Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Prasa żydowska w Lublinie

W latach 1916–1939 w Lublinie ukazywało się około 30 żydowskich gazet w językach jidysz, polskim i sporadycznie w hebrajskim. Pierwszą gazetą żydowską wydawaną w Lublinie była polskojęzyczna „Myśl Żydowska” (1916-1918). Dużą poczytnością cieszyły się wydawane w języku jidysz dziennik „Lubliner Tugblat” oraz tygodnik „Lubliner Sztyme”. Oprócz nich w Lublinie wydawano także szereg innych pomniejszych czasopism w języku jidysz, jednak większość z nich miała charakter jednodniówek lub nie była w stanie utrzymać się na rynku. W Lublinie ukazywały się także specyficzne żydowskie czasopisma uczniowskie. W szczątkowej i konspiracyjnej formie prasa żydowska istniała w Lublinie także podczas II Wojny Światowej, po wojnie natomiast w mieście ukazywał się przez kilka miesięcy dwujęzyczny (polsko-jidyszowy) Biuletyn Żydowskiej Agencji Prasowej.

Prasa żydowska w Lublinie
Winieta gazety „Lubliner Tugblat”

Spis treści

[RozwińZwiń]

„Myśl Żydowska”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Lata ukazywania się: 1916 - 1918

Adres redakcji: Radziwiłłowska 3/9

Druk: Franciszek Pietrzykowski

Rodzaj: początkowo tygodnik, pod koniec istnienia pismo wychodziło nieregularnie. 

„Myśl Żydowska” – polskojęzyczny tygodnik społeczny, wydawany przez młodą inteligencję skupioną wokół Zjednoczenia Żydowskiej Młodzieży Demokratycznej. Gazeta ukazywała się w latach 1916-1918, łącznie wydrukowano 88 numerów czasopisma.

Historia gazetyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

„Myśl Żydowska” – tygodnik społeczny, wydawany przez młodą inteligencję skupioną wokół Zjednoczenia Żydowskiej Młodzieży Demokratycznej. Pierwszy numer wyszedł 7 marca 1916 roku, w czasie okupacji austriackiej. Łącznie wyszło 88 numerów „Myśli Żydowskiej”. Redaktorem gazety był Ludwik Rechtszaft (do września 1917), następnie Izaak Kerszman, a siedziba redakcji znajdowała się przy ulicy Radziwiłłowskiej 3/9. Za druk odpowiedzialna była oficyna Józefa Pietrzykowskiego, wydawcą był zaś Salomon Lewin. Z redakcją współpracowali: znany pod nazwiskiem Mikołaj Wadyas – M. Szejnbrun, Bolesław Warman, dr Mojżesz (Mieczysław) Zajdenman, adwokat Goldberg, Wadja Szajnbrun i Leon Szper, a także publicyści związani z prasą krajową i zagraniczną: Natan Szwable, Jakub Appenszlak, Samuel Hirszhorn, Dawid Socher, Józef Dunkelblum, M. Fiszlender, Samuel Mejerson i Ignacy Finkielsztajn1.

Do 28 września 1917 r. pismo ukazywało się pod redakcją Rechtszafta po czym nastąpiły zmiany w składzie redakcji. Naczelnym redaktorem został Izaak Kerszman. Trudności finansowe sprawiły, że kolejne numery ukazały się dopiero w grudniu tego roku (1917). Kerszman redagował „Myśl” do maja 1918, kiedy to wskutek „odmowy dalszego subwencjonowania z funduszów pomocy amerykańskiej” pismo upadło2.

Cele i ideologia „Myśli Żydowskiej”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Redakcja za swoje główne cele stawiała złagodzenie antagonizmów chrześcijańsko-żydowskich, obronę Żydów przed atakami antysemickimi, a także promowanie koegzystencji opartej na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Miała być czasopismem bezpartyjnym, niezaangażowanym w dyskusje dotyczące asymilacji kulturowo-językowej. Naczelnym hasłem pisma było „uobywatelnianie” się żydowskich mieszkańców miasta3.

„Myśl Żydowska” w bibliotekachBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego w Lublinie:

R. 1 nr 1-38, 07 Marzec - 21 Grudzień 1916, brak nr 8, 32.

R. 2 nr 1-40, 39-7,7 02 Styczeń - 31 Grudzień 1917, brak nr 12, 18, 29-30.

Winieta „Myśli Żydowskiej”, zbiory Biblioteki Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w LublinieWinieta „Myśli Żydowskiej”, zbiory Biblioteki Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w Lublinie.

„Lubliner Tugblat” (jid. Dziennik Lubelski)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Lata ukazywania się: 1918-1939. 

Adres redakcji: Bernardyńska 20 (1918-1928); Królewska 13 (1928-1939). 

Druk: N. Herszenhornowa i Sz. Strazberger, Bernardyńska 20 (do 1928); własna drukarnia (od 1928).  

Rodzaj: dziennik (prócz sobót)

„Lubliner Tugblat” był pierwszą i jednocześnie najdłużej ukazującą się gazetą w języku jidysz wydawaną w Lublinie. Dziennik drukowany był w latach 1918-1939 i posiadał silną pozycję na lokalnym rynku prasowym.

