W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Karpiński Światopełk "Wiersze wybrane"

Wiersze Karpińskiego utrzymane w poetce normatywnej, stroniące od modnych w dwudziestoleciu – awangardowych rozwiązań, nie zdobyły uznania w naukowych kręgach i ostatecznie nie zapisały się świadomości czytelników na dłużej. Liryka Karpińskiego oparta jest przede wszystkim na kontraście pomiędzy sielską wizją wsi a przerażającym miastem.

Karpiński Światopełk "Wiersze wybrane"

Opis:Bezpośredni odnośnik do tego akapitu

"Światopełk Karpiński urodził się 27 marca 1909 roku w Łasku, w rodzinie, która pielęgnowała pamięć o swoich literackich i kulturalnych tradycjach, o poecie Franciszku Karpińskim, o Marii Szymanowskiej, o Franciszku Malewskim. Dzieciństwo i młodość spędził Światopełk w Łodzi, tam uczęszczał do gimnazjum, i tam, w roku 1929, otrzymał świadectwo maturalne. O mieście tym tak pisał:

[…] Moje gwiazdy pierwsze
Żałobił dym kominów, zakwefiając wiersze
O czarnej i złej Łodzi, która z hukiem pali
Swe ceglaste godziny na fabrycznej hali.

Wakacje spędzał w Zieleńcicach pod Łaskiem, w majątku należącym do rodziny. Jak wspomina Jarosław Iwaszkiewicz: „włóczył się z fuzją po tych samotnych piaszczystych polach, pośród tych zadziwiających jałowców, jakich pełna jest tamtejsza okolica. I chociaż widziałem potem Karpińskiego wiele razy i w sytuacjach zupełnie różnych – zawsze tkwi mi pod powieką ten jego wiejski obraz”.

Po ukończeniu gimnazjum Karpiński wyjechał na studia do stolicy i tu już pozostał na stałe, do września 1939 roku. Przyjął „literacki” sposób życia – utrzymywał się z pisania, a jego status towarzyski spełniał się wśród kawiarni, kabaretów, licznych redakcji. Był jednym z tych, którzy w sposób modelowy tworzyli wzorzec ówczesnego modnego literata.

Już te pierwsze informacje mają znaczenie dla zrozumienia i sprawiedliwej oceny jego twórczości. Był bowiem pisarzem, dla którego biografia i determinujące ją warunki środowiskowe stanowiły materiał mitotwórstwa. Ta praca mitotwórcza podejmowana była świadomie, chociaż czasami w sposób pełen kompleksów i resentymentów.

Zachowały się więc w jego twórczości ślady kultu Franciszka Karpińskiego – skłonność ku oświeceniowym formom wiersza, uważanym wówczas za literacki „smaczek”, warsztatową zabawę; był to jednak sentyment połączony z niesentymentalnym, „chłodnym” – jak mówili krytycy – sposobem uprawiania poezji, znamiennym dla przemyślanego, racjonalistycznie „oświeceniowego” światopoglądu. Natomiast pozornie tylko wywodzące się z tych przemyśleń częste ataki Światopełka Karpińskiego na awangardę (ujawniane w wywiadach), manifestowane przywiązanie do poetyk normatywnych, wydają się dzisiaj reakcją obronną. Karpiński jakby skrycie wstydził się swojej „staroświeckości”, tego, co łączyło go z obszarem kultury „szlacheckiego dworku” – choćby to była łączność nie bezpośrednia, poprzez rodzinną tradycję kulturalną i wakacyjne, ale głęboko odczute, przeżycie krajobrazu". (...)

Piotr Matywiecki, Posłowie (fragment)

Słowa kluczowe