Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Ulica Spadochroniarzy

Jedna z ulic prostopadłych do Alei Racławickich, nosi nazwę Spadochroniarzy. Starsi mieszkańcy zapewne skojarzą to z faktem wieży spadochronowej, która znajdowała się właśnie na tym terenie. Niektórzy powiedzą, że wieża stała tam po II wojnie, inni, że była też przed wojną i to będzie prawdziwa odpowiedź.

Mirosław Gajewski

Ulica Spadochroniarzy
Skoki z wieży spadochronowej w Lublinie [reprodukcja z książki: Mirosław Gajewski, Lubelski klub lotniczy Aeroklub Lubelski w okresie II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Lipiec 2012, s. 158]

Wieżę spadochronową istotnie zbudowano przed II wojną światową. Było to przemyślane działanie. Myśl zorganizowania sportu spadochronowego w Polsce zrodziła się wówczas wśród młodzieży, pod wpływem relacji prasowych i radiowych, które opisywały rozwój spadochroniarstwa za granicą. Do 1935 r. skoki spadochronowe wykonywano najczęściej okazjonalnie, podczas pokazów lotniczych. Między innymi i to przyczyniło się do szerszego zainteresowania spadochroniarstwem. W odpowiedzi na listy młodzieży, kierowane pod adresem Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (LOPP) – najbardziej masowej organizacji paramilitarnej w przedwojennej Polsce, jej Zarząd Główny przystąpił do organizacji sportu spadochronowego. Natrafiono jednak na znaczne trudności. Brak było własnych doświadczeń, sprzętu, pomocy szkoleniowych, a także instruktorów. Wszystko należało zaczynać niemalże od początku. Po zdobyciu środków finansowych, niewielka grupa pionierów przystąpiła w 1935 r. do działania. Rozpoczęło się szkolenie kadry. W rok później LOPP rzuciła hasło „Młodzież na spadochrony”. Równolegle z barwnymi plakatami informacyjnymi, rozlepianymi wszędzie tam, gdzie działały koła LOPP, zaczęły się ukazywać publikacje prasowe, radiowe, wygłaszano pogadanki i odczyty. W kinach wyświetlano filmy, których bohaterami byli spadochroniarze. Wydano drukiem broszury oraz dwie książki. Nie wszyscy jednak wyrażali pozytywną opinię o tym zamierzeniu. Dopiero na jednym z posiedzeń ZG LOPP w 1936 r. jego prezes gen. Leon Berbecki zabrał głos i powiedział: „Uważam, że sport spadochronowy jest świetną szkołą silnych charakterów i doskonałym przedszkolem szybownictwa i lotnictwa. W przyszłości sport ten może mieć znaczenie wojskowe. Musimy więc sport spadochronowy zorganizować, a środki na to znajdziemy”. Te słowa przesądziły o całej sprawie.

W kilku miastach rozpoczęto budowę wież spadochronowych. Pierwszą oddano do użytku w Warszawie w 1936 r. Natomiast pierwszą wieżę spadochronową na terenie Okręgu Lubelskiego LOPP postawiono przy zbiegu Alei Racławickich i ulicy Legionowej (dzisiaj ulica Spadochroniarzy). Uroczyste poświęcenie obiektu odbyło się 28 listopada 1937 r. Całkowity koszt budowy wieży i jej wyposażenia został pokryty z funduszy Okręgu Wojewódzkiego LOPP. Wieża umożliwiła rozpoczęcie szkolenia skoczków spadochronowych.

Po skokach z wieży zorganizowano pierwszy kurs ze skokami z samolotu. Odbył się on, dzięki pomocy władz wojskowych, w Dęblinie w 1938 roku. Szkoliło się wtedy 27 osób, w tym kilka kobiet. W Dęblinie skakano z samolotu Fokker F-7B-3/m. Po wybudowaniu lotniska w Świdniku w 1938 r., sekcja spadochronowa tam prowadziła szkolenie.

W niespełna trzy lata (1936-1939) nastąpił duży rozwój sportu spadochronowego. Wyszkolono wielu wartościowych instruktorów, zorganizowano liczne kursy teoretyczne i praktyczne dla osób chcących uprawiać ten sport. Skoczkowie uczestniczyli w ćwiczeniach wojskowych (desanty spadochronowe), wykonywali skoki pokazowe z samolotów i z wież spadochronowych. Wkrótce została opracowana polska metodyka wyszkolenia spadochronowego. Metodykę tę przeniesiono w czasie II wojny światowej na teren Anglii, do Szkoły Spadochronowej w Ringway, gdzie szkoliły się wojska powietrzno-desantowe 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, dowodzonej przez gen. Stanisława Sosabowskiego.

Działalność sekcji spadochronowej LOPP w Lublinie, jednej z bardziej znanych w kraju, przerwał wybuch wojny, ale nie zakończył. Sekcja spadochronowa odrodziła się po wojnie jako jedna z sekcji Aeroklubu Lubelskiego. Remont wieży zakończono w 1947 r., rozpoczynając na niej masowe szkolenia spadochronowe, ale to już inna historia.