Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Jan Kochanowski w Lublinie

Jan z Czarnolasu zmarł w Lublinie 22 sierpnia 1584 r. Największy polski poeta czasów renesansu w ciągu swojego życia zapewne wielokrotnie gościł w mieście nad Bystrzycą. Ziemi lubelskiej poświęcił wiele swoich utworów.

Prawdopodobnie po raz pierwszy w Lublinie Jan Kochanowski, ówczesny student Akademii Krakowskiej, przebywał 10 listopada 1547 r. Według ksiąg miejskich lubelskich siedemnastoletni Jan z bratem Piotrem oraz z matką Anną przybyli tutaj na rozprawę sądową przed urzędem wójtowskim. Wdowa po Piotrze Kochanowskim oskarżyła miejscowego aptekarza Macieja Lossa o zagarnięcie pewnej sumy pieniędzy. Tego samego dnia rodzina Kochanowskich odebrała od złotnika lubelskiego Macieja Krajowskiego 260 zł długu należnego zmarłemu Piotrowi.

Po powrocie do kraju ze studiów w Padwie Jan Kochanowski znalazł się w otoczeniu biskupa krakowskiego i podkanclerzego koronnego Filipa Padniewskiego, dzięki któremu został jednym z sekretarzy króla Zygmunta Augusta.
W 1562 r. lekarz nadworny biskupa Padniewskiego Jakub Montanus otrzymał archidiakonat lubelski wraz z uposażeniem, w skład którego weszła wioska Dziesiąta (dzisiejsza dzielnica Lublina). Poeta upamiętnił ten fakt fraszką Do doktora Montana:

Pierwszą, wtórą i trzecią, czwartą wieś i piątą,
Szóstą także i siódmą, ósmą i dziewiątą,
Nie wiem, miły doktorze, w której masz krainie,
Jam tylko był w Dziesiątej, która przy Lublinie.


Śmierć poprzedniego archidiakona lubelskiego Pawła Chmielewskiego poeta uwiecznił Nagrobkiem Chmielewskiego.

Na przełomie 1562/ 63 r. Kochanowski związał się z kalwińską rodziną Firlejów, wywodzących się z obszaru dzisiejszej Lubelszczyzny. Poświęcił jej w sumie 14 wierszy, w tym połowę zaadresował do Mikołaja syna marszałka. W podkrakowskim dworze Firlejów spotkał szlachcica lubelskiego Franciszka Meglewskiego, dla którego napisał fraszkę. W jednym ze swych utworów opisał Dąbrowicę w okolicach Lublina, gniazdo rodzinne Firlejów. Dla wojewody lubelskiego i marszałka wielkiego koronnego Jana Firleja ułożył A Joannem Firleum i Do wojewody. Po śmierci wojewodziny Zofii Firlejowej pisze dwa nagrobki poświęcone zmarłej. Andrzejowi Firlejowi z Dąbrowicy, kasztelanowi lubelskiemu i staroście sandomierskiemu, pożyczał poważne sumy pieniędzy m.in. na lokację prywatnego miasta Janowca.

Funkcja sekretarza królewskiego miała dla poety charakter głównie tytularny. Wśród podpisów sekretarzy królewskich na akcie unii lubelskiej zabrakło jego nazwiska. Temu wydarzeniu Kochanowski poświęcił zwięzłą przypowieść pouczającą, zwaną apoftegmatem:

Na sejmie lubelskim 1569, kiedy byli panowie litewscy przed skończeniem unijej ujechali, między inszymi żarty, których było niemało te dwa wierszyki na ścienie było napisano:
Litwa z nami uniją uczyniła strojną
Uciekli, zostawiwszy Haraburdę z Wojną.
A to natenczas byli dwa pisarze litewscy, którzy byli przy kancelaryjej zostali, jakoby miasto unijej- burda i wojna.


