Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Nimrod Ariav – inni o Nimrodzie Ariavie

Wspomnienie Nechamy Tec, rozmowa z Janem Kwiatkowskim, Zenonem Madzelanem i Bogdanem Abramowiczem.

 

Wspomnienie Nechamy Tec
Jak byłam w Izraelu, miałam może szesnaście, siedemnaście lat, to myśmy chodzili trochę razem. On wtedy przyjechał sam, nie miał nikogo. Z niego jest bardzo miły człowiek, mądry.
>>> czytaj całość



Rozmowa z Marianem Turskim
(...) Od samego początku poszukiwaliśmy Żydów-ocaleńców z Bełżyc. Pan Ariav od razu się zastrzegł, że w żadnym wypadku nie traktuje tego cmentarza, jako sprawy tylko osobistej; ponieważ nie ma innych ludzi związanych z Bełżycami, wobec tego on chciałby przejąć, w jakimś sensie, rolę moralnego i częściowo materialnego kuratora tego miejsca. Wtedy napisałem mu ten tekst, który widnieje na murze po prawej stronie, gdy wchodzi się przez bramę.
>>> czytaj całość



Rozmowa z Janem Kwiatkowskim
(...) czuć było to ciepło emanujące od pana Ariava, to zainteresowanie wszystkimi naszymi sprawami, a nade wszystko tę jego dobroć, no i – trzeba szczerze powiedzieć – hojność, bo przyznam, że przez te dwie kadencje, przez 8 lat, kiedy współpracowaliśmy, jego hojność w stosunku do jego dawnego miasta, dla Bełżyc była bardzo duża. To są dary człowieka wielkiego serca, który nie robił tego z jakiegoś wyrachowania, tylko z czystej przyjaźni i życzliwości. Tak jak powiedział kiedyś – czuje się obywatelem świata, ale najbardziej Żydem, Żydem polskim, a jeszcze ściślej mówiąc, Żydem bełżyckim.
>>> czytaj całość


Rozmowa z Zenonem Madzelanem
(...) budowa cmentarza posuwała się szybko. W miesiącu październiku 1989 roku pan Ariav, wraz z rodziną, przyjaciółmi oraz władzami samorządowymi, postanowił urzeczywistnić swoje marzenie z czasów wojny. Odnalazł cmentarz, gdzie w 1942 roku pochował ojca, odbudował go i mógł spokojnie odmówić kadisz za zamordowaną rodzinę oraz Żydów bełżyckich.
>>> czytaj całość


Rozmowa z Bogdanem Abramowiczem
Czułem wielki szacunek dla niego, skrępowanie ze swojej strony (...). Troszeczkę żałowałem, że myśmy – jako mieszkańcy i władze – wcześniej sami nie podjęli takiej inicjatywy zabezpieczenia właściwego. Bo to jest nasza historia, historia Bełżyc. Ja tylko się cieszę, że mogłem mu pomóc (...).
>>> czytaj całość