W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Gordon Cullen "Obraz miasta. Wydanie skrócone"

Inicjatorką i orędowniczką wydania książki była Ewa Kipta. Projekt był powiązany z początkami inicjatywy Wspólna Przestrzeń (poprzedniczki Kongresu Ruchów Miejskich). Pierwotnie planowano, że w książce zostanie zamieszczona deklaracja wartości inicjatyw miejskich „Manifest Wspólnej Przestrzeni”, ale z powodu opóźnień w publikacji nie doszło to do skutku. Echem „Wspólnej Przestrzeni” w książce jest 68 patronaty podmiotów związanych z przestrzenią miejską (rozkładówka poniżej) i komentarz Marcina Rutkiewicza z MiastoMojeAwNim.pl o wpływie reklamy outdoorowej na krajobraz miejski (a propos jednego z fragmentów książki oceniającego ten wpływ pozytywnie). Stanowi on dziś ciekawy dokument toczącej wówczas dyskusji.

Zbieg okoliczności sprawił, że jednocześnie z polskim wydaniem Townscape’u (tłumaczenie Ewa Kipta, wydawca: Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”), pod tym samym tytułem „Obraz miasta” ukazała się w języku polskim książka Kevina Lyncha The Image of the City. (Tłumaczenie Tomasz Jeleński, wydawca: Archivolta). Jedyna różnica jest taka, że w polskim tytule Townscape’u „miasto” pisane jest z dużej litery. Słowo townscape jest neologizmem od słowa landscape, krajobraz. Dosłownie powinno być zatem przetłumaczone jako „miastobraz”, ale po polsku brzmi to dziwnie. Być może należało odważnie wprowadzić takie określenie do języka polskiego. Z drugiej strony, być może w tytule książki Lyncha lepiej było zostawić angielski termin żargonowy „image”, który przecież jest rozpoznawalny w języku polskim? Stało się inaczej, co pozwala czytelnikom na porównanie dwóch spojrzeń współdzielących jedno określenie. Niewątpliwie zbieżność pokazuje społeczną ważność tematu – widoku, wizerunku, obrazu naszego zurbanizowanego otoczenia.

 

 

 

 

Gordon Cullen "Obraz miasta. Wydanie skrócone"

"Pierwsze polskie wydanie legendarnej książki Gordona Cullena sprzed pół wieku. Autor porównuje w niej miasto do spektaklu dramatycznego i opowiada o sztuce organizowania i nadawania wizualnej spójności plątaninie budynków, ulic i otwartych przestrzeni tworzących środowisko miejskie. Książka napisana jest w konwencji atlasu-leksykonu różnych zjawisk przestrzennych. Każdemu z ponad 500 zdjęć odpowiada osobne hasło i opis. Język autora wykorzystuje zarówno specjalistyczny żargon jak i poetyckie metafory czy styl polemiczny, starając się odwoływać do bezpośredniego doświadczania przestrzeni miejskiej przez przechodnia czy mieszkańca.

Swoją koncepcję Gordon Cullen zaproponował po raz pierwszy w piśmie „The Architectural Review”, rozwijając ją potem w książce Townscape (1961), która natychmiast stała się głównym źródłem inspiracji dla architektów, planistów i innych osób zajmujących się miastem i jego wyglądem. Wydana w formie skróconej The Concise Townscape (której dotyczy polskie wydanie) stała się popularnym przewodnikiem po krajobrazie miasta, ponieważ poruszane w niej problemy wychodzą daleko poza sferę czysto zawodową. Niektórzy uznają, że miała ona istotny wkład w sztukę i historię architektury, ponieważ jako pierwsza badała efekty wizualne powstałe na skutek grupowania budynków oraz – definiowalne, choć często spontanicznie pojawiające się – zasady estetyki, z których te efekty powstają. Innym książka Cullena jak żadna inna pokazuje, w jaki sposób miasto „działa” pod względem architektonicznym. Dla wszystkich posiadających jakąkolwiek wrażliwość wizualną praca Cullena jest źródłem niekończących się fascynacji.

Książka uzyskała patronat 64 [faktycznie – 68, przyp. red.] różnych podmiotów (branżowych, naukowych, społecznych), co świadczy o jej wartości i aktualności w dzisiejszej Polsce"

Recenzja z portalu Forum Rozwoju Przemyśla 

 

Słowa kluczowe