Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Józef Czechowicz o lubelskich kapliczkach

W listopadzie 1927 roku Józef Czechowicz napisał wiersz, w którym pojawia się motyw kapliczki.

Lublin, kapliczka św. Floriana przy ulicy Kalinowszczyzna
Kapliczka św. Floriana przy ulicy Kalinowszczyzna, fot. Józef Czechowicz, zbiory Muzeum Lubelskiego w Lublinie

Jest za Lublinem drożyna

niedawno szedłem nią znów

teraz nikt po przydrożach nie pasie

miedzianych krów

 

Przez pagór się ciężko przegina

ta droga – piach i piach

ścierniska pług porozrzynał

gdzie kłosy sięgały do pach

 

Przy kapliczce rozbiegły się steczki

jedna szła poprzez łąki pałąkiem

druga pełzła przez wąwóz u rzeczki

słońce pełzło tam o wschodzie czerwonym pająkiem

 

Kapliczki ze świętym Janem

w wianeczku zwiędłych bylin

dosięgnął niewypowiedziany

biały obłok śnieżynek-motyli

 

Na drożynie za miastem w ten ranek

potok chmur biegł

Otwierając nowych marzeń bramę

spotkałem pierwszy śnieg

 

Ponownie kapliczka pojawia się w wierszu „Mózg lat dwunastu”.

 

chmury wyżej niż nuty

brodzą w błękicie luzem

brodzą i moje buty w letniego wiatru strudze

 

kapliczki ze świętym Janem

w wianeczku zwędłych bylin

dosięgnął niewypowiedziany

obłok motyli

 

dalej drogą na łąkę

wędruj pagórem gliny

torze kolejki

papierowy powój poprzerastał szyny

 

do łąki ścieżyna pałąkiem

na dół z nasypu depcąc trawę u rzeki

nagi chłopak zakipiał

 

gdzie się choiny kończą

zasłaniające miasto

wyrzuca sto wiotkich rączek

mózg lat dwunastu [...]

 

Dziś trudno dociec, o której kapliczce pisał poeta, gdyż w żadnej z obecnie istniejących kapliczek nie zachowała się wspominana przez Czechowicza figura Świętego Jana Nepomucena. Niewątpliwie motyw kapliczki był ważny dla poety ponieważ jedną z lubelskich kapliczek – najprawdopodobniej tę znajdującą się dziś u zbiegu ulic Kalinowszyzna i Dembowskiego – sfotografował.