Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

manifest

Świat: cały i niepodzielny, rozpoczyna się na końcach

moich rąk.

 

(Bronisław Maj)

 

Paweł Próchniak

O potrzebie humanistyki cyfrowej

(tezy)

 

1.

Na początek dwie uwagi porządkowe. Poniższy tekst w dużej mierze składa się z truizmów. Zbieram je i powtarzam, mam bowiem mocne poczucie, że humanistyka w swoim instytucjonalnym wymiarze – zwłaszcza w uniwersyteckiej praktyce – w niewielkim stopniu przyjmuje do wiadomości i bierze pod uwagę oczywistości, o których będzie mowa. W moim przekonaniu związany z tymi oczywistościami stan rzeczy powinien znaleźć odbicie w strukturalnych i organizacyjnych rozwiązaniach na uniwersytecie – przede wszystkim w kreowaniu nowych kierunków studiów. Z tej racji – i to jest druga uwaga porządkowa – mój tekst nie tyle prezentuje jakąś szczególnie odkrywczą czy wyjątkowo pogłębioną refleksję teoretyczną, ile zmierza do naświetlenia pewnej praktycznej możliwości, która wychodzi naprzeciw ważnej i pilnej potrzebie.

 

2.

Technologie informatyczne, nowe media i zjawiska sieciowe w coraz większym stopniu kształtują ludzką rzeczywistość. Odciskają się na naszej codzienności. Wnikają w doświadczenie. Wywierają realny i znaczący wpływ na aktywność kulturową i poznawczą. Modelują formy pracy i działalności naukowej – również w obszarze humanistyki. Współtworzą i przeobrażają symboliczną tkankę świata. W nowy sposób oświetlają duchowy wymiar egzystencji. Nasze życie – we wszystkich jego wymiarach – coraz mocniej modelowane jest przez narastającą akcelerację procesów cywilizacyjnych i kulturowych, przez stałe poszerzanie się obszarów rzeczywistości wirtualnej i coraz głębsze sieciowe zapośredniczenie oraz postępującą algorytmizację zarówno życia społecznego, jak i sfery prywatnej. Wszystko to – a wymieniam tylko zjawiska najlepiej rozpoznane – sprawia, że przemiany związane z technologiami cyfrowymi są dziś szczególnie ważnym i być może najpilniejszym wyzwaniem dla humanistyki.

 

3.

Nowoczesne społeczeństwo wiedzy – otwarte na innowacje, pielęgnujące dorobek przeszłości, swobodnie korzystające z odziedziczonego i wciąż rosnącego zasobu tekstów kultury – to jednocześnie społeczeństwo usieciowione. Scalający je system komunikacji w dużej mierze funkcjonuje w oparciu o nowe medium dominujące, jakim jest sieć internetowa oraz powiązane z nią narzędzia i środki wyrazu. Na naszych oczach powstają nowe formy akumulacji i przekazywania wiedzy – formy skutecznie dziś konkurujące z modelem akademickim (wśród nich archiwa i kolekcje zasobów cyfrowych, serwisy tworzone w standardzie Wiki, treści publikowane w sieci w ramach ruchu otwartej nauki, coraz precyzyjniej tagowane teksty w rozrastających się lawinowo cyfrowych bibliotekach i repozytoriach, łączone wciąż gęstniejącą siecią linków prace naukowe udostępniane na otwartych licencjach, chmury obliczeniowe i narzędzia w chmurze, aplikacje augmented reality, projekty w rodzaju semantic web etc.). Rzeczywistość cyfrowa pozwala na zintegrowanie różnych gałęzi wiedzy o człowieku i jego kulturze oraz na dowartościowanie performatywnych aspektów poznania. Wykorzystanie tej możliwości (przekroczenia specjalizacyjnych barier i połączenia refleksji o charakterze teoretycznym z działaniami praktycznymi) jest jedną z kluczowych powinności nowoczesnej humanistyki – zarówno w obszarze badań naukowych, jak i dydaktyki uniwersyteckiej (także w jej wymiarze społecznym).

 

4.

Ekspansja w ludzkie doświadczenie technologii informatycznych i mediów elektronicznych czyni z kompetencji medialnych i cyfrowych kompetencje stricte kulturowe, co wydaje się tym istotniejsze, że nowe media i zjawiska sieciowe dowartościowują ściśle z nimi powiązaną „rzeczywistość świadomości” (będącą przestrzenią podmiotowej wolności, twórczego istnienia, otwarcia na swobodny przepływ idei i inspiracji), ale jednocześnie oparte są na technologii wyjątkowo wrażliwej na różne formy kontroli i manipulacji (niektórzy teoretycy internetu mówią wręcz o dokonujących się w sieci procesach formatowania myśli i konfigurowania wyobraźni, a samą sieć postrzegają jako przestrzeń zdehumanizowaną – zawłaszczoną przez mechanizmy komercji i działania korporacyjne). Taki stan rzeczy każe w szczególny sposób pamiętać o tych obowiązkach humanistyki, które wiążą się z głęboko ludzką potrzebą sensu – rozumienia świata, dostrzegania jego symbolicznej tkanki i uczestnictwa w niej. Humanistyka w dobie cyfrowej powinna – tak sądzę – przypominać o wadze hermeneutyki, wyobraźni, idei, o duchowych wymiarach ludzkiej egzystencji, o kulturowej roli metafory i fabuły (jako form utrwalenia treści, których doniosłość i złożoność przekracza możliwości języka komunikacji codziennej). Kwestie te odnieść można również bezpośrednio do rzeczywistości cyfrowej. Chodzi jednak nie tylko o przeciwdziałanie mocno obecnym w sieci tendencjom do spłycania myśli i trywializacji kultury (określanych niekiedy jako „google’izacja” umysłu i wyobraźni). W świecie sformatowanym przez sieć rzeczywistą stawką humanistyki jest zdolność do suwerennego i twórczego życia – zdolność do aktywnego tworzenia i zagospodarowywania przestrzeni kulturowej, w której można żyć życiem pełnym, głębokim, wolnym. Taką przestrzeń można – i trzeba – tworzyć również w sieci, za pośrednictwem nowych mediów i narzędzi cyfrowych.

 

5.

Cyfrowy interfejs świata, w którym żyjemy na co dzień, może mieć i często ma ludzki wymiar – widoczny zwłaszcza w zjawiskach kulturowych. Jego sprawdzalnym parametrem zwykle jest lokalność i bezpośredniość działań – rzeczywistych i produktywnych, podejmowanych na rzecz konkretnej społeczności. Do takich działań – prowadzonych z wy­ko­rzystaniem systemów sieciowych, nowych mediów i narzędzi cyfrowych – przygotowywać powinny studia, których tworzenie i uruchamianie wydaje mi się potrzebą szczególnie pilną.

 

6.

Sformułowany przeze mnie projekt studiów wychodzących naprzeciw wspomnianym wyżej potrzebom znalazł swoją realizację w kierunku „Teksty kultury i animacja sieci”, prowadzonym od roku akademickiego 2013/2014 – jako studia licencjackie o profilu praktycznym – w Instytucie Filologii Polskiej KUL. Jest to jednak propozycja otwarta – wymagająca niewątpliwie dyskusji i zapewne też mniej lub bardziej gruntownego przepracowania. Wyklarowanie się optymalnego jej kształtu pozostaje kwestią czasu. 

 

7.

