Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Etnografia Lubelszczyzny – kolędowanie wielkanocne

Na Lubelszczyźnie popularnym zwyczajem było kolędowanie wielkanocne. W wielu wsiach wczesnym rankiem gromadki małych chłopców chodziły po tzw. dyngusie, lejokach lub lejusie i wygłaszały oracje, będące zlepkiem najrozmaitszych pieśni wielkopostnych lub zabawnych wierszyków, przymawiając się o dary. Repertuar tekstów na Lubelszczyźnie jest dość różnorodny. Tworzą go przede wszystkim pieśni dyngusowe (wykonywane głównie przez chłopców, pieśni posiadały schrystianizowane treści). Druga grupa to pieśni gaikowe (wykonywane przez dziewczęta, o charakterze bardziej świeckim – na powitanie wiosny). Zwyczaj chodzenia z gaikiem ma tradycję jeszcze przedchrześcijańską. Była to mała sosenka świerk lub inne drzewo (gałąź) iglaste przystrojone kolorowymi wstążkami i kwiatami. Dawniej na jej wierzchołku przywiązywano lalkę, która miała oznaczać wiosnę. Był to symbol nadchodzącej wiosny.

 

>>> czytaj więcej o obrzędowości dorocznej na Lubelszczyźnie

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Pieśni dyngusoweBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Na typowy tekst pieśni dyngusowej składa się zasadniczy wątek męki i zmartwychwstania Jezusa, który obudowany jest tekstem sytuacyjnym, zawierającym scenariusz zachowań wykonawców:

 

>>> czytaj więcej o śpiewie religijnym na Lubelszczyźnie

 
 
1. Aleluja, biją dzwony,
glos ich leci na wsze strony,
pora zbliża się radosna,
Pan zmartwychwstał, wiosna, wiosna,
aleluja. Aleluja!
 
2. Biją dzwony na pociechę,
co pod kmiecą przyjdzie strzechę
i zaświeci nasze stonce
na te chaty, na płaczące,
aleluja, aleluja!
 
3. Przyszliśmy tu po śmigusie
i śpiewamy o Jezusie,
co zmartwychwstał dnia trzeciego,
by odkupić świat od złego,
aleluja, aleluja.
 
4. Róża w ogrodzie rozkwita,
Józef z Maryją się wita.
I my z wami się witamy,
o śpiewanie się pytamy,
aleluja. Aleluja.
 
(jeden z wykonawców głośno pyta:)
— Pozwolicie śpiewać?
(ktoś odpowiada:)
 
- Pozwolimy !. Bracia mili, już rok cały,
jakśmy u was nie śpiewali
Dzisiaj zmartwychwstanie Pana,
Niechaj będzie pieś śpiewana,
aleluja, aleluja.
 
6. Wszyscy wierni chrześcijanie,
zacznijmy nasze śpiewanie.
Sprawił nam Chrystus wesele,
zwyciężył nieprzyjaciele,
aleluja, aleluja.
 
7. W Wielgi Czwartek, Wielgi Piątek,
cierpiał Jezus za nas smutek.
Za nas smutek, ciężkie rany,
za nas był ukrzyżowany,
aleluja, aleluja.
 
8. Trzej Żydowie jak katowie urągali boskiej głowie
i Jezusa umęczyli,
ciało do krzyża przybili,
aleluja, aleluja.
 
9. Przybili trzema .gwoździami,
krew się leje strumieniami.
Anieli się dowiedzieli,
po krew święta przybieżeli,
aleluja, aleluja.
 
10. Rozgarniali, pozbierali
i do raju odesłali.
Otwórzcie się nam, niebiosa,
bo niesiemy krew Jezusa,
aleluja, aleluja.
 
11. Niebiosa się otworzyły,
duszyczki się pokłoniły.
I my z nimi się kłaniamy,
i wesoło wam śpiewamy,
aleluja, aleluja.
 
12. Grób był głazem przywalony,
pieczęciami opatrzony.
Bóg potęgę śmierci skruszył,
Wstał, pieczęci nie naruszył,
aleluja. Aleluja.
 
13. Żołnierze od strachu drżeli
gdy Pan powstał, potruchleli.
na ziemię się obalili,
od jasności wzrok stracili,
aleluja, aleluja.
 
14. Magdalena lamentuje,
nie ma Pana. grób wskazuje.
Ledwie gorzko zapłakała,
Anioła w grobie ujrzała,
aleluja, aleluja!
 
15. Potem wkrótce go spotyka,
mając go za ogrodnika.
Zbawiciela nie poznała,
Czyś ty żebrak?" go pytała,
aleluja, aleluja!
 
