Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lubelskie Towarzystwo Miłośników Książki

Spotkanie założycielskie Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książki odbyło się 18 czerwca 1926 r. w księgarni „Gebethner i Wolff” prowadzonej przez Franciszka Raczkowskiego. Mieściła się ona w pomieszczeniach hotelu „Europa” pod adresem Krakowskie Przedmieście 31.

Wiersz "Z kroniki bibliofilów Lubelskich"
Wiersz "Z kroniki bibliofilów Lubelskich" (Autor: Budynkiewicz, Tadeusz, Wacław)

Spis treści

[RozwińZwiń]

Lubelskie Towarzystwo Miłośników Książki – 1926Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Jan Smolarz:

18 czerwca 1926 r. powstało Lubelskie Towarzystwo Miłośników Książki. W Księdze protokołów Towarzystwa wśród ośmiu jego założycieli znajduje się nazwisko Józefa Czechowicza, chociaż w zebraniu założycielskim (w księgarni Gebethnera i Wolffa) nie uczestniczył – przebywał jeszcze we Włodzimierzu Wołyńskim. Inicjatorem powstania LTMK był ks. dr Ludwik Zalewski. […] On też został prezesem LTMK, zaś sekretarzem Feliks Araszkiewicz. Statut Towarzystwa był przedmiotem rozważań na kolejnych zebraniach. Projekt, wzorowany na statucie bibliofilów warszawskich, przyjęto 16 stycznia 1927 r. Na jego podstawie 31 marca 1927 r. dokonano rejestracji LTMK. Według statutu celem Towarzystwa było m. in.:

a) szerzenie zamiłowania do książki pięknej,
b) staranie o podniesienie estetyki druku,
c) dbałość o zachowanie i ochronę pomników starego piśmiennictwa.

W zakres działalności Towarzystwa wchodziły inicjatywy wydawnicze, posiedzenia, konferencje, odczyty, wykłady i wystawy, ogłaszanie konkursów i ankiet, kontakty z pokrewnymi towarzystwami i bibliofilami w kraju i za granicą. W 1928 r. LTMK grupowało 14 członków, później ich liczba podwoiła się, lecz w zebraniach uczestniczyła ledwie trzecia – czwarta część, przeważnie w podobnym składzie osobowym1.

Działalność lubelskiego towarzystwa miłośników książkiBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

O działalności Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książki pisze jego współtwórca ks. Ludwik Zalewski:

W celu szerzenia zamiłowania do książki pięknej, podniesienia estetyki druku, ochrony pomników piśmiennictwa oraz organizowania wystaw i imprez wydawniczych, w czerwcu 1926 roku zawiązało się z inicjatywy ks. dra L. Zalewskiego Lubelskie Towarzystwo Miłośników Książki. Szczupłe w początkach grono oddanych przyjaciół książki, rekrutujących się przeważnie z nauczycielstwa, rozwija się stale, rozszerzając swe wpływy na sfery prawnicze i ziemiańskie. Członkowie odbywają w określonych terminach posiedzenia poświęcone omawianiu tematów z książką związanych. Podkreślić należy udział przedstawicieli Towarzystwa na zjazdach bibljofilów w kraju – w Krakowie, Warszawie i Lwowie – oraz za granicą w międzynarodowym kongresie bibljotekarzy w Pradze; delegatem na tych zjazdach był prezes Towarzystwa, ks. Ludwik Zalewski2.

Spotkania Lubelskiego Towarzystwa Miłośników KsiążekBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Maria i Henryk Gawareccy:

Zebrania [LTMK] odbywały się początkowo, co miesiąc, później z większymi przerwami w różnych pomieszczeniach (księgarnia, gimnazjum „Szkoła Lubelska”, Muzeum Lubelskie itd.), z czasem w mieszkaniu Ludwika Zalewskiego przy ul. Granicznej. Tutaj rodziły się pomysły bibliofilskie i wydawnicze, którym przewodził sam gospodarz domu3.

Lokalizacja willi ks. Ludwika Zalewskiego przy ul. Granicznej 1a (w archiwalnych listach można też znaleźć adres ul. Graniczna 1c, po wojnie był to nr 7, a obecnie 9).

Biblioteczka Lubelskiego Towarzystwa Miłośników KsiążkiBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W roku 1928 LTMK rozpoczęło publikowanie Biblioteczki Towarzystwa.

