Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Roman Vishniac (1887–1990)

Roman Vishniac urodził się w 1887 roku w Pawłowsku koło Sankt Petersburga, zmarł w 1990 roku w Nowym Jorku. Biolog i fotograf pochodzenia żydowskiego. Jeden z pionierów fotografii poklatkowej. Człowiek niezwykle wszechstronny, którego zainteresowania sięgały szeroko pojętej humanistyki. W latach 30. XX wieku stworzył obszerną dokumentację życia społeczności żydowskiej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Był wówczas także w Lublinie.

Roman Vishniac (1887–1990)
Tzw. psia górka – skrzyżowanie ulic Szerokiej, Zamkowej i Grodzkiej, fot. Roman Vishniac, lata 1935–38, cyfrowa kopia ze zbiorów YIVO Institute for Jewish Research

Spis treści

[RozwińZwiń]

EmigracjaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Roman Vishniac (z ang. Vishniac, pierwotnie prawdopodobnie Wiśniak lub Wiszniak) pochodził z zamożnej żydowskiej rodziny zamieszkałej w Moskwie. Jego ojciec, Solomon, był właścicielem największej w carskiej Rosji fabryki parasoli, zaś matka, Manya, córką handlarza diamentów. Młody Vishniac szybko odnalazł swoje dwie największe życiowe pasje. Jedna z nich zaczęła się od prezentu – podarowanego przez babcię mikroskopu, zaś druga – od domowego aparatu fotograficznego. Mając do dyspozycji te dwa fascynujące narzędzia, Vishniac wytrwale obserwował bogaty świat przyrody i utrwalał na kliszy jego najbardziej fascynujące przejawy. 

Młodzieńcze pasje przekształciły się wkrótce w poważne studia. Najpierw biologiczne (ostatecznie zakończone doktoratem z zakresu zoologii), później zaś medyczne. Kres świetnie zapowiadającej się karierze naukowej na uniwersytecie w Moskwie położyła I wojna światowa. Vishniac został wówczas przymusowo przesiedlony w głąb Rosji, a następnie – po rewolucji październikowej – udał się na emigrację do Niemiec. W Berlinie postanowił poszerzyć swoją wiedzę w innych dziedzinach nauki, studiował m.in. historię sztuki (zwłaszcza Dalekiego Wschodu) na miejscowym uniwersytecie.

W Niemczech po raz pierwszy zetknął się z poglądami Hitlera, czytał Mein Kampf. Podobno nieco później, przebrany w mundur niemieckiego żołnierza, fotografował wstrząsające wydarzenia pogromu tzw. nocy kryształowej.

Dokumentacja Żydów w PolsceBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Trudne berlińskie doświadczenia miały ogromny wpływ na jego pracę, a raczej – misję fotograficzną, którą podjął w drugiej połowie lat 30. Vishniac postanowił wówczas, przy początkowej inspiracji fundacji American Jewish Joint Distribution Committee utrwalić możliwie najdokładniej obraz życia Żydów na terenach Europy Środkowo-Wschodniej. W ciągu czterech lat – pomiędzy 1936 a 1939 rokiem – odwiedził Polskę, Czechosłowację, Rumunię, Węgry oraz Litwę. Wykonał wówczas około 16 tysięcy zdjęć, z czego po wydarzeniach II wojny światowej pozostał zbiór liczący zaledwie 2 tysiące negatywów.

W Polsce fotografował zwłaszcza Żydów krakowskich, warszawskich i lubelskich, docierał także do mniejszych ośrodków, m.in. do Słonimia. Miał wyczucie reportera; interesowały go tematy ciekawe społecznie – nędza dzieci, gwar uliczny, praca, nauka, modlitwa. Zwracał uwagę na intrygujące fizjonomie ludzi. Wiele zdjęć wykonał we wnętrzach domów, zakładów pracy i synagog; posługiwał się wtedy małoobrazkową Leicą, w oświetlaniu ciemnych pomieszczeń, pomagając sobie zwykłą lampą naftową. Z powodu trudnych warunków panujących w ubogich żydowskich domostwach, fotografie były zwykle niedoświetlone. Rejestrując sceny uliczne Vishniac wykorzystywał aparat Rolleiflex. Używał także drewnianej kamery filmowej niemieckiej firmy Ernemann z taśmą 35 mm, tworząc krótkie filmowe dokumenty z życia obserwowanej społeczności.

