Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego

Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego powstała na początku lat 50. Już przed wojną w pobliżu obecnego zakładu w Świdniku istniało lotnisko, dlatego właśnie tam po wojnie umieszczono wytwórnię produkującą dawniej samoloty i motocykle, a obecnie helikoptery. Fabryka ta, stałą się jednym z głównych miejsc związanych z wydarzeniami Lubelskiego Lipca 1980. Świdnik zapoczątkował falę protestów, która w ciągu kilkunastu dni, przeszła przez ponad 150 zakładów w regionie. 

Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku
Motocykle WSK wyprodukowane przez fabrykę w Świdniku

Historia

 

WSK „Świdnik” było przedsiębiorstwem wielozakładowym, w skład którego wchodziły: zakład macierzysty w Świdniku z Zakładem Produkcji Lotniczej, Zakładem Produkcji Motoryzacyjnej, Zakładem Usług Agrolotniczych oraz Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Komunikacyjnego i powstałym w 1969 roku zakładem terenowym w Tomaszowie Lubelskim.

 

 

Produkcja

 

Oprócz sprzętu lotniczego WSK „Świdnik” wytwarzała wiele innych wyrobów, głównie motocykle. Rozpoczęcie produkcji pojazdu jednośladowego nastąpiło w 1954 roku. W następnym roku wyprodukowano 3126 sztuk motocykli WSK. Od 1967 roku przedsiębiorstwo WSK „Świdnik” produkowało pompy i sprzęgła do samochodów ciężarowych JELCZ i autobusów na licencji BERLIET oraz chłodnie instalowane na podwoziach samochodów STAR i JELCZ.

 

W WSK to były warunki różne wtedy. Jeśli chodzi o sam Zakład, to porządek był, trwał, do dzisiaj trwa, to był Zakład – wiadomo – wojskowy – pod nadzorem, gdzie po prostu ten temat to był pilnie przez wojskowych wymagany, żeby porządek był. Były warunki, nie można było narzekać WSK Świdnik był to duży zakład. Pracowało dziesięć i pół tysiąca ludzi. Więc wiele było rzeczy robionych, produkowanych, ale były to rzeczy, które były oznakowane emblematem: „Zdiełano w ZSRR”. Na wszystkich naszych produktach, śmigłowcach tabliczki przybijano, że „Zdiełano w ZSRR”, Oczywiście każdemu uczciwemu Polakowi się to nie podobało, ale cóż zrobić

 

 

 

Lubelski Lipiec 1980

 

Strajk w WSK rozpoczął się rano we wtorek 8 lipca. „Zaczęło się od kotleta”, jak mówią uczestnicy strajku. Kotlet zdrożał o 60 proc. – z 10 do 18 złotych. Około godziny 8:205 po stwierdzeniu podwyżki cen w zakładowej stołówce 80 pracowników Wydziału Obróbki Mechanicznej W-320 przerwało pracę. O 12.30 strajk objął już całą załogę zakładu12. KW PZPR wysłała alarmującą informację o przerwaniu pracy w Świdniku do Komitetu Centralnego PZPR w Warszawie. Wydarzenia te, dały początek manifestacji, która zmobilizowała większość zakładów pracy w regionie do walki o godne życie.

 

[...] w tym pierwszym dniu to jeszcze tak było, trochę bojaźliwie, ludzie nie wychodzili za bardzo, zostali przy swoich maszynach, ale stali – jeśli chodzi o strajk. A więc na drugi dzień to już ich zaczęli wspierać pracownicy techniczni i inni, zaczęli już też zbierać przed biurowcem. Niezapomniana chwila, kiedy się zaczęło śpiewać: „Boże coś Polskę” i tak samo jak się śpiewało: „Wyklęty powstań ludu ziemi”. Tyle tysięcy gardeł na terenie Zakładu – to było coś niesamowitego