W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Słowo na "k"

Publikacja jest zbiorem historii usłyszanych od osób z niskorosłością. Opowiedzieli nam o swoim stosunku do słowa "karzeł", o życiu osób z niskorosłością i o tym, że ono wcale nie musi być smutne. Zdjęcia uczestników wykonał Paweł Bajew.

Słowo na "k"

Fragment książki:Bezpośredni odnośnik do tego akapitu

To niby tylko słowo. Ktoś je takie wymyślił, ktoś wprowadził do słownika. Niczyja wina, zwykła informacja, aby pojąć, na swój sposób zrozumieć. Ale to nie do końca tak.
Słowa mają moc, ranienia również. A wypowiedziane na głos uprzedmiotawiają i stygmatyzują.

Tak jest właśnie w przypadku słowa na „k”. Ono sprowadza człowieka do rangi dziwnej istoty, która nie jest człowiekiem, bo od słowa „człowiek” jest niejako odklejana, wyodrębniana, w dosłownym rozumieniu inna. A to przecież nieprawda. Dlatego warto mówić. Aby nie zapominać. Aby wiedzieć. Aby nie ranić kogoś nieświadomie. Bo żeby móc zrozumieć, trzeba się najpierw dowiedzieć. Trzeba wiedzieć, żeby nie ranić. I już.

Iga Zakrzewska - Morawek

Słowa kluczowe