Kluczowym celem kierunku „Teksty kultury i animacja sieci” było stworzenie płaszczyzny dla twórczego łączenia kulturowego i technologicznego dorobku nowoczesności z najwyższymi wartościami tradycyjnej kultury (z jej historycznym zakorzenieniem i wciąż na nowo aktualizującą się wartością), co w wymiarze praktycznym oznacza konieczność wyposażenia absolwentów zwłaszcza w kompetencje z zakresu analizy i interpretacji oraz tworzenia różnorodnych tekstów kultury (ze szczególnym uwzglę­dnieniem zjawisk na różne sposoby związanych z rzeczywistością sieciową i nowymi mediami). Umiejętność dekodowania i rozumienia samych tekstów oraz praktyk tekstowych (dyskursów, stylów, konwencji), połączona z pogłębioną świadomością ich wielowymiarowego osadzenia w tradycji (przede wszystkim narodowej i śródziemnomorskiej), jest umiejętnością wyjątkowo cenną kulturowo i dziś szczególnie pożądaną – wychodzi bowiem naprzeciw potrzebie rozumienia (hermeneutyki, duchowego zadomowienia, głębi), potrzebie tak mocno ujawniającej się w świecie poddanym algorytmizacji i niknącym za lawinowo rosnącą ilością danych, obrazów, słów.

 

8.

Studia, o jakich myślę, powinny kształtować aktywnych i świadomych uczestników kultury – zdolnych do kulturowego zagospodarowywania zwłaszcza tych obszarów ludzkiej działalności, które wiążą się z wykorzystaniem nowych mediów (w szczególności internetu i technologii sieciowych) oraz takich przestrzeni kulturowych, które ulegają degradacji, marginalizacji, zapomnieniu – z mocnym naciskiem na odzyskanie i wyzyskanie kulturowego potencjału prowincji. Skąd tutaj ta prowincja? Zaraz wyjaśnię. Wcześniej jednak dopowiem, że dobrą podstawą do zdobycia umiejętności pozwalających na realizację tak wyznaczonych celów jest – w moim przekonaniu – nowoczesny warsztat polonistyczny, rozumiany jako synergiczne sprzężenie narzędzi filologii narodowej, tekstologii, wiedzy o dziele literackim oraz semiologii. Nie sądzę jednak, by na polonistycznym warsztacie można było poprzestać. Oparte na nim umiejętności powinny zostać poszerzone o kompetencje z zakresu innych dyscyplin humanistycznych i społecznych – przede wszystkim antropologii, kulturoznawstwa, historii, historii sztuki, filozofii, etyki, psychologii, socjologii i ekonomii.

 

9.

Program takich studiów, jak „Teksty kultury i animacja sieci”, powinien uwzględniać najnowsze zjawiska i ten­dencje w kulturze, pokazując je na tle tradycji i uwarunkowań wewnątrzkulturowych, społecznych oraz cywilizacyjnych. Niemniej studia, o jakich mowa, powinny mieć profil praktyczny – powinny zapoznawać z podstawowymi regułami organizacji kultury oraz praktycznymi aspektami działań kulturowych. Powinny przygotowywać do tworzenia i zagospodarowywania przestrzeni kulturowej – zwłaszcza tej, która otwiera się za sprawą sieci i rzeczywistości cyfrowej. Żeby to zagospodarowywanie było skuteczne i twórcze, trzeba dysponować narzędziami, które pozwalają odnaleźć się w obszarze szeroko rozumianej komunikacji społecznej, w pracy z tekstami, z symbolicznym wymiarem współczesności, z pamięcią zbiorową i indywidualną, z przejawami kultury lokalnej, z kulturowo zapośredniczonym doświadczeniem (w tym – oczywiście – z doświadczeniami zapośredniczonymi cyfrowo).

 

10.