Powstanie i historia gazetyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

„Lubliner Tugblat” założyli w 1918 roku Izrael Kacenelenbogen, Mojsze Gradel (działacze Żydowskiej Partii Ludowej), Izrael Barzach (powiązany ze środowiskiem syjonistycznym) i Mojsze Chaim Wizenfeld (ze środowiska ortodoksów)4. Czasopismo ukazywało się niemal nieprzerwanie przez cały okres 20-lecia międzywojennego – codziennie oprócz sobót aż do 8 września 1939 roku. Redaktorami „Lubliner Tugblat” w różnych latach byli: Szlomo Baruch Nissenbaum (do 1922 roku), Boruch Cukerman, Lejb Perel i Jakub Hersz Nisenbaum (po roku 1922 dziennikarz, następnie współwłaściciel gazety). W skład dziennikarzy i publicystów gazety wchodzili między innymi Szaul Icchok Stupnicki (kierownik literacki, następnie współpracownik), Henoch Isz (do 1919 roku), Jakub Waksman, Lewi Niemcewicz i Jakub Hersz Nisenbaum. Redakcja mieściła się przy ulicy Bernardyńskiej 20 (w latach 1918–1928), a następnie (do 1939 roku) Królewskiej 13. Za druk odpowiedzialna była oficyna N. Herszenhornowej i Sz. Strazbergera (ulica Bernardyńska 20), z czasem pismo utworzyło własną drukarnię i zecernię.

Czasopismo przeszło kilka burzliwych epizodów. W 1922 roku w redakcji doszło do rozłamu, część z pracowników gazety, na czele ze Stupnickim, przeszła do nowego dziennika „Lubliner Najes”. W tym samym roku redakcję opuści Szloma Baruch Nissenbaum, który na kilka lat wyjechał do Palestyny. Po odejściu Nissenbauma właścicielami gazety oraz zecerni stali się jej pracownicy - Lejb Perel (redaktor odpowiedzialny i wydawca prawdopodobnie w latach 1922-1926), Herc Kohen (redaktor odpowiedzialny, redaktor naczelny i wydawca od 1926 roku), Jakow (Jankiel) Kac, Chaim Gawril Herszenhorn, Benjamin Westler i Fiszel Grynwald. W dość skomplikowany sposób układała się współpraca gazety ze Stupnickim. Po zlikwidowaniu „Lubliner Najes” w 1922 roku powrócił on na krótko do redakcji gazety, po czym w 1926 roku wyjechał do Rygi, by w 1927 znów zostać współpracownikiem „Tugblatu”5. Z czasem wykrystalizował jasny podział kompetencji między właścicielami gazety. Sprawami administracyjnymi zajęli się Hersz Kohen i Jakow Kac, korektą – Lejb Perel, a w zecerni pracowali Fiszel Grynwald, Benjamin Westler i Chaim Herszenhorn. Ponadto: Jakub Hirsz Nisenbaum, który od 1927 roku stał się głównym publicystą, a od 1930 współwłaścicielem gazety. Na przełomie lat 20. i 30. „Lubliner Tugblat” przeszedł kilka kolejnych zmian. W roku 1928 przeniesiono siedzibę redakcji do budynku przy ulicy Królewskiej 13. W nowej siedzibie zorganizowano własną zecernię i drukarnię oraz powiększono personel techniczny, w skład którego weszli Abraham Blum, Icchok Rajchensztajn, Jeszaja Kurc, I. Cygielman, Ch. Kenigsberg, Welwel Getrejtman, Henoch Nomberg, Mosze Roszgold oraz I. Bojm. Pracownicy zecerni „Lubliner Tugblat” byli założycielami i aktywnymi działaczami Związku Zawodowego Drukarzy, a część z nich miała dodatkowo ambicje redaktorskie. Rajchensztajn i Cygielman zostali komentatorami sportowymi, a inni zajmowali się redakcją tekstów nadsyłanych do gazety przez różne organizacje polityczne. Mojsze Roszgold wspominał, że przez jakiś czas na łamach pisma prowadził nawet anonimową polemikę na temat żydowskich szkół powszechnych z redaktorem gazety – Jakubem Hirszem Nisenbaumem6. Jedną z najbardziej widocznych zmian w owym okresie było także wprowadzenie nowej szaty graficznej gazety, która miała nadać jej bardziej nowoczesny charakter. Ostatnia duża zmiana w funkcjonowaniu dziennika nastąpiła pod koniec 1930 roku, kiedy powołano spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością Wydawnictwo Lubliner Tugblat.  Do 6-osobowego grona właścicieli gazety dołączył wówczas Jakub Hirsz Nisenbaum, który odkupił 1/7 część udziałów wydawnictwa. Zreorganizowano także system pracy w gazecie. Westlerowi, Kohenowi i Perelowi powierzono zajęcia administracyjno-księgowe; łamaczem i kierownikiem zecerni został Jakow Kac, natomiast na redaktora naczelnego wybrano Jakuba Hirsza Nisenbauma. Oprócz tego stworzono także nietypowe stanowisko nadzorcy redaktora naczelnego, który miał akceptować dostarczane przez Nisenbauma teksty i w razie wątpliwości interweniować u innych właścicieli gazety; funkcję tę powierzono Stupnickiemu, który w 1927 roku powrócił do redakcji, jednak formalnie nie piastował w niej kierowniczego stanowiska7.

