Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Historia rodziny Mironiuków - Romanów k. Janowa Podlaskiego

MiejsceBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Romanów k. Janowa Podlaskiego

CzasBezpośredni odnośnik do tego akapitu

1942 - 1944

Bohaterowie historiiBezpośredni odnośnik do tego akapitu

HistoriaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Do domu Julianny Mironiuk trafiła, za pośrednictwem brata Mikołaja Iwaniuka, czwórka Żydów - uciekinierów z getta w Janowie Podlaskim. Dwóch braci Szlomo i Mosze Goldszaft, ich siostra Perla i sąsiad Wolf Englender. Na początku Mironiukowie ukrywali ich na strychu w jednej, nieco oddalonej od domu, stodole. Kiedy jednak dowiedziała się o nich sąsiadka, musieli znaleźć im inną kryjówkę. Urządzono im schowek pod oborą. Perla ukrywała się także u brata Julianny Mironiuk - Mikołaja Iwaniuka w Romanowie. U Mironiuków ukrywali się także inni uciekinierzy z getta w Janowie i obozu pracy przymusowej w Małaszewiczach: Pinkus i Szlomo Ajzenberg (bracia). Mironiukowie opiekowali się nimi dostarczając żywność i niezbędne przedmioty. Julianna Mironiuk (wdowa od 1941 r.) mieszkała z ósemką dzieci, Historię rodziny Mironiuków opowiadają córki Julianny: Marianna Wachowiec i Weronika Stefaniuk. Wszystkim ukrywanym udało się przeżyć. Wyjechali do Izraela. Perla pisała do Mironiuków w imieniu swoim i swoich braci. W 1989 r. cała rodzina Mironiuków - Julianna oraz dzieci Józef, Marianna, Stanisława i Anna otrzymali medal "Sprawiedliwych wśród Narodów Świata".

UwagiBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Zobacz także: Historia rodziny Iwaniuków

 

Wideo

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe