Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Turek Marianna

Data i miejsce urodzeniaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

15 maja 1937 r. Konopnica

Miejsce zamieszkaniaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Przed II wojną światową:

Bełżyce

Po II wojnie światowej:

Lublin

HistoriaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Historia rodziny Wiślińskich - Bełżyce

MiejsceBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Bełżyce

CzasBezpośredni odnośnik do tego akapitu

1943 - 1945

Osoby uratowaneBezpośredni odnośnik do tego akapitu

RelacjaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Stanisław i Helena Wiślińscy, rodzice Marianny, w latach 1943 - 1945 przyjęli pod swój dach i opiekowali się żydowskim dzieckiem - Rywką Goldiner. Ponieważ Helena także w tym samym czasie urodziła dziecko - traktowali ich jak bliźniaki - nazywali ją Hania. Rywka uznawana była przez sąsiadów za dziecko Wiślińskich. Odwiedzał ją tylko od czasu do czasu ukrywający się u innej rodziny dziadek Rywki - Szmul Fersztman. W tym czasie on i rodzice małej Rywki ukrywali się w Radawczyku, w ziemiance w gospodarstwie u rodziny Ostrowskich. Państwo Wiślińscy pomagali także młodej żydowskiej dziewczynie, którą nazywali Zosia. Najprawdopodobniej ta dziewczyna była dawną gosposią Goldinerów. Pomagała opiekować się Ryfką. Pewnego dnia hitlerowcy zrobili rewizje i zabrali ja na Majdanek - przeżyła i po dwóch tygodniach - wróciła. Po zakończeniu wojny po Rywkę przyjechali rodzice. Wyjechali do Lublina a potem do Izraela. Potem wielokrotnie przysyłali paczki i listy. W dowód wdzięczności zapisali także rodzinie Wiślińskich swój domek w Bełżycach. W 1992 r. Stanisław i Helena Wiślińscy oraz ich córka Zofia Bagan zostali pośmiertnie odznaczeni medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata".

UwagiBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Turek Marianna z domu Wiślińska

Słowa kluczowe