Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Diabły i Archanioł

Diabły i Archanioł

Lubelska Trasa Podziemna łączy dwa miejsca związane ze najbardziej znanymi legendami miasta.

W legendach tych protagonistami są postaci powszechnie sytuowane na opozycyjnych krańcach drabiny wartości.

W ciemnych zakątkach piwnic Trybunału i części korytarzy trasy, zaklęte w drewnianą formę poukrywały się lubelskie czarty - bohaterowie najsłynniejszej chyba lubelskiej legendy opowiadającej historię sądu diabelskiego, który rozegrał się w Trybunale Koronnym w roku 1637 Legendy o czarciej łapie. Stół z diabelskim odciskiem dawno już opuścił budynek Trybunału (dziś możemy go oglądać na zamku lubelskim w Muzeum Narodowym) w podziemiach zostali jedynie czartowscy sędziowie, którzy zaprosili swoich pobratymców. Czartom z lubelskich podziemi daleko do postaci demonicznych. Przybrały one raczej postać wywodzącą się ze stylistyki polskiej bajki i sztuki ludowej, w której różnorakie demony przybierające postać diabła była często oswajane przez ośmieszanie tejże postaci, umniejszanie jej roli, ukazywanie nieporadności czy wręcz dobrotliwości. Jacy więc byli diabelscy sędziowie trybunalscy, czy byli dobrotliwi, a może wręcz dobrzy? Wszak sprawiedliwi. Ale czy nie była to czasem sprawiedliwość przewrotnie diabelska?

Akcent archanielski odnajdziemy z kolei pod koniec zwiedzania trasy, przy samym wyjściu prowadzącym na plac Po Farze. Natkniemy się tam na głównych bohaterów legendy fundacyjnej nieistniejącego kościoła farnego. Dzięki formie „fotograficznego monidła” mamy szansę nie tylko spotkać bohaterów ale wręcz wcielić się w ich rolę. Czy to Archanioła Michała, dowódcy wojsk anielskich wręczającego swój świetlisty miecz Leszkowi Czarnemu, czy śpiącego pod dębem księcia.

W obu legendarnych opowieściach wyraźnie do głosu dochodzi motyw odwiecznej walki dobra ze złem, sił jasności z mocami ciemności. Niektórzy uważają, że walka między tymi dwoma opozycyjnymi siłami jest główną determinantą historii Lublina.

Słowa kluczowe