Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Leszek Mądzik (ur. 1945)

Leszek Józef Mądzik – założyciel Sceny Plastycznej KUL, reżyser, scenograf. Od 2010 roku profesor sztuk plastycznych w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Urodził się w 1945 roku w Bartoszowinach na Kielecczyźnie, gdzie spędził dzieciństwo. Często wyznaje, że ta kraina stała się pierwszym i najważniejszym źródłem twórczych inspiracji: „Tamte pejzaże są we wszystkich moich spektaklach i w nie wnoszę moje lęki i niepokoje. Po tych pejzażach chodzi wiatr i je dopełnia, są tam wieczory i smakowanie wieczorów, kapanie wody, szelesty. W przyrodę wtapiam swój teatr”.

ITP. Scena Plastyczna KUL – Wypowiedzi [dostęp: 29.08.2012].

Inne znów elementy otoczenia tworzące niezwykłą aurę miejsca, w którym przebywał, równie silnie oddziaływały na kształtowanie się jego wyobraźni artystycznej i późniejszą estetykę teatru. Wspomina: „Mieszkałem na uliczce blisko szpitala, kostnicy i cmentarza. Pogrzeby były prawie codziennie i przez okno sączyły się takie widoki: karawan, wolno człapiące konie, procesja żałobników. Szły kondukty w deszczu i w pełnym słońcu, rano, w południe i o zmierzchu. Czasami grała orkiestra, czasami tylko wiatr. Wychowałem się i bawiłem wśród tego pejzażu. Te obrazy zostały we mnie i powracają”.

Tamże.

Następnie studiował historię sztuki na KUL, którą podjął po trzykrotnym niepowodzeniu w egzaminach na Akademię Sztuk Pięknych. Ciągle jednak malował i nawet miał wystawę swoich prac w budynku macierzystej uczelni. Kiedy je zobaczyła Irena Byrska, reżyserująca tam właśnie Wandę Norwida, z miejsca zaangażowała go jako scenografa do powstającego spektaklu. Oprawa plastyczna została natychmiast doceniona, a jak po latach pisze Wojciech Chudy „[…] Znamienne, że scenografia ta, która jednak zwróciła powszechną uwagę i została odnotowana przez krytykę, stała się prototypem pierwszych inscenizacji rodzącej się już wówczas «Sceny Plastycznej»”.

Wojciech Chudy, Teatr bezsłownej prawdy. Scena Plastyczna KUL– wstęp, Lublin 1990, s. 9.

Następnie jako scenograf wystąpił w sztuce Amor Divinus reżyserowanej przez Mieczysława Kolarczyka. Z czasem podjął się współpracy ze studenckim teatrem Gong 2, który wystawił Testament Villona w jego oprawie plastycznej.
Po tych doświadczeniach, w 1969 roku założył własną grupę teatralną – Scena Plastyczna KUL, w której za pomocą usamodzielnionej scenografii mógł „myśleć obrazami” malowanymi światłem i ciemnością. Jak napisała prof. Irena. Sławińska „pierwszy spektakl «Sceny Plastycznej», Ecce Homo (1970), został wykonany w wersji płaskiej sceny, na której akcja przebiegała za pomocą malarskich (witrażowych) efektów. Następna premiera, Narodzenie, była próbą przezwyciężenia tej konwencji. Zrywała ona z płaskością. Odtąd przestrzeń stała się podstawową formą wyrazu teatru Mądzika”.

Irena Sławińska, Leszek Mądzik i jego teatr, Warszawa 1998.

