W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Lucjan Szenwald "Wiersze wybrane"

Lucjan Szenwald urodził się w Warszawie 13 marca 1909 roku. Debiutował wierszem Widok Pytagory na łamach szkolnego czasopisma „Pochodnia”, którego był współredaktorem jako członek grupy literackiej My, założonej razem z Romanem Kołonieckim. Tam publikował przekłady z języka angielskiego. W międzyczasie uczył się greki i rozwijał grę na pianinie. W 1925 miał miejsce jego właściwy debiut, ogłosił w „Skamandrze” wiersz Przybierający księżyc; z pismem był związany do 1926 roku. W 1926 roku rozpoczął naukę na Uniwersytecie Warszawski, gdzie studiował filologię klasyczną, której nie ukończył. W tym samym czasie związał się z grupą poetycką Kwadryga (1928 -1930). Należał wówczas do Koła Polonistów i do Organizacji Młodzieży Socjalistycznej (OMS) „Życie”.

- fragment Noty biograficznej

Lucjan Szenwald "Wiersze wybrane"

Szenwald już jako twórca-rewolucjonista, bądź twórca-budowniczy, oddany proletariackiej rewolucji i socjalistycznej wizji sztuki, mówiąc publicznie o powinnościach piszącego wszczynał własną wojnę o poezję. Kategorycznie nawoływał do: „walki o proletariacką treść i o godną tej treści formę” – najlepiej, by „młode wino” przelewać w „stare dzbany”. Przy okazji krytykował czcze dyskusje literackie, słowne pojedynki o formę między Skamandrytami i twórcami, którzy identyfikowali się z założeniami estetycznymi awangardy. Wraz z radykalizacją poglądów zmieniał spojrzenie na funkcję i rolę poezji; miała stanowić świat, a nie jedynie być symbolicznym ekwiwalentem wizji tego świata. Żądał, by szła z nim ramię w ramię jako narzędzie w procesie budowania nowego człowieka i porządku rzeczy. Bywał niekonsekwentny wobec własnych dyrektyw.

Magdalena Chabiera (ze Wstępu)

Słowa kluczowe