Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Życie obywatela w PRL - Fotografia

DzieciństwoBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Graliśmy w noża i tak zwany pikor - kawałek takiego palika się wkładało, i też się
obżynało drugie paliki tak jak laski, i wbijało się głębiej, i dwie drużyny z jakiejś
odległości - która drużyna wywali ten kołek, to był tak zwany pikor. Był palant, w
palanta się grało, były dwie drużyny, jedna drużyna piłkę odbijała takimi kijami,
specjalne były kije robione, że koniec grubszy był. Piłki robiliśmy z gumy takiej lanej,
lana guma była obrobiona i się odbijało.

Henryk Przystupa

 

Szaciłowski Stefan - fragment relacji świadka historii

Marek Rzepiński - fragment relacji świadka historii

Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii

StudiaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Pamiętam jak umawialiśmy się z dziewczynami na Placu Litewskim, to jeszcze pamiętam tam był Pomnik Żołnierza Radzieckiego ze sztandarem w ręku, tam paliliśmy papierochy, to było centralne miejsce dla spotkań młodzieży, przeważnie wieczorem.

Henryk Przystupa

Mieczysław Trochimiuk - fragment relacji świadka historii

Franciszek Piątkowski - fragment relacji świadka historii

 

PracaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Marek Szewczyk - fragment relacji świadka historii

RodzinaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Były kolejki, kartki były. Chleb na kartki był. To jak nas było matka i nas dwoje, to dostawaliśmy ćwiartkę chleba, na dzień, to tą ćwiartkę chleba to bym sam zjadł. Sacharynę dawali, nie cukier. Dawali kostkę kawy, oczywiście takiej wojskowej, słodzonej. Wszystko na kartki.

Tadeusz Wacław

MieszkanieBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Pamiętam pierwsze moje mieszkanie na Nałkowskich to było M-3. Tam od razu trzeba było wziąć fachowców, żeby wszystko robić od nowa, tak trzeba było. Drzwi wypadały, paliło się światło w kuchni, to woda leciała w łazience. Takie były czasy. Podłoga była z PCV czy PCW, nie pamiętam...

Jerzy Mazurek

EmeryturaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

ŚmierćBezpośredni odnośnik do tego akapitu