Zawartość i funkcje gazetyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

„Lubliner Tugblat” w dni powszechnie posiadał cztery strony, w piątek przed szabasem – osiem. Szata graficzna była dość skromna, a samą gazetę wydawano na papierze bardzo słabej jakości. Na pierwszej stronie publikowano zazwyczaj wiadomości ze świata, krótkie ogłoszenia i nekrologi. Na dalszych kartach znajdowały się: popularna rubryka Wos hert zich in Lublin? (jid. Co słychać w Lublinie?), artykuły poświęcone sytuacji politycznej w kraju, relacje z posiedzeń Rady Miasta, gminy żydowskiej i innych instytucji. Na ostatniej stronie umieszczano zwykle repertuary kin i teatrów, reklamy, różnego rodzaju sensacje i pozostałe wiadomości z miasta i okolic. Na łamach „Lubliner Tugblat” ukazywały się także powieści i reportaże w odcinkach. Dziennik nie posiadał stałych korespondentów, ale lokalni żydowscy mieszkańcy miasta chętnie informowali redakcję o najważniejszych wydarzeniach. Mimo że nakład był stosunkowo niewielki, pismo zyskało rzeszę stałych czytelników, którzy czytali gazetę wspólnie8. Przez krótki okres (od stycznia do końca marca 1933 roku) gazeta posiadała w piątkowych numerach stałą, całostronicową rubrykę humorystyczną, zatytułowaną Ojf der linker zajt, frejlich winkel far humor un satire (jid. Z lewej strony, radosny kącik humoru i satyry). Rubrykę redagowała osoba podpisującą się jako Jankelen (Jankiel), publikowano w niej żarty, przeróbki znanych piosenek i zabawne powiedzonka, często dotyczące żydowskiej religii i tradycji.

Pismo było nie tylko organem informacyjno-publicystycznym, ale także pośrednikiem w kontaktach z zagranicznymi stowarzyszeniami (ziomkostwami) Żydów pochodzących z Lublina. Było więc punktem kontaktowo-adresowym dla osób pragnących skontaktować się z lubelskimi krewnymi. Gazeta uczestniczyła ponadto w rozprowadzaniu pomocy materialnej z zagranicy dla ubogich9.

„Lubliner Tugblat” w zasobach lubelskich bibliotekBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego w Lublinie:

    1918 nr 2

    na mikrofilmach:

    1919 r., R. 2 nr 2, 5, 71, 86, 95-96, 110a, 141.

    1921 r., R. 4 nr 20, 67.

    1926 r., R. 229-230.

    1927 r., R. 10 nr 16-24, 36-50, 67, 70-79, 122,124, 158, 183-185, 204-223, 226-233, 246-300.

    1928 r., R. 11 nr 1-305.

    1929 r., R. 12 nr 1-305.

    1930 r., R 13 nr 2-94, 96-149, 151-300.

    1931 r., R 14 nr 1-189, 191-209, 211-229, 231-304.

    1932 r., R 15 nr 1-63, 65-183, 185-290, 292-302.

    1933 r., R 16 nr 1-301.

    1934 r., R 17 nr 1-44, 46-66, 68-130, 132-164,166-191,193-205, 207-296, 298-302.

    1935 r., R 18 nr 1-36, 38-56, 58-147, 149-188, 191-257, 259-303.

    1936 r., R 19 nr 1-67, 69-302.

    1937 r., R 20 nr 1-35, 37-169, 171-206, 208-288, 290-302.

    1938 r., R. 21 nr 1-111, 113-289, 291-293, 295-301.

    1939 r., R. 1-207.

    Archiwum Państwowe w Lublinie:

    1934 nr 213.

    1937 nr 277.

    1939 nr 93.

„Lubliner Sztyme” (jid. Głos Lubelski)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Lata ukazywania się: 1928-1939

Druk: oficyna braci Feder, Zamkowa 2; Mendel Sznajdermesser, Rybna 2 (od 1929)

Adres redakcji: Kowalska 4, Kowalska 7, Szeroka 16, Szeroka 25

Rodzaj: tygodnik

„Lubliner Sztyme”, tygodnik w języku jidysz ukazujący się od 1928 do 1939 roku jako organ lubelskiego Bundu. Pismo miało wyraźnie lewicowy charakter, charakteryzowało się ostrą publicystyką i wspieraniem działalności lubelskich organizacji lewicowych.

