Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Bogucki Kazimierz

Data i miejsce urodzeniaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

20 lipca 1897 r. Skarżysko Kamienna

Miejsce zamieszkaniaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Przed II wojną światową

Lublin

Po II wojnie światowej

Lublin

HistoriaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Historia Kazimierza Boguckiego – Lublin

MiejsceBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Lublin, Zamość, Warszawa

CzasBezpośredni odnośnik do tego akapitu

1939 – 1943 [1944]

Osoby uratowaneBezpośredni odnośnik do tego akapitu

RelacjaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Kazimierz Bogucki od 1937 r. mieszkał w Lublinie. W czasie wojny, wraz z żoną, ukrywał sześcioletnią żydowską dziewczynkę pod nazwiskiem Reginy Dziedzio. Mała Reginka państwa Boguckich uważała za ciocię i wujka. Bogucki pomógł także studentce architektury z Warszawy Janinie Czaplińskiej, która uciekła konwojowi w drodze do getta warszawskiego. Przewiózł ją do Lublina, a następnie umieścił na posadzie sekretarki w niemieckim zarządzie lubelskiego (a potem zamojskiego) zakładu energetycznego. Wspólnie z Janką Czaplińską przekazywali tajne informacje polskiemu podziemiu. Utrzymywał również kontakty z Markiem Kohnem przebywającym w getcie, wraz z innymi inżynierami dostarczał potrzebne narzędzia dla więźniów pracujących w warsztacie działającym w żydowskiej dzielnicy zamkniętej.
Po wojnie Regina Dziedzio zamieszkała w Warszawie, Janina natomiast wyjechał do Holandii. Marek Kohn zginął w obozie w Poniatowej.

MedalBezpośredni odnośnik do tego akapitu

1981 r., Warszawa

Słowa kluczowe