Oto, co o niej piszą Maria i Henryk Gawareccy:

W historii kultury lubelskiej LTMK zapisało się, jako wydawca pięciu cennych pozycji bibliofilskich […]. Szata typograficzna każdego z tomów Biblioteczki powstawała dzięki wspólnej trosce ks. Ludwika Zalewskiego i Wiktora Ziółkowskiego (napisał on nawet artykuł O stronie graficznej Biblioteczki LTMK) oraz dzięki doświadczeniu pracowników drukarni. […] Ostatnią pozycją, oznaczoną nr 5 był druk szczególnie cenny. Były to Stare kamienie Franciszki Arnsztajnowej i Józefa Czechowicza, piękny dwugłos poetów lubelskich dwóch pokoleń. Wyszły w 1934 roku w 125 egzemplarzach na czerpanym papierze mirkowskim, jako druk dwubarwny. Skromna szara okładka, pełne światła strony zbioru współgrają pięknie z bogactwem treści poetyckich4.

Stefan Wojciechowski:

W styczniu 1928 r. wydano pierwszy numer „Biblioteczki Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książki”, zaś w lutym ukazał się drugi numer, obydwa pięknie wytłoczone w Drukarni Państwowej w Lublinie, obydwa przeznaczone jako dar dla uczestników III Zjazdu Bibliofilów we Lwowie, wydane kosztem Franciszka Raczkowskiego, księgarza lubelskiego. Pierwszy tomik zawierał Genethliacon Joachima Bielskiego wydany w Krakowie w 1595 r. na urodziny następcy tronu królewicza Władysława, przedrukowany teraz homograficznie z interesującym wstępem naukowym Ludwika Zalewskiego. W drugim tomiku ukazała się monografia pióra Feliksa Araszkiewicza O Hieronimie Łopacińskim regionaliście lubelskim, zawierająca również bibliografię ważniejszych prac Łopacińskiego z wykazem czasopism, w których publikował on swe prace. […] Nowe wydawnictwo o charakterze edytorsko-naukowym nr 4 Biblioteczki LTMK ukazało się jesienią 1933 r.: Dwie satyry (Ojcowie duchowni i Panowie) dotąd przypisywane Janowi Śniadeckiemu. Wydawca ich, Ludwik Kamykowski, w kunsztownym Przypisie wywiódł, że napisał je Franciszek Zabłocki. Do dwóch wymienionych utworów dodał Satyrę na sejmujących i Na Potockiego ekswojewodę ruskiego. Ta pozycja została wydana w 200 egzemplarzach numerowanych dla uczczenia 50-lecia pracy w księgarstwie Franciszka Raczkowskiego, członka założyciela LTMK5.

W ramach Biblioteczki Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książki ukazały się następujące publikacje:

  • Genethliacon, Joachim Bielski
  • O Hieronimie Łopacińskim, Feliks Araszkiewicz
  • Nowości lubelskie, Józef Czechowicz
  • Dwie satyry (Ojcowie duchowni i Panowie), Franciszek Zabłocki
  • Stare kamienie, Franciszka Arnsztajnowa i Józef Czechowicz

Genethliacon Najjaśniejszego Władysława Królewicza Polskiego i Szwedzkiego… Słowo „genethliacon” oznacza „wiersz rodziny”.

Informacja o wydawnictwie Biblioteki LTMK
Informacja o wydawnictwie Biblioteki LTMK (Autor: nieznany)

Ballada z tamtej strony – planowana publikacja wierszy Czechowicza w ramach biblioteczki LTMKBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W roku 1931 w ramach Biblioteczki LTMK przygotowywano do druku Balladę z tamtej strony Józefa Czechowicza. Niestety z różnych powodów nie doszło do jej publikacji. Korektorski egzemplarz Ballady z tamtej strony znajduje się w zbiorach Muzeum Literackiego im. Józefa Czechowicza.
To właśnie o tym tomie wierszy wspomniał poeta w protokole z działalności LTMK sporządzonym w 1931 roku:

Zaczęto nawet w tłoczni państwowej składanie tomu wierszy J. Czechowicza pod napisem Ballada z tamtej strony, ale rzecz nie została ukończona z winy tłoczni.