Powstanie i historia gazetyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Pierwszy numer „Lubliner Sztyme” ukazał się 15 stycznia 1928 roku. Pismo było organem prasowym lokalnego Bundu. Wychodziło do czerwca lub sierpnia 1939 roku. Redaktorami odpowiedzialnymi gazety byli – Szyja Arbes (do marca 1929 roku), Alter Zaterman (do czerwca 1929 roku), Lejzor Zaterman (do marca 1930 roku), Chaim Nisenbaum (do czerwca 1934 roku), Abram Gutwajn (do 1938 roku) i wreszcie, do końca działalności tygodnika Aron Nisenbaum. Do marca 1929 roku Aron Nisenbaum był także pierwszym wydawcą gazety, po nim funkcję tę pełnili kolejno redaktorzy odpowiedzialni, aż do 1938 roku, kiedy wydawcą został Arbes10. Od 1933 roku gazeta posiadała własną zecernię przy ulicy Zamkowej 2. Drukowano ją w oficynie braci Feder przy ulicy Zamkowej 2, a od 1928 roku w drukarni Mendela Sznajdermessera przy ulicy Rybnej 2. Nakład wynosił ok. 600 egzemplarzy. Redakcja kilkukrotnie zmieniała adres: początkowo mieściła się w lokalu przy ulicy Kowalskiej 4, następnie Kowalskiej 7, Szerokiej 16 i wreszcie Szerokiej 25.

Zawartość czasopismaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Jako organ prasowy Bundu, pismo miało lewicowy charakter. Na jego łamach prowadzono ostre polemiki z przeciwnikami politycznymi, promowano i wzywano do popierania Bundu, a także krytykowano lokalną Gminę Wyznaniową za obecne w niej wpływy tradycjonalistów. Gazeta wspierała świeckie szkolnictwo i podejmowała tematy związane z międzynarodowym ruchem robotniczym. Na łamach „Lubliner Sztyme” nie ukazywały się popularne powieści w odcinkach, publikowano natomiast reportaże i szkice literackie. 

Początkowo gazeta składała się z 6 stron, od połowy 1930 roku z czterech. Na pierwszej i ostatniej znajdowały się reklamy, ogłoszenia i nekrologi, na drugiej zaś publikowano większe artykuły i felietony. Trzecia strona poświęcona była rubryce zatytułowanej Dos lebn in Lublin (jid. Życie w Lublinie).

Winieta „Lubliner Sztyme”, zbiory Biblioteki NarodowejWinieta „Lubliner Sztyme”, zbiory Biblioteki Narodowej.

Pomniejsze żydowskie tytuły prasowe w jidysz w LublinieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W okresie międzywojennym w Lublinie ukazywał się szereg czasopism żydowskich, które nie zdołały utrzymać się na runku lub wydawane były jako okolicznościowe periodyki. Wśród tych inicjatyw najdłużej ukazującym się była gazeta „Lubliner Unzer Express” (jid. Nasz Express Lubelski).

„Lubliner Najes” (jid. Nowiny Lubelskie)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W 1922 roku, na skutek rozłamu w redakcji „Lubliner Tugblat” zaczął wychodzić dziennik „Lubliner Najes” (jid. Nowiny Lubelskie) – organ prasowy folkistów, który przestał się ukazywać po zaledwie kilku miesiącach. Redaktorem tego czasopisma był Abraham Cymerman, natomiast wydawcą jeden z założycieli „Lubliner Tugblatu” – Izrael Kacenelenbogen11.

„Dos Lubliner Wort” (jid. Słowo Lubelskie)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Pierwszego czerwca 1930 roku na lubelskim rynku prasowym pojawił się pierwszy numer tygodnika „Dos Lubliner Wort” (jid. Słowo Lubelskie; zapisywane także jako „Das Lubliner Wort”). I to pismo nie było w stanie się utrzymać. Wychodziło do 14 listopada 1930 roku, upadło po ukazaniu się 9 numerów. Redaktorem gazety był Heszel Szpiro, działacz syjonistycznej organizacji Mizrachi oraz nauczyciel szkoły Tarbut. Redakcja mieściła się początkowo przy ulicy Szewskiej 3, następnie Staszica 22 (siedziba szkoły Tarbut), natomiast jako adres kontaktowy podawano w stopce redakcyjnej Rynek 7, miejsce zamieszkania niejakiego Mojżesza Kerszenblata. Gazetę drukowano w chełmskiej drukarni Wajnsztejnów i lubelskiej oficynie należącej do Sz. Fernanda przy ulicy Krakowskie Przedmieście 2212. „Dos Lubliner Wort” publikowało artykuły dotyczące działalności Organizacji Syjonistycznej i Syjonistów Rewizjonistów, funduszy osadniczych w rodzaju Keren Kajemet LeIsrael (Żydowski Fundusz Narodowy), a także informacje o bieżącej sytuacji politycznej w Palestynie.