W pierwszym dziesięcioleciu istnienia Sceny Plastycznej KUL powstawało sześć przedstawień: Ecce Homo (1970), Wieczerza (1972), Ikar (1974), Piętno (1975), Zielnik (1976), Wędrowne (1980). Od początku dokonania Leszka Mądzika zaliczano do wyróżniających się propozycji teatralnych. „Kiedy w latach 70. teatr studencki przeżywał w PRL swoją drugą młodość lub może – ponowne narodziny – powstało zjawisko niezwykłe, do żadnego nurtu w ówczesnym teatrze alternatywnym niepodobne. Ówczesny studencki teatr był rozpolitykowany, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Scena Plastyczna KUL powołana przez Leszka Mądzika – proponowała zupełnie inną niż homo politicus wizję człowieka. Gdy inni mówili o utraconej wolności, o błędnym kole PRL-owskich snów, niekiedy tonąc w nadekspresji – Leszek Mądzik zaproponował Norwidowski zgoła środek wyrazu – milczenie. Były to zapewne w myśleniu i wyobraźni twórcy Sceny Plastycznej – reakcja na «nadmiar słów» propagandy komunistycznej, jak i wyraz pokory wobec Słowa Objawionego, wielkiego Logos. Jego teatr, poza pierwszym przedstawieniem Ecce homo (1970) obywał się bez tekstu dramaturgicznego i mówionego na scenie słowa”.

Elżbieta Morawiec, Leszka Mądzika teatr tajemnicy, [w:] Teatr bezsłownej prawdy „Scena Plastyczna KUL”, pod red W. Chudego, Wydawnictwo Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1990.

Leszek Mądzik wyznaje: „Dojrzewałem do milczenia, tak jak inni dochodzą do elokwencji”, zaś objaśniając swoją zasadę twórczą dopowiada: „Każdy spektakl jest obrazem malarskim. Czerń jest blejtramem, na którym białym pędzlem, czyli światłem, maluję poszczególne akty dramatu, który chciałbym ujawnić przed widzem”. Kiedy indziej zaś uzasadnia wybór środków: „Albowiem zasadniczą materią zdarzeń przedstawianych w «Scenie Plastycznej» jest – jak mi się wydaje – to, co przedsłowie. Można to odczuć, uchwycić intuicyjnie, przeczuć i przeżyć; w opisie wszystko zatraca swą istotną wartość. Idea spektakli pojawia się w sferze przedwerbalnej, tak samo przebiegać musi ich odbiór. Myślę obrazami. […]”.

Tamże.

W ciągu następnych lat powstawały kolejne przedstawienia Brzeg (1983), Pętanie (1986), Wrota (1989), Tchnienie (1992), Szczelina (1994), Kir (1997), Całun (2000), Odchodzi (2003).
Ten ostatni spektakl stanowi pewne odstępstwo od dotychczasowej postawy twórczej, bowiem źródłem plastycznego przetworzenia staje się tu literatura. Kanwą obrazu stały się wspomnienia Tadeusza Różewicza i jego matki wydane w książce Matka odchodzi. Janusz R. Kowalczyk zauważa: „W teatrze Leszka Mądzika słowo, jak zwykle, nie pada. Jednak w malowanym obrazem, przedmiotami, światłem i ruchem przedstawieniu zawarte są wszystkie elementy tego tomiku. Przede wszystkim są dwie ukonkretnione postacie: Matka i Syn. Po raz pierwszy w przedstawieniu Leszka Mądzika mamy do czynienia z tak wyraźnie określonymi osobami rozgrywającego się dramatu i nie trzeba znać książki Różewicza, by to dostrzec. Wyłowiona z ciemności nikłym światłem starsza pani, Matka, w czarnej sukni z białym koronkowym kołnierzem – grana przez sędziwą pensjonariuszkę domu spokojnej starości – siedzi w fotelu i czyta. Fotelik zaczyna z wolna odchylać się do tyłu, aż przybierze wraz z siedzącą w nim Matką pozycję horyzontalną. Odpływa w głąb niby łódź, jakkolwiek z kształtu bardziej przypomina trumnę”.

J.R. Kowalczyk, Współprzeżywanie, „Rzeczpospolita” 13.11.2003.

Dalszym krokiem w stronę poszukiwania nowych rozwiązań estetycznych okazała się Bruzda (2005). „Pierwszy raz po trzydziestu latach artysta rozegrał swój teatralno-plastyczny seans w pełnym świetle, w głównej nawie kościoła. […] I po raz pierwszy sam wszedł w przestrzeń jako aktor. Ujawnił też aktorów w pełni cielesności, obnażył triki i mechanizmy typowe dla jego teatru. Symbole i metafory przemieniły się w proste, naiwne gesty. Wreszcie postawił na dosłowność rytuału. Z ukrytego w mroku demiurga, który odsłania przed nami swoje sny i metafizyczne rojenia, zmienił się w teatralnego robotnika”.