16. Anioł głosi, że tej nocy
Chrystus powstał o swej mocy.
I my także powstawajmy,
na wiek wieków go kochajmy,
aleluja, aleluja.
 
Bardzo wyraźnie bywają podkreślone prośby o datek:
 
1. Ledwie do snu legło słonko,
aleluja aleluja aleluja,
ledwie ucich śpiew skowronka
aleluja, aleluja.
 
2. Wyszliśmy o zmroku z domu,
aleluja aleluja aleluja,
cichuteńko po kryjomu ―
aleluja, aleluja.
 
3. Żeby ta gosposia miła ―
aleluja aleluja aleluja.
naszym śpiewem się zbudziła,
aleluja, aleluja.
 
4. Ażebyście co nam dali,
aleluja aleluja aleluja,
wielkanocny placek biały,
aleluja, aleluja.
 
5. Gospodyni, dajcie jajek.
aleluja aleluja aleluja,
bo to Wielki Poniedziałek,
aleluja. aleluja.
 
4. A gospodarz bochen chleba,
aleluja aleluja aleluja,
niech Bóg błogosławi z nieba,
aleluja, aleluja.
 
 
W pieśniach wyrażona była też pochwała gospodarzy i życzenia dostatku:
 
 
1. Hej, a w tym domku malowane progi,
|: chodziły, chodziły gospodarza nogi.:|
2. Chodziły chodziły, jeszcze chodzić będą,
|:dopóki pszeniczki swojej nie obejdą.:|
3. Pani gospodyni po izbie się krząta,
|:dla nas-ci to, dla nas śmigusika szuka.:|
4. A nasz pan gospodarz siedzi w rogu sioła,
|:w czerwonej sukmanie wyszywanej w koła.:|
5. Śpiewamy. Śpiewamy, pieśń nam wietrzyk niesie,
|:niech nam gospodyni śmigusie wyniesie.:|
 
 
W domach, w których była panna na wydaniu, śpiewano pieśń, będącą pochwałą urody i życzeniem wesela:
 
 
1. Ładną pannę w domu macie,
wesela się spodziewacie,
ładna panna jak kwiat róży, jak się śmieje, oczka mruży,
aleluja, aleluja!
 
2. Ładna panna jak lelija,
za chlopcami się uwija:
ładna panna, co się pieści,
ukończyla lat trzydzieści,
aleluja, aleluja!
 
3. Ładna panna jak kwiat róży
wyniesie nam jaj kosz duży.
My jej za to dziękujemy
i wodo jo oblejemy,
aleluja. aleluja!
 
4. My tu z wozem nie jedziemy,
co nam dacie, to weźmiemy
dacie mało, dziękujemy,
dacie dużo, udźwigniemy,
aleluja, aleluja!
 
5. Za Śmigusa dziękujemy,
szczęścia, zdrowia wam życzymy,
ażebyście długo żyli,
a po Śmierci w niebie byli,
aleluja, aleluja.

 

Różne formy wielkanocnego kolędowania na LubelszczyźnieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Zanotowano wiele form kolędowania wielkanocnego, charakterystycznego dla poszczególnych wsi Lubelszczyzny:

 
Idziemy do waszej chałupki po jajka, po krupki.
Dajcie aby jedno, będzie się wiedło.
Dajcie aby dwa, porąbię wam drwa.
Dajcie mi dajcie tę skrajeczkę syra,
żeby wam króweczka z pola przychodziła
(Bochotnica, woj. lubelskie)
albo:
 
Przyszedłem ja po śmiguście,
ale mnie tu nie opuście.
Dwa jajeczka do garneczka i spyreczki do ryneczki.
Zajrzyjcie do skrzyni wyjmijcie pól świni.
Zajrzyjcie do pieca wyjmijcie kołacza.
Kopę jajek podarujcie i niczego nie żałujcie.
 
Jeśli mało otrzymali, mówili:
 
A gdzie ta baba co jajecko dała ?
Bodaj ona z pieklą nie wyjrzała.
(Żerdź, woj. lubelskie)
 
W Niezabitowie natomiast recytowali:
 
W Wielki Czwartek, w Wielki Piątek
cierpiał za nas Jezus smutek.
Za nas smutek, za nas rany,a nas wierne chrześcijany.
Myśmy z bratem rano wstali,
zimną rosę otrząsali.
W koszulinah, nago, boso
wejdziemy wam na piec w proso
i sami się poparzymy
i proso wam rozgrzebiemy.
Makóweczka w ogródeczku stoi,
gospodyni w lustereczku w czepeczek się stroi.
Makóweczka kwitnie, bo teraz lato
a wy gospodarzu dajcie nam co za to.
 
