Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Historia lubelskiego księgarstwa po wojnie

Księgarnie w Polsce Ludowej cieszyły się dużą popularnością i należały do jednych z najchętniej uczęszczanych sklepów w PRL. W Lublinie w okresie PRL-u istniało kilka księgarni, które na stałe wpisały się w krajobraz kulturalny miasta. Funkcjonowały przez kilkadziesiąt lat.

Franciszka Namiota oraz Irena Dominko podczas kiermaszu książek
Franciszka Namiota oraz Irena Dominko podczas kiermaszu książek

Spis treści

[RozwińZwiń]

Pierwsze powojenne księgarnie i antykwariatyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Po wyzwoleniu, 5 listopada 1944 roku odbyło się zebranie organizacyjne bibliotekarzy i księgarzy1

Pierwsza w Polsce powojenna księgarnia powstała w 1944 roku w lokalu przy ulicy Krakowskie Przedmieście 5. Bardzo szybko powstał też Antykwariat „Lamus” (1944). Kilka lat później rozpoczął swoją działalność Antykwariat Franciszka Osiaka.2

Franciszek Osiak prowadził jedną z największych księgarni w powojennym Lublinie. Młodzież kupowała tam przede wszystkim kryminały i książki „kowbojskie”.

Ale dla koneserów, zbieraczy, bibliofilów, królestwo książki zaczynało się dopiero na zapleczu firmy, gdzie mało kto miał prawo wstępu. Dla tego grona miał Franciszek Osiak prawdziwe „białe kruki”.3

Mirosław Derecki
W Lublinie w okresie PRL-u istniało kilka księgarni, które na stałe wpisały się w krajobraz miasta. Funkcjonowały przez kilkadziesiąt lat. Wśród nich były: Księgarnia Świętego Wojciecha, Księgarnia przy Alejach Racławickich,  Księgarnia na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy Chopina., Empik, Księgarnia "radziecka". ORPAN czy Księgarnia medyczna. 

Księgarnia Świętego WojciechaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Księgarnia Świętego Wojciecha mieściła się przy ulicy Królewskiej 15 i tradycją sięgała do przedwojennej księgarni o tej samej nazwie.
Pierwszą siedzibą księgarni był budynek przy Krakowskim Przedmieściu 43, w którym działała w latach 1923 – 1934. W roku 1934 księgarnia zmieniła swoją siedzibę i przeniosła się do obszernego lokalu przy ul. Krakowskie Przedmieście 40 (Hotel Victoria). 9 września 1939 roku, wskutek niemieckiego bombardowania, księgarnia legła w gruzach i prawie całkowicie spłonęła. W dniu 1 czerwca 1940 r., po ukończeniu remontu zniszczonego bombardowaniem domu przy ul. Kapucyńskiej 1, księgarnia została tam przeniesiona i działała przez całą okupację. Po raz drugi księgarnia uległa zniszczeniu w lipcu 1944 roku, podczas wycofywania się wojsk niemieckich z Lublina.4
W następnych latach księgarnia działała przy ul. Królewskiej 15, o czym wspomina Marek Gacka5 , który był pracownikiem powojennej Księgarnia Świętego Wojciecha.
Wnętrze księgarni wypełniały stare regały.

Jedno co zapamiętałem do śmierci: pod żadnym pozorem jakiegokolwiek stołka, stołeczka, krzesła za ladą. Po prostu trzeba było być zawsze w czujności, oczywiście klient [to] świętość.6

Marek Gacka

Książki kupowane były też spod lady. Ja zwykle robiłam taki spacerek wychodząc z pracy. Księgarnia św. Wojciecha na ulicy Królewskiej, na rogu obok katedry, gdzie w tej chwili jest bank – tam były bardzo ciekawe książki, dobrze wydane przez dobre wydawnictwa, niedrogie7.  

Barbara Klepacka

W pewnym momencie księgarnia stała się „Centrum Dystrybucji Bibuły”. 

