrywek sondażowych w 2006 roku17.

Druga rampa kolejowa, zlokalizowana w południowej części targowiska, została szczegółowo rozrysowana w 1935 roku przy sporządzaniu projektu chlewni otwartej18. Była to budowla położona w odległości 1,7 m od linii kolejowej, której tylna ściana przylegała do budynku istniejącej już chlewni. Miała 13,6 m długości, 10,2 m szerokości i schody po obu stronach. Źródła ikonograficzne z lat 1939–1944 potwierdzają informacje o umiejscowieniu i wyglądzie pomostu oraz poszerzają wiedzę na temat jego otoczenia19. Rampa znajdowała się na targowisku rzeźnym, do którego wiodła droga nazwana po II wojnie światowej ulicą Zimną. Dostęp do niej był też z terenu samej rzeźni.

Bocznica i rampy, dzięki skomunikowaniu z główną linią kolejową, wykorzystywane były do eksportu towarów z rzeźni i targowiska, tworząc tym samym transport zewnętrzny. Poza tym w obrębie przedsiębiorstwa funkcjonował transport wewnętrzny, usprawniający pracę dzięki sieci połączeń między pomieszczeniami. Ubite sztuki przewożone były do badań, preparowania i do zamrażania kolejką wiszącą. Następnie te przeznaczone na wywóz pakowano do wózków, które specjalnym torem podjeżdżały do wagonów kolejowych20. Podstawiane były pod sam skład pociągu rozrządzanego i zestawianego przy pomocy lokomotywy manewrowej.


Warto dodać, iż bocznica kolejowa służyła nie tylko rzeźni i targowisku. Urządzone przy niej składy towarowe były wykorzystywane przez cukrownię Lublin, której pociągi kursowały na trasie Bystrzyca–Łęczna, ponadto miały być użytkowane między innymi przez fabrykę gwoździ i drutu oraz młyn w Jakubowicach Murowanych21.

Deportacje ludności żydowskiej z terenów rzeźni

Najtragiczniejszym przeznaczeniem bocznicy i rampy kolejowej na terenie rzeźni było wykorzystanie ich przez nazistów do odprawiania transportów Żydów z lubelskiego getta do obozu zagłady w Bełżcu. Deportacje odbywały się w ramach akcji „Reinhardt”, która rozpoczęła się w nocy z 16 na 17 marca 1942 roku przy ulicy Unickiej, obejmując kolejne ulice getta na Podzamczu22. Przeprowadzali ją niemieccy policjanci, należący do jednostek SS oraz pomocnicze służby ukraińskie, a nad całością czuwał Odilo Globocnik, dowódca SS i Policji na dystrykt lubelski Generalnego Gubernatorstwa.


Wstępna selekcja odbywała się na miejscu – chorzy, ułomni, starzy zabijani byli we własnych mieszkaniach, resztę prowadzono na plac przy ulicy Targowej, gdzie weryfikowano dokumenty. Przeznaczonych do wysiedlenia gromadzono w synagodze Maharszala, a stamtąd szli oni ulicą Kalinowszczyzna na teren rzeźni, co poświadczały relacje świadków:

Efraim Krasucki: „Złapanych Żydów Niemcy gromadzili w wielkiej bóżnicy (synagoga Maharszala) i stamtąd partiami wyprowadzali na dworzec towarowy za rzeźnią miejską a stamtąd wywożono w nieznanym kierunku”23.

Wiesława Majczak: „Pod oknami naszego domu prowadzono Żydów na rampę do rzeźni. To się zaczynało około 10.00–11.00 wieczór. Zdawaliśmy sobie sprawę, że zaczyna iść ten pochód ponieważ zaczynały się krzyki, strzały, i w uszach do dzisiejszego dnia dźwięczy mi taki szum. Szum, bo to trudno nazwać inaczej. To był szum tych szurających po bruku nóg i dźwięku rozmów, brzęczenia jak gdyby. No i naturalnie krzyków, i naturalnie strzałów”24.
 
Początkowo wypędzani z getta Żydzi nie wiedzieli, jaki los ich czeka. Według oficjalnych informacji mieli zostać „wysiedleni” w inne miejsce. Jednak w miarę upływu kolejnych dni akcji zaczęły pojawiać się pogłoski o dramatycznych zdarzeniach na rampie kolejowej i o tym, gdzie naprawdę wywożeni są Żydzi:  „Najpopularniejsza była, że wywożą ich na Kalinowszczyznę do rzeźni miejskiej, gdzie dojeżdżają wagony towarowe. Do tych wagonów ładują wszystkich. Słabych zabijają na miejscu. Huki karabinów maszynowych brzmią bezustannie. Inni twierdzili, że słyszeli z ust kolejarza, że wagony załadowane zamyka się szczelnie tam zostają w środku bez pokarmu i powietrza, gdzieś na bocznej linii przez dwa dni. Ze środka słychać wrzaski nieludzkie i prośby do Boga. Chłopak młody, któremu udało się uciec twierdził, że wiozą wszystkich do Bezea (Bełżca). Tam zostają uśmierceni prądem elektrycznym”25.

Obecnie trudno jest zweryfikować te informacje z powodu braku relacji naocznych świadków i oryginalnych dokumentów niemieckich. Ogólne informacje o sposobie załadunku deportowanych Żydów potwierdzają raporty polskiego podziemia: „Gros Żydów załadowano do pociągów towarowych i wywieziono w kierunku na Bełżec. Ładowanie odbywało się w ten sposób, że do wagonów towarowych wpychano po sto osób i dorzucano kilka trupów, po czym zakładano plomby. Po parodniowym postoju na bocznicy pociąg śmierci ruszał dalej w drogę. Po pewnym czasie wagony wracały i nie oczyszczone zabierały nowy ładunek”26.

Z powodu braku dokumentacji nie sposób również ustalić dokładniej liczby osób wywiezionych z lubelskiego Umschlagplatzu. Podczas trwania akcji nie były sporządzane listy transportowe. Opracowano jedynie szacunkowe dane na podstawie informacji zebranych przez niemiecki sąd w Wiesbaden, w 1970 roku, podczas procesu Hermanna Worthoffa, Obersturmführera SS, który był odpowiedzialny za likwidację getta w Lublinie. Określają one liczbę ofiar na blisko 26 tysięcy osób wysłanych w okresie od 17 marca do 16 kwietnia 1942 roku z bocznicy kolejowej przy rzeźni do Bełżca27.

Wybór terenów rzeźni na Umschlagplatz

Za wyborem terenów rzeźni na Umschlagplatz przemawiało kilka argumentów. Przede wszystkim chęć zachowania w tajemnicy sposobu przeprowadzania deportacji. Ulica Kalinowszczyzna, którą prowadzono kolumny Żydów była przed wojną z rzadka zamieszkana28. Stanowiło to gwarancję ograniczenia liczby świadków podczas całej akcji. Także otoczenie, w którym położona była rzeźnia, charakteryzowało się wówczas luźną zabudową. Z tych powodów do wywozu ludności żydowskiej nie wykorzystano publicznego dworca kolejowego, który znajdował się w podobnej odległości od synagogi Maharszala, co rzeźnia. By dodatkowo uniknąć świadków, hitlerowcy prowadzili Żydów nocą, a okolicznym mieszkańcom nakazali zasłonić okna i zamknąć bramy29. Ponadto teren przedsiębiorstwa był ogrodzony od strony ulicy murem, który uniemożliwiał obserwację z zewnątrz tego, co dzieje na bocznicy i rampie kolejowej oraz utrudniał ucieczkę.


Prawdopodobnie o wyborze terenów rzeźni na Umschlagplatz zadecydowały również względy logistyczne. Było to miejsce położone najbliżej getta, które posiadało jednocześnie połączenie z główną trakcją kolejową. Dodatkowo argumentem przemawiającym za wyborem tego miejsca mógł być fakt, iż już od 1940 roku w obrębie przedsiębiorstwa znajdowały się budynki służące wojsku30. Ponadto wieża ciśnień przy głównym budynku doskonale nadawała się do pilnowania transportów. Być może poza względami praktycznymi, naziści wybierając teren rzeźni, kierowali się również chęcią poniżenia Żydów.
 

