Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN
Otwarta Brama [18] Wolność, która nas inspiruje

Otwarta Brama [18] Wolność, która nas inspiruje

Wolność jest przestrzenią, w której człowiek się porusza. Traktujemy ją jak powietrze, gdy jest dla nas oczywistością. Myślę o wolności zewnętrznej. Moje pokolenie, dziś 50 plus, dążyło do niej w młodości, wiedząc czym było życie w kraju totalitarnym – komunistycznym. Dążyło i pragnęło żyć w kraju wolnym. Wolność rozumieliśmy wtedy jako otwartość i kreatywność. Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku owa kreatywność w wielu dziedzinach życia ożywiła nasz kraj, Polskę. Najbardziej twórcze i odważne jednostki poczuły wiatr wolności. Gospodarczej, społecznej, politycznej, artystycznej. Zachłysnęliśmy się wolnością. To w sensie pozytywnym. Ale wolność również uruchomiła w nas złe instynkty. Nie potrafiliśmy sobie poradzić z tym, że nie tylko ja jestem wolny, ale i ten drugi, który jest inny. W gospodarce jest moim konkurentem, w życiu może mieć inne poglądy, inaczej może wierzyć i inaczej patrzeć na świat.

 

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [17] Jak się mieszkało...

Otwarta Brama [17] Jak się mieszkało...

Dla tych, co mieszkają w miastach, często już dziś jest niezauważalne, że miasta miały swój szybki, a często za szybki rozwój. Dynamika rozrastania się miast w dziki sposób była plagą. Wypływało to często z biedy i niewiedzy oraz z trendu, że wielu w miastach szukało szczęścia. Pochodzę z Poznania i mówiąc o okresie międzywojennym posłużę się dwoma obrazami. „Dzikie osiedla”, koczowiska, powstające w czasie tak zwanego „Wielkiego kryzysu”, od 1929 roku wyglądały tak, jak pisze pewna autorka, sama pochodząca z takiego społecznego środowiska, jakie opisuje: „Do tego czasu uważałam się za ostatnią nędzarkę, a jednak wobec tego, co ujrzałam, poczułam się burżujką. Otóż przytulone, jakby w dziwnej niemocy stały jedna przy drugiej budy, budki, budeczki, lecz z czego je pobudowano, przechodziło ludzkie pojęcie. To wozy lub części, jakieś powyginane kawały blachy reklamowej, dykta, deseczki, glina, gips, darń. Tu i ówdzie lśniły kawały szyb, zastępując okna. Wyglądało to tak dziwnie i fantastycznie, że się zdawało, że przeniesiono nas w krainę złych baśni, gdzie dzieci olbrzymów próbowały nad brzegiem zbudować ludzkie osiedla. Lecz jeśli ktoś myśli, że te karykatury rozśmieszały, myli się, one przerażały, były widmem teraźniejszości i groźnym mementem przyszłości”. Slumsy były bez wątpienia i w innych miastach. Lublin miał także swoją biedę, robotniczą i biedę żydowską. Mam przed oczyma zdjęcia, obrazy z Podzamcza, Bronowic, Wieniawy. Społeczne, socjalne uwarunkowania prowadziły do życia tam dużej liczby ludzi.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [15] Jakim językiem mówić?

Otwarta Brama [15] Jakim językiem mówić?

Kiedy w roku 2000, w lipcu, przyjechałem na stałe do Lublina, udałem się w ciągu pierwszych dni do obozu na Majdanku. Zwróciło moją uwagę, że wystarczyło się obrócić i widać miasto, Stare Miasto, na wzgórzu. Czyli to było tak blisko. I przypomniałem sobie, że podobnie jest w Dachau. To część dzisiejszego Monachium.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [16] Polskość – to projekt stale otwarty