Lubelskie fotografieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Trudno dokładnie określić, kiedy Vishniac pojawił się w Lublinie, po którym, podobno, oprowadzał go słynny historyk żydowski Majer Bałaban, zamieszkały wówczas w Warszawie. Wiadomo tylko, że zbiór fotografii z Polski powstał w latach 1936–1938. Obecnie znanych jest 25 fotografii opisanych jako wykonane w Lublinie. Przechowywane są one w International center of Photography w Nowym Jorku. Przedstawiają głównie widoki miasta, ujęcia przechodniów, ludzi pozujących na tle budynków, w zbiorze znajduje się także pojedynczy portret. Kilka innych fotografii – w tym portret żydowskiej kobiety, pokazany w 1955 roku na słynnej wystawie The Family of Man w nowojorskim Museum of Modren Art – zawiera informację o Lublinie jako prawdopodobnym miejscu wykonania.

Przedstawienia miejskie obejmują Stare Miasto oraz Podzamcze, nieistniejącą ulicę Zamkową, ulicę Podwale, ulicę Cyruliczą, stary kirkut i jego okolice. Na uwagę zasługują nastrojowe ujęcia cmentarnych macew (w tym nagrobek Widzącego z Lublina), chwytane jakby na gorąco ujęcie kobiety niosącej zakupy (House wife were turning home) oraz sugestywny portret kilkunastoletniego chłopca pod tytułem Bar Mitzvah boy.

Fotograf dokumentalistaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Bardzo często Vishniac wykonywał fotografie z ukrycia, częściowo zasłaniając aparat połami płaszcza lub chustką do nosa, nie chcąc narażać się niektórym ortodoksyjnym Żydom, którzy uważali wykonywanie wizerunków ludzi za sprzeczne z dekalogiem. Ważna była zresztą jeszcze inna kwestia – groźba oskarżenia o szpiegostwo. Ostrożność i kamuflaż widocznie nie zawsze zdawały egzamin, bo Vishniac co najmniej kilkakrotnie trafił do aresztu (sam twierdził zresztą, że znalazł się w nim aż 11 razy).

Na uwagę zasługuje fakt, że w roku 1938 fotograf wykonał serię zdjęć w granicznym Zbąszynie, w niemieckim obozie dla internowanych Żydów, którzy czekali na deportację do Polski. Fatalne warunki życia przebywających w obozie ludzi oraz atmosfera opresji i agresji była dla Vishniaca niepokojącym zwiastunem mających nadejść wydarzeń. Fotografie wykonane w Zbąszynie trafiły później do Ligi Narodów, stając się dowodem brutalnego traktowania Żydów w hitlerowskich Niemczech.

Holocaust w fotografiachBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Opinie na temat fotografii Vishniaca są rozmaite, często skrajne. Niektórzy widzą w nich bezkompromisowe oko reportera, antycypujące nawet wyjątkowy talent Henriego Cartier-Bressona i innych fotografów agencji Magnum, inni uważają, że zdjęciom tym brakuje kunsztu kompozycyjnego, a zamiast niego pojawiają się poważne niedociągnięcia techniczne. Trudno nie zgodzić się z tym ostatnim zarzutem (choć wydaje się wyolbrzymiony), trzeba jednak pamiętać, że fotografie były wykonywane w trudnych, „niesalonowych” warunkach, a Vishniac nie był w stanie zapewnić sobie odpowiedniego sprzętu, zwłaszcza oświetlenia. Mobilność fotografa wymagała ograniczenia ciężaru podręcznego bagażu, który i tak, znając wyposażenie Vishniaca (kamera filmowa, dodatkowe statywy etc.), musiał być znaczny.