Umschlagplatz po wojnie

Sporządzone w pierwszych latach powojennych dokumenty dotyczące rzeźni miejskiej i targowiska zwierzęcego nie zawierają żadnych informacji o wykorzystaniu bocznicy i rampy kolejowej jako Umschlagplatzu. W aktach można znaleźć jedynie zapiski o licznych uszkodzeniach od pocisków (m.in. w ogrodzeniu z muru dookoła rzeźni) powstałych w czasie wojny31. Są również wzmianki o bocznicy kolejowej na terenie rzeźni. Jak podaje protokół z kontroli zewnętrznej przeprowadzonej 18 czerwca 1945 roku: „bocznica nieczynna ze względu, że Osobtorg32 przełożył szyny na szerokotorowe i zastosował dla kolejnictwa radzieckiego”33. Także rampa, znajdująca się na targowisku zwierzęcym, była w 1945 roku wyłączona z użytkowania ze względu na całkowicie zbutwiały pomost drewniany34.


Krajobraz przedsiębiorstwa w kolejnych latach uległ silnym przeobrażeniom, wynikającym z prowadzonych tam prac budowlanych, które objęły również teren byłego Umschlagplatzu. Przedwojenne torowisko i rampy, doprowadzone do użyteczności między 1945 a 1947 rokiem, nie działały później zbyt długo. Pod koniec lat 40. obszar przez nie zajmowany uległ niwelacji na skutek powiększenia tuczarni drobiu. Wzniesiona wówczas nowa bocznica kolejowa znalazła się bliżej ulicy Zimnej i była wyposażona w tylko jeden pomost do załadowywania i rozładowywania towarów, co związane było ze wzrostem znaczenia transportu samochodowego. Intensywny rozwój rzeźni miejskiej przyczynił się do zaniedbania pamięci o tragicznej przeszłości tego miejsca.

Próby upamiętnienia lubelskiego Umschlagplatzu

Starania o nadanie lubelskiemu Umschlagplatzowi należytej rangi miejsca pamięci trwają od 1998 roku.

Początkowo była to inicjatywa oddolna podjęta przez Zbigniewa Dobkowskiego, któremu stopniowo udało się zaangażować w sprawę instytucje o charakterze lokalnym i ogólnokrajowym. Pierwszą formę upamiętnienia stanowiła niewielka tablica pamiątkowa ufundowana przez Gminę Wyznaniową Żydowską w Warszawie. Została umieszczona w 1999 roku na wewnętrznej stronie muru przy ulicy Zimnej. Jest to tablica w kształcie prostokąta poziomego wykonana z blachy płaskiej ocynkowanej, na której znajduje się napis czarną czcionką: Z TEGO MIEJSCA / W MARCU 1942 ROKU / HITLEROWCY WYWIEŹLI / DO OBOZU ŚMIERCI W BEŁŻCU / PONAD 30 TYSIĘCY / LUBELSKICH ŻYDÓW. / GMINA WYZNANIOWA ŻYDOWSKA W WARSZAWIE35.

 

Kolejne działania zostały podjęte przez władze wojewódzkie w roku 2005 po interwencji Andrzeja Przewoźnika, ówczesnego sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W przeciągu kilkunastu miesięcy zorganizowano serię spotkań przedstawicieli miasta, wojewody i konserwatora zabytków z historykami, muzealnikami oraz animatorami kultury, na których zapadły decyzje o wykupieniu od Zakładów Mięsnych Lubmeat SA placu celem wzniesienia na nim pomika i o powierzeniu sprawy upamiętnienia Umschlagplatzu Tomaszowi Pietrasiewiczowi, założycielowi i dyrektorowi Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

 

Po trwających dwa lata negocjacjach ze zmieniającym się właścicielem terenu dawnej rzeźni miejskiej, w styczniu 2007 roku wojewoda lubelski wykupił działkę o powierzchni 444 m² przy ulicy Zimnej, która została później przekazana miastu, a w 2008 roku – oddana w zarząd Ośrodkowi „Brama Grodzka – Teatr NN”. Siódmego lipca 2009 roku Ośrodek ogłosił konkurs na opracowanie projektu trwałej przestrzennej formy Miejsca Pamięci – pod nazwą Lubelski Plac Śmierci – wraz z koncepcją zagospodarowania terenu.

