Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Materiały do wizji nowego Podzamcza

Istnieje wielu „aktorów” zagospodarowania przestrzennego miasta: mieszkańcy, instytucje, środowiska, tzw. grupy interesu, media, Rada Miasta, prezydenci, urzędnicy. To, co widzimy wokół siebie, jest odbiciem wypadkowej ich wiedzy, poziomu kulturalnego i jakości występujących między nimi relacji.

Aby zastanowić się nad przyszłością Podzamcza, należy dotknąć wielu tych relacji i przedstawić przynajmniej niektóre zagadnienia merytoryczne – od najbardziej podstawowych do specjalistycznych. Podstawowe – to że w ogóle Lublin ma jakąś historię. Najtrudniejsze – to odpowiedź na pytanie jaką i co z tego wynika.

Niestety, występują tu duże rozbieżności między wspomnianymi „aktorami” jeżeli chodzi o ich podmiotowość, obecność publiczną, czy poziom wiedzy. Np. ogół mieszkańców – którzy są podmiotem rozwoju miasta – wie o nim najmniej, a ci, którzy wiedzą najwięcej, często są nieaktywni publicznie.

Główną misją tej strony jest pokazanie, że zwykli mieszkańcy są również „grupą interesu”, których interes leży w edukacji i rozwoju kulturowej tożsamości. Otwarte pozostaje pytanie, kto i jak ten interes będzie reprezentować.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Historia PodzamczaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Podzamcze dawne i dzisiejsze
Plan Podzamcza z 1942 roku nałożony na współczesne zdjęcie lotnicze.
Źródło: „Scriptores” numer 27, pt. Lublin

Czytaj więcej >>> 27 numer „Scriptores”, pt. Lublin







Przebieg ul. Szerokiej w dzisiejszej przestrzeni Podzamcza
Plan ul. Szerokiej nałożony na współczesne zdjęcie lotnicze. Kamienica nr 28, gdzie mieszkał cadyk Widzący z Lublina stała tam, gdzie obecnie znajduje się pagórek z pomnikiem związków ze Lwowem. Po prawej widoczna studzienka na placu manewrowym PKS.
Źródło: „Scriptores” numer 29 pt. Ścieżkami pamięci

Przeczytaj >>> artykuł Roberta Kuwałka Terra incognita
Czytaj więcej >>> 29 numer „Scriptores”, pt. Ścieżkami pamięci


Wielokulturowy trójkąt na Podzamczu
Charakterystyczne miejsce przedwojennego Podzamcza: trzy blisko siebie położone budowle sakralne należące do trzech tradycji: katolickiej, prawosławnej i żydowskiej. Tworzyły one trójkąt równoramienny. Na środku jego podstawy widać istniejącą do dziś studzienkę wodociągową. Między wierzchołkami trójkąta przeplatają się ulice: Ruska i Szeroka (ruska i żydowska – dawny trakt na Ruś), ul. św. Mikołaja (dziś Szkolna), oraz dwa place jako miejsca spotkań. Św. Mikołaj jest patronem m.in. kupców i  Pojednania Wschodu z Zachodem, a kościół św. Mikołaja to najstarsza lokalizacja kościoła w Lublinie (przy średniowiecznym targu na Czwartku). Synagoga co prawda nie istnieje, ale istnieje miejsce po niej i pamięć.

Zobacz więcej >>>Dokumentacja historyczna Podzamcza


Podzamcze nie jest działką budowlaną
Lublin zmienia się na naszych oczach. Niestety, jakość tych zmian i styl ich wprowadzania często pozostawiają wiele do życzenia. Są w Lublinie miejsca, gdzie nie ma to aż tak dużego znaczenia. Ale są i takie, gdzie zmiany mają znaczenie strategiczne dla miasta. Jednym z nich jest Podzamcze.

Jest to miejsce bardzo witalne mające swoich „zasiedzonych” użytkowników, którzy – co zrozumiałe – bronią swoich interesów na tym terenie, stosując metody, które znają: strajk, politykę faktów dokonanych, komunikaty medialne. Handlowcy publikują wizualizację hali targowej z komentarzem, że do rozpoczęcia budowy brakuje im tylko decyzji o wieloletniej dzierżawie. PKS organizuje strajk i własny konkurs dla inwestorów. Nic nie wiemy o zakulisowych grach innych inwestorów, którzy na pewno również są aktywni (jak widać na przykładzie Galerii Zamek na rogu al. Unii Lubelskiej i al. Tysiąclecia).

W tym zamieszaniu można przeoczyć fakt, że podstawową dla Lublina funkcją Podzamcza jest jego historyczność – nie funkcja komunikacyjna czy handlowa, ale zdolność mówienie o historii Lublina, jego tradycji. Zdolność wyrażania i kształtowania naszej tożsamości oraz kultury, której miarą jest m.in. stosunek lokalnej społeczności do jej dziedzictwa...

