Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Kurier Lubelski” (1937)

W 1937 roku Józef Łobodowski wznowił, upadły w 1932 roku, „Kurier Lubelski”. Próba ta okazała się zupełnym niewypałem, bowiem po kilku numerach dziennik zbankrutował, a redaktorowi pozostały spore długi.

Spis treści

[RozwińZwiń]

„Kurier Lubelski” (1937)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W 1937 roku Józef Łobodowski wznowił, upadły w 1932 roku, „Kurier Lubelski”. Próba ta okazała się zupełnym niewypałem, bowiem po kilku numerach dziennik zbankrutował, a redaktorowi pozostały spore długi.

Potwierdza to sam Józef Łobodowski:

Wznowiłem wtedy [w 1937 roku] dziennik „Kurier Lubelski”, który redagowałem przez ostatni okres w poprzednim wcieleniu w roku 1932. Wtedy położyły mnie konfiskaty, tym razem zbytni optymizm i wiara w niedotrzymane obietnice. W ciągu krótkiego trwania tego nowego „Kuriera Lubelskiego” nadałem mu kierunek „Prometejski”, a więc stawiający na rozbicie imperium rosyjsko-sowieckiego na składowe części narodowe1.

Niestety, nie udało się natrafić w żadnej (lubelskiej i krajowej) bibliotece na chociażby pojedyncze egzemplarze „Kuriera Lubelskiego” z 1937 roku. Potwierdzeniem tego, że rzeczywiście dziennik ukazywał się w tym roku jest zdjęcie fragmentu pierwszej strony „Kuriera Lubelskiego” z 1937 roku zamieszczone w okolicznościowej publikacji związanej z „Kurierem”. Nie można oczywiście wykluczyć, że pojedynczy egzemplarz „Kuriera” z roku 1937 znajduje się w prywatnych zbiorach albo archiwum.

Opracował: Tomasz Pietrasiewicz

Kurier Lubelski nr. 1, 2. IV. 1937 r.
Kurier Lubelski nr. 1, 2. IV. 1937 r. (Autor: Trembecki, Jan (1934-2017))

Na łamach „Kuriera Lubelskiego"Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Po pięciu latach niebytu „Kurier Lubelski” został wznowiony w wydawnictwie Tadeusza Baraneckiego. Redaktorem dziennika został Józef Łobodowski a redaktorem odpowiedzialnym Kazimierz Wójcik. Józef Łobodowski w słowie zapowiadającym deklarował, że wskrzeszony dziennik będzie służył potrzebom Lubelszczyzny i sąsiednich kresów jako trybuna propagandy własnych idei i poglądów, które są zgodne z polską racją stanu i pokrywają się z linią rozwojową polskiej kultury. Każdy numer zawierał artykuł wstępny (felieton) na tematy ważne dla kraju (np. Na drogach do zjednoczenia, Myśl Polski idącej). Dziennik powrócił do charakteru początkowych numerów z 1932 roku, gdzie w krótkich notatkach podawane były informacje zagraniczne (np. wojna domowa w Hiszpanii, pakt włosko-jugosłowiański, czy spisek na życie Stalina), informacje krajowe, felietony i reportaże (np. wspomnienia Gran Chaco czy cykl Miasto nad morzem), powieść w odcinkach (Tajemnice lekarza Edgara Wallace’a), przegląd prasy krajowej w rubryce „Na marginesie” oraz stałe rubryki dotyczące Lublina: „Kronika lubelska” podająca aktualne wydarzenia z życia miasta, w tym sensacyjne (np. o organizowanych kursach obrony przeciwlotniczej, o hołdzie młodzieży szkolnej dla Naczelnego Wodza, o wystawach malarstwa), „Kronika Lubelszczyzny” informująca o najważniejszych wydarzeniach w Lublinie, Chełmie, Garwolinie i Tomaszowie Lubelskim. Pojawiła się też cała strona zatytułowana „Plastyka – Kino – Teatr – Muzyka” gdzie były poruszane sprawy kultury lubelskiej, zastanawiano się nad losem Teatru Miejskiego i jego ciężkim położeniu finansowym (artykuł Światła i cienie z 2 kwietnia 1937) a także wspominano biografię zmarłego właśnie Karola Szymanowskiego. Na łamach dziennika znalazły się też felietony dotyczące poezji współczesnej (np. Współczesna poezja polska – o personalizm i problematykę M.S.), liczne wiersze poetów polskich (Czesława Miłosza, Jadwigi Gamskiej-Łempickiej, Józefa Łobodowskiego) oraz przekłady poezji (np. Aleksandra Puszkina) i rysunki H. Donga Lublin w karykaturze. Podawane były także wiadomości sportowe ogólnopolskie i lokalne w rubryce „Sport w Lublinie” i program radiowy. W 1937 roku ukazało się tylko 9 numerów „Kuriera Lubelskiego” gdyż wydawnictwo nie wytrzymało konkurencji z innymi wysokonakładowymi gazetami kierowanymi do zbiorowości z wykształceniem co najwyżej podstawowym, która stanowiła ok. 2/3 potencjalnych czytelników prasy w Lublinie.

Opracowała: Anna Wojtysiak

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Łobodowski J., Fragmenty wspomnień, „Kontakt” 1987, nr 10.

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

  1. Wróć do odniesienia J. Łobodowski, Fragmenty wspomnień, „Kontakt” 1987, nr 10, s. 59.