W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Scriptores nr 44. Pamiętnik znaleziony w teczkach

„Pamiętnik” stanowi bezcenne, bardzo osobiste świadectwo czasu, w którym powstawał. Oddaje emocje towarzyszące tamtym wydarzeniom, stawia ważne pytania w obliczu trudnych wyborów. Dzięki „Pamiętnikowi” widzimy konkretną osobę w samym środku dziejącej się wtedy wielkiej historii.

Scriptores nr 44. Pamiętnik znaleziony w teczkach

Opis:Bezpośredni odnośnik do tego akapitu

Minęły trzydzieści trzy lata od wprowadzenia stanu wojennego. Na tę rocznicę Ośrodek „Brama Grodzka ‒ Teatr NN” przygotował w ramach serii „Drogi do wolności” specjalną publikację – „Pamiętnik znaleziony w teczkach”, pisany w tamtych dniach przez Krzysztofa Hariasza. Jego autor był wśród tych, którzy od pierwszych godzin ogłoszenia stanu wojennego włączyli się w obronę „Solidarności”. „Pamiętnik” stanowi bezcenne, bardzo osobiste świadectwo czasu, w którym powstawał. Oddaje emocje towarzyszące tamtym wydarzeniom, stawia ważne pytania w obliczu trudnych wyborów. Dzięki „Pamiętnikowi” widzimy konkretną osobę w samym środku dziejącej się wtedy wielkiej historii.

Dla Ośrodka „Pamiętnik” ma też swoją szczególną wagę w kontekście programu „Siła wolnego słowa”. Jest to dokument opowiadający o tym, jak kilka godzin po wprowadzeniu stanu wojennego, po rozbiciu bazy poligraficzno-wydawniczej „Solidarności”, zaczyna powstawać podziemna drukarnia i pojawiają się pierwsze gazetki niosące ludziom nadzieję.


Dodajmy jeszcze, że Krzysztof Hariasz związany był z lubelskim teatrem Provisorium, jednym z ważnych studenckich teatrów alternatywnych. To w tym środowisku oddychało się w dusznych czasach PRL-u atmosferą wolności i demonstrowało się niezgodę na tamtą rzeczywistość. Czytając „Pamiętnik”, trzeba o tym pamiętać.

Ze wstępu Tomasza Pietrasiewicza do naszej nowej książki

Słowa kluczowe