Opowiedzenie 100 lat historii miasta niemożliwe jest bez opowiedzenia historii pokoleń jego mieszkańców. Prezentowany portal jest miejscem, gdzie oddajemy im głos – to ich rodzinne zbiory ikonograficzne, przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści oraz własne wspomnienia tworzą najpełniejszy obraz Lublina.

Wszystko to pozwala tworzyć rodzaj otwartego kalendarium ostatniego stulecia dziejów miasta, które uzupełniamy ciągle o nowe historie, fotografie, wspomnienia czy wydarzenia. Zgromadzony i zaprezentowany materiał, to niepowtarzalny zbiór materialnego i niematerialnego dziedzictwa historyczno-kulturowego Lublina. Tu wielkie wydarzenia historyczne splatają się z mikrohistoriami rodzin czy losami pojedynczych ludzi, tworząc żywa tkankę miasta.

Nie zamykajmy tej wielkiej księgi miasta, lecz starajmy się wspólnie, poprzez dzielenie się wspomnieniami i zbiorami z domowych archiwów zapisać jej kolejne karty.  

Opowiedzenie 100 lat historii miasta niemożliwe jest bez opowiedzenia historii pokoleń jego mieszkańców. Prezentowany portal jest miejscem, gdzie oddajemy im głos – to ich rodzinne zbiory ikonograficzne, przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści oraz własne wspomnienia tworzą najpełniejszy obraz Lublina.

Wszystko to pozwala tworzyć rodzaj otwartego kalendarium ostatniego stulecia dziejów miasta, które uzupełniamy ciągle o nowe historie, fotografie, wspomnienia czy wydarzenia. Zgromadzony i zaprezentowany materiał, to niepowtarzalny zbiór materialnego i niematerialnego dziedzictwa historyczno-kulturowego Lublina. Tu wielkie wydarzenia historyczne splatają się z mikrohistoriami rodzin czy losami pojedynczych ludzi, tworząc żywa tkankę miasta.

Nie zamykajmy tej wielkiej księgi miasta, lecz starajmy się wspólnie, poprzez dzielenie się wspomnieniami i zbiorami z domowych archiwów zapisać jej kolejne karty.  

Kolekcja Tadeusza Gantnera

Aleksander Gantner urodził się w 1914 roku w Radomiu. Po zdaniu matury około 1935 roku przyjechał do Lublina by rozpocząć studia prawnicze. Dyplom odebrał w 1939 roku i pozostał w Lublinie do śmierci w 1981 roku. Kolekcję zgromadzoną przez jego syna Tadeusza tworzą niezwykle malownicze portrety Lublina Znajdziemy w niej także dokumentację obchodów 20. rocznicy powstania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w 1938 roku.

Aleksander Gantner
Aleksander Gantner

 

Ojciec

 

Aleksander Gantner urodził się w 1914 roku w Radomiu. Jego ojciec był nauczycielem w gimnazjum i szkole średniej w Radomiu. Po zdaniu matury około 1935 roku Aleksander Gantner przyjechał do Lublina by rozpocząć studia prawnicze. Dyplom odebrał w 1939 roku dyplom. W czasie wojny był nauczycielem na tajnych kompletach KUL-u. Przez całe swoje życie pracował „w Magistracie” – jak mówi jego syn Tadeusz – udzielał ślubów cywilnych. Około 1975 roku przeszedł na emeryturę, jednak dalej zajmował się fotografią dokumentując życie swojej rodziny. Aleksander Gantner zmarł w 1981 roku w Lublinie.

 

Ojciec zawsze miał aparat fotograficzny – Tadeusz Gantner – fragment relacji świadka historii

 

 

Robotnicy podczas pracy przy Domu Żołnierza w Lublinie
Robotnicy podczas pracy przy Domu Żołnierza w Lublinie

 

Z ojca na syna…

 

W rodzinie Gantnertów istniała tradycja fotografowania – zdjęcia robili bracia Aleksandra oraz członkowie ich dalszej rodziny (stryjeczni bracia). Aleksandrowi Gantnerowi fotografia towarzyszyła od zawsze. W taki sposób Aleksander jawi się w pierwszych wspomnieniach jego syna Tadeusza, który pomagał ojcu przy wywoływaniu zdjęć, a potem sam przejął jego pasję (podobnie zresztą jak jego brat i młodsza córka). W fotograficznej pasji Aleksandra Gantnera nie brakło humoru. Tworzył fotomontaże (np. zdjęcie na którym sam sobie podpala papierosa) i bawił się fotografią. W zależności od aktualnych potrzeb wykonywał także zdjęcia do dokumentów – legitymacji czy dowodu.