Łukasz Drewniak, Wielki gest Leszka Mądzika, „Przekrój” 2006, nr 26.

W Przejściu (2010) reżyser wycofał się z tej odmiany; „Poprzednia realizacja była dość nietypowa dla teatru Mądzika. Bez charakterystycznego dlań mroku, przytłaczającej czerni, niedopowiedzeń. Był za to w niej sam twórca, obecny nie tylko jako kreator zdarzeń, lecz także ich uczestnik. Był to jednak tylko epizod, pewien etap artystycznej drogi, który – przynajmniej na razie – nie doczeka się kontynuacji. W Przejściu nastąpi powrót do znanej estetyki Mądzika. Artysta powiedział, że ma poczucie, iż postawił się pod ścianą i nie może iść tą drogą dalej. Dlatego ponownie zamierza schować się za czerń i być obecny znowu jedynie przez obrazy”.

Andrzej Z. Kowalczyk, „Przejście" albo powrót do uświęconej nagości, „Kurier Lubelski” 2010, nr 232.

Jego teatr brał udział w ponad pięćdziesięciu międzynarodowych festiwalach, przywożąc z nich nagrody i wyróżnienia (Nagroda Krytyków za Wilgoć na festiwalu w Kairze; nagroda za reżyserię, scenografię i technikę teatralną za Zielnik na festiwalu w Japonii; nagroda specjalna na Festiwalu Teatralnym w USA; wyróżnienie na Światowej Wystawie Scenografii Praskie Quadriennale w Pradze).
Leszek Mądzik-reżyser wychodzi także poza swój własny teatr i podejmuje współpracę ze scenami repertuarowymi. Na swoim kącie ma inscenizację Makbeta Szekspira w Teatrze im. J. Osterwy w Lublinie (2010) i Antygonę Sofoklesa w Teatrze Miejskim im. W. Gombrowicza w Gdyni (2012).
Jest autorem wielu scenografii w teatrach polskich, portugalskich, francuskich i niemieckich. W Lublinie przygotował oprawę plastyczną do Antygony Sofoklesa reżyserowanej w Teatrze im. J. Osterwy przez Annę Chodakowską (1995).
Od 2012 roku sprawuje funkcję dyrektora artystycznego i przewodniczącego jury Festiwalu Scenografów i Kostiumologów VizuArt w Rzeszowie, który – również za jego staraniem – wyrósł z Rzeszowskich Spotkań Teatralnych, imprezy o pięćdziesięcioletniej już tradycji. Wybór Rzeszowa, jako miejsca festiwalu – w rozumieniu Mądzika – narzucał się choćby przez to, że z ziemią tą związani są dwaj wielcy twórcy teatru – Józef Szajna i Tadeusz Kantor, którzy jak nikt inny zawierzyli stronie wizualnej spektaklu.
Leszek Mądzik prowadzi warsztaty teatralne na całym świecie. Na zaproszenie uniwersytetów i szkół artystycznych był m.in. w Helsinkach, Berlinie, Amsterdamie, Waszyngtonie, San Francisco, Bonn, Hamburgu, Lyonie, Pradze, Buffalo, Rennes, Dublinie, Rydze, Poznaniu.
Od dawna też zajmuje się dydaktyką akademicką na różnych uczelniach w kraju i za granicą. W Katolickim Uniwersytecie Lubelskim prowadzi Katedrę Komunikacji Wizualnej. W 2010 roku na wniosek Rady Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie otrzymał tytuł profesora (tytuł magistra sztuki zdobył w Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Białymstoku, tytuł doktora – w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie).
Sylwetkę Leszka Mądzika musi dopełnić wyliczenie jego zasług dla powołania pozateatralnych instytucji kulturalnych. W 1986 roku założył Galerię Sztuki Sceny Plastycznej KUL – początkowo w gmachu uczelni przy Alejach Racławickich, z czasem została przeniesiona na Stare Miasto – Rynek 4). Były tu prezentowane prawie wszystkie indywidualności sztuki współczesnej. Jest też projektodawcą Muzeum Współczesnej Sztuki Sakralnej w Kielcach. Z zamiłowaniem fotografuje. Miał wiele wystaw w galeriach całego świata.
 