„Lubliner Unzer Express” (jid. Nasz Express Lubelski)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Przez kilka miesięcy, od 6 października 1931 roku do 24 lutego 1932 roku ukazywał się dziennik „Lubliner Unzer Express” (jid. Nasz Express Lubelski). Pierwszym redaktorem i wydawcą był Izrael Funt, natomiast od 19 stycznia 1932 roku L. A. Sztejn; kierownikiem administracji gazety był jej założyciel Emanuel Binder13. Gazeta posiadała własną zecernię, korzystała z usług drukarni Jojny Goldblata przy Rynku 19 i Mendla Sznajdermessera przy ulicy Rybnej 2. Siedziba redakcji mieściła się przy ulicy Lubartowskiej 10. Pismo było lokalną filią warszawskiej „Unzer Express”, miało charakter w dużej mierze gazety sensacyjnej; publikowano w niej popularne powieści w odcinkach, doniesienia i reportaże o tematyce kryminalnej. Zdarzało się jednak, że umieszczano także artykuły poważniejsze, chociaż większość z nich była przedrukami z macierzystego „Unzer Express”. Wydania piątkowe były poszerzane o humorystyczny dodatek Der szed (jid. Diabeł, demon) pod redakcją M. Nodelmana. Na stronie pierwszej i ostatniej zamieszczano zazwyczaj autorskie noty, krótkie artykuły i ogłoszenia lokalne. Pismo nie zdołało utrzymać się na rynku i po kilku miesiącach działalności przestało istnieć.

„Lubliner Frimorgen”, „Der Tug”, „Biuletyn” Jesziwy Chachmej LublinBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Inicjatywą wydawniczą, która zakończyła się po wydaniu zaledwie 14 numerów było czasopismo „Lubliner Frimorgen” (jid. Lubelski Poranek), pierwszy numer tej gazety ukazał się 4 października 1932 roku.

W styczniu 1934 roku ukazało się ponadto 16 numerów dziennika „Der Tug” (jid. Dzień) związanego ze środowiskiem syjonistów-rewizjonistów i sympatyków Mizrachi14

Swoje pismo o nazwie „Biuletyn” posiadało także Centralne Biuro Hagigat HaTora przy Jeszywasz Chachmej Lublin. Pismo to, będące organem informacyjnym dla prasy ukazało się w 1938 roku z okazji drugiego sijum daf jomi, czyli ukończenia drugiego cyklu studiowania Talmudu metodą daf jomi (dosł. jedna kartka dziennie)15.

Winieta "Biuletynu" Jesziwy Mędrców Lublina z 29 maja 1936 roku, dzięki uprzejmości Yeshiva University LibraryWinieta "Biuletynu" Jesziwy Mędrców Lublina z 29 maja 1936 roku, dzięki uprzejmości Yeshiva University Library

Wykaz pozostałych czasopism żydowskich ukazujących się w LublinieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

„Di Frajleche Hagode. A Humoristisz Pejsech-Blat” (jid. Wesoła Hagada. Humorystyczne Wydanie z okazji Pesach), jednodniówka, 18 kwietnia 1924, redakcja - Szmul Symcha Gutfinger, druk. Josek Lichtenpach, Siedlce, jid.

„Cum Najem Szuljor” (jid. Z okazji nowego roku szkolnego), jednodniówka, 10 czerwca 1926, redaktor i wydawca M. Hochman, druk Grafia, publikacja uczniowska, jid..

„Lubliner Arbeter Weker” (jid. Lubelska Pobudka Robotnicza), jednodniówka, maj 1927, jid.

„Lubliner Moment” (jid. Chwila Lubelska), 10 września 1929, jednodniówka poświęcona wyborom w lubelskim kahale, redaktor i wydawca M. Lichtig, skład: zecernia Lubliner Tugblat, druk Jakow Kac, Nowa 13.

„Naje Cajtszrift” (jid. Nowe Czasopismo), 1934, brak danych.

„Di Cukunft” (jid. Przyszłość), kwiecień 1939, redaktor i wydawca I. Fiszader, adres redakcji Królewska 15, druk Praca Królewska 3, jid.

„Brit Jeszurum” (hebr. Przymierze Izraela), jednodniówka, 1933, redakcja: Mojżesz Wajnryb, Abram Blass, Heszel Szpiro, druk. Rekord, jid. ?

„Bafrajung” (jid. Wyzwolenie), jid. bd.

„Arbeter Sztyme” (jid. Głos Robotniczy), jednodniówka, jid. bd.

„Unzer Wort” (jid. Nasze Słowo), bd.

„Di Naje Cajt” (jid. Nowy Czas), redaktor Wajselfisz, jid., bd.

„Jednodniówka Bundu”, jednodniówka, 16 marca 1936, pol.

„Uśmiech Fortuny”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Specyficznym czasopismem ukazującym się w Lublinie był polskojęzyczny „Uśmiech Fortuny”,  kwartalnik reklamowy wydawany od 1927 roku (prawdopodobnie do 1934 roku) przez Michała (Majlecha) Morajne, właściciela kolektury o tej samej nazwie. Jedynym celem gazety było prowadzenie kampanii reklamowej kolektury i propagowanie loterii, często w bardzo pomysłowy i nietuzinkowy sposób — w czasopiśmie ukazywały się opowiadania, wiersze, (prawdopodobnie nieprawdziwe) listy czytelników, historie osób, które wygrały na loterii, kącik humoru itp. Na tle innych lubelskich gazet „Uśmiech Fortuny” wyróżniał się bogatą szatą graficzną i kolorystyką, drukowany był w Warszawie najpierw przez Drukarnię Polską przy Szpitalnej 12, a potem w drukarnii koncernu Prasa Polska przy Marszałkowskiej.

