Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Dzielnica Bronowice

Bronowice to wschodnia dzielnica Lublina współcześnie obejmująca tereny wyznaczone przez ulice: Fabryczną i Drogę Męczenników Majdanka od zachodu, ulicę Lotniczą od południa i rzekę Bystrzycę od północy. Jej wschodnie krańce zamykają ulice: Firlejowska i Majdan Tatarski. Początkowo Bronowice stanowiły wieś położoną na prawym brzegu Bystrzycy, słynącą z wydobycia i obróbki wapienia kamiennego oraz ujęć wody źródlanej o właściwościach leczniczych. W drugiej połowie XIX w., wraz z wybudowaniem linii Kolei Nadwiślańskiej, nastąpił rozwój zabudowy przemysłowej Bronowic. Największymi z powstałych tutaj zakładów były m.in. wytwórnia cementu "Firlej" i Zakłady Mechaniczne E. Plage i Laśkiewicz przekształcone w 1935 r. w Lubelską Wytwórnię Samolotów. Po drugiej wojnie światowej, w ramach działalności Zakładu Osiedli Robotniczych, Bronowice zyskały trzy osiedla mieszkaniowe (częściowo w dzielnicy Majdan Tatarski). W 1958 r. z inicjatywy Wydziału Kultury Prezydium MRN powołano Dzielnicowy Dom Kultury "Bronowice", który nieprzerwanie z sukcesami realizuje programy artystyczne i wydarzenia kulturalne integrujące lokalną społeczność dzielnicy.

Dzielnica Bronowice w Lublinie
Fotografia przedstawia widok na zabudowania dzielnicy Bronowice w Lublinie w stronę ulicy Puchacza

 

Początek

 

W 1342 r. tereny wsi Bronowice, leżące na prawym brzegu rzeki Bystrzycy zostały sprzedane przez króla Kazimierza Wielkiego za 140 grzywien praskich mieszczaninowi mogunckiemu — wójtowi Franczakowi. Wieś przechodziła odtąd z rąk do rąk stając się własnością kolejnych lubelskich posiadaczy ziemskich, aby wraz z początkiem XVI w. na 271 lat stać się własnością miasta. W drugiej połowie XVIII w., w celu pokrycia długów miejskich, Rada Miejska sprzedała Bronowice. W zaledwie trzy lata później tereny przy Bystrzycy powróciły do Lublina, jednak nie na stałe. Ostatnimi właścicielami folwarku byli Sachsowie, należał do nich do 15 października 1916 roku. Tego dnia na polecenie c. i k.generał-gubernatora austriackiego wieś włączono w granice administracyjne miasta Lublina.

 

Ludzie trzymali się dzielnicami - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii

 

Ulicą, na której stawiałam pierwsze kroki, była Parkowa. Mieszkaliśmy nad samą rzeką [Bystrzycą]. Mieliśmy domek parterowy z gankiem, obrośnięty dzikim winem. Na podwórku rosły stare, olbrzymie sokory. Za domem był ogród z drzewami owocowymi, z warzywami na własne potrzeby, dalej łąki obrośnięte różną roślinnością – od trawy począwszy, przez polne kwiaty, a również konopie. Nad rzeką była olbrzymia wierzba.

 

 

Przy ulicy Długiej mieściła się garbarnia i szkoła szesnastka. Park bronowicki to był nasz raj dziecinny. Było w nim czyściusieńko, bo był zamykany. Miał trawniki, plac zabaw. Zawsze ktoś ze starszych miał pieczę nad tym placem zabaw, żeby krzywda dziecku się nie stała. Był dozorca z gwizdkiem – jak dziecko wbiegło na trawnik dawał sygnał gwizdkiem, że nie wolno deptać trawnika. Po drugiej stronie ogrodu była łaźnia. Matka zaprowadzała nas tam od czasu do czasu, żeby dzieci się porządnie wykąpały.

 

 

Lublin. Osiedle Bronowice II
Lublin. Osiedle Bronowice II

 

Rozwój dzielnicy

 

Bronowice słynęły z doskonałej źródlanej wody o własnościach leczniczych. Na początku XIX w. P. Baliński wystawił przy ulicy Bronowickiej, nad rzeką Czerniejówką, publiczne łazienki przekształcone w 1926 r. w Łaźnię Miejską. W roku 1869 z inicjatywy Emeryka Chruścielewskiego na terenach przy Bystrzycy wybudowano park. Został on przejęty w roku 1875 przez miasto i urządzony według projektu technika miejskiego Aleksandra Zwierzchowskiego. Ogród zwany Foksal od nazwy parkowej kawiarni, stał się jedną z największych atrakcji miasta. Jak pisała "Gazeta Lubelska" 9 sierpnia 1887 roku: Bronowice w obecnej porze są jednym z najprzyjemniejszych miejsc spacerowych w Lublinie. Orkiestra wojskowa, grywająca w tym ogródku wieczorami, ściąga liczny zastęp lubiących bliskie zamiejskie rozrywki, a dziatwa dąży tam z ogromną przyjemnością. Kilka huśtawek, karuzela, rundlaufy, kwaśne mleko, dobra kawa itp. rzeczy mają silę przyciągającą dla publiczności, która w ciągu bieżącego lata, nudząc się w mieście, chętnie szuka niedrogiej rozrywki zamiejskiej. Druga połowa XIX w. to także znaczny rozwój przemysłowy Bronowic. Głównym przyczynkiem do rozwoju gospodarczego dzielnicy stało się otwarcie w roku 1877 linii Kolei Nadwiślańskiej zapewniającej połączenie Lublina z Warszawą i Kowlem. Największym z powstałych tutaj zakładów były m.in. wytwórnia cementu "Firlej" i  Zakłady Mechaniczne E. Plage i Laśkiewicz, wybudowane w latach 1899–1902 i przekształcone w 1935 r. w Lubelską Wytwórnię Samolotów.

 

[Lublin] wyglądał tak jak wygląda miasto po wojnie. Wszędzie były gruzy, jeszcze nieuprzątnięte [...] Wszystko było w takim bałaganie. Bieda i gruzy. Później stopniowo uprzątali, robili, coś się jednak zmieniało. Niewiele, nie tak szybko, bo przecież trudno, żeby to się zmieniło, ale coś jednak się działo [...] Pierwsze mieszkanie dostaliśmy na Bronowicach, jak wyszłam za mąż. Ponieważ byli sami młodzi, dzieci jeszcze nie mieli – jedno mieszkanie dostawały dwa małżeństwa. I myśmy dostali takie. Bardzo ładne mieszkanie, oddzielna łazienka, oddzielna ubikacja, kuchnia olbrzymia. A później, jak się dzieci rodziły, to rozdzielali [te rodziny]. Mój dziadek wtedy żył jeszcze i przyjechał do Lublina – on był przeciw komunistom –żeby zobaczyć „jak te komunisty tutaj rządzą”. Na Bronowicach tych bloków było wtedy kilka, jak dziadek przyjechał. Jak zobaczył te bloki, to mówił: „No, gadają te komunisty to gadają, ale tu nabudowały, a tu nabudowały”.

 

 

Ulica Skibińska w Lublinie
Ulica Skibińska w Lublinie

 

PRL

 

Po drugiej wojnie światowej rozwój dzielnicy Bronowice zatrzymał się. Jedynym działającym na jej obszarze obiektem przemysłowym stały się Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów, które usytuowano na terenie należącym niegdyś do fabryki E. Plage i Laśkiewicza przy Drodze Męczenników Majdanka 12. Wyjątkiem w procesie rozwoju Bronowic w latach PRL była budowa trzech osiedli mieszkalnych ulokowanych na terenach byłego lotniska oraz na gruntach im przyległych. Zabudowa Bronowic nie zmieniła jednak ich podmiejskiego charakteru. Bloki mieszkalne osiedla ZOR Bronowice I wybudowano w latach 1954–1956, natomiast ośrodki mieszkaniowe Bronowice II i III wzniesiono w latach 1956–1969 (częściowo w dzielnicy Majdan Tatarski).  W 1958 r. z inicjatywy Wydziału Kultury Prezydium MRN powołano Dzielnicowy Dom Kultury "Bronowice", który stał się przestrzenią wystawienniczą i miejscem realizacji artystycznych działań mieszkańców lubelskiej dzielnicy. Od września 1958 mieszkańcy osiedla Bronowice i okolicznych ulic mogli korzystać z sali kinowej na sto miejsc przy klubie dzielnicowym. Dzielnicowy Dom Kultury "Bronowice" nieprzerwanie z sukcesami realizuje programy artystyczne i wydarzenia kulturalne integrujące lokalną społeczność dzielnicy.

 

Skibińska 23, to jeszcze pamiętam. Na Skibińskiej nie rozwalili domów, one stoją. I ten dom stoi. Tam miałem dużo kolegów, ale to już wszystko nie żyje. Pamiętam [Żydów]. Mieszkali [tam]. Żeśmy się śmieli, bo zawsze było tak, że w sobotę to Żydzi nic nie robili, nawet ognia nie palili. Może nie moi koledzy, ale tacy, co mieszkali bliżej Bronowickiej, chodzili w sobotę zapalać im ogień. Ja mieszkałem prawie w środku Skibińskiej, a tak bliżej Bronowickiej to mieszkali Żydzi.

 

 

 

Lublin. Osiedle Bronowice III
Lublin. Osiedle Bronowice III

 

Poszliśmy na remanent, na ZOR Bronowice. Musiałam pójść, bo już zwolniliby mnie z pracy. Kierownik chciał mnie wsadzić do tego sklepu, tak na chama. Robimy ten remanent i wychodzi siedemnaście tysięcy manka. Tu trochę pieniędzy znajduję, tam trochę pieniędzy, a to w słoikach, a to za słoikami, za butelkami, a to pod ladą. Młoda dziewczyna z Majdanka pracowała i okradała. Wychodzi manko. Przyszedł mój mąż w nocy i zabiera mnie. A kierowniczka mówi: „Czy się pani opłaci? O szóstej godzinie będzie otwierać. To się nie opłaci, bo zanim pani do domu dojdzie, zanim się położy to już trzeba wstać”.