Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Likwidacja getta na Majdanie Tatarskim

Na początku listopada 1942 roku funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa (SD) i Policji Bezpieczeństwa (Sipo) w Lublinie przystąpili do całkowitej likwidacji getta szczątkowego w peryferyjnej dzielnicy Majdan Tatarski. Podczas akcji zamordowano wszystkich członków Judenratu na czele z prezesem Markiem Altenem, konfidenta Szamę Grajera oraz komendanta policji żydowskiej Mendla (Mońka) Goldfarba. Pozostałych Żydów pognano do KL Lublin (Majdanek), gdzie zginęli w komorach gazowych. Przez kolejne kilka tygodni trwała grabież i niszczenie materialnej substancji zlikwidowanego getta.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Sytuacja w getcie w przededniu akcji likwidacyjnej


Na przełomie października i listopada 1942 roku w getcie szczątkowym panowała bardzo napięta atmosfera, spowodowana przeprowadzoną zaledwie kilka dni wcześniej selekcją. Zabrano wówczas około 1000 osób, a wśród nich wszystkich pracowników Arbeitsamtu. Działania te wzbudziły poważny niepokój wśród Żydów, prowokując pogłoski o całkowitej likwidacji getta. Niemcy, zdając sobie sprawę z panujących nastrojów, zastosowali fortel, organizując w przeddzień zaplanowanej akcji wysiedleńczej widzenie 40 więźniów KL Lublin z krewnymi, które odbyło się na terenie getta. Zapowiedziano, że podobne spotkania będą przeprowadzane w każdą kolejną niedzielę. Innym działaniem, mającym na celu uspokojenie sytuacji było sprowadzenie do getta dwóch ciężarnych kobiet, które miały doczekać rozwiązania w miejscowym szpitalu. Przeprowadzono również rozdział ziemniaków. Równolegle gestapo rozpoczęło wyprowadzanie z getta na nowo tworzone placówki pracy rzemieślników, wykonujących zlecenia miejscowych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, jak również Żydów pracujących na rzecz niemieckich przedsiębiorców. Pomimo podjętych przez Niemców działań, mających na celu uśpienie czujności, wielu mieszkańców w przewidywaniu najgorszego, zaczęło przygotowywać kryjówki, ale tylko nielicznym udało się w nich przetrwać dłuższy czas1.

Akcja


Ostateczną likwidację getta szczątkowego funkcjonariusze niemieckich organów bezpieczeństwa rozpoczęli rankiem 9 listopada 1942 roku. Kierowali nią oficerowie lubelskiej placówki SD i Sipo SS-Obersturmführer Hermann Worthoff, SS-Untersturmführer dr Harry Sturm, SS-Untersturmführer Knitzky oraz SS-Unterscharführer Ernst vel Erich Kalich. Do zabezpieczenia terenu i przeszukania dzielnicy wykorzystano wachmanów z Trawnik2. Akcja miała bardzo brutalny przebieg, Żydów których odkryto w kryjówkach, rozstrzeliwano na miejscu lub odprowadzano na plac selekcyjny, zlokalizowany pomiędzy ogrodzeniem oddzielającym getto od obozu pracy na Flugplatzu. W momencie rozpoczęcia akcji w getcie przebywało około 3000 Żydów3. Wiele osób szukało schronienia w uprzednio przygotowanych kryjówkach.

Niemcy posłużyli się również Żydowską Służbę Porządkową (ŻSP), której zadaniem było poszukiwanie osób ukrywających się i doprowadzanie ich na plac selekcyjny. Po zakończeniu akcji wszystkich policjantów rozstrzelano. Najprawdopodobniej już pierwszego dnia na terenie getta zamordowano prezesa Judenratu Marka Altena, komendanta policji żydowskiej Mendla (Mońka) Goldfarba, jak również „króla getta” Szamę Grajera oraz członków ich rodzin4. Moment egzekucji opisał Efraim Krasucki:

„Widziałem tego dnia jak Niemcy zastrzelili dr. Altena i Szamę Grajewa [Grajera – J.Ch.]. Szli uliczką getta rozmawiając głośno z gestapowcami. Po chwili doszli do jakiejś szopy, dr Alten wyglądał zupełnie pewny siebie, Grajew śmiał się głośno, nagle rozległy się strzały i dwa trupy zostały na miejscu. W nocy podjechało auto niemieckie i zabrało ich trupy. Również cała rodzina Grajewa i jego piękna żona Mina została tego dnia zabita. […] Komendanta policji żydowskiej, Goldfarba Mońka, ulubieńca Gestapo lubelskiego, zlikwidowano tego samego dnia strzałem w tył głowy”5.

Na podstawie ustaleń Sądu w Wiesbaden egzekucja najważniejszych osób w getcie oraz ich rodzin nastąpiła kilka dni po rozpoczęciu akcji likwidacyjnej. Wykonano ją również na 18 policjantach oraz Żydach, którzy zostali tymczasowo wyselekcjonowani do uprzątnięcia terenu getta6. Na osobisty rozkaz Odilo Globocnika egzekucje wykonali oficerowie organów bezpieczeństwa Sturm, Knitzky oraz Hübner7.