Kwartalnik pokazywał obraz uśmiechniętego państwa, którego jedynym organem centralnym jest Generalna Dyrekcja Państwowej Loterii Klasowej, a którego naród – pochłonięty bez reszty błahostkami i konsumpcją – boryka się z doraźnymi problemami, na które niezawodnym rozwiązaniem jest loteria – z biednych czyniąca bogatych, a bogatym pomagająca jeszcze lepiej zbilansować domowy budżet.

P. Nazaruk, Uśmiech Fortuny, blog Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

Winiety zachowanych numerów „Uśmiechu Fortuny”, zbiory Biblioteki NarodowejWiniety zachowanych numerów „Uśmiechu Fortuny”, zbiory Biblioteki Narodowej

Żydowskie czasopisma uczniowskieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W dwudziestoleciu międzywojennym w Lublinie ukazało się kilka uczniowskich tytułów prasowych, redagowanych przez żydowską młodzież szkolną. Były to najczęściej jednodniówki, większość z nich ukazywała się w języku polskim. Specyficznym medium, stanowiącym połączenie gazetki z radiowęzłem było pisemko „Nasze Radio” (jid. „Undzer Radio”), tworzone przez dzieci żydowskie uczestniczące w półkoloniach letnich TOZ.

„Życie Uczniowskie”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Na przełomie 1921 i 1922 roku wydawano „Życie Uczniowskie”. Pismo to zlikwidowano zaledwie po kilku numerach (prawdopodobnie trzech). Redaktorem gazety był dr O. Neubauer, wydawcą H. Gajzler, zaś drukiem zajmowała się Drukarnia Udziałowa mieszcząca się przy placu Litewskim 1. Siedziba redakcji znajdowała się przy ulicy Foksal 22/17 (obecnie 1 Maja). „Życie Uczniowskie” publikowało artykuły popularnonaukowe, felietony, przekłady obcojęzycznych utworów, a także nadesłane przez czytelników wiersze.

W „Życiu Uczniowskim” prawdopodobnie pracowała znana lubelska działaczka oświatowa – nastoletnia wówczas Bela Mandelsberg (później Mandelsberg-Szyldkraut; w czasopiśmie podpisana jako Mandelsberżanka). W skład redakcji pisma wchodzili ponadto: Goldberżanka, A. Gallis, D. Hochgemajn, B. Matecki, M. Mendlewicz, P. Mendlewicz, A. Rotbaum, A. Szeftel i S. Tugental. Do administracji natomiast weszli: Bakman, Bajer, Blechmanówna, Gajzler (wydawca), Klajnberżanka, Mandelbaumówna, Margulies, Majzels, Rotrubin, Syrkin, Trachtenberżanka i Wajngartenówna.

„Jednodniówka Szomrowa”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Trzeciego października 1921 roku ukazała się pisana ręcznie polsko-hebrajska „Jednodniówka Szomrowa”, wydana przez lubelski oddział Haszomer Hacair (słowo „szomrzy” oznacza osoby należące do Haszomer Hacair). Redaktorką „Jednodniówki” była Bela Barsachowa, za sprawy administracyjne odpowiedzialny był Natek Zylbergeld, a redakcja mieściła się w siedzibie Haszomer Hacair przy ulicy Szewskiej 1. Treść tej gazetki stanowiły głównie artykuły dotyczące żydowskiego ruchu skautowskiego16.

„Gazeta Uczniowska”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Trzydziestego stycznia 1925 roku ukazała się kolejna publikacja polskojęzyczna - „Gazeta Uczniowska”, którą opracowali uczniowie Gimnazjum Humanistycznego Towarzystwa Zakładania Szkół Żydowskich w Lublinie przy Niecałej 3. Gazetka ta upadła po ukazaniu się prawdopodobnie dwóch numerów, jej redaktorem był nauczyciel historii Józef Izrael Twyesschorr, a za druk odpowiedzialne były drukarnie Udziałowa (numer 1.) i zakład Andrzeja Rozdoby przy Początkowskiej 1 (numer 2.)17.

„Heatid”Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Pod koniec lat 20. XX wieku w Lublinie wydawano polsko-hebrajsko-jidyszowy miesięcznik „Heatid” (hebr. Przyszłość). Zachował się jedynie 2. numer tej gazety pochodzący z grudnia 1928 roku, wydawcą i redaktorem był Leon Frank, siedziba redakcji mieściła się w przy Placu Łokietka 2, natomiast za druk odpowiedzialna była znana drukarnia Polonia przy Nowej 1318.

„Nasze Radio” (jid. Undzer Radio)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

„Nasze Radio” - tytuł gazetki tworzonej przez dzieci uczestniczące w półkoloniach letnich TOZ (Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej w Polsce). Pisemko stanowiło specyficzne połączenie gazety i radiowęzła. Przynajmniej jeden numer gazetki (z 4 sierpnia 1935 roku) został oficjalnie zarejestrowany i odbity w 1500 egzemplarzach.