Zobacz więcej >>> Podzamcze nie jest działką budowlaną

Pamięć i urbanistykaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Przestrzeń ma swój język. Aranżując przestrzeń, używamy go bardziej lub mniej świadomie. Przestrzeń opowiada nam o swoich twórcach. Nasza przestrzeń opowiada o nas. Tak jak w mowie, podobnie i w przestrzeni, obowiązuje zasada „odpowiednie dać rzeczy słowo”. Wiedzieli o tym organizatorzy wystawy na 10-lecie PRL i dlatego nadali jej odpowiedni wyraz przestrzenny. Wiedzieli, co chcą powiedzieć i jak to zrobić. A my?
 
         
Rachityczna pamiątka po żydowskim Lublinie
Jedna z trzech umieszczonych w jego obrębie: dwie skromne tablice informacyjne każda wielkości kosza na śmieci.
Źródło: „Scriptores” numer 29, pt. Rozmowy o kulturze przestrzeni

Przeczytaj >>> rozmowę z Markiem Stasiakiem Krajobraz niewidzialny

Pozostałe dwie pamiątki to tablice informacyjne w miejscu Wielkiej Synagogi i tablica błędnie zawieszona na kamienicy z lat 60. z napisem: Miejsce związane z życiem i działalnością Widzącego z Lublina, punkt na Szlaku Znanych Lublinian.   



Urbanistyka wystawy na 10-lecie PRL
Jak widać na zdjęciu lotniczym, ta tymczasowa struktura była całkiem harmonijnie ukształtowana, wg dość klasycznych wzorców. Na uwagę zasługuje „założenie pałacowe” naprzeciw placu Zamkowego tworzące z nim całość. Daje to wrażenie łączności obu części Podzamcza rozdzielonych jezdnią.

Zdjęcie pochodzi z prezentacji Place w przestrzeni Lublina, która odbyła się w ramach jednego ze spotkań Forum Kultury Przestrzeni.



W jaki sposób niematerialne wartości Podzamcza wpisują się w zwiększanie konkurencyjności Lublina?
Konkurencyjność miast utożsamiamy z korzyściami lub stratami ekonomicznymi, co samo w sobie jest założeniem prawdziwym. Jednak szukając czynników wzrostu konkurencyjności miast, jesteśmy skłonni bardzo upraszczać zależności kierujące tym mechanizmem.

Zobacz więcej >>> Rola dziedzictwa w konkurencji miast
 

KrajobrazBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Projekt osi widokowej podkreślającej historyczność miejsca
Przedwojenne akwarele architekta Ignacego Kędzierskiego, który w ten sposób przygotowywał koncepcje zagospodarowania okolic wzgórza staromiejskiego i Podzamcza.

Widok na Zamek od strony stacji benzynowej, ze zbiorów Urzędu Miasta Lublin.

Na obu akwarelach widać nowoczesne koncepcje urbanistyczne całkowicie podporządkowane historycznej identyfikacji miejsc poprzez odpowiednio skomponowane osie widokowe.
Widok ukazany jest prawie z perspektywy przechodnia. Modernistyczne rytmy topól i budynków w głębi oraz rysunek przedpola służą jedynemu celowi: podkreśleniu nieregularnej bryły Zamku. Oś sprawia wrażenie „lunety” przez którą widać historię.
 

Widok na katedrę (od strony Podwala i Liceum Ogólnokształcącego dla dorosłych)
Akwarela Ignacego Kędzierskiego

Te przykłady pokazują, że aby oś widokowa rzeczywiście spełniała swoją funkcję związania miejsca (a więc i przebywających w nim ludzi) z historią, osie widokowe muszą być skomponowane jak obrazy. Nie wystarczy makieta, plan czy wizualizacja projektu z przypadkowego punktu.




Ulepszając świadomie krajobraz, ulepszasz siebie
Często spotyka się (np. na forach internetowych) głosy typu: po co zmieniać Podzamcze (plac Litewski, itp.)? Wystarczy uporządkować. Ale czy osoby, które to piszą wiedzą, co znaczy „uporządkować”? Po pierwsze jest to konkretna praca specjalisty. Po drugie, przestrzeń jest jak lustro. Nie można uporządkować lustra.

Zobacz więcej >>> Porządkowanie krajobrazu – jedna z metod


Podzamcze musi był ładne również z góry
Tak wygląda dziś. A jak będzie wyglądało jutro? O atrakcyjności Czwartku i wzgórza zamkowego zadecyduje widok dachów przyszłych zabudowań Podzamcza.


Kradzież krajobrazu
Galerie handlowe kradną krajobraz. Albo zasłaniają go albo zamykają w sobie, tworząc własny, wewnętrzny świat.
Proponowana przez kupców z Podzamcza Galeria Lubelska (art. Kupiecka galeria odmieni Podzamcze) ma zawierać „niesamowite atrium z widokiem na odsłoniętą Czechówkę”. Co z tego, jeżeli ten widok będzie zamknięty i to w dość banalnej architekturze, która zdominuje Podzamcze.
Inna galeria, której budowa ruszy wiosną (art. Galeria u stóp Zamku) będzie obiektem „z ogromnym wewnętrznym parkiem”, którego zwieńczeniem ma być „przeszklona platforma widokowa, skierowana na panoramę Zamku i Starego Miasta”.
Oczywiście należy docenić wysiłki architektów, ale sama tendencja jest niepokojąca, bo przypomina subtelne pasożytnictwo, w którym publiczny widok jest anektowany dla potrzeb komercyjnej promocji. Aby tego uniknąć można by projektować galerie handlowe wykorzystując myślenie zawarte na akwarelach Kędzierskiego (patrz powyżej).

Panorama to czytelny i łatwo dostępny naszym zmysłom zapis przeszłości – o panoramach oraz innych projektach galerii pod Zamkiem przeczytasz w rozmowie z Markiem Stasiakiem pt. Krajobraz niewidzialny, w: „Scriptores", numer 29. pt. Rozmowy o kulturze przestrzeni.

Plac Po Farze jako studium przypadkuBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wizualizacja projektu modernizacji placu Po Farze
Kadr z filmu demonstrującego projekt rekompozycji tego miejsca. Film robi wrażenie: pokazuje rekonstrukcje fary i przyszły plac w zmieniającym sie oświetleniu. Jego wadą jest ukazanie placu wyłącznie z lotu ptaka, z pominięciem problemu identyfikacji historyczności tego miejsca przez przechodnia.

Czytaj więcej >>> o placu Po Farze w Lublinie

 

 

 

 

Plac Po Farze po modernizacji
Widok z perspektywy przechodnia. Rzuca się w oczy zupełna nieczytelność powstałej struktury.         

 

 

 

 

 

Plac Po Farze po modernizacji
Widok z drugiej strony. Tu identyfikacja jest nieco lepsza, ale właściwy punkt widokowy znajduje się na uboczu w prawym dalszym rogu placu.
Dominantą tego miejsca jest pustka, która ma pewien walor estetyczny, ale gdyby nie wycięto rosnących tu dwóch wierzb, powstałyby dodatkowe relacje przestrzenne urozmaicające to wnętrze krajobrazowe oraz uzyskano by dodatkowy efekt poczucia upływu czasu (drzewa wyrastające z fundamentów).

 

 

Plac Po Farze w Budapeszcie
Gdyby zagospodarowanie placu Po Farze poddano właściwiej refleksji krajobrazowej-semiotycznej, być może przypominałby on bardzo podobny plac w Budapeszcie.
Fot. J. Zętar

 

 

 

 

 

 

 

Plac Po Farze w Budapeszcie
Plac ów jest nie tylko uporządkowany i schludny, ale również – poprzez umieszczenie w nim rzeźby w kształcie okna – mówi przechodniom bardzo wyraźnie, iż w tym miejscu stał jakiś ogromny i ważny kościół w stylu gotyckim. Ten widok intryguje i łatwo zapada w pamięć. Podobnego efektu nie zapewni zakładane dla placu Po Farze połączenie rzeźby fundamentów z makietą (w realizacji). Za mały rozmach i odwaga artystyczna.
Fot. J. Zętar

 

 

 


Galeria Zamek – historia się powtarza
W tekście o nowej galerii na Podzamczu (artykuł Galeria u stóp Zamku, „Kurier Lubelski”, 15.10.07) czytamy, że wg ekspertów „sąsiedztwo gmachu nie zepsuje widoku wzgórza Starego Miasta i królewskiego Zamku”. Ale nikt nie informuje, o widoku z jakiego punktu mówimy? Czy ze ścieżki rowerowej nad Bystrzycą, czy spod młyna Krauzego, czy z jakiegoś innego punktu?
Znów brakuje krytycznego renderingu. Patrząc na wizualizację i usytuowanie galerii, można podejrzewać, że zasłoni ona widok Starego Miasta dla jadących al. Tysiąclecia.
W tym przypadku już nawet nie chodzi o to, czy nowy budynek zasłoni panoramę, czy nie, tylko o to, aby mieszkańcy Lublina byli o takich faktach informowani umiejętnie i szczerze (nie wiadomo, której z tych cech zabrakło).

Plac Po Farze jako studium przypadku dla przyszłego Podzamcza
Plac Po Farze może służyć za studium przypadku dla przyszłego zagospodarowania Podzamcza. Po pierwsze dlatego, że bardzo przypomina on Podzamcze: jest to miejsce „po” historycznej zabudowie mającej wyjątkowe znaczenie dla miasta i miejsce, które przez dekady było zaniedbane. Po drugie dlatego, że jego obecny stan można oceniać różnie, w zależności o przyłożonych kryteriów, co pozwala zrozumieć naturę obecnych sporów na temat Podzamcza.

Czytaj więcej >>> Komentarz na temat placu Po Farze i zagospodarowania Podzamcza

Pomysły na przestrzenne odniesienia do dziedzictwaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Najprostsze rozwiązanie: tablica w Białymstoku ukazująca dawny rynek

Przeczytaj >>> Więcej pomysłów na przestrzenne nawiązania do dziedzictwa


 

 

Opracował Marcin Skrzypek
Redakcja: Monika Śliwińska