Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Podzamcze nie jest działką budowlaną

Lublin zmienia się na naszych oczach. Niestety, jakość tych zmian i styl ich wprowadzania często pozostawiają wiele do życzenia. Są w Lublinie miejsca, gdzie nie ma to aż tak dużego znaczenia. Ale są i takie, gdzie zmiany mają znaczenie strategiczne dla miasta. Jednym z nich jest Podzamcze.

Przeczytaj więcej >>> o historii Podzamcza

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Jest to miejsce bardzo witalne, mające „zasiedzonych” użytkowników, którzy – co zrozumiałe – bronią swoich interesów na tym terenie, stosując metody, które znają: strajk, politykę faktów dokonanych, komunikaty medialne. Handlowcy publikują wizualizację hali targowej z komentarzem, że do rozpoczęcia budowy brakuje im tylko decyzji o wieloletniej dzierżawie. PKS organizuje strajk i własny konkurs dla inwestorów. Nic nie wiemy o zakulisowych grach innych inwestorów, którzy na pewno również są aktywni (jak widać na przykładzie Galerii Zamek [Tarasy Zamkowe – red.] na rogu al. Unii Lubelskiej i al. Tysiąclecia między Zamkiem i młynem Krauzego, której budowa ruszy wiosną1).

W tym zamieszaniu można przeoczyć fakt, że podstawową dla Lublina funkcją Podzamcza jest jego historyczność – nie funkcja komunikacyjna czy handlowa, ale zdolność mówienia o historii Lublina, jego tradycji. Zdolność wyrażania i kształtowania naszej tożsamości i kultury, której miarą jest m.in. stosunek lokalnej społeczności do jej dziedzictwa.

Żadne inne miejsce w Lublinie nie jest nośnikiem tych znaczeń i wartości, co Podzamcze. Galerię handlową można zbudować w dziesięciu innych miejscach. Dworzec PKS przynajmniej w dwóch. Funkcji, które spełnia Podzamcze, nie da się przenieść nigdzie indziej. Taką mieliśmy historię i już jej nie zmienimy. Możemy ją najwyżej zlekceważyć.

Mówienie o wartościach Podzamcza dla Lublina napotyka jednak na trudności, z których trzeba sobie zdawać sprawę. Po pierwsze, trudno jest dobitnie nazwać tę jego „historyczną” funkcję, która kształtuje tożsamość miasta. Można ją opisać, poprzez funkcję edukacyjną, promocyjną czy turystyczną, ale to bardzo spłyca temat. Nie umiemy o tym mówić. Zaraz pojawiają się skrajne interpretacje i emocjonalne głosy, a przecież funkcja historyczna nie musi kolidować z handlową czy komunikacyjną. Jednak powinna ona być w taki sposób włączona w zasady kształtowania Podzamcza, aby znalazła swój wyraz również w konkretnych projektach i ich realizacji, a nie została gdzieś w międzyczasie zmarginalizowana czy pominięta, jak to się często zdarza.

Po drugie, nie znamy historii Podzamcza czy w ogóle historii Lublina. Nie chodzi o daty, lecz umiejętność odczytania doniosłości pewnych faktów. Bez tej wiedzy rozmowa o Podzamczu jest bardzo utrudniona. Koszyk na zakupy, autobus do Warszawy – to znamy. Ale edukacja, kultura, dziedzictwo? Nie są dla nas konkrety konieczne do życia.

Jednak to one zadecydują o przyszłości Lublina – o tym, czy ludzie będą chcieli tu zostawać, wracać z „saksów” czy przyjeżdżać w gości. Nie zrobią tego ze względu na obecność akurat na Podzamczu głównego dworca PKS czy galerii handlowej, bo dworce i galerie będą wszędzie.

Głównym zainteresowanym w uszanowaniu historyczności Podzamcza jest więc miasto Lublin. To w jego żywotnym interesie – interesie miasta jako całości – leży wyrażenie w przestrzeni Podzamcza dziedzictwa związanego z tym miejscem. To Lublin powinien być głównym inwestorem i przewodnikiem zmian na Podzamczu, a nie podległe mu firmy, inwestorzy z zewnątrz czy dzierżawcy. Co oczywiście nie znaczy, że te podmioty nie mogą zostać partnerami tych zmian z obopólną korzyścią. Wręcz przeciwnie – powinny nimi zostać.

Sądzę, że o tym wszystkim należy pamiętać, myśląc o wizji Podzamcza. Nie można jej sprowadzać do problemu architektoniczno-urbanistycznego. Na stronie Biura Marketingu można przeczytać, iż „koncepcja strategiczna zakłada, że Lublin jest miastem, w którym świadomość bogactwa przeszłości powinna inspirować przyszłość. Przyszłość kulturalną, akademicką i biznesową”2. Nie wiadomo, jak Lublin wpisuje Podzamcze w tę strategię, bo nikt z Urzędu Miasta wyraźnie o tym nie mówi. Ale jest to dobra strategia i warto ją realizować, nawet na miarę własnych skromnych możliwości.


Marcin Skrzypek

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1 Artykuł został opublikowany przed kilkoma laty. Budowa Tarasów Zamkowych rozpoczęła się w październiku 2012 roku – [red].
2 Cytowana strona: Samorząd Miasta Lublin, [online:] http://www.um.lublin.pl/um/index.php?t=200&id=48212, [dostęp:] 8.07.2014.

 

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Inne materiały

Słowa kluczowe