I jak rozprowadzałem, bo to Marek Tabin, pan profesor z Akademii Rolniczej, jego syn z Warszawy przywozili bezdebit i jak pierwszy chyba taki bezdebit większej ilości, który wprowadzałem, to była „Zbrodnia Katyńska w świetle dokumentów”. Tak wiem, że „katyńska”. Ważna publikacja. Była zrobiona w formie książkowej, tylko nie mieli maszyn żeby ją zszyć, tylko były składki. Poskładane, w papier zawinięte i ja patrząc w oczy danej osobie „Czy chce pan coś ciekawego przeczytać?”, nie wiem jak to robiłem, trudno mi powiedzieć, ale po prostu przekazywałem.8

Marek Gacka

 Księgarnia Świętego Wojciecha prowadziła działalność wysyłkową. 

Ja odbierałem paczki z poczty, a tam pracowały fajne dziewczyny, no więc nieraz szefowa dzwoniła: „Gdzie jest pan Marek?”, „A właśnie wyszedł”. Ja wchodziłem na pocztę: „O, Jezu idź szybko do roboty, będziesz miał awanturę”. To piękne pokolenie młodych ludzi, które się jakby to powiedzieć popierało, tak fajnie było. My mieliśmy taksówkę, codziennie wynajmowaliśmy, żeby przewieść taksówką paczki do wysyłki i to szło naprawdę na cały świat, to było niesamowite.9

Marek Gacka
Pracę w Księgarni Świętego Wojciecha Marek Gacka przerwał ze względu na planowane studia w Niemczech, które miał rozpocząć w styczniu 1982 roku. Wprowadzenie w grudniu 1981 roku stanu wojennego w Polsce przerwało jego plany. W znalezieniu nowej pracy doradziła mu żona:
Danusia mówi: „Słuchaj kochasz książki, kochasz antykwariat, idź pogadaj do pana Osiaka, może uda ci się go kupić”, a miałem teścia ukochanego, który chciał mi sfinansować, wspomina Marek Gacka.10 

Antykwariat Marka GackiBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W 1982 roku Marek Gacka odkupił księgarnię od Stefanii Osiakowej, która przez wiele lat prowadziła książkowy antykwariat razem z mężem Franciszkiem. Antykwariat Marka Gacki mieścił się przy ulicy Peowiaków 2 (wówczas Pstrowskiego).

Wizytówka Księgarni Lubelskiej Marka Gacki
Wizytówka Księgarni Lubelskiej Marka Gacki (Autor: Kot, Andrzej (1946-2015))

Tak się złożyło, że data otwarcia antykwariatu przez nowego właściciela zbiegła się z dniem pogrzebu Stefanii Osiakowej. Miało to niezamierzony symboliczny wyraz.11

(…) pani Stefania miała swój pogrzeb na Lipowej, w dniu otwarcia antykwariatu. Rano otworzyłem, a pierwsza, czy druga byłem na pogrzebie. To była takie też zamknięcie, taka cezura czasu. Delikatna, drobniutka osoba. Do mnie przychodziła bardzo często wnuczka pana Osiaka, taka Agata sympatyczna.12

Marek Gacka

Antykwariat,, który prowadził Marek Gacka cieszył się dużym zainteresowaniem w środowisku literackim.

Działalność Marka Gacki była kontrolowana przez ówczesne służby.

O dziewiątej otwierałem, a dziesięć po dziewiątej się otwierały legitymacje, w antykwariacie. Bo połowa tych co weszła to były służby i kontrola.13

Marek Gacka

W swojej pracy Marek Gacka miał okazję poznać wielu ciekawych ludzi. Jego klientami byli między innymi lekarze i prawnicy, dziennikarze i artyści.

Także to były no piękne chwile, piękne czasy. Młody człowiek. Piękni ludzie, piękni klienci. Pisarze, poeci, Bożesz. Świętej pamięci Cugow przecież całe dnie przesiadywał, świętej pamięci Walduś Dras. Waldek mi się tak podobał, bo pracował w gazecie, tam odpowiadał na przykład za dział horoskopów. Przychodziły klientki, jak mu się któraś spodobała, mówi: „Spytaj się kiedy się urodziła, w którym miesiącu, to napiszemy ładny horoskop.” Kaziu Grześkowiak! Leszek Siemion.

Marek Gacka

Bywalcami antykwariatu Marka Gacki było wielu aktorów, między innymi Krystyna Janda czy aktorzy teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Antykwariat mieścił się naprzeciw bocznego wejścia do teatru, wspominał Marek Gacka.

Księgarnia Lubelska - Antykwariat - widok od ulicy
Księgarnia Lubelska - Antykwariat - widok od ulicy (Autor: Kaczanowski, Maciej (1961- ))

Marek Gacka zajął się przebudową lokalu po Osiakach.

Ja zamknąłem wejście od Peowiaków, a zarobiłem to boczne właśnie, wchodziło się do tej izdebki. Tu zrobiłem okna wystawowe, też nauczony „świętym Wojciechem”, dlatego największą wartością w oknie wystawowym była połowa książek z antykwariatu po prostu, specjalnie porobione już wiedziałem jak to porobić.14

 Marek Gacka

Księgarnia przy Alejach RacławickichBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Przez 60 lat funkcjonowała księgarnia przy Alejach Racławickich 22. Została otwarta w 1952 roku.

Klienci tej księgarni wspominają o szerokim wyborze książek i fachowej obsłudze15.

Przy księgarni RDM
Przy księgarni RDM (Autor: nieznany)

Mieściła się na RDM-ie.

Bardzo cenna księgarnia - podkreśla Andrzej Namiota16, którego matka była księgarzem. I dodaje, że w księgarni przy Alejach Racławickich 22 zaopatrywali się także profesorowie, z KUL-u i z UMCS-u. 

Księgarnia na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy ChopinaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Duża księgarnia mieściła przy ulicy Krakowskie Przedmieście 68. 
O pierwszym okresie funkcjonowania księgarni opowiadał dla dziennikarzy „Kuriera Lubelskiego" jej kierownik B.Pidek:
Jeśli już księgarnia, w której pracuję nosi miano najlepszej, to jedynie dzięki niezwykle ofiarnej pracy całej załogi. Bo trzeba panu powiedzieć, że m.in. pracuje u nas p. Zofia Cupiałowa - rzekłbym „weteranka" księgarska, która z tym zawodem związana jest już od 12 lat. Trudno mi zajmować miejsce wyliczaniem nazwisk naszej ofiarnej załogi, niemniej jednak najbardziej rzetelną w swej pracy jest p. Franciszka Namiota, którą wszyscy bardzo wysoko cenimy.

Za pracę księgarza pani Franciszka Namiota otrzymała  Srebrne i Złote Odznaczenie „Wzorowy księgarz" przyznawane przez Ministra Kultury i Sztuki Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej oraz Pamiątkową „Odznakę Dziesięciolecia Domu Książki" przyznaną 4 maja 1961 roku przez dyrektora Centrali Księgarstwa „Dom Książki".

Księgarnia Dom Książki na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie od frontu
Księgarnia Dom Książki na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie od frontu (Autor: Trembecki, Jan (1934-2017))
Księgarnię Domu Książki na rogu Szopena i Krakowskiego wyróżniała działalność kulturalna, o czym w 1957 roku pisał „Kurier Lubelski":

