Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Złota 3 w Lublinie

Od 2002 roku w kamienicy przy ulicy Złotej 3 ma swoją siedzibę Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

LokalizacjaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Kamienica Złota 3 jest usytuowana w zwartej zabudowie, pomiędzy Złotą 1 oraz Złotą 5. Frontem skierowana jest ku północy.

Dawny numer policyjny: 3

Numer hipoteczny: 43

Numer przed 1939: Złota 3

Numer po 1944: Złota 3

Numer obecny: Złota 3

Złota 3 na mapie Lublina z 1928 roku

Złota 3 na panoramie Lublina z lat 30-tych XX wieku

FunkcjeBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W kamienicy znajduje się Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza, Pijalnia Kawy oraz sklep „Pożegnanie z Afryką”.

HistoriaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Po raz pierwszy w źródłach pisanych kamienica pojawiła się w 1521 r. w postaci wzmianki przy opisie sąsiedniego budynku. Jednak właśnie dzięki tej drobnej informacji udało się poznać pierwszego z odnotowanych właścicieli obiektu – był nim Maciej Materna. W 1526 r. właściciel postanowił sprzedać kamienicę Wojciechowi z Ratna. Nieruchomość nie pozostała na długo w rękach nowego posiadacza, już w 1535 r. nabył ją Filip Jarek wraz z żoną Katarzyną. Po śmierci Filipa Jarka około 1547 r. dobra odziedziczyła wdowa, która wkrótce sprzedała połowę dobytku Wojciechowi Ślusarzowi. Niedługo po tym Wojciechowi udało się połączyć całą kamienicę w swoim ręku. Dawna kamienica „Jerkowska” zaczęła być rozpoznawana jako „Ślusarzowska”. Po śmierci Wojciecha dobra odziedziczyła jego żona Elżbieta, następnie zaś po matce przejęły ją około 1587 r. dwie córki, Regina oraz Emerencjana, wraz z małżonkami. Po śmierci Emerencjany w 1603 r. jej część odziedziczył trzeci mąż, Jan Szulc, druga natomiast połowa pozostawała w posiadaniu Reginy Heltowej. Wkrótce Jan Szulc zadłużył się na wysoką kwotę u Adama i Katarzyny Przytyckich pod zastaw swojej części kamienicy, co zaowocowało późniejszym długotrwałym konfliktem między wierzycielami, a spadkobiercami Szulca. Druga natomiast część w 1623 r. przeszła w posiadanie córki oraz zięcia Reginy, Jana i Zuzanny Kirło. Dopiero w 1639 r. dzięki rezygnacji wdowy po Przytyckim z dawnego długu Szulca na rzecz Zuzanny Kirło, udało się połączyć całą kamienicę. Po śmierci Zuzanny majątek odziedziczyła córka Anna, następnie zaś jej spadkobiercy. Wkrótce współposiadaczami stali się również wierzyciele, między innymi Walenty Reyzner, którego dłużniczką była jeszcze Zuzanna. Praktycznie przez większość lat trzydziestych XVIII własność znajdowała się w stanie znacznego rozdrobnienia. Dopiero rok 1735 przynosi nam wiadomość o połączeniu całości w jednym ręku, czego dokonał Benedykt Węgliński, łowczy żytomierski, który posiadał ją do lat dziewięćdziesiątych. Wówczas około 1795 r. nabył ją Jakub Rzewuski, pełniący funkcję sędziego Ziemi Chełmskiej. W 1820 r. spadkobiercą Jakuba został jego syn, Antoni, który jeszcze w tym samym roku postanowił odsprzedać nieruchomość Józefowi Bogdańskiemu, rewizorowi generalnemu głównej komory celnej w Lublinie. Już trzy lata później od Bogdańskiego odkupił kamienicę Kajetan Białoskórski, czyniąc z niej darowiznę na rzecz żony, Ludwiki z Szychlingów. W 1832 r. Ludwika sprzedała nieruchomość swojemu synowi Józefowi Białoskórskiemu i od tej pory znów wielokrotnie zmieniła ona właścicieli. Od Józefa Białoskórskiego w 1835 r. nabył ją Maciej Piasecki, który posiadał ją do 1854 r. Wówczas sprzedał ją Scholastyce Łastowickiej. Nowa właścicielka jeszcze w tym samym roku wyzbyła się nieruchomości na rzecz Walentego Urbańskiego. W przeciągu kilku kolejnych lat dom należał kolejno do Józefa Gołeckiego oraz do Eugenii i Karola Goetzów. Goetzowie zostali właścicielami kamienicy w 1866 r., a po ich śmierci odziedziczyła ją córka, Paulina oraz jej mąż Sergiusz Riabinin. Rodzina Riabininów na dłużej zadomowiła się w kamienicy, pozostając jej właścicielami również po zakończeniu II wojny światowej, kiedy to właścicielem został syn Pauliny i Sergiusza, Jan Riabinin. W czasie wojny kamienica nie ucierpiała tak poważnie jak wiele innych budynków starego miasta. Jednak inspekcja budowlana przeprowadzona na początku lat pięćdziesiątych stwierdziła konieczność przeprowadzenia poważnych remontów. W 1954 r., kiedy to znaczna część kamienic Starego Miasta została poddana remontom elewacji, nieruchomość została pominięta. Dopiero w 1956 r. miała miejsce częściowa renowacja obiektu, a trzy lata później w celu lepszego zabezpieczenia kamienicy został przeprowadzony remont generalny. Kolejne poważne prace remontowe miały miejsce na przestrzeni lat 1997-2001, kiedy to przystosowano budynek na potrzeby muzeum.

