Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Więzienie na Zamku Lubelskim

Więzienie na Zamku Lubelskim

Więzienie na zamku w Lublinie w hitlerowskim systemie eksterminacji narodu polskiego zajmowało jedno z czołowych miejsc. Należało bez wątpienia, obok warszawskiego Pawiaka, krakowskiego Montelupich i fortów poznańskich, do największych i najokrutniejszych kazamat na okupowanych ziemiach naszego kraju. Przez jego cele przeszło kilkadziesiąt tysięcy osób różnej narodowości, wyznania, płci, wieku i zawodu. Znaczna część spośród nich zmarła na skutek tortur i wycieńczenia, wielu zamordowano w masowych egzekucjach lub zgładzono w specjalnie przystosowanym samochodzie ciężarowym – komorze gazowej – a znaczną liczbę zesłano do obozów koncentracyjnych, skąd zwykle nie było powrotu.

Czytaj więcej

Lublin 1918 – sprawa polska podczas I wojny światowej

Trzy wielkie mocarstwa, które w wyniku rozbiorów podzieliły między siebie polskie ziemie, przez 150 lat solidarnie strzegły swego łupu. Zawarte po kongresie wiedeńskim Święte Przymierze, na wiele dziesięcioleci zapewniło absolutystyczny porządek w Europie. Ta więź interesów, łącząca Rosję, Prusy i Austrię sprawiła, że Polacy nie mieli najmniejszej szansy na odbudowę swojej państwowości. Powstania narodowe, tłumione przy zgodnej współpracy zaborców, powod owały w efekcie zaostrzenie represji oraz indoktrynacji kulturowej, językowej i religijnej społeczeństwa polskiego. Dopiero przełom wieków XIX i XX przyniósł Polakom pewne nadzieje, gdy w Europie powstały dwa przeciwstawne obozy polityczne: Trójprzymierze i Trójporozumienie. Wówczas po raz pierwszy od ponad stu lat pojawiła się perspektywa konfliktu pomiędzy Rosją a Niemcami i Austro-Węgrami. Skomplikowany system sojuszy, w momencie wybuchu wojny zaowocował tzw. "efektem domina", czyli stopniowym przyłączaniem się do wojny wszystkich państw zaangażowanych w międzynarodowe układy. Iskra, jaką było zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda w Sarajewie, zapoczątkowała konflikt na nieznaną dotychczas skalę. Wojna pomiędzy zaborcami stała się faktem. Jako że front wschodni przetaczał się przez ziemie polskie, k ażda z walczących stron zaczęła zauważać potrzebę zjednania polskiego społeczeństwa. Aby przeciągnąć Polaków na swoją stronę zarówno Niemcy, Austro-Węgry, jak i Rosja czyniły pewne gesty w ich stronę. Początkowo były to podniosłe w tonie lecz zupełnie pozbawione wiążących obietnic odezwy. Później zaczęły pojawiać się mgliste deklaracje odbudowy państwowości polskiej.

Czytaj więcej