Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ulica Rybna

Ulica Rybna jest jedną z ulic Starego Miasta w Lublinie. Rozpoczyna swój bieg od Rynku Starego Miasta, a kończy u zbiegu z placem Rybnym i ulicą Noworybną.

Ulica Rybna w Lublinie
Ulica Rybna w Lublinie, przed 1954 r. Fot. Edward Hartwig.

 

Historia ulicy

 

Ulicę Rybną pierwotnie nazywano Łazienną, ale już od końca XVI wieku występuje pod dzisiejszą nazwą. Nazwa ta wzięła się od usytuowanego nieopodal targu Rybnego (dzisiejszy plac Rybny).  

 

Miałem ciotkę na Rybnej. Ona mieszkała w suterenie, dosyć głębokiej. Tam też była ludność w dużym stopniu żydowska. Pamiętam takiego na przykład nosiwodę. Taki stary, wysoki, brodaty Żyd, który miał nosiłki i wiadra, ponieważ nie było jeszcze wodociągów. On roznosił wodę za niewielką opłatą. Później widziałem nawet niemieckie widokówki z Lublina, to pocztówka była z jego fotografią. Słyszałem też, że później, w czasie tej eksmisji Żydów, został pobity przez Niemców.

 

 

Brama Rybna
Brama Rybna, lata 70. XX w. Fot. Edward Hartwig.

 

Brama Rybna 

 

U wylotu ulicy Rybnej na Rynek Starego Miasta, pomiędzy kamienicami Rynek 5 i Grodzka 2, znajduje się Brama Rybna. Pierwsze wzmianki o Bramie Rybnej pochodzą z XVI wieku. Budowla od początku pełniła funkcje mieszkalne. Z powodu złego stanu technicznego brama została rozebrana w latach 1861–1862. Po drugiej wojnie światowej, podczas remontu Starego Miasta w 1954 roku, Brama Rybna została odbudowana na podstawie litografii Adama Lerue. 

 

Kiedy w początkach roku 1954 rząd powziął decyzję odnowienia Starego Miasta i Krakowskiego Przedmieścia w Lublinie, miejscowi miłośnicy zabytków postarali się, by w planach umieścić rekonstrukcję Bramy Rybnej. Tak też się stało. Roboty szły wtedy na łeb, na szyję, byle prędzej, byle zdążyć na czas. (Pamiętacie tę pajęczynę rusztowań oplatającą wszystkie niemal budynki w restaurowanej części miasta?). Budowlani zdążyli. Na 22 lipca Brama Rybna już stała. 

 

 

 

Ulica Rybna na Starym Mieście w Lublinie
Ulica Rybna na Starym Mieście w Lublinie, lata 30. XX w. Fot. Józef Czechowicz.

 

Pałac Pawęczkowskiego

 

Kamienica przy ulicy Rybnej 10, zwana potocznie pałacem Pawęczkowskiego, to niedokończony kościół zakonu trynitarzy. Budowę kościoła rozpoczęto w 1752 roku. Kościół zaplanowano jako trójnawową bazylikę bez transeptu. Ostatecznie budowy nie ukończono, ponieważ trynitarze przenieśli się do zabudowań pojezuickich. Na początku XIX wieku niedokończony budynek, przejęty przez rząd, wystawiono na sprzedaż. Zabudowania kupił lubelski fryzjer Jan Pawęczkowski, który przebudował kościół na okazałą, klasycystyczną kamienicę, zwaną odtąd pałacem Pawęczkowskiego. Pierwotna nawa główna kościoła została podczas przebudowy wykorzystana jako podwórze kamienicy. 

 

 

Pałac Pawęczkowski w Lublinie
Pałac Pawęczkowskiego w Lublinie, 1966 r. Fot. Stanisław Michalczuk.

 

Społeczność żydowska 

 

Przy ulicy Rybnej przed wojną znajdowały się znaczące miejsca dla życia kulturalnego lubelskiej społeczności żydowskiej: drukarnia Mendela Sznajdermessera, w której drukowano gazety „Lubliner Sztyme” , „Lubliner Unzer Ekspres” oraz modlitewniki, siedziba towarzystwa społeczno-kulturalnego Hazomir czy Żydowska Szkoła Powszechna „Tachkmojni” Szmula Rotsztejna i lokal Kultur-Ligi - bundowskiego stowarzyszenia kulturalnego. 

 

Była Kultur-Liga na ulicy Rybnej. Tam to było więcej robotników, ale robotników wykształconych. Tam były też referaty w języku żydowskim, bo była partia Bund w Polsce, to z Bundu. Tam były referaty, było radio – w domach nie było jeszcze radia – był pokój oddzielny, było radio, gazety. Ja należałam do sekcji esperantystów, wiedziałam, uczyłam się esperanto. To tam były nasze zbiórki w tym klubie. Kultur-Liga ona się nazywała, Kultur-Liga.

 

 

Kamienica przy zbiegu ulic Grodzkiej i Rybnej
Kamienica przy zbiegu ulic Grodzkiej i Rybnej (Grodzka 2/Rybna 1).
W tym budynku mieścił się lokal Kultur-Ligi. Autor nieznany, 1938/1939 r.

 

Getto B

 

W czasie II wojny światowej wzdłuż ulicy Rybnej do placu Rybnego i dzisiejszego Zaułka Hartwigów przebiegała granica tzw. getta B. W 1942 roku, podczas likwidacji getta na Podzamczu, teren getta B był oddzielony od Starego Miasta ogrodzeniem z drutu kolczastego. 

 

Granica getta od strony Grodzkiej była stworzona w ten sposób, że od Bramy Grodzkiej przez środek Grodzkiej były wbite drewniane słupy. Biegły do Rybnej, bo Rybna też wchodziła w getto. Ten płot, ogrodzony drutem kolczastym, szedł przez Rybną, fragment tutaj przy Lubartowskiej to nazywała się Nowa i po tych schodach do Kowalskiej jeszcze schodził.

 

 

Lublin, fragment ogrodzenia getta na ulicy Rybnej
Fragment ogrodzenia getta przy placu Rybnym w Lublinie, 1942 r. Autor nieznany.

 

 

Zaułek Hartwigów 

 

W 2004 roku zejście prowadzące z ulicy Rybnej i placu Rybnego do ulicy Kowalskiej zostało nazwane Zaułkiem Hartwigów. Zaułek Hartwigów powstał w miejscu, gdzie dawniej był zlokalizowany otwarty kanał odpływowy zbierający wody opadowe i nieczystości z terenu Starego Miasta. W 1835 roku odpływ został przebudowany na kanał podziemny. W późniejszym okresie znajdowało się tutaj przedłużenie ulicy Rybnej, sięgające do ulicy Kowalskiej. Po II wojnie światowej wybudowano w tym miejscu schody.

W 2004 roku z inicjatywy Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” schody prowadzące z placu Rybnego do ulicy Kowalskiej zostały nazwane Zaułkiem Hartwigów. Upamiętniono w ten sposób jedną z najbardziej zasłużonych dla miasta lubelskich rodzin. Wybór miejsca nie był przypadkowy; schody prowadzące z placu Rybnego były wielokrotnie fotografowane przez Edwarda Hartwiga.