Opracowała Magdalena Jankowska

 

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Bukowski J., Skąd przychodzimy, dokąd idziemy, kim jesteśmy, „Życie Warszawy” 1993, nr 30.
Gierat B., Sen o „Nie-rzeczywistym” Leszka Mądzika, „Odra” 1991, nr 3.
Gruszczyński P., Jest taka granica, „Kresy” 1995, nr 24.
Gruszczyński P., Ciemność czyha, „Tygodnik Powszechny” 1994, nr 45.
Jankowska M., Antygona – Chodakowskiej czy Mądzika?, „Kresy” 1995, nr 22.
Jankowska M., Zajrzeć tylko, „Kresy” 1995, nr 21.
Jankowska M., Pokusa narracji. Żar Leszka Mądzika, „Akcent” 2011, nr 4 (126).
Jankowska M., Studium postaci, „Akcent” 2010.
Józefczuk G., Ciało i wieczność, „Gazeta Wyborcza. Lublin” 2010, nr 232.
Kołacka D., Wyjaśnienia giną w bliskości fenomenu, „Opcje” 1995, nr 1/2.
Kornaś T., Teatr spraw ostatnich, „Przekrój” 1997, nr 48.
Kowalczyk A.Z., Makbet według Mądzika, „Kurier Lubelski” 14.06.2010.
Kowalczyk A.Z., Przejście albo powrót do uświęconej nagości, „Kurier Lubelski” [dodatek] 4.10.2010.
Kowalczyk J.R., Współprzeżywanie, „Rzeczpospolita” 13.11.2003.
Kowalczyk J.R., Ulepiony na podobieństwo, „Rzeczpospolita” 1995, nr 29.
Kowalczyk J.R., Oddech mroku, „Rzeczpospolita” 1993, nr 30.
Kowalczyk J.R., Ponure piękno, „Rzeczpospolita” 1992, nr 255, s. 4.
Lewko M., Tchnienie życia i śmierci, „Tygodnik Powszechny” 1993, nr 17.
Lis A., Po drugiej stronie szczeliny, „Teatr” 1995, nr 2.
Łarionow D., Myślenie żywymi obrazam, „Tygiel Kultury” 1996, nr 6/7.
Łarionow D., Inna sztuka, „Ex Libris” 1996, nr 96.
Mamoń B., Szczelina Mądzika, „Tygodnik Powszechny” 1995, nr 15.
Morawiec E., Wędrowanie ku transcendencji, „Didaskalia” 1995, nr 7.
Mościcki T., Śmierć to czy sen?, „Rzeczpospolita” 2.07.2004.
Nowosad N., Pętanie, „Opcje” 1993, nr 2.
Pawłowski R., Awangarda na postoju, „Gazeta Wyborcza” 1994, nr 250.
Pawłowski R., Ćwierć wieku milczenia. Jubileusz Sceny Plastycznej KUL, „Gazeta Wyborcza” 1995, nr 108.
Siwiec B., Miłość, wiara, sacrum, „Scena” 1990, nr 11.
Skrodzki W., Mrok, światło i to, co poza, „Więź” 1997, nr 3.
Skrodzki W., Kir – fascynujący i mistyczny. Nowy spektakl Leszka Mądzika, „Tygodnik Powszechny” 1998, nr 28.
Skrodzki W., Teatralna szczelina sacrum o teatrze Leszka Mądzika. Między obrazem a słowem, „Ethos” 2007, nr 1–2.
Skrodzki W., Szczelina w mroku, „Więź” 1995, nr 5.
Skrodzki W., Wrota życia, „Tygodnik Powszechny” 1990, nr 13.
Sławińska I., Ku wyrzeczeniu, „Ikar” 1995, nr 5.
Sławińska I., Teatr ascetyczny. O Leszku Mądziku i Scenie Plastycznej KUL, „Na Przykład” 1993, nr 5.

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe