Prośba o interwencję w sprawie urzędników zatrudnionych w zamiejscowych obozach pracy
Do Prezydium Judenratu zwróciła się o pomoc grupa 33 urzędników, aby Rada podjęła interwencję i starania o zwolnienie ich z zamiejscowych obozów pracy, które działały w ramach planu "Otto". Warunki w tych obozach były bardzo złe, a wielu urzędników zamiast wykonywać prace biurowe, zatrudnionych było przy robotach ziemnych, polegających na budowie rowów przeciwczołgowych. W piśmie skierowanym do Judenratu w następujących słowach zainteresowani prosili o zastępstwo:
[...] Urzędnicy Rady Żydowskiej w Lublinie, przebywający w obozach i pracujący w kancelariach Rad Obozowych w Bełżcu, Lipsku i in. [obozy znajdowały się również w Cieszanowie, Dzikowie, Narolu] zwracają się [...] z uprzejmą prośbą do Przydium [...]: a/ że pozostawiając nas tu na stanowiskach pracowaliśmy z niezmierną gorliwością i poświęceniem dla ulżenia doli żydowskich robotników, b/ że dzięki naszej wydatnej pracy wiele dziedzin, podlegających naszej kompetencji znacznie uporządkowaliśmy, c/ że przebywamy już tu od blisko 5 tygodni, d/ że Rada Żydowska w m. Lublinie ma przecież te same obowiązki wobec nas, jak i wobec tych którzy na 3-ci dzień naszego pobytu zostali zupełnie zwolnieni, e/ że w tych warunkach mamy moralne prawo prosić Prezydium o przerzucenie ciężaru obowiązków na inną grupę urzędników dotychczas przebywających w Lublinie, f/ że jeśli urzędnicy-koledzy sami dotychczas nie wystąpili z odpowiednim wnioskiem o nasze zastąpienie, Rada władna jest i rozporządza odpowiednimi środkami w kierunku zastąpienia nas innymi urzędnikami [...]. Na specjalne podkreślenie zasługuje okoliczność, że wielu z pośród nas pracuje w Obozach przy łopacie [...].