„Wysiedleniu” nie podlegały szpitale ogólny oraz epidemiczny, a pacjentów objęto „akcją specjalną”, czyli zamordowano na miejscu. Nie oszczędzono niemowląt i dzieci oddanych na przechowanie przez rodziców, którzy uważali szpitale za bezpieczne schronienie. Łącznie zastrzelono co najmniej 190 osób8. Masowy grób odkryto pod koniec lat 80. w trakcie budowy osiedla przy ulicy Pogodnej, a szczątki przeniesiono na nowy cmentarz żydowski przy ulicy Walecznych.

W trakcie akcji likwidacyjnej na rozkaz Worthoffa wyprowadzono z getta dwie grupy rzemieślników. 50–60 osób trafiło do obozu pracy przy ulicy Lipowej 7, zaś pozostali do więzienia gestapo na Zamku. Byli wśród nich kuśnierze, krawcy, szewcy, jubilerzy, a nawet dentyści, którzy w dalszym ciągu obsługiwali funkcjonariuszy SD i Sipo9. Na terenie getta nie przeprowadzono selekcji, lecz wszystkich Żydów skierowano do KL Lublin. Dopiero tam SS-mani dokonali rozdziału, kierując na śmierć dzieci, starców oraz kaleki. Opis selekcji znalazł się w relacji Julii Celińskiej:

„Zaraz po przybyciu do Majdanka, odbyła się na polu obozowym segregacja. Ustawiono oddzielnie ludzi starszych, młodych i dzieci. Trzy z pośród znajdujących się na placu kobiet nie chciały oddać swoich dzieci. Jedną z nich była żona mojego obecnego męża – Cukierman Fela, która nie chciała puścić rączki czteroletniego chłopca, drugą była Bromberg Dora, która nie chciała się rozstać z sześcioletnim chłopcem, a trzecią była żona kuśnierza z Lublina, […] która za żadną cenę nie chciała rozstać się ze swoim dzieckiem. Wszystkie wyżej wspomniane kobiety usunięte zostały na bok, pobite do krwi na oczach wszystkich i na śmierć zmasakrowane. Ich dzieci, które im siłą wyrwano podzieliły los wszystkich innych dzieci. Ludzie starsi pozostali na polu obozowym, gdzie kazano im czekać. My, młodzi i zdolni do pracy skierowani zostaliśmy do baraków. Potem stracono wszystkich starców”10.

Prawdopodobnie na śmierć wyselekcjonowano około 300 Żydów, których zamordowano w komorach gazowych, nie rejestrując ich w obozowej kartotece. Rejestracji podlegały jedynie kobiety i mężczyźni, którzy zostali uznani za „zdolnych do pracy”. Po pewnym czasie Żydówki skierowano do obozu pracy na Flugplatzu, zaś mężczyźni po przydzieleniu do komand roboczych wykonywali pracę na terenie obozu11.

„Oczyszczanie” terenu getta


Pierwsza faza likwidacji getta, w trakcie której wysiedlono mieszkańców, zakończyła się 11 listopada. Przez następne kilka tygodni trwała systematyczna grabież mienia. Wywożono meble, ubrania, naczynia, artykuły spożywcze i wszelkie przedmioty, przedstawiające jakąkolwiek wartość. Znaleziono wiele kryjówek, w których ukrywali się Żydzi, a także ciała osób zmarłych. SS-mani lub wachmani mordowali ukrywających się Żydów na miejscu, a w ich wykrywaniu udział wzięli pozostawieni przy życiu ostatni funkcjonariusze ŻSP, których najprawdopodobniej było kilkunastu12.

Rachmil Gartenkraut, przebywający w getcie do akcji likwidacyjnej, wspomina, że do prac porządkowych w zlikwidowanym getcie zatrudniono zaledwie 20 Żydów. Z kolei Czesław Górniewicz, który jako polski więzień polityczny został skierowany do pracy przy opróżnianiu getta z więzienia gestapo na Zamku, zeznał, że sprowadzono grupę jeńców żydowskich z obozu pracy przy ulicy Lipowej 7. Po zakończeniu drugiej fazy likwidacji getta wszystkich policjantów rozstrzelano. Polscy więźniowie wykonywali zadania furmanów, transportując zrabowane mienie do obozu na Flugplatzu13.

Więźniowie relacjonowali, że na terenie zlikwidowanego getta wszędzie widoczne były ciała, których nie uprzątnięto bezpośrednio po zakończeniu wysiedlenia:

„Na całym terenie Getta w domach, w barakach, w których mieszkały rodziny żydowskie, na podwórzach, śmietnikach itp., leżały zwłoki pomordowanych mężczyzn, kobiet i dzieci żydowskich. Chodząc po domach […] spotykałem bardzo często zwłoki pomordowanych, najczęściej dzieci, które matki starając się ratować przed likwidacją chowały do szaf, łóżek, pierzyn […]. Dzieci te były w większości w wieku od kilku miesięcy do kilku lat […]”14.

Ciała zamordowanych następnie zakopano w przynajmniej jednym zbiorowym grobie.