 

Jego rozstrzygnięcie nastąpiło 9 listopada tego samego roku. Spośród 26 nadesłanych prac Sąd Konkursowy, któremu przewodził Jan Stanisław Wojciechowski, artysta i krytyk sztuki, nie wyłonił pierwszej nagrody. Drugą nagrodę przyznano pracy Karola Badyny z Pracowni Rzeźby FORMA w Krakowie, natomiast projekt biura architektonicznego Stelmach i Partnerzy otrzymał wyróżnienie i został wybrany do realizacji. Początek prac na lubelskim Umschlagplatzu opóźniał się jednak z powodu problemów administracyjno-finansowych.

 

Dopiero w lutym 2012 roku obszar ten zyskał ochronę prawną w związku z nadaniem mu statusu miejsca pamięci. Cztery lata później Rada Miasta wyraziła zgodę na wzniesienie tam pomnika36, co umożliwiło rozpoczęcie prac budowlanych nad instalacją artystyczną „Nie/Pamięć Miejsca” będącą częścią Szlaku Pamięci „Lublin. Pamięć Zagłady".

 

Opracowanie: Magdalena Stefańska

Przypisy

1 S. Buryła, Topika Holokaustu. Wstępne rozpoznanie, „Świat Tekstów”. Rocznik Słupski 2012, nr 10, s. 135.
2 Por. E. Jedlińska, Prawda jest w pamięci. Rozważania o artystycznych realizacjach Rafała Jakubowicza, wersja elektroniczna tekstu:  http://www.jakubowicz.art.pl/wp-content/uploads/nowe/Eleonora_Jedlinska_Prawda_jest_w_pamieci.pdf [dostęp 23.11.2016].
3 Urządzenie tymczasowego targowiska, APL, sygn. 2644.
4 Zob.: [Akta dot.] nowej rzeźni na Tatarach, APL, sygn. 1434.
5 A. Dominko, Zarys przemysłowo-handlowy Rzeźni Miejskiej w Lublinie, „Technik Lubelski” 1930, nr 2/3, s. 12.
6 Zestawienie informacji dotyczących historii Rzeźni Miejskiej w Lublinie (dotyczące lat 1926–1939), APL, sygn. 2.
7 [Projekt rzeźni drobiu w Lublinie], APL, sygn. 1401.
8 Projekt zakładu utylizacyjnego przy rzeźni miejskiej w Lublinie, APL, sygn. 1396.
9 Projekt Rzeźni sanitarnej i stajni dla koni na Rzeźni Miejskiej w Lublinie, APL, sygn. 511.
10 Zob.: Lubelski Plac Śmierci – badania sondażowe w 2006 roku, oprac. A. Stachyra, M. Fedorowicz, [w:] „Leksykon Lublin”, [dostęp: 15.03.2017].
11 Relacja świadka historii – Zdzisława Suwałowskiego z 21.10.2009 r., oprac. T. Czajkowski, P. Lasota, [w:] Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.
12 Plan Wielkiego Miasta Lublina z 1931 r. oprac. przez Biuro Regulacji Magistratu m. Lublina.
13 Projekt topiarni tłuszczów przy fabryce bekonów przy rzeźni miejskiej w Lublinie, APL, sygn. 1397.
14 Projekt kanalizacji i wodociągu domu administracji Rzeźni Miejskiej miasta Lublin, APL, sygn. 1988.
15 [Projekt rzeźni drobiu w Lublinie], APL, sygn. 1401.
16 Akta nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Łęczyńskiej 107 cz. I, APL, sygn. 2829.
17 Zob.: Lubelski Plac Śmierci – badania sondażowe..., dz.cyt.
18 Sprawa rzeźni miejskiej – budowa chlewni, APL, sygn. 1838.
19 Akta nieruchomości położonej w Lublinie..., dz.cyt.
20 E. Górecki, Rzeźnia Miejska w Lublinie, „Technik Lubelski” 1930, nr 12, s. 12–14.
