Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Kozłowski Henryk

syn Sprawiedliwej wśród Narodów Świata

Data i miejsce urodzeniaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

8 marca 1921 r., Urszulin      

Miejsce zamieszkaniaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

  • przed II wojną światową: Urszulin
  • po II wojnie światowej: Urszulin

HistoriaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Historia rodziny Kozłowskich - Urszulin

MiejsceBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Urszulin

CzasBezpośredni odnośnik do tego akapitu

1942 r.

Osoby uratowaneBezpośredni odnośnik do tego akapitu

RelacjaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Po wkroczeniu hitlerowców do Urszulina i sąsiednich wsi rozpoczęły się brutalne akcje eksterminowania żydowskich mieszkańców tych okolic. Większość zginęła na miejscu. Matka pana Henryka Marianna Kozłowska, z domu Jung, przez trzy miesiące ukrywała w swoim domu ośmioletnią żydowską dziewczynkę Miriam, którą przedstawiała jako swoją wnuczkę po córce z pierwszego małżeństwa. Dziewczynka pochodziła z Wereszczyna, tam też zginęła jej rodzina. Pan Henryk i jego matka trzymali w tajemnicy fakt ukrywania małej Żydówki, obawiając się reakcji sąsiadów i członków AK. W okolicy bowiem zdarzały się przypadki wydawania Żydów przez miejscowych. Po trzech miesiącach o dziewczynkę upomniała się, najprawdopodobniej żydowska, organizacja mieszcząca się w Grabniaku. Stamtąd Miriam trafiła do Izraela.  Po wojnie Miriam odwiedziła pana Henryka i miejsca związane ze swoją przeszłością, jak również ufundowała pomnik w Wereszczynie. Nadal utrzymuje kontakt z panem Henrykiem. W 2008 r. dzięki staraniom Miriam pan Henryk Kozłowski w imieniu swojej matki odebrał medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

Jan Szysz, syn siostrzenicy Marianny Kozłowskiej, także wspomina historię Marysi - Miriam.

ZdjęciaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Praca szkolna o Henryku KozłowskimBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Publikacje dodatkoweBezpośredni odnośnik do tego akapitu

  • Światła w ciemności Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Relacje, red. A. Dąbrowska, Lublin 2008, s. 245-250.

Wideo

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe