Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Historia Żydów lubelskich w dwudziestoleciu międzywojennym

Dwudziestolecie międzywojenne było okresem gwałtownego rozkwitu żydowskiego życia politycznego, społecznego i kulturalnego. W Lublinie działało wtedy 9 żydowskich partii politycznych i szereg organizacji powiązanych z partiami (w tym drużyn sportowych), wydawano około 30 tytułów prasowych, w mieście funkcjonowały zróżnicowane szkoły żydowskie nauczające po polsku, w jidysz i hebrajsku oraz placówki ochrony zdrowia. Rozwój przemysłu i handlu pociągał za sobą ogólny wzrost demograficzny miasta, chociaż w okresie tym nasiliły się także procesy emigracyjne.

Ulica Lubartowska 15 w Lublinie
Ulica Lubartowska 15 w Lublinie (Autor: Kiełsznia, Stefan (1911-1987))

Spis treści

[RozwińZwiń]

Przed niepodległościąBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Odzyskanie niepodległości i dwudziestolecie międzywojenne poprzedził burzliwy okres początku XX wieku i I wojny światowej. Jeszcze w przededniu rewolucji 1905 roku w Lublinie zawiązały się pierwsze struktury syjonistyczne oraz Bund (działający w Lublinie już od 1903 r.), które odegrały kluczową rolę w kształtowaniu się krajobrazu społeczno-politycznego miasta po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W okresie tym w Lublinie powstały także pierwsze żydowskie organizacje kulturalne, w tym przede wszystkim, w 1907 roku, Towarzystwo Muzyczno-Literackie „Ha-Zomir” (hebr. Słowik). Za sprawą Nechamy Herszenhornowej oraz innych drukarzy, w tym rodzin Sznajdermesserów i Strassbergerów, w okresie tym nadal rozwijało się także drukarstwo hebrajskie i jidyszowe. 

Rozwój przemysłu pociągnął za sobą rozbudowę miasta i zmiany w jego strukturze ludnościowej, społecznej i urbanistycznej. Stopniowo zmienił się charakter tzw. „dzielnicy żydowskiej”, która bywa utożsamiana ze spauperyzowanym Podzamczem i okolicami ulicy Szerokiej. Od drugiej połowy XIX w. zauważa się „dryfowanie” dzielnicy, najpierw w kierunku Starego Miasta, następnie natomiast ulicy Lubartowskiej, która z czasem przejęła rolę centrum żydowskiego życia społecznego, politycznego, gospodarczego i do pewnego stopnia religijnego. Ponadto, należy zauważyć, że w dwudziestoleciu międzywojennym struktura demograficzna większości lubelskich dzielnic była poniekąd mieszana i ludność żydowska nie zamieszkiwała już tylko obszaru utożsamianego z tradycyjną dzielnicą żydowską. Owocem tych procesów było m.in. pojawienie się specyficznych żydowskich toponimów (nazw zwyczajowych) stosowanych przez Żydów na określenie miejsc w różnych dzielnicach Lublina.

Żydowskie życie społeczno-polityczneBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Jak pisze Adam Kopciowski: „Prawdziwe ożywienie życia społecznego nastąpiło jednak dopiero po roku 1915, kiedy Lublin znalazł się pod okupacją austro-węgierską. Liberalne nastawienie nowych władz wzmogło przejawiającą się na wielu polach aktywność lubelskich Żydów. W 1916 roku w mieście funkcjonowało już 15 prywatnych szkół żydowskich (w tym 3 gimnazja), założono pierwszą gazetę (wydawany po polsku miesięcznik „Myśl Żydowska”), pojawił się kierowany przez Jakuba Waksmana teatr amatorski oraz pierwsza publiczna biblioteka funkcjonująca przy gminie wyznaniowej. Żydzi zasiedli też w ławach rady miejskiej. 

W momencie odzyskania niepodległości lubelscy Żydzi posiadali już dobrze rozwinięte i silnie zróżnicowane struktury życia społeczno-politycznego. W roku 1921 miasto zamieszkiwało 37 337 wyznawców judaizmu, stanowiących prawie 40% ogółu ludności. Dziesięć lat później ich liczba wzrosła do 38 935. W okresie dwudziestolecia międzywojennego w Lublinie funkcjonowało 9 żydowskich partii politycznych: Agudas Israel, Fołkspartaj, Bund, Organizacja Ogólnych Syjonistów, Mizrachi, Organizacja Syjonistów-Rewizjonistów, Poalej Syjon Lewica, Poalej Syjon Prawica oraz Syjonistyczna Partia Pracy Hitachdut. Niemal wszystkie posiadały własne przybudówki młodzieżowe [np. Skif i Cukunft Bundu a także skautowe młodzieżówki Haszomer Hacair Organizacji Syjonistycznej i Trumpeldorczycy Syjonistów-Rewizjonistów – red.] oraz prowadziły ożywioną działalność organizacyjną, społeczną i kulturalną”1. Rolę przybudówek partyjnych nierzadko pełniły także towarzystwa sportowe, które posiadały związki z całym spektrum żydowskiej sceny politycznej, w tym ze zdelegalizowaną pod koniec okresu międzywojennego Komunistyczną Partią Polski. Różnorodność partii politycznych wiązała się także z ostrymi sporami ideologicznymi toczonymi w ramach społeczności żydowskiej. Tłem tych sporów były istotne pytania tożsamościowe oraz wizje kierunków, w jakich powinna zmierzać społeczność żydowska. Wśród wiodących żydowskich działaczy politycznych z Lublina wymienić należy m.in. Belę Szpiro, Belę Dobrzyńską, Hersza (Henryka) Erlicha i Szlomę Herszenhorna

Podobnie zróżnicowany był w okresie międzywojennym żydowski rynek prasowy. W Lublinie w latach 1916-1939 ukazywało się prawie 30 tytułów prasowych (zdecydowana większość w języku jidysz) o różnych afiliacjach politycznych – począwszy od polskojęzycznej „Myśli Żydowskiej”, przez bezpartyjny (choć sympatyzujący z Bundem i ukazujący się przez cały okres międzywojenny) „Lubliner Tugblat”, po organ prasowy Bundu „Lubliner Sztyme”. Oprócz nich w Lublinie wydawano (często w formie jednodniówek lub tytułów, które nie zdołały utrzymać się na rynku) czasopisma o charakterze uczniowskim, religijnym, robotniczym i syjonistycznym, sporadycznie również w języku hebrajskim. Do grona wyróżniających się dziennikarzy żydowskich z Lublina należeli Szloma Baruch Nisenbaum, Szaul Icchok Stupnicki, Jakub Nisenbaum czy Josef Hernhut. W dwudziestoleciu międzywojennym funkcje publicystyczne i edukacyjne spełniały również organizowane na szeroką skalę odczyty i wykłady, dotyczące zagadnień politycznych, kulturalnych, obyczajowych i społecznych. Miejscem organizowania tego rodzaju wydarzeń były sale miejskich teatrów i kin, a także siedziby związków zawodowych, w tym przede wszystkim Związku Klasowych Związków Zawodowych przy Lubartowskiej 24 (ob. 30). Pewne ożywienie i rozwój dają się w tym okresie zauważyć także na rynku drukarskim. Oprócz tradycyjnej literatury religijnej, lubelskie drukarnie coraz częściej publikowały w tym czasie także książki świeckie, w tym, niekiedy, autorów miejscowych. 

Szkolnictwo żydowskie i opieka zdrowotnaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Dwudziestolecie międzywojenne to także okres bujnego rozkwitu szkolnictwa żydowskiego, zarówno religijnego, jak i świeckiego. Jednym z największych przedsięwzięć w tej dziedzinie było założenie wyższej szkoły rabinackiej Jeszywas Chachmej Lublin, otwartej w 1930 roku z inicjatywy rabina Majera Szapiry. Oprócz działalności na polu edukacji religijnej, lubelska jesziwa słynęła także z pokaźnego księgozbioru, który tuż przed wybuchem II wojny światowej liczył prawdopodobnie ok. 20,000 tomów i miał stanowić zalążek największej biblioteki żydowskiej w Polsce – Centralnej Biblioteki Tory (znaczna część tego księgozbioru przetrwała wojnę, by następnie zostać rozproszona po Polsce i świecie). Zakrojonym na równie szeroką skalę był projekt budowy Domu Ludowego im. I.L. Pereca. Według jego inicjatorów, m.in. Beli Szpiro, Jakowa Nisenbauma, Szlomy Herszenhorna, Nisena Płotkina i innych, Dom Pereca miał stać się siedzibą świeckiej Szkoły Ludowej im. I.L. Pereca oraz szeregu świeckich instytucji kulturalnych, w tym Biblioteki im. Medema, i stanowić ideologiczną przeciwwagę dla jesziwy Majera Szapiro. Otwarcie gmachu, zaprojektowanego przez uznanego lubelskiego architekta Henryka Bekkera, uniemożliwił jednak wybuch II wojny światowej. Świeckie szkolnictwo żydowskie, podobnie jak inne inicjatywy społeczne Żydów lubelskich w okresie międzywojennym, było bardzo zróżnicowane. Oprócz szkół publicznych, prawo do realizowania państwowego programu nauczania uzyskały w tym czasie szkoły z wykładowym językiem jidysz (wspomniana szkoła Pereca i inne skupione w Zjednoczeniu Szkół Żydowskich), hebrajskim (Tarbut; z ruchem hebrajskich szkół Tarbut związany był m.in. Szmuel Żytomirski, ojciec bohatera szeregu projektów Bramy Grodzkiej Henia Żytomirskiego), a także żydowskie szkoły z językiem wykładowym polskim, jak Gimnazjum Humanistyczne przy Niecałej czy szkoła Szperów oraz placówki skupione w ruchu Jawne (religijno-syjonistyczne) i Bejs Jakow (ortodoksyjne szkoły dla dziewcząt). Spośród placówek opiekuńczo-wychowawczych innych niż szkoły, należy wspomnieć o Ochronie dla Starców i Sierot Żydowskich przy ul. Grodzkiej 11 (tzw. „Ochronka”), ale także świetlicach i schroniskach dla dzieci prowadzonych przez syjonistyczny Związek Kobiet Żydowskich (Krawiecka 41) oraz bundowską organizację JAF (Jidisze Arbeter Froj, jid. Żydowska Robotnica). Inicjatywą zakrojoną na szeroką skalę były także półkolonie dla biednych dzieci żydowskich organizowane rokrocznie na obszernym placu przy ul. Siennej przez Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej (TOZ). Najważniejszą placówką w dziedzinie ochrony zdrowia był w tym okresie Szpital Żydowski przy ulicy Lubartowskiej, z którym związany był szereg wybitnych lekarzy, m.in. wspomniani Płotkin i Herszenhorn, ale także Hersz (Henryk) Mandelbaum, Mojżesz (Mieczysław) Zajdenman czy Jakub Cynberg. Podobnie jak Jesziwa oraz Dom Pereca, Szpital Żydowski otrzymywał przed II wojną światową wydatną pomoc od Żydów lubelskich zamieszkałych na świecie, głównie w Stanach Zjednoczonych. W latach 30. w organizowanie takiej pomocy zaangażowana była m.in. Anna Goldfeder, późniejsza pionierka w dziedzinie badań nad nowotworami. 

Jak pisze Adam Kopciowski: „W drugiej połowie lat 30-tych, wraz z wejściem w dorosłość pierwszego pokolenia Żydów wyrosłych w niepodległej Polsce, w żydowskiej społeczności miasta z siłą o wiele większą niż dotychczas zaczęły się uwidaczniać trendy zmierzające ku sekularyzacji i unowocześnieniu życia publicznego. Część młodzieży przejawiała postawy językowej i obyczajowej asymilacji. Tendencjom tym sprzyjała nabyta dzięki obowiązkowi szkolnemu znajomość języka i kultury polskiej (a co za tym idzie większa otwartość wobec nieżydowskiego otoczenia), regres tradycyjnego życia religijnego, które ignorując zmiany zachodzące w świecie zewnętrznym, nie było w stanie dostarczyć młodemu pokoleniu zadowalających odpowiedzi na nurtujące je problemy, a także niezwykła popularność wśród młodych ludzi idei syjonistycznych i socjalistycznych, nieprzychylnych tradycyjnemu sposobowi życia”2

Kultura żydowskaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W związku z tymi procesami, w okresie dwudziestolecia międzywojennego obserwuje się znaczny rozwój nowoczesnej kultury żydowskiej, która zaczęła podejmować formy i tematy nieznane tradycyjnym społecznościom religijnym. Rozwijający się od drugiej połowy XIX wieku teatr żydowski, w latach 20. i 30. XX wieku przeżył okres gwałtownego rozkwitu i stał się jedną z najpopularniejszych rozrywek Żydów w Lublinie. Co istotne, kilka lubelskich teatrów, w tym przede wszystkim obecny Teatr Stary (prowadzony wówczas pod nazwą Panteon przez Sumera Trachtenberga), ale także teatr Palace przy ul. Peowiaków, zaczęły pełnić rolę scen żydowskich. W dwudziestoleciu międzywojennym na ekrany lubelskich kin wkroczyły także produkowane w Polsce i za granicą filmy żydowskie (początkowo nieme, następnie dźwiękowe w jidysz i bardzo sporadycznie po hebrajsku). W latach 1916-1939 w Lublinie zagrano ponad 30 filmów żydowskich, w tym, prawdopodobnie po raz pierwszy w Polsce, jeden z najsłynniejszych filmów w jidysz – Dybuk. Równie interesujące zjawiska zachodziły w tym czasie w obszarze żydowskiego życia literackiego w Lublinie. Chociaż Lublin nigdy nie stał się ważnym ośrodkiem literatury żydowskiej, stanowił ważny punkt na mapie spotkań literackich z uznanymi twórcami żydowskimi, a w latach 30. w mieście zaczęły pączkować pierwsze inicjatywy literackie. Spośród literatów wywodzących się z miasta na uwagę zasługują Jakub Glatsztejn czy Franciszka Arnsztajnowa (przyjaciółka Józefa Czechowicza, żona Marka Arnsztajna, matka Jana Arnsztajna oraz siostra wybitnego filozofa Emila Meyersona), ale także wspominany dziennikarz i literat Josef Hernhut. Z Lublina wywodziło się także kilkoro interesujących artystów, w tym Symcha Binem Trachter, Henryk Lewensztadt, Yehuda Razgour i najmłodsza z tego grona Rywka Berger. W mieście wciąż rozwijały się tradycyjne klezmerskie formy muzyczne (Lublin doczekał się nawet wielopokoleniowego klanu klezmerów), ale pojawiły się także nowoczesne chóry i orkiestry (często przy ośrodkach kulturalnych lub sportowych), w tym bardzo modne wówczas jazz-bandy. 

Handel i przemysłBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Okres dwudziestolecia międzywojennego to także czas rozwoju nowoczesnego handlu i przemysłu. Mimo że Lublin nie stał się wiodącym ośrodkiem przemysłowym i jego rozwój został zakłócony przez wybuch Wielkiego Kryzysu, w międzywojniu w mieście funkcjonowało wiele istotnych zakładów przemysłowych, z których niektóre, w zmienionej formie, działają do dziś. Wśród znaczących żydowskich zakładów przemysłowych wymienić należy browar „Jeleń” Hersza Jojny Zylbera, fabrykę chemiczną „Bengal”, garbarnie Brikmana czy Ajchenbauma, szereg cegielni (np. Brodta), ale także młyny, np. „Piaski” Berka Ślimaka, młyn Gewerca, Libermana i Weinberga, magazyny zbożowe Lajzmana czy fabrykę cykorii Frajtaga. Rolę centrum ekonomicznego pełniła ulica Lubartowska, wraz z okolicznymi ulicami nastawiona na obsługę znajdującego się między Lubartowską a Świętoduską targu. Do grona zamożnych mieszkańców Lublina należeli także wywodzący swoją genealogię od Saula Wahla Kacenelenbogenowie oraz Michał Morajne, założyciel słynnej przed wojną kolektury „Uśmiech Fortuny” czy rodzina Brombergów. Przedsięwzięcia handlowe i przemysłowe sprzyjały rozbudowie miasta i wzrostowi liczby jego mieszkańców. Żydowską inicjatywą w dziedzinie rozwoju urbanistycznego Lublina, zasługującą na szczególne uznanie, była istniejąca do dzisiaj spółdzielnia mieszkaniowej „Spółdom”, której mieszkańcem był m.in. korespondent korczakowskiego „Małego Przeglądu”, Henryk Dajczer.

W przededniu II wojny światowejBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Koniec okresu międzywojennego naznaczyły rosnące napięcia narodowościowe i wzrost postaw antysemickich (którego wyrazem był na przykład bojkot handlu żydowskiego, ogłoszony w 1936 roku przez Stronnictwo Narodowe). W związku z niepokojami społeczno-politycznymi, sytuacją ekonomiczną i wzrostem zainteresowania ruchem syjonistycznym, w okresie owym nasiliła się emigracja do Palestyny oraz innych części świata. Z końcem 1938 roku społeczność żydowska w Lublinie zaangażowała się w pomoc Żydom – obywatelom polskim wyrzuconym z III Rzeszy w ramach tzw. „Polenaktion”. Wybuch II wojny światowej przerwał naturalny, demograficzny i kulturowy, rozwój społeczności żydowskiej w Lublinie. 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

  1. Wróć do odniesienia A. Kopciowski, Zarys dziejów Żydów w Lublinie [w:] Żydzi w Lublinie, Żydzi we Lwowie, J. Zętar, E. Żurek, S.J. Żurek [red.], Lublin 2006.
  2. Wróć do odniesienia Tamże.