21 Rozwój lubelskiej Rzeźni Miejskiej, „Gazeta Handlowa”, 1929, nr 224.
22 Zob.: J. Chmielewski, Getto na Podzamczu – akcja wysiedleńcza, w: „Leksykon Lublin”, [dostęp: 15.03.2017].
23 Protokół zeznania świadka, APMM, sygn. VII-1253.
24 Relacja świadka historii – Wiesławy Majczak z 8.04.1999 r., oprac. M. Kubiszyn, [w:] Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.
25 Pamiętnik Idy Gliksztajn, APMM,  sygn. VII-643.
26 Eksterminacja Żydów w latach 1941–1943. Dokumenty Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej ze zbiorów Oddziału Rękopisów Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, oprac. M. Tyszkowa, w: „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, nr 2–3 (162–163), Warszawa 1992, s. 57.
27 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, Akta Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, sygn. Zk I/W/22, t. 1, Wyrok w sprawie Hermana Worthoffa, Wiesbaden nr 8 Ks 1/70, cz. 1, s. 5.
28 Zob.: R. Fiszman-Sznajdman, Mój Lublin, Lublin 1989, s. 98–100.
29 Relacja świadka historii – Jolanty Kędzior z 19.10.2010 r., oprac. T. Czajkowski, [w:] Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.
30 Protokół komisyjnego ustalenia wartości czynszowej budynków i lokali oraz planów na terenie Rzeźni Miejskiej w Lublinie użytkowanych przez różne instytucje i osoby z 5 grudnia 1940 r., APL, sygn. 26.
31 Zob. m.in.: Sprawozdanie komisji finansowo-technicznej..., dz.cyt. oraz: Archiwum Państwowe w Lublinie, Targowisko Zwierzęce w Lublinie, APL, sygn. 11, Opis stanu budynków w Rzeźni Miejskiej w Lublinie sporządzony w wyniku badań Komisji Techniczno-Budowlanej wyznaczonej przez p. Przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej do stwierdzenia stanu majątkowego Rzeźni Miejskiej, 1945. Nie wiadomo jednak, kiedy powstały te uszkodzenia.
32 Osobtorg – radzieckie przedstawicielstwo handlowe.
33 Protokół z kontroli zewnętrznej dokonanej przez Głównego Księgowego Miejskiej Rady Narodowej w Rzeźni Miejskiej w dniu 18.06.1945 r., APL, sygn. 13. Także „Protokół z kontroli weterynaryjnej Rzeźni Miejskiej w Lublinie przeprowadzonej przez Szefostwo Służby Weterynaryjnej D.O.W. Lublin” z 1945 r. podaje, iż bocznica kolejowa „nie jest dotychczas przestawiona na tor rzeźni” - zob.: APL, Akta Miasta Lublina, sygn. 97, Akta dotyczące Rzeźni Miejskiej w Lublinie..., dz.cyt.
34 Opis stanu budynków w Rzeźni Miejskiej w Lublinie..., dz.cyt.
35 Błędne dane liczbowe wynikały z niekompletnych ustaleń historycznych. Więcej: R. Kuwałek, Żydzi lubelscy w obozie koncentracyjnym na Majdanku, w: Zeszyty Majdanka, t. XXII, Lublin 2003, s. 86–87.
36 Rada Miasta Lublina, Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wzniesienie na terenie Miasta Lublin Pomnika „Lubelski Umschlagplatz” z dn. 17.11.2016 r.
 

Powiązane artykuły

Powiązane wydarzenia

Zdjęcia

Wideo

Inne materiały

Słowa kluczowe