Mówiąc językiem sylabusów, można by rzec, że absolwent takich studiów, jak „Teksty kultury i animacja sieci”, to ktoś, kto ma przynajmniej podstawowe kompetencje w zakresie szeroko rozumianej humanistyki i orientuje się w najnowszych zagadnieniach kultury współczesnej, ale zarazem posiada umiejętności praktyczne związane z różnymi tekstami kultury i nowymi sposobami uczestnictwa w kulturze. Dysponuje więc przynajmniej podstawową wiedzą z zakresu teorii i filozofii kultury, antropologii, nauki o komunikowaniu społecznym, kultury audiowizualnej, cyberkultury i nowych mediów. Potrafi poruszać się w przestrzeni różnorodnych przedstawień kulturowych. Potrafi poddawać je krytycznej analizie i interpretacji. Posiada umiejętność czynnego rozumienia tekstów i dyskursów kultury – umiejętność rozpoznawania oraz przyswajania sobie różnorodnych kodów i skutecznego komunikowania się za ich pomocą. Jest tym samym przygotowany do twórczej pracy z materią kulturową – zna reguły i praktyki tworzenia oraz innowacyjnego przetwarzania zasobów kultury i jednocześnie ma praktyczną wiedzę na temat animacji i finansowania przedsięwzięć kulturalnych, funkcjonowania instytucji kultury, inicjowania i prowadzenia programów kulturowych, edukacyjnych i artystycznych – zwłaszcza z wykorzystaniem nowych mediów i technologii.

 

11.

Opanowanie nowych mediów i technologii nie jest oczywiście celem samym w sobie. Rzeczywistość wirtualna nie powinna przesłaniać nam realnego świata – czymkolwiek on jest. To właśnie wielowymiarowość tego świata i głębia prawdziwego życia są rzeczywistą stawką humanistyki. Dlatego absolwenci takich studiów, jak „Teksty kultury i animacja sieci”, powinni zostać przygotowywani do pracy z pamięcią kulturową (narodową, regionalną, rodzinną, osobistą) oraz do współtworzenia i twórczego wykorzystywania potencjału kulturowego swoich małych ojczyzn – zwłaszcza wsi i miasteczek, z którymi zdecydowaną większość polskich studentów wiążą realne i mocne więzi. W ramach studiów szczególny nacisk powinien więc zostać położony na umiejętność kompetentnej eksploracji i twór­czego przetwarzania tradycyjnych zasobów kultury – archiwów, muzeów, bibliotek, zbiorów kolekcjonerskie, ale także zjawisk i treści słabiej rozpoznanych, jak wciąż żywe zwyczaje i opowieści regionalne, lokalne tradycje religijne, wielowymiarowa semiotyka prowincji, dzieje rodzin, prywatne historie. Kulturowy potencjał polskiej prowincji jest ogromny i wart odzyskania. Przez setki lat polska kultura była kulturą dworków, miasteczek, małych społeczności lokalnych. Tak było jeszcze niedawno – zaledwie kilkadziesiąt lat temu. Dziś polska prowincja jest skutecznie drenowana z ludzi, którzy mogliby i powinni pracować z jej kulturowym potencjałem – odpominać go, twórczo przetwarzać, współtworzyć. Dzisiaj ktoś, kto chce zajmować się kulturą na najwyższym poziomie, ktoś, kto chce mieć poczucie, że uczestniczy w czymś ważnym, że trzyma rękę na pulsie współczesności – ktoś taki najczęściej wyjeżdża ze swojego Leska czy Ostrowa do któregoś z dużych ośrodków. Wyjeżdża – często na studia – do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania. I tam zostaje. Nie musi tak być. Nowoczesne narzędzia – zwłaszcza sieciowe – pozwalają również we wspomnianym Lesku czy Ostrowie tworzyć kulturę na najwyższym poziomie, kulturę o światowym zasięgu. Nie twierdzę, że da się to łatwo zrobić. Mówię jedynie, że jest to możliwe, że kulturowy potencjał polskiej prowincji można odzyskać, jeśli dysponuje się odpowiednimi umiejętnościami, jeśli ma się trochę twórczej wyobraźni i odwagę, by wziąć odpowiedzialność za swoje miejsce na ziemi.

 

12.