 

 

Odkąd pamiętam ojciec zawsze miał różne aparaty, od kliszowych dziewięć dwanaście, sześć na dziewięć, poprzez mm… mm… lustrzanki dwuobiektywowe, aparaty małoobrazkowe.[...] do lustrzanki dwuobiektywowej była specjalna wkładka do filmu małoobrazkowego. Ponieważ chodziło o odpowiednią długość ogniskowej. I wtedy bardzo ładne wychodziły zdjęcia, portreciki właśnie czy to legitymacyjne zdjęcia.

Tadeusz Gantner - fragment relacji świadka historii

 

Zachowały się negatywy – Tadeusz Gantner – fragment relacji świadka historii

 

 

 

 

Dwudziestolecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Dwudziestolecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

 

 

Znajomość z Edwardem Hartwigiem

 

Na początku swojej działalności fotograficznej Aleksander Gantner, ze względu na brak odpowiedniego sprzętu, wykonywał głównie zdjęcia stykowe – odbitki otrzymywane z naświetlonego, niepowiększonego negatywu. Tego typu pozytywy wykonywał w kuchni. Później jako ciemnię wykorzystywał łazienkę. Gantner nie należał do żadnych towarzystw fotograficznych, nie publikował nigdzie swoich prac, jednak współpracował z Edwardem Hartwigiem, który pomagał mu w pozyskaniu odczynników fotograficznych i papieru. 

 

Przeważnie, z tego co ja pamiętam, to robiło się stykowe odbitki. Na początku nie było… powiększalnika, dopiero z czasem tata nabył powiększalnik. No i wtedy już zaczęliśmy robić odbitki z powiększalnika, a nawet większe formaty, no bo cóż, stykowe są takie niewielkie możliwości, szczególnie z aparatu sześć na… dź… sześć na sześć czy sześć na dziewięć. Więc to są nieduże fotografie. Później trochę większych fotografii, z tym, że jak do tej pory to niestety nie zachowały się, zachowały się raczej negatywy. [...[ No w związku z tym, że przyjaźnił się z Hartwigiem, także tam nie było zawsze kłopotu. A to nawet jak pamiętam, papier to w takich dużych rolkach żeśmy mieli i cięło się go piłką na… Ale to raczej dzięki Hartwigowi były takie materiały.

Tadeusz Gantner (syn Aleksandra) – fragment relacji świadka historii

 

 

 

Dwudziestolecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Dwudziestolecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

 

 

Charakterystyka kolekcji

 

Aleksander Gantner nie opowiadał zbyt wiele o czasach przedwojennych. Dostęp do materiałów fotograficznych ojca (negatywów i odbitek) Tadeusz uzyskał dopiero po jego śmierci i tak naprawdę dopiero po przejściu na emeryturę (po roku 2009) zapoznał się z twórczością ojca. Wtedy zaczął katalogować i skanować jego fotograficzny dorobek – tysiące negatywów i odbitek. Odbitki wykonane przez Aleksandra Gantnera przeważnie były opisane na odwrocie (miejsce i data), negatywy pozostawały bez opisu. W kolekcji odnajdziemy dwa rodzaje dokumentów fotograficznych. Pierwszą grupę stanowią zdjęcia, na których nieznany fotograf uwiecznił postać Aleksandra Gantnera (portrety, zdjęcia ze spacerów po Lublinie, fotografie dokumentujące jego udział w pracy w ramach zastępczej służby wojskowej przy Domu Żołnierza w Lublinie). Druga grupa fotografii to dokumenty autorstwa samego Gantnera, wśród nich malownicze ujęcia zabytków Lublina, ciekawe detale architektoniczne i staromiejskie uliczki. Portretując miasto fotograf malował światłem i to ono tworzy niesamowity klimat fotografii, na których zwraca uwagę wyjątkowa wrażliwość fotografa zachwyconego grą światła i cienia. Na jednym ze zdjęć odnajdziemy także fragmenty nieistniejącego już Lublina – panoramę z widokiem na dzielnicę żydowską.

 

Tam jest takie jedno zdjęcie Zamku z zabudową tej starej dzielnicy żydowskiej. Ale to tylko znalazłem jedno takie zdjęcie. Robione prawdopodobnie z… od kościoła tego co jest zburzony na Starym Mieście. Ojciec jak przyjechał, był w Lublinie, robił dużo zdjęć. Szczególnie mmm… na KUL-u. Robił również całe 20-lecie KUL-u, fotografował. Fotografował również co ciekawsze miejsca w Lublinie. 

Tadeusz Gantner (syn Aleksandra) – fragment relacji świadka historii

 

Zamek Lubelski i dzielnica żydowska w Lublinie
Zamek Lubelski i dzielnica żydowska w Lublinie

 

 

 

 

Tadeusz Gantner (ur. 1946 r.)

(kliknij w zdjęcie, aby wyświetlić stronę świadka historii)