Planowano wydanie 300 egzemplarzy Ballady plus 25 egzemplarzy dodatkowych, wydrukowanych na papierze czerpanym z podpisem autora. Druk miała wykonać Drukarnia Państwowa zgodnie z układem graficznym zaprojektowanym przez Juliusza Kurzątkowskiego. Zachowany egzemplarz korektorski Ballady liczy 16 stron i zawiera następujące wiersze: inicjał, samobójstwo, przemiany, hymn, śmierć (1926), śmierć (1928), ballada z tamtej strony. Dodajmy, że na stronie 13 odbitki korektorskiej wpisał Czechowicz deklarację: „Wiersze te poświęcam pamięci moich zmarłych”. Ballada, która miała ukazać się jako kolejna publikacja Biblioteczki LTMK, różni się zasadniczo od wersji Ballady ostatecznie wydrukowanej w roku 1932 w Warszawie.

Wystawy organizowane przez Lubelskie Towarzystwo Miłośników KsiążkiBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Miejscem działania LTMK były m.in. sale Muzeum Lubelskiego.

Stefan Wojciechowski:

Odbywały się tu wystawy, wykłady i odczyty organizowane przez LTMK. Pierwszą wystawę druków i ekslibrisów przygotowało Towarzystwo w kwietniu 1927 roku. Otwarcia wystawy dokonał ks. Ludwik Zalewski. W czasie trwania wystawy specjalną prelekcję dla młodzieży na temat książki wygłosił prof. J. Krzyżanowski.
Następną wystawą była zorganizowana w lutym 1930 r. Wystawa Ekslibrisów Słowiańskich. W dniach 12 V–2 VI 1936 r. została zorganizowana Wystawa Pamiątek z pobytu marszałka Józefa Piłsudskiego na Lubelszczyźnie, w której wzięło udział również LTMK. Ostatnią wystawą książek z udziałem LTMK była Wystawa Druków Lubelskich otwarta 4 czerwca 1939 r., na rozpoczęcie „Dni Lublina i Lubelszczyzny”6.

Józef Czechowicz w Lubelskim Towarzystwie Miłośników KsiążkiBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Na posiedzeniu 29 grudnia 1930 roku Czechowicz został wybrany na sekretarza Zarządu LTMK. Funkcję te pełnił do 28 czerwca 1932 roku, kiedy dokonano wyboru nowego Zarządu. Po wyborze Czechowicza na sekretarza zarządu LTMK poecie powierzono jednocześnie obowiązki kronikarza. W Księdze protokołów LTMK są dwa wpisy dokonane przez Czechowicza.

Pierwszy dotyczy posiedzenia LTMK 31 maja 1931 r. z udziałem florenckiego typografa i bibliofila Samuela Tyszkiewicza. Poeta zamiast normalnego protokołu wpisał swój wiersz Z kroniki bibliofilów lubelskich. Zamieszczenie przez Czechowicza wiersza w protokole mogło być świadomą kontynuacją tego, co robił Sebastian Klonowic. Mianowicie, w latach 1572–1582 zapisywał on w protokołach lubelskich akt miejskich krótkie wiersze o nabożnej treści.
Drugi wpis – protokół, podsumowujący działalność lubelskich bibliofili w 1931 roku, warto przytoczyć w całości ze względu na jego oryginalność i urodę:

Kronika 1931 roku nie obfituje w wypadki. Jedno to, że pan Samuel Tyszkiewicz z Florencji (Piazza d’Azeglio – wejście od uliczki via Giordani) w czerwcu tego roku do nas zawitał, a drugie, że ukazały się drukiem dawno przygotowane wesołe Nowości Lubelskie.

