Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Franciszka Arnsztajnowa, Józef Czechowicz „Stare kamienie” (1934)

Tomik wierszy Franciszki Arnsztajnowej i Józefa Czechowicza pod tytułem Stare kamienie ukazał się na początku 1934 roku. Była to piąta pozycja Biblioteczki Lubelskiej Towarzystwa Miłośników Książki.


Na ostatniej stronie możemy przeczytać:
„Wytłoczono 125 numerowanych egzemplarzy na papierze czerpanym mirkowskim”.


Druk wykonała w styczniu 1934 roku Drukarnia Państwowa w Lublinie „pod zarządem R. Pęczalskiego, a pod kierownictwem J. Pulińskiego. Składał i łamał Wł. Sykut. Tłoczył T. Siczek”.

 

Pokaż treść!
Franciszka Arnsztajnowa w młodości
Józef Czechowicz, 1925

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Historia powstania tomiku

O okolicznościach powstania Starych kamieni wspomina Wacław Gralewski:


„Dla Czechowicza jako poety [Franciszka Arnsztajnowa] żywiła duże uznanie. Dowodzi to wielkiej żywości jej umysłu i głębokiego zrozumienia poezji. Czechowicz w tym czasie uchodził za poetę niezrozumiałego, który zerwał z wieloma uznanymi kanonami sztuki wersyfikacyjnej. A pani Franciszka tkwiła w Młodej Polsce. Ale most porozumienia i zrozumienia został szybko przerzucony. [...]
Rozumieli się znakomicie, mimo że do innych epok literackich należeli. I jeszcze jedno ich łączyło silnie – to ukochanie Lublina, starego, dawnego Lublina i jego legendarnej przeszłości. Stare mury, stare podania, historia i legendy pasjonowały Arnsztajnową, pasjonowały i Czechowicza. Silne i serdeczne uczucie przywiązania do rodzinnego miasta, które niejednemu za skórę wyobraźni zalazło, łączyło ich węzłem sympatycznym, rezultatem czego był płód Stare kamienie. Literackie to zamierzenie krystalizowało się powoli. Wiedziałem o nim – Czechowicz kilkakrotnie o nim mówił, delikatnie wskazując na różnicę środków poetyckiego wyrazu: Mój wspólny tom ze staruszką – tak ją pieszczotliwe nazywał, rzucając figlarne spojrzenia – będzie jakby arką przymierza pomiędzy dawnymi a obecnymi czasy. «Arka przymierza» ukazała się dzięki lubelskim bibliofilom i ich wielce pieczołowitym staraniom i zabiegom. Trzynaście wierszy poprzedziła dyskretna jednostronicowa przedmowa wielkiego mistrza zakonu lubelskich bibliofilów, ks. Ludwika Zalewskiego. Żaden z wierszy nie został oznaczony nazwiskiem autora. Ale dla wnikliwszego badacza problem autorstwa jest bardzo łatwy do rozwiązania. Wiem, że inicjatorem tego «nieznakowania» utworów był Czechowicz. Wykazał dużo subtelności w stosunku do «staruszki», którą serdecznie lubił. Wyczuła ona ten gest rzetelnego poety i odwzajemniła mu się, oddając pierwszy głos. Tomik rozpoczyna się wierszem Czechowicza Lublin z dala.
Stare kamienie są jedynym w swoim rodzaju manifestem przyjaźni dwu pokoleń, odrębnych w sposobach pojmowania sztuki, ale kroczących jednym poetyckim gościńcem”1.

Tytuł tomiku

Początkowo tomik wierszy Arnsztajnowej i Czechowicza miał się nazywać Stare mury. Wynika to z listu do Józefa Nikodema Kłosowskiego wysłanego przez Czechowicza  z Warszawy 16 grudnia 1933 roku, w którym napisał: „[...] tom wspólnie z Arnsztajnową pt. Stare mury (wiersze o Lublinie) będzie już na gwiazdkę gotowy. Robią to lubelscy bibliofile. Właściwie już zrobili”2

Oceny

W liście do Kazimierza Andrzeja Jaworskiego wysłanym z Warszawy w lutym 1934 roku, Czechowicz napisał: „Byłoby pożądane, żebyś ze Starych kamieni zrobił recenzję. Dla mnie byłby to jeden więcej dowód łączności z Lubelszczyzną, a dla staruszki wiele, może nawet bardzo wiele”3.

I rzeczywiście tekst Kazimierza Andrzeja Jaworskiego Regionalny dwugłos poetycki ukazał się w „Kamenie”: „Nakładem Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książki ukazał się w wytwornej szacie bibljofilskiej zbiorek wierszy o Lublinie Franciszki Arnsztajnowej i Józefa Czechowicza pt. Stare kamienie. Przeszłość sędziwych zabytków, czar średniowiecznych uliczek, osobliwy urok jednego z piękniejszych miast w Polsce, oglądanego przez pryzmat duszy poetyckiej – oto treść tej interesującej książki. Senjorka literatów lubelskich, wiążąca okres młodopolski z awangardą dzisiejszej poezji i jeden ze zdolniejszych poetów współczesnego pokolenia podali sobie ręce, by razem uczcić piękno rodzinnego miasta. Poeci nie sygnowali poszczególnych wierszy swemi nazwiskami, pozostawiając domysłowi czytelnika rozpoznanie ich autorstwa. Nie jest to zresztą trudne: ładne poezje Arnsztajnowej mają charakter religijny, a w opisach operują bardziej realiami, gdy utwory Czechowicza wkraczają raczej w dziedzinę fantastyki i symboliki, przypominającej niekiedy Błoka”4

 

Drugie planowane wydanie „Starych kamieni”

W liście wysłanym do Wiktora Ziółkowskiego 23 lutego 1934 roku z Warszawy, Czechowicz zadaje mu pytanie mogące wskazywać, że przygotowywany jest dodruk tomiku: „Jak tam nowa edycja Starych kamieni?"5. Zwrócmy uwagę na żart słowny zawarty w tym pytaniu.

