W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Marcin Bielesz "Unia Lubelska 1569. Przewodnik"

Publikacja „Unia Lubelska 1569. Przewodnik” autorstwa Marcina Bielesza to kolejna książka z serii „Przewodniki Teatru NN”. Autor w syntetyczny sposób opisuje historię Unii Lubelskiej, przybliża ważne dla tego wydarzenia postaci oraz omawia miejsca-symbole, które z Unią Lubelską w Lublinie są związane.

Marcin Bielesz "Unia Lubelska 1569. Przewodnik"

Opis:

Przewodnik składa się z trzech głównych części: Historia Unii Lubelskiej, Lublin Unii, Krótki Złoty Wiek – szybki upadek oraz materiałów uzupełniających: Słownik Unii Lubelskiej, Kalendarium Unii Lubelskiej, Noty biograficzne, Miejsca – symbole, „Unia Lubelska” Jana Matejki. Marcin Bielesz w syntetyczny sposób opisuje historię Unii Lubelskiej, przybliża ważne dla tego wydarzenia postaci oraz omawia miejsca-symbole, które z Unią Lubelską w Lublinie są związane. Istotną częścią „Przewodnika" jest tekst Jacka Jeremicza będący komentarzem do stworzonej w ramach projektu „Lublin w okresie Unii Lubelskiej” mapy Lublina z 1569 roku. W publikacji oprócz mapy umieszczono także fragmenty rysunku Fryderyka Rudzińskiego przedstawiającego widok Lublina z czasów Unii Lubelskiej.

450 lat po zawarciu unii polsko-litewskiej warto zadać sobie pytanie, jakim miastem był wtedy Lublin – miejsce, w którym doszło do tego ważnego wydarzenia. Jak wyglądał, jaka panowała w nim atmosfera, jacy ludzie w nim żyli. Niewątpliwie Lublin był wtedy u szczytu swojej wielkości – ze wspaniałym kościołem pw. św. Michała Archanioła (patrona miasta), ratuszem świadczącym o sile mieszczan i zamkiem będącym rezydencją królów. O cywilizacyjnym poziomie miasta świadczyły jego wodociągi, ale też działająca tu drukarnia żydowska. Atmosferę miasta tworzyli przybywający tu z Zachodu i Wschodu kupcy, na ulicach widać było wieloetniczną i wieloreligijną mozaikę mieszkańców Rzeczypospolitej. Było to prawdziwie jagiellońskie miasto.

Niestety, już w roku 1575 to piękne gotyckie miasto przestało istnieć ginąc w wielkim pożarze. W ciągu kilku lat w jego miejscu, jak Feniks z popiołów, narodził się Lublin renesansowy. Przez kataklizm, który zniszczył gotyckie miasto, skazani jesteśmy jedynie na domysły, jak ono mogło wyglądać przed pożarem. Jednym z celów, jakie sobie postawiliśmy pracując nad „Przewodnikiem”, było pokazanie właśnie tamtego, już nieistniejącego miasta. Stąd piękny jego rysunek Fryderyka Rudzińskiego, będący próbą rekonstrukcji wyglądu miasta oraz mapa Lublina z tamtego okresu, przygotowana dzięki współpracy z badaczami historii i przestrzeni miasta. Dzięki temu o wiele łatwiej jest wyobrazić sobie tamten Lublin.

Ze Wstępu Tomasza Pietrasiewicza

 

Publikacja jest częścią realizowanego przez Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” projektu „Lublin w okresie Unii Lubelskiej”.

 

Marcin Bielesz o sobie:

Mieszkaniec Lublina od urodzenia, od zawsze w Śródmieściu, rocznik 1980, najpierw szkoła podstawowa nr 24, potem III LO im Unii Lubelskiej, historia na UMCS oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna również na UMCS. Przez prawie 8 lat pracowałem w „Gazecie Wyborczej. Lublin”. Najpierw krótko na przełomie 2004/2005 roku, a potem nieprzerwanie od jesieni 2006 do marca 2014 roku, gdy w zostałem rzecznikiem prasowym wojewody lubelskiego.

Choć w „Gazecie” zajmowałem się głównie dziennikarstwem newsowym, to z czasem coraz chętniej pisałem teksty o historii, także w ogólnopolskim dodatku historycznym „Ale Historia”. Historia do dziś jest moją „niezrealizowaną” pasją, bo kiedyś chciałem zostać na uczelni i doktoryzować się, co spaliło na panewce na samej próbie startu na studia doktoranckie. Ale może stało się lepiej, skoro mogłem pisać o historii Lublina i nie tylko w „Gazecie Wyborczej”, ale też współpracować z Ośrodkiem „Brama Grodzka – Teatr NN” i w końcu popełnić „Przewodnik”. Obecnie odpowiadając za social media Miasta Lublin mogę znaleźć też co czwartek miejsce na post o nieznanych i mniej znanych miejscach i wydarzeniach z historii Lublina.

Staram się śledzić wszystko co ma związek z Lublinem: wyniki sportowe, nowe i stare lokale, miejsca, od Łazuki, Szczepanika poprzez Budkę Suflera i Bajm po Skubasa i Zalewskiego.

A przede wszystkim jestem mężem i ojcem dwójki niesamowitych bliźniąt.