W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Albin Dziekoński "Wiersze wybrane"

Niewiele możemy powiedzieć o Albinie Dziekońskim, ale to co wiemy jest osobliwie znaczące. Są to jakby epizody nienapisanej powieści. Młody ziemianin, urodzony w 1892 roku w Piotrowiczach w powiecie kobryńskim, po maturze zdanej w Rydze wyjechał na studia rolnicze do Belgii, które miały go przygotować do gospodarowania w zapisanym mu majątku Mogilowce w powiecie wołkowyskim, w dzisiejszej Białorusi. Naukę przerwał i, zagrożony gruźlicą, wyjechał do sanatorium w Davos, w Szwajcarii, krótko studiował romanistykę w Lozannie, by nie oddalać się od czarodziejskiej góry. I tak jak Hans Castorp, w chwili wybuchu Wielkiej Wojny, w 1914 roku wrócił do kraju, gdzie został wcielony do armii rosyjskiej.

Albin Dziekoński "Wiersze wybrane"

Po wydaniu pierwszego tomu Bajki w 1920 roku podobno przez czas jakiś podtrzymywał kontakt z warszawskim środowiskiem literackim, ale szybko się zraził brakiem akceptacji. Z latami więc Dziekoński coraz bardziej osobniał, trochę dziwaczył, jak to się zdarza mizantropom, przekonanym, że świat oszalał i tylko oni są w posiadaniu jedynej prawdy, panaceum na choroby cywilizacji. Paradoksalnie jednak jego wiersze stawały się coraz ciekawsze, o czym świadczy ostatni, wydany w 1939 roku nakładem Hoesicka, tom Zielone Mogilowce, który być może, gdyby nie wybuch wojny, zostałby dostrzeżony i doceniony.

Piotr Mitzner (ze Wstępu)

Słowa kluczowe