Wiersze Czechowicza o Lublinie w „Starych kamieniach”

W Starych kamieniach Czechowicz po raz pierwszy zamieścił wiersze o Lublinie. Było ich siedem:

Lublin z dala
Księżyc w rynku
Muzyka ulicy Złotej
Ulica Szeroka
Kościół świętej Trójcy na Zamku
Wieniawa
Cmentarz lubelski

Wiersze te, w zmienionej kolejności i z małymi zmianami, weszły w skład Poematu o mieście Lublinie.

Przedmowa ks. Ludwika Zalewskiego do „Starych kamieni”

Otaczające nas piękno nie dla wszystkich jest dostrzegalne. Dlatego też z „z Bożej łaski” artyści i poeci, obdarzeni subtelną wrażliwością odkrywają w ciągu wieków czar linij, kształtów, barw, tonów i słowa, ukazują je zajętym powszednią troską, zwykłym śmiertelnikom i wzbogacają ludzkość dziełami sztuki. Rozwój kultury możnaby powiedzieć, nie jest niczem innem jak spostrzeganiem coraz nowego piękna i utrwalaniem tego piękna w dziełach. Jakże późno odkryto urok gór, przeklinanych długo, jako uciążliwe przeszkody w komunikacji, jak ubogiemi prymitywami są pierwsze opisy przyrody.
Na piękno Lublina już dawno zwrócili uwagę malarze i graficy. W poezji „prosto i z krzykiem” przemówiły kamienie Lublina dopiero w utworach Arnsztajnowej i Czechowicza. Franciszka Arnsztajnowa ma już swoją kartę w poezji polskiej. [...] Józef Czechowicz, jeden z najwybitniejszych poetów współczesnych, jest w pełni biegu maratońskiego do mety przez siebie wytkniętej. Kamień, Dzień jak codzień, Ballada z tamtej strony, oto płody jego Muzy, w których – czysty, głęboki liryk lekko a kunsztownie włada słowem, rytmem i konstrukcją. Śledząc z radością i podziwem coraz górniejsze loty poety, wierzymy w jego zwycięstwo. Franciszka Arnsztajnowa i Józef Czechowicz w zbiorku niniejszym dają wizje poetyckie pięknych zaułków Starego Lublina. Oboje znają, rozumieją i kochają każdy mur, każdy kamień rodzinnego miasta.
Lublin, 30 grudnia 1933 r.6

Żartobliwa reklama

Stare kamienie zostały odnotowane przez Czechowicza w „Nowościach Lubelskich” (Suplement) w ogłoszeniu o następującej treści: „Anons! Wkrótce, Bo już w NAJBLIŻSZEM 10-leciu XX wieku ukażą się Stare mury poezje F. Arnsztajnowej i J. Czechowicza wydane przez Lub. Tow. Mił. Książki”7

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

 

 

 

Czytaj >>> również o wydarzeniu zorganizowanym przez Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN"
w styczniu 2008 roku "Stare kamienie - poemat na dwa głosy"

 

Przypisy

1 W. Gralewski, Odloty, [w:] Ogniste koła, Lublin 1963, s. 20–21.
2 J. Czechowicz, List do Józefa Nikodema Kłosowskiego, [w:] Józef Czechowicz. Listy, oprac. T. Kłak, Lublin 1977, s. 239–240.
3 Tamże, s. 251–252.
4 K.A. Jaworski, Regionalny dwugłos poetycki, „Kamena” 1933, nr 7, s. 251–252.
5 Listy Józefa Czechowicza do Wiktora Ziółkowskiego, oprac. J. Smolarz, „Akcent” 1989, nr 4, s. 199.
6 l.z. [Ludwik Zalewski], Wstęp do „Starych kamieni”, [w:] F. Arnsztajnowa i J. Czechowicz, Stare kamienie, Lublin 1934, s. 5.
7 Nowości bibliograficzne. Suplement za 1933 i następne, Lublin 1980. 

 

Literatura

Józef Czechowicz. Listy, oprac. T. Kłak, Lublin 1977.
Listy Józefa Czechowicza do Wiktora Ziółkowskiego, oprac. J. Smolarz, „Akcent” 1989, nr 4.
Nowości bibliograficzne. Suplement za 1933 i następne, Lublin 1980.
Gralewski W., Odloty, [w:] Ogniste koła, Lublin 1963.
Jaworski K.A., Regionalny dwugłos poetycki, „Kamena” 1933, nr 7.
l.z. [Ludwik Zalewski], Wstęp do „Starych kamieni”, [w:] F. Arnsztajnowa i J. Czechowicz, Stare kamienie, Lublin 1934.

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Audio

Inne materiały

Słowa kluczowe