Studia, których ideę szkicuję tutaj grubymi kreskami, powinny zostać zaprojektowane w taki sposób, by ich tok wyzwalał kreatywność i po­budzał do innowacyjności w pracy z tekstami kultury i dziedzictwem narodowym, a w konsekwencji do twórczej innowacyjności w zakresie budowania przestrzeni kulturowej, ale także do innowacyjności w kreowaniu nowych obszarów zatrudnienia i w tworzeniu nowych miejsc pracy dla absolwentów kierunków humanistycznych zajmujących się kulturą (zwłaszcza w przestrzeni sieciowej, ale też w obszarze szeroko rozumianej komunikacji społecznej, w sferze pracy z tekstami, z symbolicznym wymiarem współczesności, z pamięcią zbiorową i indywidualną, z cyfrowo zapośredniczonym doświadczeniem etc.). W ramach studiów istotną rolę powinien więc odgrywać blok zajęć kształtujących umiejętność wykorzystywania ekonomicznego potencjału internetu i dających orientację w nowoczesnych sposobach finansowania działalności kulturowej. Trzeba zatem poświęcić uwagę zarówno kwestiom pozyskiwania funduszy unijnych, programów ministerialnych, konkursów grantowych, jak i zagadnieniom przedsiębiorczości sieciowej z wykorzystaniem mikropłatności, marketingu i reklamy internetowej, systemów donacyjnych etc.

 

13.

Instrumenty ekonomiczne są dziś nieodzownym elementem warsztatu kogoś, kto chce serio i odpowiedzialnie działać w obszarze kultury. Żeby jednak robić to dobrze, trzeba też dysponować umiejętnością definiowania zmieniających się potrzeb kulturowych i twórczego reagowania na te potrzeby. Taką zdolność można wypracować tylko performatywnie. W ramach studiów na kierunku „Teksty kultury i animacja sieci” ma temu służyć przede wszystkim realizacja grupowych projektów dyplomowych – odpowiadających na rzeczywiste, konkretne, dobrze rozpoznane zapotrzebowania społeczne. Ponadto performatywna aktualizacja zdobywanej wiedzy powinna dokonywać się w ramach – będącego częścią studiów – uczestnictwa w przygotowywaniu i przeprowadzaniu przedsięwzięć o charakterze kulturowym, edukacyjnym i społecznym, realizowanych we współpracy z instytucjami kultury działającymi zarówno w regionie, jak i na forum ogólnopolskim.

 

14.

Na koniec kwestia tylko na pozór marginalna. W istocie – mam wrażenie – jest ona wyjątkowej wagi i powinna zostać poddana wnikliwej refleksji. Otóż, studia humanistyczne realizowane w tradycyjnym modelu przygotowywały przede wszystkim do pracy z dziećmi lub młodzieżą. Proces określany jako „starzenie się społeczeństwa” uzmysławia, że liczną i wciąż rosnącą grupą aktywnych odbiorców i uczestników kultury są osoby starsze (których obecność w przestrzeni kulturowej jest obszarem potrzeb społecznych niemal zupełnie zaniedbanym w istniejącym dziś systemie edukacji humanistycznej). Absolwenci studiów, o jakich myślę, powinni zostać przygotowani do podjęcia pracy w sferze kultury również z osobami starszymi – chcącymi prowadzić twórcze życie z wykorzystaniem zasobów i narzędzi sieciowych oraz tych kompetencji kulturowych, których wymaga rzeczywistość scyfryzowana. Podjęciu w przyszłości takiego wyzwania służyć mogą bloki zajęć wyposażających absolwentów w umiejętność prowadzenia online prac animacyjnych i wprowadzających w podstawy zdalnego nauczania, tworzenia w sieci kursów otwartych, czy takich form podawczych jak digital storytelling.

 

15.

Tak rysują się podstawowe ambicje i założenia, których realizacją ma być kierunek studiów „Teksty kultury i animacja sieci”. Czy trzyletnie studia licencjackie mogą wdrożyć w to wszystko, o czym pisałem? Mogą. Jeśli ma się odważnie obrany cel i precyzyjnie wyznaczony azymut, jeśli odpowiedzialnie zaplanuje się marszrutę, to potrzebny jest tylko – jak we wszystkim – błysk talentu i ta odrobina żaru, która sprawia, że to, w co wkładamy wysiłek i serce, zaczyna iskrzyć, rezonuje, żyje.

 

(2011)