Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Sijum Ha-Szas i inauguracja działalności Jesziwas Chachmej Lublin – reportaż

Dzięki staraniom wielu osób Jesziwa Chachmej Lublin odżywa na nowo. Warto zaprezentować dwa wydarzenia; inaugurację działalności jesziwy oraz jedno z ważniejszych świąt chasydzkich zwane Sijum Ha-Szas. Oba zaprezentowane poniżej fragmenty reportaży powstały pod ich wpływem.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Sijum Ha-Szas w lubelskiej jesziwieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W 1923 r. Meir Szapiro zapoczątkował codzienne studiowanie jednej karty Talmudu. Daf ha-jomi trwa 2711 dni, a zatem ok. 7,5 roku. Pierwsze zakończenie cyklu odbyło się w Jeszywas Chachmej Lublin w 1930 r. Nikt wtedy nie przypuszczał, że w 75 lat później w tym samym miejscu odbędzie się po raz jedenasty Sijum Ha-Szas. Organizatorami przedsięwzięcia byli: główny rabin Ukrainy Y. Dov Bleich oraz rabbi Shlomo Noach Mandel z kanadyjskiej Fundacji Reichman`a. Natomiast promotorami, ludźmi, bez których myśl nie przekształciła się w czyn byli: David Singer, kultywujący w nowojorskim Brooklynie tradycje chasydów z Bobowej, główny rabin w Polsce Michael Schudrich oraz Witold Dąbrowski i Tomasz Pietrasiewicz wraz z zespołem z Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN.
 
To David Singer wymyślił, aby 11. Sijum było zorganizowane również w Lublinie. Wybrał Jesziwę ze względu na osobę Majera Szapiro. – wyjaśnia Witek Dąbrowski - Poznaliśmy go miesiąc temu, kiedy przyjechał do Lublina zorientować się co należy przygotować na przyjazd chasydów 1-2 marca. Zostaliśmy mu poleceni przez panią profesor Monikę Adamczyk-Garbowską i zgodziliśmy się pomóc. Rzeczywiście – pracy było dużo, ale satysfakcja ogromna. Gościom wszystko bardzo się podobało. Mam nadzieję, ze będą tutaj wracać.
Uroczystość dzięki łączom internetowym przekazana była do Madison Square Garden. Sijum Ha-Szas przypadło na pierwszy dzień marca. (...)

Sijum Ha-Szas była pierwszą tak wielką – wręcz na skalę światową – uroczystością zorganizowaną po wojnie w jej murach. Jesziwa jest jedynym z nielicznych budynków o takim znaczeniu na świecie, który przetrwał w nienaruszonym stanie II wojnę światową. Jesziwa rozbłysła światłami, wypełniła się muzyką, a tłum roześmianych chasydów przypomniał jej dawne znaczenie i rangę. Biegali po korytarzach. Przyjechali z USA, Węgier, Ukrainy, Białorusi i innych krajów. Dominował język angielski, a w śpiewie słychać było jidysz.
 
Na balkonie Jesziwy stoi tłum chasydów wypatrujących kogoś. Dziś przyjechało ich ok. 400, głównie z Brukseli i Izraela. Sala, wczoraj tak zwyczajna, dziś mieni się biało-niebieskimi kolorami. Na dole ustawiano stoły, przy których potem zasiądą chasydzi, by spożyć posiłek. Najważniejszym gościem jest główny rabin Izraela Yone Metzger. Wszyscy uśmiechają się, a w dawnej bożnicy rozbrzmiewa śpiew kantora Yitzchaka Meira Helfgota, odbywają się modlitwy, a od czasu do czasu słychać wdzięczne „sza”, „sza”, gdy któryś z zaproszonych gości wygłasza przemówienie.
 
Lublin jest czasem bliższy na co dzień Żydom niż lublinianom – stwierdził Piotr Rytka Zandberg, dyr. ds. Restytucji i Zarządzania Nieruchomościami Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie – Istnieje na trwałe w ich słowniku, dzięki tej uczelni. W przyszłości chcemy, by Jesziwa była miejscem edukacyjnym, ośrodkiem informacyjno-naukowym dla Polaków  i Żydów.
 
(01.03.2005)
 

Inauguracja działalności Jesziwas Chachmej LublinBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W jesziwie panował gwar. Na korytarzu toczyły się rozmowy, wszyscy z ciekawością zwiedzali odremontowane pomieszczenia. Wśród zaproszonych gości byli: ambasador Izraela w Polsce David Peleg, przedstawiciele władz państwowych, miejskich, środowisk uniwersyteckich i kulturalnych (m. in. Towarzystwa Polsko-Izraelskiego w Lublinie) oraz kościołów: prawosławnego, greckokatolickiego i rzymskokatolickiego. Do Lublina zawitali także przedstawiciele warszawskiej gminy żydowskiej, m. in. Piotr Kadlcik, przewodniczący Gminy, Piotr Rytka Zandberg, dyr. ds. Restytucji i Zarządzania Nieruchomościami Gminy oraz liczni jej członkowie.

Abp Józef Życiński, metropolita lubelski, z radością witał się ze wszystkimi, podkreślając rangę wydarzenia, jakim jest otwarcie jesziwy.

Cieszę się, że dziś wobec naszych starszych braci w wierze możemy wyrazić słowa solidarności i podziękować za tę wspólnotę kultury, cierpienia i modlitwy. Dla nas chrześcijan czymś ogromnie ważnym jest ta wspólnota modlitwy, gdy w świecie jest tyle podziałów i agresji, gdy tyle konfliktów i absurdu, trwanie na modlitwie jest jakimś wyrazem, wspólnej tożsamości.

To tylko początek. – podkreślił Piotr Kadlcik - Gmina to nie tylko religia, to nie tylko tradycja. To jest miejsce dla wszystkich Żydów. Tak było przed wojną i tak staramy się, żeby znowu teraz zaczęło być.

Zgromadzonych gości w imieniu lublinian powitali pp. Wanda Lotter i Roman Litman. 

Bardzo cieszymy się z tego, że doczekaliśmy się tej chwili, że możemy tutaj przemawiać, spotkać się - z uśmiechem i radością powiedział Roman Litman - Obiecujemy, że zrobimy wszystko, żeby w tych murach zagościł duch rabina Meira Szapiro, żeby tradycja i religia żydowska istniały w Lublinie.

Jednymi z ważniejszych momentów były te kiedy rabin Michael Schudrich wszedł do jesziwy z Torą. Zwój przekazała warszawskiej gminie rodzina Lipmanów. Tora będzie na stałe przebywała w synagodze w jesziwie. Następnie rabin Schudrich przybił mezuzę i rozbrzmiał śpiew mężczyzn. Mężczyźni przekazywali sobie Torę. Odczytano modlitwę, rabin pobłogosławił wszystkich zgromadzonych.

Po części oficjalnej rozbrzmiewały melodie w wykonaniu duetu klezmerskiego Ruach (tworzonego przez Dorotheę i Bogusława Hegeduess).

(22.01.2006)