Tło powstania gazetki

Półkolonie letnie TOZ organizowane były rokrocznie od połowy lat 20. XX. wieku przez TOZ przy udziale organizacji powiązanych z Bundem - Żydowskiej Szkoły Ludowej im. Pereca, młodzieżówek bundowskich Skif i Cukunft oraz klubu sportowego Morgensztern. Półkolonie, w których co roku uczestniczyło od kilkuset do 1500 ubogich dzieci żydowskich odbywały się na rozległym placu TOZ przy ulicy Siennej (dawniej plac nazywany był od nazwiska właściciela placem Arenbrodta, obecnie na jego części znajduje się centrum handlowe Tarasy Zamkowe/ Vivo! oraz Aleja Tysiąclecia). Celem półkolonii było zapewnienie dzieciom opieki, wyżywienia oraz zajęć rozrywkowo-edukacyjnych. Pisemko o takiej samej nazwie tworzone było również przez dzieci przebywające w Sanatorium im. Włodzimierza Medema w Miedzeszynie pod Warszawą, ośrodku prowadzonym przez powiązaną z Bundem Centralną Żydowską Organizację Szkolną (CISzO); stanowiło ono być może inspirację dla lubelskich „półkolonistów”19.

Gazetka i jej zawartość

Informacji o gazetce „Nasze Radio” dostarcza anonimowy reportaż z półkolonii letnich TOZ, opublikowany na łamach tygodnika „Lubliner Sztyme” w lipcu 1935 roku (w numerach 28, 29 i 30 z 12, 19 i 26 lipca). W reportażu tym znalazł się nie tylko opis samego pisemka, ale uwzględnione w nim zostały także cytaty z nadawanych przez dzieci „audycji”.

Według relacji prasowych pisemko „Nasze Radio” tworzone było w całości przez dzieci uczestniczące w półkoloniach. Ukazywać się miało codziennie latem roku 1935, jednak nieznane są dane dotyczące nakładu oraz sposobu jego publikowania; przypuszczać można, że pisane było ręcznie i powstawało w bardzo niewielu bądź jednym egzemplarzu. Codziennie przed południem gazetka odczytywana była przez starsze dzieci do mikrofonów z szopy znajdującej się na placu i nadawana na błonia za pomocą głośników, co dawało złudzenie radia.

„Nasze Radio” posiadało szereg rubryk, wśród nich były: Nowiny ze świata, Kronika półkolonii, Odpowiedzi redakcji, Życzenia i pomysły, czy Rzeczy zagubione. Podczas audycji odczytywano także komunikaty z szeregu komisji powołanych przez dzieci – np.: bibliotecznej czy gazetek ściennych. Po zakończeniu nadawania pisemka następował wspólny obiad.

Jednodniówka „Nasze radio”

Prawdopodobnie jedyny profesjonalnie wydrukowany numer gazetki odbito 4 sierpnia 1935 w nakładzie 1500 egzemplarzy w drukarni Mendla Sznajdermessera przy Rybnej. Numer ukazał się zatem już po publikacji reportażu dotyczącym półkolonii TOZ i gazetki. Numer ten posiadał podtytuł „Undzer halb-kolonie radio. Ajnmolike ojsgabe cum 10-jeriken jojwel fun der halb-kolonie” (jid. Nasze Półkolonijne Radio. Jednodniówka z Okazji Dziesięciolecia Półkolonii). Czasopismo miało kosztować 5 groszy, składać się z 4 stron, a jako redaktor i wydawca figurował w nim J. Goldfarb20. W przeciwieństwie do jubileuszowej jednodniówki z 4 sierpnia, która została oficjalnie zarejestrowana i prawdopodobnie była kolportowana, inne wydawania „Naszego Radio” najpewniej nie były drukowane i powstawały wyłącznie na użytek dzieci uczestniczących w półkoloniach. Należy zatem odróżnić „oficjalną” jednodniówkę od codziennej gazetki półkolonijnej.

Żydowskie czasopisma w Lublinie podczas II Wojny ŚwiatowejBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

II Wojna Światowa i okupacja niemiecka przerwały istnienie żydowskich wydawnictw prasowych w Lublinie. Próby podejmowania takich inicjatyw w większości przypadków uniemożliwiały niemieckie represje oraz zniszczenia wywołane okupacją.

Do 8 września ukazywał się „Lubliner Tugblat”. Według Bernarda Goldsteina krajowe kierownictwo Bundu we wrześniu 1939 roku (po ewakuacji z Warszawy) miało wydać w Lublinie pojedynczy numer „Lubliner Sztyme”21. Jak dotąd nie udało się odnaleźć żadnego egzemplarza tej wojennej gazety, jednak Goldstein zanotował w swoich wspomnieniach:

[Po przybyciu do Lublina po ewakuacji z Warszawy we wrześniu 1939 – przyp.] Wiktor Alter zajął się przygotowaniami do ponownego wydawania naszej gazety «Lubliner Sztyme» (tygodnik Bundu wychodzący przed wojną). Bez względu na ogromne trudności techniczne, jak brak papieru, zecerów, drukarzy itd. dość szybko wyszedł numer tej gazety. Na pierwszej stronie opublikowano wezwanie «Walka nadal trwa!». [...] Towarzysze Majus, Ruben i Jankiel pomogli przy całej technicznej pracy przy powstaniu tego numeru. Dwóch towarzyszy z naszej grupy rozjechało się po okolicznych miasteczkach żeby rozprowadzać tę gazetę.