Przeszkody wszelakie; przeważnie natury materjalnej sprawiły iż różne prace Towarzystwa, jako owa zamierzona wystawa ikonografji grodu lubelskiego, zawieszone zostały.
Za to, ksiądz prezes domostwo swoje pod dach wyprowadził, nadzieje dając, że, na przyszły rok, Towarzystwo zbierze się we własnej siedzibie.
Wśród wykonanych w tym roku prac Nowościom Lubelskim osobna należy się karta. Tyle narobiły zgiełku wśród sławetnych miasta Lublina, tyle wznieciły pretensyj i abominacyj wśród ludzi, że stały się zaiste, najbardziej popularną pozycją działalności owego Towarzystwa. Że wyszły bezimiennie, co godniejsi naszego wieku wzajem się o autorstwo tych żartów i złośliwości posądzali, z czego wynikały sytuacje zgoła ucieszne. Działo się to i na Uniwersytecie i w Lubelskiem Towarzystwie Przyjaciół Nauk i w urzędach wszelakich. A chociaż jedna z gazet miejscowych wyraźnie na bibliofilów jako na autorów wskazała, rzecz ta u szerszej publiki nie była pod uwagę wzięta.
Wydanie druku, który się odbijał w oficynie pana Wójcika przy placu Litewskim, poprzedzały kilkakrotne zebrania i gawędy, w czasie których segregowano i kwalifikowano materjał, pieląc niejako grzędę dowcipu, aby same jeno wdzięczne kwiatuszki, bez chwastu, ostały.
Zarząd Towarzystwa pilnował wydania i rachunków za nie, a był jeno pełnomocnikiem szanownego grona, które ową książczynę wspólnie układało przy Soternie, Barsaku, Szabli i miodku.
Książczyna wyszła chuda ale jurna.
Najczęściej w tym roku 1931 widywali się kompanionowie: ksiądz prezes, pan Araszkiewicz, pan Czechowicz, pan Raczkowski, pan Tołowiński a także panowie Kukulski i Ziółkowski. Przyjęto nowych członków: pp. Dobkiewicza, Piwockiego. W czasie wiosennym zarząd wysłał do wszystkich towarzystw bibljofilskich w Polsce listy z oznajmieniem, że zmienił się zarząd Towarzystwa.

W ciągu roku były rozmaite projekty wydawnicze. Zaczęto nawet w tłoczni państwowej składanie tomu wierszy J. Czechowicza pod napisem „Ballada z tamtej strony” ale rzecz nie została ukończona z winy tłoczni. J. Czechowicz – sekretarz7.

Odrodzenie LTMK w roku 1957Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Druk okolicznościowy LTMK dla Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego
Druk okolicznościowy LTMK dla Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego (Autor: nieznany)

W roku 1957, w czasie obchodów 50-lecia istnienia Biblioteki im. H. Łopacińskiego, reaktywowano Lubelskie Towarzystwo Miłośników Książki. W grupie bibliofili, którzy tego dokonali, byli m.in. Feliks Araszkiewicz, Henryk Zwolakiewicz, Stanisław Oczkowski, Stefan Wojciechowski.

Wspomina Maria Gawarecka:

Grono bibliofilów zainicjowało wydanie wspólnie z Wojewódzką i Miejską Biblioteką im. H. Łopacińskiego pozycji pt. Trzy wiersze bibliofilskie (Józefa Czechowicza, Kazimierza Andrzeja Jaworskiego, Wiktora Gomulickiego) oraz „Ekslibris lubelski dawny i nowy”, opracowany przez Stefana Wojciechowskiego i Stanisława Oczkowskiego. Obie pozycje wydano w układzie graficznym Henryka Zwolakiewicza. Zorganizowano również wówczas pierwszą w Lublinie wystawę ekslibrisów lubelskich […]8.

Spotkanie bibliofilów w Muzeum Lubelskim 31 maja 1931 rokuBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Brama wejściowa Biblioteki im. H. Łopacińskiego w Lublinie
Brama wejściowa Biblioteki im. H. Łopacińskiego w Lublinie (Autor: Hartwig, Edward (1909-2003))

31 maja 1931 roku w ogrodzie Muzeum Lubelskiego przy ul. Narutowicza 4 (tu, gdzie obecnie jest siedziba Biblioteki im. H. Łopacińskiego) odbyło się spotkanie lubelskich bibliofilów z udziałem przebywającego wtedy w Lublinie Samuela Tyszkiewicza. Józef Czechowicz, pełniący w tym czasie w Towarzystwie funkcję sekretarza, wpisał w Księdze protokołów LTMK pod numerem 22 zamiast właściwego protokołu z posiedzenia 31 maja 1931 roku swój wiersz  Z kroniki bibliofilów lubelskich

Mury nagrzane za dnia, parującą trawę
i drzew ciemnozielone, rozłożyste ręce,
i bliskiego kościoła okna niebieskawe
błogosławi zmierzch czysty jak oczy dziecięce.

O lipy, wiązy, grusze, jabłonki i klony,
bracia, których zaklęła drzewna melancholia,
patrzcie w dół – tam na ławie, lampą oświetlonej,
leży twarzą ku niebu florentyński foliał.

Bibliofile, schyleni nad stronic pięknością,
trwają tak cicho, jakby pasterze nad żłobkiem,
uśmiech szczęścia im usta niewidzialnie rozciął
i dłonie zajął kwiatów niewidzialnych snopkiem.