„Dom Książki" na rogu Szopena i Krakowskiego Przedmieścia należy niewątpliwie do nielicznych i nietypowych. Jest to nie tylko punkt usługowo-handlowy, lecz także placówka kulturalna. Poza informacjami wyczerpującymi temat zakupywanych książek, znajdziesz tam wystawy tzw. aktualne. Ostatnio w jednej z witryn okiennych znajduje się „wystawka" poświęcona lubelskiemu poecie Józefowi Czechowiczowi. Poza jego portretem, zbiorkami i numerami przedwojennymi „Kameny", w której drukował swoje wiersze, na tej  wystawie" są także fragmenty wierszy czy jego znamienne myśli wypowiedziane w artykułach. Oby wszystkie nasze lubelskie księgarnie potrafiły w taki sposób zainteresować nieraz obojętnie przechodzących ludzi.17
Pracownicy księgarni przy ulicy Szopena
Pracownicy księgarni przy ulicy Szopena (Autor: nieznany)

 

To był piękny lokal z klasą, z takim oddechem, z działami. [Była] pani Irena, ten dział humanistyczny18.

Marek Gacka
Poza sprzedażą książek, podobnie jak w pozostałych księgarniach rozmawiano tam o książkach, planach wydawniczych. 

Kiedy mama była księgarzem na ulicy Chopina, ja byłem małym dzieckiem, więc wtedy chodziłem do przedszkola. (…) Po przedszkolu mama przyprowadzała mnie do pracy, i właściwie wychowywałem się za ladą, także to życie księgarskie znałem od dziecka, zarówno jeśli chodzi o atmosferę księgarni, rozmowy z klientami, bo przychodziło wielu znajomych. Rozmawiano o książkach, o nowych jakiś planach wydawniczych zasięgano jakiś opinii, przychodzili profesorowie, księża, zachowywać się trzeba bilo naprawdę tam w porządku, nie było biegania po księgarni.19

Andrzej Namiota
W podziemiach księgarni
W podziemiach księgarni (Autor: nieznany)
Na środku księgarni mieścił się dział dziecięcy i młodzieżowy.

Zawsze były jakieś nowe fajne książki dla dzieci, pan Chmielewski tam akurat był kierownikiem tego działu i zawsze można było coś ciekawego przeczytać czy obejrzeć. Także księgarnie i sama atmosfera miasta przez pewne punkty człowiek wrastał w ta atmosferę.20

Andrzej Namiota
Powodem likwidacji księgarni, podobnie jak wielu innych księgarni w Lublinie była ich nierentowność w późniejszych latach.

EmpikBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W 1954 roku rozpoczął działalność Klub Międzynarodowej Prasy i Książki przy Krakowskim Przedmieściu – Empik.

Władze centralne „dały go w prezencie” tutejszemu społeczeństwu w związku z hucznymi w Lublinie obchodami dziesięciolecia PRL. Był wówczas jedną z pierwszych tego typu placówek w kraju, powołanych w celu „krzewienia kultury socjalistycznej” w narodzie, pisał Mirosław Derecki.21

Po wydarzeniach z października 1956 roku do czytelni Empik zaczęły napływać czasopisma zachodnie.

W księgarni pojawiły się angielskie, francuskie i niemieckie „pockety” oraz podręczniki do nauki języków. Najlepszy okres lubelskie Empiku to były lata sześćdziesiąte i początek lat siedemdziesiątych, pisał Mirosław Derecki22.  

Andrzej Mroczek wspomina lubelskim Empik"

W Empiku bywali aktorzy i grupa malarzy i krytyków sztuki z grupy plastycznej „Zamek”.

Wystawa rysynków Waldemara Drasa
Wystawa rysynków Waldemara Drasa (Autor: nieznany)

Zajmowali oni zwykle jeden lub dwa stoliki obok estrady. Tam, skąd było blisko do barku z ekspresem kawowym i pączkami, wspominał Mirosław Derecki23

Księgarnia radziecka (po 1989 - Ezop)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Od 1958 roku przy Krakowskim Przedmieściu 62 mieściła się księgarnia radziecka. Można było tam kupić m.in. albumy i książki historyczne. Księgarnia funkcjonowała do 2017 roku.

