Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Kolekcja szklanych negatywów ze zbiorów Marii Lizut-Skwarek (część I)

Kolekcja fotografii pochodząca ze zbiorów rodzinnych Marii Lizut-Skwarek, to zbiór ponad trzystu zdjęć wykonanych przez jej ojca – Zdzisława Lizuta. Przedstawiają one widoki Lublina drugiej połowy lat 30. XX wieku. Wśród nich szczególną uwagę zwracają ujęcia lubelskiego Śródmieścia – okolicy ulicy Ogrodowej i ulicy Wieniawskiej. Niezwykle cenne źródło dla przedstawienia obrazu Lublina dwudziestolecia międzywojennego stanowią zawarte w niniejszej kolekcji fotografie Lublina dokumentujące pierwsze oficjalne obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada oraz zdjęcia z życia Szkoły Lubelskiej, Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego w Lublinie.

Defilada wojskowa na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie
Defilada wojskowa podczas uroczystości obchodów święta 11 listopada na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie (1938 r.)

 

Lata trzydzieste

 

Niniejsza kolekcja fotografii to ponad trzysta szklanych płytek negatywowych o wymiarach 12 na 9 cm pochodzących z kolekcji rodzinnej Pani Marii Lizut-Skwarek – darczyńcy fotografii, córki autora niniejszych zdjęć – Zdzisława Lizuta. Najliczniejszą część zbioru stanowią zdjęcia rodzinne i portrety. Pośród pozostałych, prezentowanych poniżej odrestaurowanych cyfrowo fotografii odnajdziemy widoki Lublina drugiej połowy lat 30. XX wieku, a w szczególności ujęcia lubelskiego Śródmieścia – widoki z kamienicy przy ulicy Wieniawskiej 8 na ulicę Szkolną, ulicę Powiatową, ulicę Ogrodową, widoki na parcele przylegające do ulicy Jasnej, plac Króla Władysława Łokietka z widokiem na Bramę Krakowską i Hotel Centralny, a poza centrum miasta widok ulicy Biłgorajskiej w dzielnicy Bronowice. 

 

 

Obchody z okazji święta 11 listopada na placu Katedralnym w Lublinie
Obchody z okazji święta 11 listopada na placu Katedralnym w Lublinie

 

Marsz Niepodległości

 

Niezwykle cennymi ujęciami wśród szklanych negatywów z kolekcji Marii Lizut-Skwarek są fotografie Lublina dokumentujące wydarzenia podczas jednego z pierwszych oficjalnych obchodów Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada w 1937 lub w 1938 roku (Narodowe Święto Niepodległości zostało ustanowione ustawą z dnia 23 kwietnia 1937 r). Wśród nich należy wyróżnić widoki placu Katedralnego i Krakowskiego Przedmieścia na tle gmachu Hotelu Europa podczas uroczystego przemarszu mieszkańców Lublina, reprezentacji lubelskich szkół, policji, wojska i władz miejskich.

 

Jaki piękny był 11 Listopada w którymś roku, jak wyszły wszystkie szkoły na Krakowskie Przedmieście z lampionami. Ileż tej młodzieży... Krakowskim Przedmieściem się szło gdzieś, pamiętam ten właśnie urywek, jak wchodziliśmy na Krakowskie Przedmieście i tej młodzieży tyle, i te lampiony takie piękne. [W szkole obchodziło się święta państwowe]. Był chór, był zespół teatralny, przez pewien czas nawet mieliśmy zajęcia z rytmiki. Na początku nie mieliśmy tej sali, a później była duża aula ze sceną i tam recytacje były czy nawet występy. Wśród młodszych klas były zdolne uczennice, które nawet pląsały. I chór był. Do chóru należałam, chór śpiewał pieśni patriotyczne.

 

Uroczystości państwowe - Przemysław Rosłowicz - fragment relacji świadka historii

 

 

 

Szczególnie obchodzono uroczystość 3 Maja. 11 Listopada to było później. Te dwie daty były obchodzone. Były tutaj na Krakowskim Przedmieściu, na placu Litewskim spotkania takie, różne manifestacje. Myśmy nawet jako szkoła przychodzili w sposób zorganizowany na takie uroczystości.

 

 

Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. S. Batorego w Lublinie (Szkoła Lubelska)
Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. S. Batorego w Lublinie (Szkoła Lubelska)

 

Szkoła Lubelska

 

Znaczną część kolekcji szklanych negatywów stanowią fotografie Szkoły Lubelskiej (Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. S. Batorego w Lublinie) – funkcjonującej z przerwami od 1910 r. do 1989 r. w secesyjnym gmachu przy ulicy Spokojnej 1 (dawniej ulica Powiatowa 11). Fotografie te, przedstawiają widoki od ówczesnej ulicy Powiatowej na gmach szkoły i przylegające do niego tereny, w tym boisko piłkarskie. Istotnymi ujęciami z życia placówki są fotografie grupowe przedstawiające nauczycieli i uczniów szkoły pozujących przed głównym wejściem gmachu, a także widoki na wnętrza klasy oraz sali podczas uroczystości szkolnej.