Gwiazdy wschodzą nad sadem w blasku lampy zgrzebnym.
Miło, księże Ludwiku, milcząc myśleć o tym,
że pachnie kwiatów złuda i wieczór podniebny
przy księdze wytłaczanej czerwienią i złotem

Pan Tyszkiewicz odjedzie na via Giordani,
czar wieczoru rozleci się jak garść świetlików,
my, księgom pięknym wierni i w nich zakochani,
wspomnienie zapiszemy w serc swym pamiętniku9.

O tym zebraniu Czechowicz wspomniał raz jeszcze w następnym protokole wpisanym do Księgi protokołów LTMK pod numerem 23:

Kronika 1931 roku nie obfituje w wypadki. Jedno to, że pan Samuel Tyszkiewicz z Florencji (Piazza d΄Azeglio – wejście od uliczki via Giordani) w czerwcu tego roku do nas zawitał […]10.

Poeta błędnie określił w tym wpisie datę spotkania jako „posiedzenie czerwcowe”. Stało się to powodem licznych późniejszych pomyłek. Tak zapamiętał tamten wieczór Henryk Zwolakiewicz:

Więź z miastem rodzinnym podtrzymywały krótkie wypady Czechowicza do Lublina. Podczas jednego z jego tam pobytów doszło do pięknego spotkania bibliofilów lubelskich ze słynnym artystą typografem, Samuelem Tyszkiewiczem z Florencji. Posiedzeniu pod lipami, w ogrodzie Biblioteki im. Łopacińskiego, sekretarzował Czechowicz, a protokół z zebrania uwieńczył wierszem Do bibliofilów lubelskich11.

Wspomina Feliks Araszkiewicz:

Kiedyś, w czerwcu, [pomyłka, spotkanie odbyło się w maju] przyjechał do Lublina Samuel Tyszkiewicz z Florencji, bibliofil do bibliofilów. Tyszkiewicz sam tłoczył na pedałówce dzieła przepiękne, wykwintnym smakiem i kunsztowną wiedzą. Nasz „patron” bibliofilski ksiądz dr Zalewski zwołał towarzyszy do Sali Muzeum na ucztę miłośników książki, na przyjęcie gościa. Właśnie wtedy Czechowicz był także w Lublinie, a nawet sekretarzował w Towarzystwie. Po tym wieczorze napisał jedyny w swoim rodzaju protokół – wierszem, wydrukowanym później w Antologii poetów lubelskich za lata 1918–1939. Trzeba ten wiersz przeczytać, żeby móc wejść w czar owego wieczoru pięknej książki12.

Z dymem pożarów Józef Łobodowski, Nicea 1941Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W roku 1941 ukazał się w oficynie Samuela Tyszkiewicza w Nicei pierwszy emigracyjny tomik lubelskiego poety Józefa Łobodowskiego pt. Z dymem pożarów.

Spotkania bibliofilów u ks. Ludwika Zalewskiego przy ul. Granicznej 1Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Dom przy ulicy Granicznej 9 w Lublinie, dawna willa ks. Ludwika Zalewskiego
Dom przy ulicy Granicznej 9 w Lublinie, dawna willa ks. Ludwika Zalewskiego (Autor: Zętar, Joanna)

Mieszkania ks. Ludwika Zalewskiego (pierwsze w seminarium duchownym, drugie – od roku 1932 w domku przy ulicy Granicznej 1) były ważnymi miejscami, w których spotykała się elita kulturalna Lublina, w tym również lubelska cyganeria oraz bibliofile.

Konrad Bielski:

Bibliofile lubelscy mieli w nim nie lada patrona i konesera. Zebrania zarządu Towarzystwa Miłośników Książki, które się odbywały w jego mieszkaniu, przy butelce (i to nie jednej) wystałego węgrzyna – należały do uroczych i niezapomnianych sympozjonów. Józef Czechowicz poświęcił tym sjestom i osobie księdza kilka pięknych wierszy. Sam ksiądz lubił siebie nazywać: „Proboszczem – bez rządu dusz jednak – lubelskiej parafii poetyckiej”. On to przecież był autorem Antologii współczesnych poetów lubelskich, wydanej w przeddzień wojny13.