Spotkanie z Wojciechem Jaruzelskim w księgarni Ezop w Lublinie - widok z góry na stłoczonych przed księgarnią ludzi
Spotkanie z Wojciechem Jaruzelskim w księgarni Ezop w Lublinie - widok z góry na stłoczonych przed księgarnią ludzi (Autor: Kaczanowski, Maciej (1961- ))

Ezop powstał po przekształceniu księgarni radzieckiej. 

Księgarnia radziecka się cieszyła dużym powodzeniem dlatego, że tam były świetnie wydawane dla dzieci książeczki, z dużą ilością dobrych ilustracji, i świetne wierszyki. Także nawet dzieci rozumiały i chwytały. Poza tym ponieważ tam nie obowiązywało prawo autorskie, więc wydawano bardzo dużo tłumaczeń klasycznych. W każdym razie kupowaliśmy dużo tych książek. Były bardzo tanie. Może polskich książek było mniej, ale też było sporo. I książki były tanie, na kiepskim papierze, który dzisiaj żółknie i druk jest niewyraźny, ale wtedy to było bardzo ważne24.

Danuta Riabinin

Kiermasze książkoweBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W życiu literackim Lublina ważną rolę odgrywały kiermasze książkowe.

Pracownicy księgarni na kiermaszu
Pracownicy księgarni na kiermaszu (Autor: nieznany)

Corocznie odbywał się kiermasz w plenerze czy to [kiermasze] związane z Dniami Książki czy ze świętami państwowymi25.

Andrzej Namiota

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

  1. Wróć do odniesienia Tadeusz Chabros, Kronika wydarzeń w Lublinie, 21 VII 1944-1 II 1945, Wydawnictwo Lubelskie, s. 101.
  2. Wróć do odniesienia Pietrasiewicz T., Historia lubelskiego księgarstwa, http://teatrnn.pl, [data dostępu: 31.08.2017].
  3. Wróć do odniesienia Derecki M., Bastiony kupiectwa, [w:] "Weekend wspomnień”, Lublin 1998, s. 74..
  4. Wróć do odniesienia Pietrasiewicz T. , Księgarnia Świętego Wojciecha w Lublinie (1923-1940), http://teatrnn.pl, [data dostępu: 31.08.2017].
  5. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  6. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  7. Wróć do odniesienia Relacja Barbary Klepackiej ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Tomasz Czajkowski, 15.09.2010.
  8. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  9. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  10. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  11. Wróć do odniesienia M.Derecki , Bastiony kupiectwa, [w:] „Weekend wspomnień”, Lublin 1998, s. 75.
  12. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  13. Wróć do odniesienia Tamże.
  14. Wróć do odniesienia Relacja Marka Gacki ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Alicja Magiera, Marek Słomianowski, 15.10.2015.
  15. Wróć do odniesienia Likwidują księgarnię przy Al. Racławickich w Lublinie, http://www.kurierlubelski.pl/, [data dostępu: 5.01.2017].
  16. Wróć do odniesienia Relacja Andrzeja Namioty ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Joanna Majdanik, 01.03.2017.
  17. Wróć do odniesienia Jedyna księgarnia w Lublinie..., „Kurier Lubelski", R. 1 nr 208-209 (3-4 listopada 1957).
  18. Wróć do odniesienia Tamże.
  19. Wróć do odniesienia Relacja Andrzeja Namioty ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Joanna Majdanik, 01.03.2017.
  20. Wróć do odniesienia Tamże.
  21. Wróć do odniesienia Derecki M. , Na ciastka "do Chmielewskiego", [w:] „Weekend wspomnień”, Lublin 1998, s. 109.
  22. Wróć do odniesienia Tamże.
  23. Wróć do odniesienia Tamże.
  24. Wróć do odniesienia Relacja Danuty Riabinin ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: 14.07.2006.
  25. Wróć do odniesienia Relacja Andrzeja Namioty ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Joanna Majdanik. 01.03.2017.

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Audio

Historie mówione