Lokatorzy według wyznania, płci i wieku w 1942 roku [Inspekcja budowlana, sygn. 6006]

Ogólna ilość mieszkańców 41

Chrześcijan 41

Mężczyzn 14

Kobiet 21

Dzieci do lat 6 włącznie 2

Dzieci do lat 7-18 włącznie  4

KalendariumBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1521 – kamienica należy do Macieja Materny

1526 – Materna sprzedaje dom Wojciechowi z Ratna

1535 – nieruchomość kupują Filip Jarek oraz jego żona Katarzyna

1547 – wdowa po Filipie sprzedaje dobra Wojciechowi Ślusarzowi

1587 – po Wojciechu i jego żonie Elżbiecie, kamienicę dziedziczą córki, Regina oraz Emerencjana

1603 – po śmierci Emerencjany jej część kamienicy przechodzi na własność męża, Jana Szulca

1623 – część Reginy dziedziczy jej córka, Zuzanna Kirło

1639 – Zuzanna zostaje właścicielką całej kamienicy

1648 – dom należy do córki i zięcia Zuzanny, Anny i Jana Szamotuły

1663 – część nieruchomości należy do Walentego Reyznera

1735 – właścicielem kamienicy jest Benedykt Węgliński

1795 – obiekt nabywa Jakub Rzewuski

1820 – po Jakubie dziedziczy jego syn, Antoni, który w tym samym roku sprzedaje własność Józefowi Bogdańskiemu

1823 – od Bogdańskiego nieruchomość kupuje Kajetan Białoskórski, który przekazuje ją w formie darowizny swojej żonie, Ludwice

1832 – Ludwika sprzedaje dom synowi, Józefowi

1835 – nowym właścicielem zostaje Maciej Piasecki

1854 – kamienica przechodzi w posiadanie Scholastyki Łastowickiej, która wkrótce sprzedaje ją Walentemu Urbańskiemu

1862 – dom kupuje Józef Gałecki

1866 – od Gałeckiego nieruchomość odkupują Eugenia i Karol Goetzowie

1883 – po śmierci właścicieli kamienicę dziedziczy ich córka Paulina, wraz z mężem Sergiuszem Riabininem

1926 – spadkobiercą Pauliny oraz Sergiusza zostaje ich syn, Jan Riabinin

1943 – właścicielem obiektu jest Sergiusz Riabinin oraz jego siostra Eudoksja

1956 – remont kamienicy

1959 – remont generalny obiektu

1997 – rozpoczęcie remontu kamienicy

2001 – zwieńczenie prac renowacyjnych

ArchitektBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Nieznany

StylBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Kamienica renesansowa o lekko zatartych cechach stylistycznych.

Opis budynkuBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Kamienica jest budynkiem dwupiętrowym, z trzecim piętrem nadbudowanym nad traktem frontowym. Posiada dwie kondygnacje piwnic, przykryta jest dachem dwuspadowym, kalenicowym.

Elewacja frontowa czterokondygnacyjna, trójosiowa o niesymetrycznie rozmieszczonych osiach, oskarpowana do wysokości drugiego piętra, poszczególne kondygnacje oddzielone są gzymsami. Otwór wejściowy, ozdobiony portalem, znajduje się w osi środkowej. Okna parteru pozbawione dekoracji. Otwory wyższych kondygnacji posiadają gzymsy podokienne, z czego okna drugiego piętra przyozdobione są dodatkowo gzymsami nadokiennymi. Całość zwieńczona gzymsem koronującym.

Elewacja tylna trójkondygnacyjna, trójosiowa, w osi środkowej posiada oskarpowanie, sięgające do wysokości drugiego piętra. Na parterze w osi środkowej, w zagłębieniu, znajduje się brama wejściowa, zamknięta łukiem. Otwory okienne są prostokątne i podobnie jak lico elewacji pozbawione dekoracji.

Złota 3 - dodatkowe informacje techniczne

Złota 3 - wzmianki o budynku

WnętrzeBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Układ na parterze jest trzytraktowy, trójosiowy, gdzie oś środkową stanowi sień przelotowa. Po obu stronach sieni znajdują się pomieszczenia mieszkalne, które nie posiadają ze sobą bezpośrednich połączeń. Klatka schodowa znajduje się w trakcie środkowym. Układ pomieszczeń pierwszego piętra, podobnie jak i drugiego, jest odwzorowaniem niższych kondygnacji, poza niewielkimi zmianami dotyczącymi samych pomieszczeń. Trzecie piętro, w przeciwieństwie do pozostałych, jest jednotraktowe, dwudzielne oraz znacznie niższe. Strychy, jednoprzestrzenne ulokowane są ponad tylnym traktem drugiego piętra, oraz ponad piętrem trzecim.