Strona tytułowa"Antologii współczesnych poetów lubelskich"
Strona tytułowa"Antologii współczesnych poetów lubelskich" (Autor: Zalewski, Ludwik)

Julian Krzyżanowski:

W jego mieszkaniu, najpierw w seminarium duchownym, którego profesorem był przez długie lata, później w domu własnym przy Granicznej, oglądało się skarby nie byle jakie; kilka ślicznych inkunabułów, sporo rękopisów średniowiecznych i późniejszych, dużo druków renesansowych i oczy rwących książek z w. XIX i XX, piękna kolekcja ekslibrisów i drzeworytów – wszystko to spoczywało w szafach, by od czasu do czasu budzić podziw na wystawach, a radować serca przyjaciół-bibliofilów, którzy księdza odwiedzali, gościnnie podejmowani przez czarującego zbieracza. […] Lubelska konfraternia bibliofilska nie byłaby sobą, gdyby ekstatyczne zachwyty nad pięknem książki powstawały całkiem na sucho. Nie dopuszczał tego wspomniany w fraszce kredensik, z którego ręka gospodarska wydobywała butelki wina francuskiego, a niekiedy – dla kawału – łomżyńskiego! Ktoś z przyjaciół księdza Ludwika, zażywny proboszcz kurpiowski, przywiózł mu z stron rodzinnych gąsiorek wina, pędzonego z żyta. Gospodarz z uciechą częstował tym specjałem, naprawdę dobrym gości, a ci daremnie usiłowali zgadnąć, co piją. Nie wino jednak ciągnęło do księdza Ludwika i nawet nie jego rarytasy bibliofilskie, lecz po prostu urok niezwykłego człowieka, który mimo znacznej różnicy wieku – od Czechowicza był przecież starszy o lat dwadzieścia pięć – w towarzystwie młodych gości czuł się znakomicie, towarzystwa tego najwidoczniej szukał i umiał mu nadawać ton swój własny. Ton przyjaznej wytworności14.

Literacki opis „biesiady” u ks. Ludwika Zalewskiego dał Józef Łobodowski:

Na stół wjechały filiżanki z kawą i koniak. Ksiądz Leopold [ks. Ludwik Zalewski] podreptał do stojącej w kącie pokoju serwantki, wyjął dwa duże, szklane kielichy, postawił je ostrożnie na stole.
– Niech pan bardzo uważa, bo to są kielichy wielkiej ceny, takich egzemplarzy zachowało się bardzo niewiele.
Kielichy były z kryształu zdobionego szlifem – z jednej strony matowy portret, z drugiej jakiś herb. […] Te kielichy pochodzą ze słynnej fabryki szkła na Nalibokach, założonej przez księżnę Radziwiłłową, Annę z Sanguszków. Będzie pan pił koniak z kielicha mającego prawie dwieście lat. […] stary bibliofil o wszystkim miał coś ciekawego do powiedzenia, czas leciał niedostrzeżenie. Zapadał już zmierzch, gdy [Zakrzewski – czyli Łobodowski] wyszedł, obdarowany na pożegnanie butelką francuskiego wina15.

Atmosferę spotkań u ks. Ludwika Zalewskiego świetnie oddaje fraszka Józefa Czechowicza Jeszcze o Ludwiku:

Kto nam otwiera dusze choć bez korkociąga?
Kto nas ksiąg wielowiecznych raduje widokiem?
Kto wino z kredensiku dla gości wyciąga?
Kto nie częstował nigdy malinowym sokiem?
Kto trzyma cną kompanię na barkach i głowie?
Kto o porze północnej smutki z nas wypędza?
Myślę, że grono całe jak jeden mąż powie:
W górę księdza!16

O bibliofilskich związkach Czechowicza z ks. Zalewskim mówi korespondencja poety do księdza. W liście z listopada 1932 roku czytamy np.:

Równocześnie pytam, czy mogę się zjawić u Księdza w niedzielę najbliższą koło 11-tej. Stęskniłem się już wśród gwaru życia politycznego za bibliofilską atmosferą, i myślę, że inni bibliofile takoż17.

A w liście z listopada 1936 roku:

Rad bym wiedzieć co się dzieje w Związku Literatów, co słychać nowego w domku przy ulicy Granicznej 1a, jak się plecie żywot koła bibliofilów18.