Goldstein B., Finf jor in warszewer geto, Nju Jork, 1947, s. 79, przeł. P. Nazaruk.

Wkrótce potem, w związku ze zbliżaniem się do miasta wojsk niemieckich, kierownictwo Bundu ewakuowało się z Lublina. Według relacji Mojsze Roszgolda w pierwszych dniach okupacji komendant niemiecki zezwolił na wydawanie w mieście małej żydowskiej gazety. Choć w drukarni Polonia Jakowa Kaca złożono już nawet dwie kolumny tego pisma, w ostatniej chwili komendant wycofał się z podjętej decyzji. W 1941 roku w okupowanym Lublinie ukazały się co najmniej 3 numery czasopisma konspiracyjnego „Licht” (jid. Światło) wydawanego przez organizację Gordonia22.

Żydowska prasa w Lublinie po II wojnie światowejBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Dwujęzyczny polsko-jidyszowy „Biuletyn Żydowskiej Agencji Prasowej” był pierwszym czasopismem żydowskim ukazującym się w wyzwolonym Lublinie. Czasopismo wydawano w Lublinie od 13 listopada 1944 roku do prawdopodobnie 29 grudnia tego roku, następnie redakcja gazety została przeniesiona do Łodzi, a potem Warszawy.

Symboliczną kontynuację lubelskiej prasy żydowskiej stanowi dziś rocznik Ziomkostwa Żydów Lubelskich w Izraelu „Kol Lublin – Lubliner Sztyme” (hebr., jid. Głos Lubelski). Pierwszy numer tego pisma ukazał się w 1962 roku w Tel-Awiwie-Jafie. Początkowo pismo ukazywało się głównie w jidysz, natomiast z czasem zaczął dominować w nim język hebrajski. Mimo to, do dziś sporadycznie ukazują się w nim artykuły w językach jidysz, angielskim czy polskim. Pierwszym redaktorem gazety był urodzony w Lublinie Dawid Sztokfisz; dziś jest nią Neta Żytomirska-Avidar, której rodzina pochodziła z Lublina.

Piotr Nazaruk

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

  1. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 47-48; por. Majzels A. C., Myśl Żydowska, tłum. Adamczyk-Garbowska M., [w:] Adamczyk-Garbowska M., Kopciowski A., Trzciński A. (red.), Tam był kiedyś mój dom. Księgi pamięci gmin żydowskich, Lublin 2009, s. 171.
  2. Wróć do odniesienia Zieliński K., Żydzi Lubelszczyzny 1914-1918, Lublin 1999, s. 286-287.
  3. Wróć do odniesienia Rechtszaft L., Nasze Zadania, „Myśl Żydowska", R. I, nr 1, 1916, s. 1-3.
  4. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin, 2015, s. 214-216.
  5. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 236-240.
  6. Wróć do odniesienia Roszgold M., „Lubliner Tugblat”, [w:] Kopciowski A. (red.), Księga Pamięci Żydowskiego Lublina, Lublin 2011 s. 232-237; por. Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 248-253.
  7. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 257.
  8. Wróć do odniesienia Fuks M., Prasa żydowska w Lublinie i na Lubelszczyźnie (1918-39), [w:] Jarowiecki J. (red.), Prasa lubelska: tradycje i współczesność, Lublin 1986, s. 100-101.
  9. Wróć do odniesienia Roszgold M., „Lubliner Tugblat”, [w:] Kopciowski A. (red.) Księga Pamięci Żydowskiego Lublina, Lublin 2011 s. 232-237. .
  10. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 66-67. .
  11. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 539; por. Strajk pracowników dziennika żydowskiego „Lubliner Najes”, „Głos Lubelski”, R. 9, nr 208, 1922, s. 2. .
  12. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 82-83.
  13. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 299, s. 63.
  14. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 93-94; por. „Urzędowy Wykaz Czasopism”, R. V, 1933, s. 1.
  15. Wróć do odniesienia por. Katalog Yeshiva University Library, Central Relief Committee Collection, box 227, folder 3.
  16. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 30-31.
  17. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 95.
  18. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 91. .
  19. Wróć do odniesienia por. Bojm fun der kinder zelbstfarwaltung in der Medem-sanatorie, w: Biber I., Winter in wald (winter in der Medem-sanatorie), Warsze, 1937, s. 8.
  20. Wróć do odniesienia UWDW, nr 30, 3 sierpnia 1935, s. 599, poz. 7094, za: Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015, s. 104.
  21. Wróć do odniesienia Goldstein B., Finf jor in warszewer geto, Nju Jork, 1947, s. 79.
  22. Wróć do odniesienia Kopciowski A., Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik „Lubliner Tugblat”, Lublin 2015; s. 187, por. tamże, s. 538.

Zdjęcia