Otwarta Brama [16] Polskość – to projekt stale otwarty

Polska odzyskiwała niepodległość po latach zaborów. Powstało realne państwo. Musiano sobie je wywalczyć. Powstanie Wielkopolskie, powstania śląskie, wojna z bolszewikami, ale i wojna z Czechami, zajmowanie Wilna i inne zbrojne działania. „Szklane domy” zderzały się z realizmem. Pragnienie trzeba było przełożyć na konkret. Pokolenie urodzone w wolnej Polsce, nazwane Kolumbami, zderzyło się po dwudziestu latach z nowymi najeźdźcami. Do pokolenia urodzonych w wolnej Polsce należał Karol Wojtyła. Dlatego jego rozważania o: wolności i odpowiedzialności, o ojczyźnie – narodzie i państwie, o Polsce – Europie – Kościele, o demokracji, jej możliwościach i zagrożeniach, napisane na początku XXI wieku są tak ważne.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [13] Humor broni przed goryczą. Marzec 1968 roku | Tomasz Dostatni OP

Już kiedyś o tym pisałem, ale warto ciągle przypominać. Minął marzec i pięćdziesiąta rocznica studenckich protestów. Także haniebnego wyrzucenia ostatnich Żydów z Polski. Zostało już tylko naprawdę niewielu. Protesty zaczęły się od Uniwersytetu Warszawskiego, fala rozeszła się po polskich uczelniach. Lublin przyjmował wyrzuconych z innych miast, zwłaszcza Katolicki Uniwersytet, gdyż znaleźli w nim formułę ci, co mieli „wilczy bilet” i nie mogli studiować na żadnej państwowej uczelni w Polsce.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [12] Wojna - to tajemnica nieprawości

Każda wojna to przede wszystkim olbrzymie barbarzyństwo. Bo człowiek nie mogąc się porozumieć z drugim człowiekiem, chwyta za broń, aby zabijać. Herodot kiedyś zdefiniował, czym się różni wojna od pokoju. Powiedział, że pokój jest wtedy, kiedy synowie chowają swych ojców. A wojna, gdy ojcowie chowają swych synów.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [11] W Lublinie wszystko się zaczęło

Nieodżałowanej pamięci Zbyszek Hołda z dumą i wyraźną satysfakcją powtarzał mi kilkakrotnie, że to w Lublinie rząd Ignacego Daszyńskiego wprowadził prawo wyborcze dla kobiet. Na początku listopada 1918 roku. Formalnie miało to miejsce dosłownie chwilę później, pod koniec listopada, a sam rząd Daszyńskiego funkcjonował cztery dni. Polska była jednym z pierwszych państw, gdzie kobiety otrzymały bierne i czynne prawo wyborcze.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [10] Dyskusje były gorące

W latach 70. XX wieku u dominikanów w Lublinie, na Złotej, działało duszpasterstwo akademickie prowadzone przez ojca Ludwika Wiśniewskiego. Przyjechał tutaj z Gdańska, gdzie także prowadził pracę wśród studentów. Jedną z inicjatyw z 1978 roku, wspominaną do dziś, była trzydniowa sesja, ogólnopolska konferencja duszpasterstw akademickich „Katolicyzm, patriotyzm, nacjonalizm”. Różni ludzie brali w niej udział.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej

Otwarta Brama [9] Złota 9

Otwarta Brama [9] Złota 9

Dla mnie miejscem, po którym najczęściej oprowadzam przyjaciół jest kościół i klasztor Dominikanów na Starym Mieście w Lublinie. To chyba jest oczywiste, bo tutaj na Złotej 9, w tym klasztorze, mieszkam od wielu lat. I to jest dobry adres w mieście. Sam, gdy tylko pojawiłem się w klasztorze z perspektywą dłuższego pobytu, przeczytałem na początek „Kościoły lubelskie” ks. Wadowskiego (1907 ) – duży rozdział o kościele św. Stanisława, bo pod takim wezwaniem jest bazylika Dominikańska w Lublinie. A jako drugie dodano wezwanie Krzyża Świętego.

Tomasz Dostatni OP

Czytaj więcej