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Araszkiewicz F., Józef Czechowicz. Wspomnienia, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice, oprac. Pollak S., Lublin 1977.
Bielski K., Most nad czasem, Lublin 1963.
Czechowicz J., Fraszki, Lublin 1962.
Gawarecka M., Lubelscy bibliofile, „Kalendarz Lubelski” 1977, Lublin 1976.
Iz. [ks. Ludwik Zalewski], Towarzystwo bibliofilów w Lublinie, „Region Lubelski” 1928, nr 1.
Gawareccy M. i H., Ks. dr Ludwik Zalewski 1878–1952, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, red. ciż, Lublin 1985.
Księga protokołów zebrań LTMK, z lat 1926–1932, Zbiory Specjalne WBH im. H. Łopacińskiego, rkps 2267, k. 45.
Krzyżanowski J., O fraszkach Józefa Czechowicza, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice. Pollak S., Lublin 1977.
Listy Józefa Czechowicza do ks. Ludwika Zalewskiego, oprac. Smolarz J., „Akcent” 1982, nr 3, s. 26.
Łobodowski J., Nożyce Dalili, Londyn 1968.
Smolarz J., W bibliofilskim kręgu Józefa Czechowicza, „Rocznik Biblioteki Narodowej” (Warszawa) XVII–XVIII, 1986.
Wojciechowski S. , O bibliofilstwie lubelskim w latach 1926–1976, Lublin 1976.
Zwolakiewicz H., Józef Czechowicz. Wspomnienia, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice, oprac. Pollak S., Lublin 1977.

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

  1. Wróć do odniesienia J. Smolarz, W bibliofilskim kręgu Józefa Czechowicza, „Rocznik Biblioteki Narodowej” (Warszawa) XVII–XVIII, 1986, s. 336–337 (nadbitka).
  2. Wróć do odniesienia Iz. [ks. Ludwik Zalewski], Towarzystwo bibliofilów w Lublinie, „Region Lubelski” 1928, nr 1, s. 101.
  3. Wróć do odniesienia M. i H. Gawareccy, Ks. dr Ludwik Zalewski 1878–1952, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, red. ciż, Lublin 1985, s. 41.
  4. Wróć do odniesienia M. i H. Gawareccy, Ks. dr Ludwik Zalewski 1878–1952, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, red. ciż, Lublin 1985, s. 41.
  5. Wróć do odniesienia S. Wojciechowski, O bibliofilstwie lubelskim w latach 1926–1976, Lublin 1976, s. 5, 9.
  6. Wróć do odniesienia S. Wojciechowski, O bibliofilstwie lubelskim w latach 1926–1976, Lublin 1976, s. 5, 9.
  7. Wróć do odniesienia Księga protokołów zebrań LTMK, z lat 1926–1932, Zbiory Specjalne WBH im. H. Łopacińskiego, rkps 2267, k. 45.
  8. Wróć do odniesienia M. Gawarecka, Lubelscy bibliofile, „Kalendarz Lubelski” 1977, Lublin 1976, s. 138.
  9. Wróć do odniesienia Księga protokołów zebrań LTMK, z lat 1926–1932, Zbiory Specjalne WBH im. H. Łopacińskiego, rkps 2267, k. 45.
  10. Wróć do odniesienia Księga protokołów zebrań LTMK, z lat 1926–1932, Zbiory Specjalne WBH im. H. Łopacińskiego, rkps 2267, k. 45.
  11. Wróć do odniesienia H. Zwolakiewicz, Józef Czechowicz. Wspomnienia, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice, oprac. S. Pollak, Lublin 1977, s. 163.
  12. Wróć do odniesienia F. Araszkiewicz, Józef Czechowicz. Wspomnienia, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice, oprac. S. Pollak, Lublin 1977, s. 94–95.
  13. Wróć do odniesienia K. Bielski, Most nad czasem, Lublin 1963, s. 223.
  14. Wróć do odniesienia J. Krzyżanowski, O fraszkach Józefa Czechowicza, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice, S. Pollak, Lublin 1977.s. 489–490.
  15. Wróć do odniesienia J. Łobodowski, Nożyce Dalili, Londyn 1968, s. 234, 238.
  16. Wróć do odniesienia J. Czechowicz, Fraszki, Lublin 1962, s. 30.
  17. Wróć do odniesienia Listy Józefa Czechowicza do ks. Ludwika Zalewskiego, oprac. J. Smolarz, „Akcent” 1982, nr 3, s. 26.
  18. Wróć do odniesienia Listy Józefa Czechowicza do ks. Ludwika Zalewskiego, oprac. J. Smolarz, „Akcent” 1982, nr 3, s. 35.

Audio

Słowa kluczowe