Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Place targowe w Lublinie

Place targowe w Lublinie

Miejscem, na którym przez długie lata odbywał się w Lublinie handel, był Rynek Starego Miasta. Dookoła ratusza (przypomnijmy – chodzi o obecny Trybunał Koronny), wzdłuż chodników i pod kamienicami, ustawione były kramy, budy i jatki, w których wykładano na widok publiczny najprzeróżniejsze towary. Z czasem, szczególnie w okresie słynnych na całą Europę jarmarków lubelskich, przestrzeń rynku nie wystarczała i handel zaczął przenosić się do przylegających ulic, do Bramy Krakowskiej i na jej przedpole.

 

Czytaj więcej

Wodociągi w Lublinie

Wodociągi w mieście mają długą historię. O pierwszym wodociągu, zbudowanym przed 1471 rokiem, trudno powiedzieć coś więcej – zachowała się bowiem tylko studzienka, odkryta przy okazji prac wykopaliskowych na Starym Mieście i dokument o sporze z klasztorem brygidek, przez którego grunty biegł rurociąg. Stąd późniejsza nazwa Rury, dla określenia miejsc, przez które przebiegały rury doprowadzające wodę do miasta. W zależności od nazwy zakonu, posiadającego ziemię, nosiły nazwę Rury Brygidkowskie, Rury Jezuickie, Rury Bonifraterskie i Wizytkowskie.

Czytaj więcej

Elektrownia w Lublinie

Zanim powstała elektrownia w Lublinie, głównymi producentami energii były zakłady przemysłowe, produkujące ją na własne potrzeby, ewentualnie sprzedające ją najbliższym sąsiadom. W ten sposób prąd produkowały niektóre młyny, cukrownia, zakłady Plagego i Laśkiewicza, fabryka gwoździ, kina przy ulicach Szpitalnej, Kościuszki i Foksal. Jeden z generatorów mieścił się obok Hotelu Europejskiego w Lublinie. Miał moc 132 kilowatów i dawał napięcie 115 woltów. Niestety w bardzo wielu przypadkach były to małe siłownie, ich generatory miały niewielką wydajność i mogły odsprzedawać tylko niewielkie nadwyżki energii; kolejnym problemem był brak sieci przesyłowych. W 1925 roku takich zakładów było osiemnaście. Często ceny, po jakich oferowały one energię indywidualnym odbiorcom, były zawyżane. Pod koniec lat dwudziestych ich liczba wzrosła do dwudziestu czterech. Brak dużej elektrowni miejskiej był jednym z powodów odwlekania budowy linii tramwajowych w Lublinie, bo budowa elektrowni dodatkowo podnosiła koszty.

 

Czytaj więcej

Cukrownia „Lublin”

W II połowie XIX wieku na Lubelszczyźnie funkcjonowało pięć cukrowni: w powiecie hrubieszowskim – „Poturzyn”, janowskim – „Zakrzówek”, lubartowskim – „Ludwików”, puławskim – „Opole Lubelskie” i tomaszowskim – cukrownia „Mircze”. Ponieważ ciągle było miejsce i przestrzeń na kolejne plantacje, zatem powstała inicjatywa by uruchomić taki zakład w Lublinie. Zadecydowała tym m.in. bliskość obszarów gdzie już rozwijano uprawy buraków cukrowych – południowa cześć Lubelszczyzny i Zamojskie. Ważnym argumentem była też duża liczba majątków należących do ziemian, gwarantujących właściwe warunki uprawy (58 proc.). Dzięki położeniu cukrowni w pobliżu miasta zakład miał zapewniony rynek zbytu, możliwości współpracy z innymi zakładami – np. metalowymi – i instytucjami finansowymi, a istniejące zaplecze usługowo-handlowe zapewniało pracownikom godziwe warunki życia.

Czytaj więcej

Przemysł energetyczny w Lublinie

Energia jest podstawą gospodarki. Bez niej niemożliwe jest codzienne życie, jak i skomplikowane procesy produkcji. Początkowo energia była wytwarzana za pomocą siły mięśni ludzi i zwierząt, bądź wykorzystywano do jej produkcji siły natury – wodę i wiatr. Z czasem energia zaczęła być dostarczana przez różnego rodzaju silniki; rozpoczęto też przemysłową produkcję nośników energii, jakimi były gaz świetlny i prąd elektryczny.