Żydzi pozostawieni do oczyszczania terenu getta, zwracali się do robotników polskich o pomoc w przeszmuglowaniu ich poza teren getta, jak również starali się przekupić wachmanów, lecz ci po odebraniu kosztowności, najczęściej mordowali ofiary.

Najprawdopodobniej po zakończeniu szabru część zabudowy została podpalona. Do stycznia 1943 roku teren zlikwidowanego getta był pilnowany przez wachmanów z Trawnik15. W tym czasie władze niemieckie zezwoliły na powrót Polaków, którzy mieszkali w tej dzielnicy przed utworzeniem getta. Stosowne zezwolenie wystawiał Starosta Miejski, nakładając jednocześnie na powracających obowiązek uprzątnięcia zajmowanych domów16.

 

Opracował Jakub Chmielewski
Konsultacja merytoryczna: dr hab. Dariusz Libionka

 

Przypisy

1 Archiwum Państwowego Muzeum na Majdanku [dalej: APMM], Relacje nt. gett, więzień i obozów położonych na terenie okupowanej Polski, sygn. VII/O-20, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 62–64, 69–70; Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego [dalej: AŻIH], zesp. 301, Relacje. Zeznania ocalałych Żydów, sygn. 6671, Relacja NN, k. 2–3; Kina Morgenstern przebywała w schronie około 3 tygodni. APMM, VII/O-221, Relacja Kiny Morgenstern, k. 8. R. Kuwałek, Żydzi lubelscy w obozie koncentracyjnym na Majdanku, „Zeszyty Majdanka”, t. XXII, Lublin 2003, s. 103–104; J. Chmielewski, Likwidacja getta szczątkowego w Lublinie, [w:] Wiek XX wiekiem kryzysu? Kryzys człowieczeństwa, czyli ludobójstwa w minionym stuleciu, red. J. Gałuszka, Kraków 2014, s. 68.

2 APMM, VII/O-20, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 67–68; tamże, XXI-162/55, Relacja Czesława Górniewicza, k. 4.

3 R. Kuwałek, Żydzi lubelscy, s. 105; J. Chmielewski, Likwidacja getta szczątkowego, s. 69.

4 Archiwum Akt Nowych [dalej: AAN], Delegatura Rządu RP na Kraj 1949–1945, sygn. 202/III/8 t. 1, Departament Informacji i Pracy. Aneks do raportów, k. 162.

5 Yad Vashem Archives [dalej: YVA], zesp. O.3, Yad Vashem Testimonies [dalej: YVT], sygn. 1335, Relacja Efraima Krasuckiego, k. 8. O egzekucji Grajera wspomina również Dwora Doner. Tamże, O.3/1324, Relacja Dwory Donner, k. 6.

6 Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie [dalej: OKŚZpNPwL], sygn. S.27/08/Zn, Akta Główne Prokuratora w sprawie zbrodni nazistowskich, w tym zabójstw na ludności żydowskiej, popełnionych w trakcie likwidacji wiosną 1942 roku w Lublinie na Starym Mieście getta dla ludności żydowskiej oraz tzw. Ochronki dla sierot żydowskich, t. 3, k. 464; tamże, t. 7, k. 1224–1225.

7 Tamże, t. 5, k. 929.

8 APMM, VII/O-18, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 66, 69; AŻIH, 301/6671, Relacja NN, k. 2; R. Kuwałek, Żydzi lubelscy, s. 105; J. Chmielewski, Likwidacja getta szczątkowego, s. 69.

9 APMM, VII/O-18, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 61; R. Kuwałek, Żydzi lubelscy, s. 104–105.

10 YVA, YVT, O.3/2347, Relacja Julii Celińskiej, k. 15.

11 R. Kuwałek, Żydzi lubelscy, s. 104–106; APMM, Relacje nt. obozu koncentracyjnego na Majdanku, sygn. VII/M-676, Relacja Etli Wolberg, k. 4; tamże, VII/O-18, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 69; AŻIH, 301/1442, Relacja Rywki Grynwald, k. 8; tamże, 301/1816, Relacja Estery Kerżner, k. 18–19.

12 APMM, VII/O-19, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 36; tamże, VII/O-220, Relacja Efraima Krasuckiego, k. 8–9; tamże, VII/M-221, Relacja Kiny Morgenstern, k. 8; tamże, XXI-162/55, Relacja Czesława Górniewicza, k. 5–8; AŻIH, 301/2934, Relacja Rachmila Gartenkrauta, k. 4.

13 AŻIH, 301/2934, Relacja Rachmila Gartenkrauta, k. 4; tamże, 301/6260, Relacja Ignacego Wieniarza, k. 74; APMM, sygn. XXI-162/55, Relacja Czesława Górniewicza, k. 2–3, 9–10.

14 Tamże, k. 3.

15 Tamże, VII/O-19, Pamiętnik Idy Gliksztajn-Rapaport-Jarkoni, k. 36.

16 OKŚZpNPwL, sygn. S.27/08/Zn, Akta Główne Prokuratora w sprawie zbrodni nazistowskich, t. 2, k. 234.