Fragmenty relacji mówionychBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Halina Chamerska

„Stare miasto pamiętam, między innymi dlatego, że koleżanka Danusia Riabininowa mieszkała wtedy na Złotej 3, gdzie teraz jest Muzeum Czechowicza i ja tam na tą Złotą, ile razy przyjeżdżałam do rodziny – bo rodzina została moja w Lublinie – ile razy przyjeżdżałam do Lublina, tyle razy na tę Złotą przychodziłam do Riabininów i bardzo nawet dobrze niektóre fragmenty starego miasta pamiętam i bardzo żałowałam kiedy się Riabininowie wynieśli ze Złotej – stara kamienica – XVI-wieczna, piętra bardzo wysokie, Sergiusz już wtedy chorował na serce, więc się wyprowadzili. Teraz mieszkają gdzie indziej – ale ja wolałam tamto mieszkanie – było piękne – stara kamienica z XVI-go wieku, którą dziadek Sergiusza kupił dopiero w Lublinie, zresztą rodzina męża Danki, to też taka kolorowa, bo tam był Francuz, Niemiec, wśród przodków, Tatarka jakaś, taka różno kolorowa rodzina Sergiusza. No i to mieszkanie miało piękne okna – takie z wykuszem i takie grube – zachwycałam się tymi oknami, ale mieszkać tam było ciężko – nie było tam normalnej łazienki tylko jakąś taką sobie zrobili... [...] Byłam też przed wojną w Trybunale Koronnym, nie pamiętamnawet co tam wtedy było przed wojną i się chodziło na stare miasto po prostu, chociaż na Zamku to nie byłam przed wojną – bo tam było więzienie, potem za okupacji – też więzienie, w którym zginął brat innej mojej koleżanki zamordowany przez Niemców. Acha – i dookoła Zamku była przed wojną dzielnica żydowska, którą całkiem Niemcy zburzyli, a potem po wojnie – też ją całkiem w końcu jakoś zrobiono... że tam wolne miejsca, dopiero jest tak wygodnie, że się do zamku dochodzi, a przedtem tam były różne domki mniejsze i większe.” Więcej -->

Witold Kowalski

„Urodziłem się w Lublinie 13 stycznia 1922 r. w dzielnicy Stare Miasto na ulicy Złotej 3 w Lublinie. To była dzielnica przy kościele Dominikanów i tak się składało, że na początku granica była tak, że była żydowska dzielnica zaczynała się od ulicy tam Rynek, to już była żydowska dzielnica, a ulica Złota to była zamieszkana przez katolików. Mieszkaliśmy w domu Riabininów. Była to rodzina rosyjska, która uciekła podczas rewolucji tutaj do Lublina a mieli tu dziadka i mieli dom właśnie ten na ulicy Złotej 3. To była rodzina niezwykle muzykalna. No wszyscy grali tam na fortepianie, śpiewali pięknie, a Sergiusz Riabinin był później profesorem w Lublinie. Ja uczęszczałem do szkoły na Czwartku. To była pierwsza siedmioklasowa szkoła w Lublinie wybudowana. Pierwsza, bo tak były pięcioklasowe. Jak wspomniałem już to na ulicy Złotej mieszkali katolicy, a od ulicy Złotej zaczynało się Stare Miasto zamieszkałe przez Żydów. Niedaleko był hajzer żydowski, bożnica żydowska, której już dzisiaj nie ma. To w domu prywatnym było, także święta to wyglądały w ten sposób, że w sobotę było pełno Żydów spacerowało, no a w niedziele to oni sklepy otwierali. Przy Bramowej był sklep z obuwiem znany w Lublinie sklep, duży sklep, ale on był nawet w niedziele otwierany. Przy Bramie Krakowskiej była ulica, wyleciało mi z pamięci, i tam było miejsce takie gdzie chodziły te prostytutki i ja często właśnie spotykałem je jako chodzący, idąc przez Krakowskie przechodziły przez Bramę, Szambelańska się nazywała ulica. One tam spacerowały, jak mnie zobaczyły to uciekały. Tak to wyglądało. I to większość dziewczynek z mojej klasy taki los ich spotkał.” WIęcej -->

Materiały ikonograficzneBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Fotografie przedwojenne

Złota 3, kamienica druga od prawej, autor: Franciszek Litwińczuk, ok 1930 r., własność: Wojciech Turżański

Złota 3, kamienica druga od prawej, autor: inż. Marczewski, przed 1939 rokiem, własność: Archiwum TNN

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1. Akta nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Złotej 3, APL, sygn. 6006

2. Karta ewidencyjna zabytków, mps archiwum WUOZ w Lublinie, sygn. 357.

3. Szczęch E., Kamienica Złota 3. Dokumentacja naukowo-historyczna opracowana na zlecenie Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Lublinie, Lublin 1978, mps archiwum KOBIDZ, sygn. 257.db.