Wyjątkową rangę nadał Jan Kochanowski zwyczajowemu hołdowi lennemu, który złożył 19 lipca 1569 r. w Lublinie Zygmuntowi II Augustowi szesnastoletni książę Albrecht II Fryderyk Hohenzollern, jako władca Prus Książęcych. Zmarły ojciec księcia był wcześniej protektorem Kochanowskiego.
Powstał jedyny najbardziej okolicznościowy utwór poety - „Proporzec albo Hołd pruski”. We fragmencie poematu autor zwrócił się do Zygmunta Augusta jako orędownik unii polsko- litewskiej:

Aleś ty, wielki królu, wtenczas o biesiady
Mało dbał, i owszemeś pilnie szukał rady,
Jakobyś przywiódł w jedność dwa wielkie narody
Życząc Litwie i Polszcze wiekuistej zgody.
Na co przotkowie twoi acz grunt założyli,
Ale twoję część przedsię zostawili.
Bo co waży pargamin i gęste pieczęci
Przy pismie zawieszone, jeśli nie masz chęci?
Co tedy prawem inszy, co nas przysięgami
Wiązali, ty nas sercem zepni i myślami!
A niechaj już Unijej w skrzyniach niechowamy
Ale ją w pewny zamek do serca podamy,
Gdzie jej ani mól ruszy, ani pleśń dosięże,
Ani wiek wszytkokrotny starością dolęże,
Ale synom od ojców przez ręce podana
Nieogarnione lata przetrwa nie stargana.


Poezja Kochanowskiego była znana u szlachty lubelskiej. Wiele utworów poświęcił mieszkańcom dzisiejszej Lubelszczyzny.
W okresie dworskim poeta napisał wierszowaną nowelę Pamiątka wszystkimi cnoty hojnie obdarzonemu Janowi Baptyście hrabi na Tęczynie bełskiemu wojewodzie i lubelskiemu staroście. Tęczyński po śmierci w niewoli u Duńczyków został pochowany w rodzinnym Kraśniku - między sławne dziady poczciwie włożono. Do wojewody odnosi się także łacińska elegia i polski Nagrobek Tęczyńskiemu.
Sebastian Fabian Klonowic napisał później w Żalach nagrobnych:

Ja nie wiem, kto by się więcej kochał w Kochanowskim
Nad cię zacnej braciej paro, w onym mężu boskim.
Zwłaszcza w lubelskim kraju, acz u wszystkich wszędzie
Był w swej cenie Kochanowski, jest i zawsze będzie.
A wszakże to wiem za pewne, o Czernych cnym domu
Że swą chęcią nie ustąpią w tej mierze nikomu
.

Do Pawła i Piotra Czernych z Krasienina odnosi się utwór czarnoleskiego artysty Nagrobek dwiema braciej. Jan Kochanowski poświęcił także utwory innym mieszkańcom ziemi lubelskiej- Dorocie Michowskiej z Michowa czy Andrzejowi Bzickiemu, właścicielowi Bełżyc.

Poeta uczestniczył w Rzeczpospolitej Babińskiej, założonego przez Stanisława Pszonkę we wsi Babin pod Lublinem „kabaretu szlacheckiego”, społeczności towarzysko - literackiej. Jego udział we wspólnocie prześmiewców i kpiarzy znamy z przekazów późniejszych.

W okresie czarnoleskim myśliciel związał się z Janem Zamoyskim, który zamówił pierwszą w Polsce oryginalną tragedię renesansową w duchu antycznym - Odprawę posłów greckich Jana Kochanowskiego. Podaną na Teatrum przed Królem Jego Mością i Królową Jej Mością, w Jazdowie nad Warszawą. Dnia dwunastego stycznia Roku Pańskiego M.D.LXXVIII (1578). Na feście u Jego Mości Pana Podkanclerzego Koronnego (Jana Zamoyskiego). Z osobą właściciela Zamościa związane są także utwory Orpcheus sarmaticus, O wzięciu Połocka, Pan Zamchanus, Dryas Zamchana, Epinicion, In Joannes de Zamoscio ac Griseldis Bathoreae Epithalamion i Ortografia polska. To ostatnie dzieło zostało wprowadzone jako podręcznik do Akademii Zamojskiej.

Zapewne niejednokrotnie twórca nieśmiertelnych fraszek odwiedzał Kazimierz (Dolny). W 1580 r. wraz z braćmi Firlejami - Mikołajem i Andrzejem w domu wójta Józefa Wojasa godzili zwaśnionych kazimierzan. Jan Kochanowski, noszący wówczas tytuł wojskiego sandomierskiego, był jednym z jednaczy (ławników) w sprawie o zabójstwo Barbary Kańskiej przez miejscowego rajcę Mikołaja Chałaja. Ogłoszonym wyrokiem wyznaczono karę pieniężną dla męża i synów ofiary. Chałaj skazany został na karę pół roku więzienia na zamku kazimierskim. Była to zapewne kara „wieży dolnej”, za zabójstwo nieumyślne.

W sierpniu 1584 r. główny twórca polskiego języka literackiego znalazł się w Lublinie. Chciał stawić się przed królem Stefanem Batorym w czasie obrad lubelskiego sejmu konwokacyjnego w sprawie swojego szwagra Jakuba Podlowskiego, który jako koniuszy królewski został zabity w Turcji. Najwybitniejszy polski i słowiański poeta renesansu zmarł w Lublinie, prawdopodobnie na udar mózgu, w bliżej nie znanych okolicznościach. Pojawiło się kilka dziennych dat jego śmierci. Biorąc pod uwagę epitafium poety w kościele parafialnym w Zwoleniu przyjmuje się że zgon nastąpił 22 sierpnia 1584 r. Kontrowersje budzi miejsce śmierci „ojca polskiej poezji”. Ławnik lubelski Klonowic napisał Żale nagrobne na ślachetnie urodzonego i znaczne uczonego męża, nieboszczyka pana Jana Kochanowskiego, wojskiego sandomierskiego etc. Polaka zacnego, ślachcica dzielnego i poety wdzięcznego, który z niemałym smutkiem wszech cnych Polaków postąpił w Lublinie Roku Pańskiego M.D.L XXXIIII dnia 16 miesiąca pod konwokacyją...
W Żalu VII lubelski poeta mieszczanin tak zwrócił się do czytelników:

Na mnie płacz gościnnym prawem przyszedł, bo tu jaśnie,
Zacny poeta gaśnie.
W mojej sąsiedniej osadzie, w ten zjazd zawołany,
Między zacnemi Pany


Joachim Bielski we fragmencie kroniki podał: Na tejże konwokacyjej w Lublinie umarł Jan Kochanowski herbu Korwin, poeta taki Polski, jaki w Polszcze jeszcze ani był, ani się takiego drugiego spodziewać możem.
Ryszard Szczygieł wykazał, porównując Żale nagrobne Klonowica z archiwalnymi materiałami źródłowymi, że wydarzenie to miało miejsce w kamienicy Macieja Oczki, położonej na lubelskim rynku.
Dziewiętnastowieczni autorzy monografii i opisów Lublina przekazali informacje o śmierci poety w gmachu Trybunału, gdzie miał Kochanowskiego przyjąć król.
Ludwik Kamykowski potwierdził, że lirnik zmarł w kamienicy kupca Krokiera, a August Grychowski , że w domu katolickiego neofity Mikołaja Firleja.
Maria Eustachiewicz opracowując utwory poetyckie Wespazjana Kochowskiego, przy analizie wiersza Apologia za Janem Kochanowskim, wojskim sendomirskim, poetów polskim wodzem, którego niektórzy rozumieją być heretykiem wyraziła przypuszczenie, że istniała jakaś tradycja sandomiersko - lubelska mówiąca o śmierci Kochanowskiego w klasztorze Dominikanów w Lublinie, gdzie toczyły się obrady sejmu konwokacyjnego.

W Lublinie prawdopodobnie odbyły się uroczystości pogrzebowe poety z udziałem króla Stefana Batorego i dworu królewskiego. Artysta został pochowany w kaplicy kościoła w Zwoleniu. Niektórzy badacze wskazują na Lublin jako miejsce pierwotnego pochówku poety.

Wizerunek nagrobny Jana Kochanowskiego w kaplicy zwoleńskiej z pocz. XVII w. jest jego jedynym prawdopodobnym portretem.

Na Lubelszczyźnie są materialne ślady związków z Janem Kochanowskim.
W 1796 r . Tadeusz Czacki podarował księżnej Izabelli Czartoryskiej domniemaną czaszkę poety, wydobytą z krypty kościoła w Zwoleniu. Czaszkę dołączono do zbiorów osobistych Izabelli i wyeksponowano w Domu Gotyckim Świątyni Sybilli w Puławach. Obecnie obiekt razem z marmurowym sarkofagiem jest udostępniony dla zwiedzających w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Po wielokrotnych badaniach przez antropologów nie ma zgody co do autentyczności czaszki.