 

Szkoła zajmowała okazały budynek, wybudowany jeszcze przed I wojną światową, ale nowoczesny i wygodny. Na parterze i obu piętrach przebiegały przez całą długość gmachu szerokie korytarze, po obu stronach, których mieściły się pokoje klasowe, w latach trzydziestych przemianowane na pracownie i urządzone jasnymi, nowoczesnymi stolikami zamiast tradycyjnych ławek. [...] Miałem dziewięć lat, gdy rodzice postanowili zapisać mnie do prywatnego gimnazjum Szkoła Lubelska. Nie przekroczyłem jej progów, jak to się uroczyście mówiło, ale zwyczajnie wszedłem po szerokich schodach, przez zwieńczony starożytnymi urnami portal, do jasnego hallu, gdzie na ścianie powitała mnie marmurowa tablica „wychowanków Szkoły Lubelskiej poległych w walce o całość i niepodległość Ojczyzny w latach 1914-1920”. [...] z przejęciem spoglądałem na imponującą tablicę, u stóp której z czasem stanąć miało popiersie króla Stefana Batorego, jego to bowiem imieniem nazwano szkołę w 1934 roku.

Szkoła Lubelska - Jerzy Krzyżanowski - fragment relacji świadka historii

 

Szkoły w Lublinie - Przemysław Rosłowicz - fragment relacji świadka historii

 

 

 

 

Dyrektorem był pan Makarewicz. Józef Makarewicz chyba. [Uczył] chyba matematyki, już nie pamiętam. Pamiętam profesora Nagnajewicza, który uczył łaciny. [Imienia] już nie pamiętam. Nagnajewicz, Makarewicz, Chmielewski. Chmielewski uczył geografii. Był profesor... Fizyki nas uczył. Miał zajęcia także na KUL-u. Już nie pamiętam. Z Wilna się pojawił.[Koledzy to] Zdzisiek Policzkiewicz. Tato było właścicielem takiej rozlewni wód w Lublinie. Policzkiewicz później chyba farmację skończył. Nie miałem już kontaktu. Chyba nie żyje. Andrzej Skwarcz. Docentem, ortopedą jest, może i pracuje... Litwińczuk, kolega. Zawada Stasio. Gdzieś uciekły te nazwiska.

 

 

 

 

Przed wojną Batory był jedną z większych szkół w Lublinie. Powstały gdzieś w latach tysiąc dziewięćset z czymś. I budynek był na [ulicy] 22 Lipca. Takie Collegium Anatomicum to była jedna szkoła, a druga to była Szkoła Vetterów, razem w tym czasie mniej więcej powstały. Tu była inteligencja, tam było rzemiosło, które zajęły się organizacją tych szkół. W [19]44 roku, kiedy organizowała się Akademia Medyczna, to przydzielono Akademii [budynek] na anatomię prawidłową człowieka. Nam nic, jeśli chodzi o Batorego. Powstał spór pomiędzy studentami a żakami. Wiadomo, że studenci silniejsi, to wygrali i przegonili nas z tych budynków. Ale żeśmy chcieli okupacyjnie zabrać swoją własność, bo to Szkoła Batorego była.

 

Gimnazjum Batorego w Lublinie 1944-1948 - Michał Wiśliński - fragment relacji świadka historii

 

 

 

Półkolonie na Czwartku w Lublinie
Półkolonie na Czwartku w Lublinie

 

Półkolonie

 

Wśród fotografii z kolekcji rodzinnej Marii Lizut-Skwarek oprócz kadrów dokumentujących funkcjonowanie Szkoły Lubelskiej odnajdziemy także zdjęcia z innych lubelskich placówek oświatowych. Przedstawiają one nauczycieli i dzieci lubelskich szkół podczas zabaw i odpoczynku w czasie letnich półkolonii organizowanych przy szkołach powszechnych – Miejskiej Szkole Powszechnej przy ulicy Szkolnej 6 (obecnie Szkoła Podstawowa nr 19 im. Józefa Czechowicza w Lublinie) i Szkole Powszechnej nr 11 przy ulicy Bronowickiej 3 (obecnie Przedszkole nr 14 w Lublinie). 

 

Nie było takiego zakłócenia przez zwłaszcza tę młodzież i tego, że bardziej i nauczyciele dbali o to i wchłaniali, jak to się mówi, żeby to dzieci to przyjęły, tę dyscyplinę i tak dalej, że i szanowanie jakieś, no, hmm, hmm, hmm. Nie można tak powiedzieć teraz tak innego. Teraz zresztą widzimy co się robi teraz obecnie. Wszystko, na wszelkich szczeblach, wszędzie, wszystko jest rozluźnione... To mało który z uczniów... To mamy też wnuków i tak dalej, że są tacy trochę zdyscyplinowani i trochę słuchają się tych rodziców i tak dalej, a to reszta, to tak... Coś, co jakieś nowe rządy inaczej zakładają te swoje rządzenia i takie wszystko rozluźnione, wszystko rozpartaczone, jak to się mówi, tak że nie chce się patrzeć, ani słuchać na to wszystko.

 

Cechy dobrego nauczyciela – Róża Benesz-Figiel – fragment relacji świadka historii