Nie można zapominać także o tym, że fotografowi – o wiele bardziej niż o piękno kompozycji – chodziło o rzetelną dokumentację. Nie znaczy to jednak, że zbiór fotografii Vishniaca przypomina etnograficzną rejestrację w rodzaju katalogu tzw. typów ludzkich, stanowi on raczej próbę uchwycenia nastroju tamtych lat, atmosfery miejsc – dzielnic żydowskich i sztetl, jest rejestracją barwnego życia społeczności, a także, z drugiej strony, ciężkich warunków egzystencji ludności.

Vishniac porównał kiedyś 36 klatek kliszy fotograficznej w Leice do istnień 36 ludzi.To proste, dość ryzykowne, wypowiedziane już po wojnie stwierdzenie, w pewnym sensie oddaje zamysł jego misji dokumentacyjnej. Fotograf zdawał sobie bowiem sprawę z zagrożenia czyhającego na świat, który dobrze znał. Ocalenie pamięci o marginalizowanych, ubogich, za którymi nikt się nie ujmie – taki był zatem główny cel Vishniaca. Oczywiście ten zamysł nabrał jeszcze większej wymowy po tragedii Holocaustu.

Lata powojenneBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Po wybuchu II wojny światowej Vishniac, wraz z rodziną, przedostał się do Stanów Zjednoczonych. Rozpoczął się niełatwy okres w jego życiu. Nie znając języka angielskiego, miał ogromne trudności ze znalezieniem pracy; ostatecznie otworzył mały zakład fotograficzny specjalizujący się w portrecie. W ciągu następnych lat wykonywał m.in. zdjęcia znanych artystów i naukowców, w tym Alberta Einsteina czy Marca Chagalla. Zajmował się także fotografią mikroskopową. W latach 50. sytuacja Vishniaka zaczęła się zmieniać, powrócił do pracy naukowej jako biolog (został profesorem w Albert Einstein College of Medicine), prowadził również gościnne wykłady z dziedzin humanistycznych i artystycznych, m.in. historii sztuki Dalekiego Wschodu i Rosji, filozofii, numizmatyki oraz, oczywiście, fotografii.

Zdjęcia z lat 30. początkowo nie wzbudzały wielkiego zainteresowania, dopiero po wojnie, publikowane w albumach (m.in. Polish Jews: A Pictorial Record czy The Vanished World) i wielokrotnie wystawiane, stały się jednym z najbardziej znanych obrazów społeczności żydowskiej w Europie Środkowo-Wschodniej w przededniu Holocaustu.

 

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Mariusz Hermanowicz, Roman Vishniac: “Vanished World Photographies”, wystawa w Musée d’Art et Histoire du Judaïsme w Paryżu, fotoTAPETA 2007 [online], http://fototapeta.art.pl/2007/vsh.php, [dostęp: 15.07.2018].

Adam Mazur, Roman Vishniac. Fotografia 1920–1975, „Szum. Sztuka polska w rozszerzonym polu” 2015, nr 10.

Roman Vishniac Rediscovered, ed. Maya Benton, New York 2015.

Roman Vishniac remembered. Ethan Vishniac recalls his grandfather’s adventurous spirit, UJA Federation of Hamilton [online], http://www.jewishhamilton.org/page.aspx?id=161873 [dostęp: 15.02.2011].

Jeffrey A. Shandler, Vishniac Roman, [w:] The YIVO Encyclopedia of Jews in Eastern Europe [online], http://www.yivoencyclopedia.org/article.aspx/Vishniac_Roman [dostęp: 15.07.2018].

Janina Struk, Holocaust w fotografiach. Interpretacja dowodów, tłum. Maciej Antosiewicz, Warszawa 2007.
 
To Give them Light. The Legacy of Roman Vishniac, ed. Marion Wiesel, New York 1993.
 
Źródła internetowe:
 
https://vishniacfilm.com/ [dostęp: 8.03.2020].