Przy farze Kazimierza Dolnego znajduje się ufundowana w 1612 r. przez Mikołaja Borkowskiego i jego żonę Elżbietę z Czarnolasu z Kochanowskich kaplica Borkowskich i Witowskich. Córka poety Elżbieta Kochanowska poślubiając Mikołaja Borkowskiego zamieszkała w pobliskim Wierzchoniowie, który pozostawał we własności jej męża.

W Lublinie znajdują się także pozostałości rodziny Jana z Czarnolasu. W kościele pobernardyńskim można zobaczyć nagrobek z czarnego marmuru poświęcony bratankom barda czarnoleskiego - Janowi Kochanowskiemu i Eremianowi (Jeremiaszowi) Kochanowskiemu. „Ilustrowany przewodnik po Lublinie” Marii Ronikierowej z 1901 r. zawiera tłumaczenie łacińskiego napisu nagrobnego: Janowi Kochanowskiemu, kanonikowi gnieźnieńskiemu i krakowskiemu, świętego majestatu królewskiego sekretarzowi i Eremjanowi Kochanowskiemu braciom. których dusze z tego padołu śmiertelników do ojczyzny niebieskiej, aby żyć życiem bez śmierci, w Lublinie zeszły, zwłoki zaś tutaj złożone proszą o modlitwę nabożnych, zmarli pierwszy roku pańskiego 1613 dnia 16 lipca. Drugi zaś r. p. 1604 dnia 13 października. Jan i Eremian byli synami Mikołaja Kochanowskiego z Sycyny.

W tym samym kościele w 400 lat po śmierci Jana Kochanowskiego duszpasterstwo środowisk twórczych w Lublinie wystawiło tablicę pamiątkową z wierszowanym napisem:

Wiarę stawiał nad umiejętność wszelką
Słowa przemienił w modlitwę piękna
Polszczyźnie nadał blask poezji
Troskę o Rzeczpospolitą uczynił cnotą.


Na lubelskim placu przy ul. Narutowicza obok kościoła pobrygitkowskiego znajduje się pomnik Jana Kochanowskiego projektu Franciszka Strynkiewicza. Pomnik ten, wystawiony z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Nauk, odsłonięto w 1931 roku. Przed II wojną światową znajdował się na Starym Mieście, na wprost wejścia do Ratusza - Trybunału. Po rozbiórce obelisku w okresie okupacji, w 1951 r. przeniesiono obiekt na obecne miejsce. Pomniki poety znajdują się także w Zwoleniu (1961 r.- autor Władysław Jania) oraz w Czarnolesie (1980 r. – autor Mieczysław Welter). Istnieją plany powstania pomnika w Radomiu.

Władze miasta Lublina muszą pamiętać o świętowaniu rocznic związanych z Józefem Czechowiczem, Janem Kochanowskim, Henrykiem Wieniawskim czy Izaak Bashevis Singierem, w związku z szeroko rozumianą promocją miasta. Miejscowe towarzystwa kulturalne propagują istotne dla historii lokalnej ważne daty. Piąty lubelski szlak turystyczny „Śladami wielkich lublinian” przedstawia wybitne postacie, takie jak Jan Kochanowski, które wzbogaciły złożoną kulturowo społeczność miasta nad Bystrzycą.

Wykorzystano m.in.:

- Grychowski A., Lublin i Lubelszczyzna w życiu i twórczości pisarzy polskich, Lublin 1965.
- Kochowski W., Utwory poetyckie, Wrocław 1991.
- Korolko M., Jana Kochanowskiego żywot i sprawy. Materiały komentarze, przypuszczenia, Warszawa 1985.
- Ronikierowa M. A., Ilustrowany przewodnik po Lublinie, cz. 1-2, Warszawa 1901.
- Soria A. M., Jak Jan Kochanowski godził zwaśnionych kazimierzan... [w:] http://www.kazimierzdolny.pl/pisarze_i_poeci/31230/
- Szczygieł R., Śmierć Jana Kochanowskiego, „ Region Lubelski” 1986, R. 1(3), s.157- 163.

 

Przemysław Świątek