Czytaj więcej

Gospodarka Lublina – handel

Lublin górował nad innymi miastami polskimi [...] nadzwyczaj dogodnym położeniem handlowym. Leżał on na pograniczu trzech sfer gospodarczych, którym do rozwoju ekonomicznego potrzebna była ciągła wymiana. Litwa ze swymi borami dostarczała od dawien dawna futer i wosku..., kraje ruskie miały na zbyt woły i czerwiec, nie mówiąc już o innych płodach jak drzewo, popiół, dziegieć i smoła. Zachód natomiast dawał to wszystko, na czym krajom litewskim i ruskim zbywało.

Czytaj więcej

Gospodarka Lublina – rzemiosło

Zanim w Lublinie powstały zakłady przemysłowe, wiele z nich funkcjonowało jako warsztaty rzemieślnicze. Miasto rozwijało się dzięki nim, a szewcy, piekarze, kowale stanowili ważny element w pejzażu dawnego Lublina.

Czytaj więcej

Gospodarka Lublina

Gospodarka to całokształt działalności człowieka zmierzającej do przekształcenia surowców i materiałów w konkretne produkty.

Czytaj więcej

Poczta w Lublinie do XX wieku

Monumentalny gmach poczty przy Krakowskim Przedmieściu jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków Lublina. Jednak zanim powstał ten XIX-wieczny budynek, do Lublina zawijały poczty konne, dyliżanse i kurierzy.

 

Czytaj więcej

Latarnie gazowe w Lublinie

Lampy gazowe były stosowane w XIX wieku jako oświetlenie miejsc publicznych. W Lublinie pierwsze latarnie pojawiły się w II połowie XIX wieku i zastąpiły dotychczasowe oświetlenie naftowe.

 

Czytaj więcej

Kolej tomaszowska

Od czasu wybudowania kolei warszawsko-wiedeńskiej, zainteresowanie nowym środkiem transportu gwałtownie rosło, dla wielu ośrodków w Królestwie Polskim była to szansa niespotykanego do tej pory awansu cywilizacyjnego. Rozwój lokalnego przemysłu, nie mówiąc o otwarciu dalekich rynków, stwarzał nowe możliwości. Jednym z terenów na wschód od Wisły, gdzie zainteresowano się nowym środkiem transportu była Ordynacja Zamojska.

 

Czytaj więcej

Handel w Lublinie (XIV–XVI wiek)

Pierwsze kontakty handlowe między Polską i Litwą widoczne są już za czasów Giedymina i Łokietka, unia Polski i Litwy w Krewie w 1385 roku ożywiła jedynie te kontakty. Lublin pełnił tutaj bardzo znaczącą rolę. Jeszcze na kilka lat przed rozmowami w Krewie kupcy lubelscy przebywali w Wilnie, uzyskując w 1383 roku od Władysława Jagiełły daleko idący przywilej na wolny handel na obszarze Wielkiego Księstwa. Istnieje teza, że dali oni początek politycznym rozmowom, za czym przemawiają ich kontakty z wysokimi urzędnikami dworu wileńskiego. Ponadto jednym z lubelskich rajców był reprezentant litewskiego kupiectwa – Maciej Trok.

 

Czytaj więcej

Kupiectwo lubelskie

Lublin, pomimo ogromnego wzrostu gospodarczego w XV wieku, nie osiągnął równowagi pomiędzy dwiema gałęziami gospodarki: handlem i rzemiosłem, co w konsekwencji doprowadziło do wewnętrznych trudności. Najbogatsi kupcy, rzemieślnicy, właściciele browarów, młynów, współdziałali w najważniejszych dla swoich interesów sprawach. Opanowując Radę Miejską, zabezpieczali swoją pozycję drogą uchwał. Po drugiej stronie stali biedniejsi kupcy, kramarze, ubodzy rzemieślnicy, a także mieszkańcy przedmieść walczący o prawa miejskie.

 

Czytaj więcej

Handel w Lublinie (XVII–XIX wiek)

Ze świetności handlowej Lublina pozostały tylko tradycje. O ile w średniowieczu widzimy kupców lubelskich w Kaffie na drodze handlowej z potężną Wenecją, zatem w głównym ośrodku handlu europejskiego, to w wieku XVI horyzont ich zwężył się do granic Polski jagiellońskiej, a liczba kupców hurtowych (mercatorum) znacznie zmalała. Wypadki XVII i XVIII wieku ograniczyły pole działania kupiectwa lubelskiego do granic paru województw. Po rozbiorach kupcy lubelscy rzadko wychylali się poza granice swojego miasta, zszedłszy do roli detalisty.

 

Czytaj więcej