 
W Radawczyku koło Lublina po lejusie chodziło zwykle dwóch chłopców. Jeden z nich nosił kobiałkę, drugi dzbanek lub konewkę z wodą. Po wejściu do izby kropili palmą cały dom, a następnie śpiewali:
 
 
Jezus Chrystus triumfuje a ja państwu winszuję.
Szczęścia, zdrowia, pomyślności, dużo sławy, dostojności.
A potem niebieskiej korony niech da Bóg nieskończony.
Boże wszelki, mało gadam bom niewielki.
Przez Zmartwychwstanie Chrystusa donoszę
już czas jeść kiełbasę i ja o nią proszę.
Ażeby tak i ze śtuke baby, byłbym zaraz zdrowszy,
bo byłem w poście słaby.
 
 
 
W Żerdzi chłopcy obnosili po domach pasyjkę z Chrystusem Ukrzyżowanym. Nosili także ze sobą kropidło i dzwonek. Wstępując do każdego domu, dzwonili dzwonkiem i śpiewali:
 
 
My chodzimy po dyngusie i śpiewamy o Jezusie.
O Jezusie i o synie kto w Boga wierzy nic zginie.
W Wielki Czwartek, w Wielki Piątek cierpią!
Pan Jezus za nas smutek.
Za nas smutek, za nas rany,
bośmy wszyscy chrześcijany.
Piotrze, Pawle oddaj klucze,
idź do czyśćca wypuść dusze.
Tylko jednej nie wypuszczaj.
która najwięcej zgrzeszyła,
ojca, matkę udręczyła,
Najśwętszą krew wypuściła.
 
 
Wstępując do każdej chaty, dziewczęta śpiewały:
 
Gaiku zielony, pięknie przystrojony,
w czerwone wstążeczki, prześliczne dzieweczki.
My z gaikiem do gospodyni,
bo u gospodyni są białe pierzyny.
Gaiku zielony, pięknie przystrojony...
My z gaikiem do gospodarza,
bo u gospodarza są wszelakie zboża.
Gaiku zielony, pięknie przystrojony...
 
Po odśpiewaniu pieśni mówiły:
 
 
Dajcie nam dajcież kawał kiełbasy, niechże ja sobie gaik opase.
(Żerdź, woj. lubelskie)
 
lub:
 
Chodzimy z gaikiem,
siedzi kura z jajkiem.
Nasz gaik zielony, pięknie przystrojony.
Pięknie sobie chodzi, bo mu się tak godzi.
Mości gospodyni weź noża ostrego.
ukraj placka pszennego,
ale z dala od ręki,
żeby nie było męki.
Alleluja.
(Młynki, woj. lubelskie)
 
albo:
 
Do tego domu wstępujemy,
zdrowia, szczęścia winszujemy.
Wyjrzyj pani gospodyni,
nowe lalko w twojej sieni.
Jeśli chcecie go oglądać
musimy coś od was żądać.
A nie każcie długo czekać
i nie chciejcie długo zwlekać,
bo my już się nabiegali
a jeszcze mało dostali.
A tu dzionek nam króluje
i nam wiatr maik rozwieje.
(Kamień, woj. lubelskie)
 
W Chełmskiem (Okopy Nowe, Swierszczów, Wólka Okopska, Żalin) w drugi dzień Świąt Wielkanocnych chłopcy chodzili po tzw. wołoczebnem i zbierali dary w postaci jaj pierogów i kiełbasy. Jeśli w izbie zobaczyli dziewczynę, oblewali ją i domagali się pisanki. Podobnie w okolicach Radzynia (Bełcząc, Drełów, Żelizna) mali chłopcy zbierali jajka, a obchód ten nazywano wołoszczebne.
Przymawiając się o jajka, mówili:
 
Tam na górze, lam murują murarze.
Jeden komin, drugi piec,
dawaj matko dwa jajec
(Bełcząc, b. woj. bialskopodlaskie)
 
W okolicach Białej Podlaskiej i Łukowa mali chłopcy wędrowali po tzw. racyjkach i wygłaszali zabawne wierszyki, np.:
 
Ja mały żaczek
wylazłem na krzaczek.
Z krzaczka na wodę,
zbiłem sobie brodę.
Szedł Pan Jezus z nieba.
dał mi kromkę chleba.
A ja mu za
to sukienkę na lato,
kożuszek na zimę
i smyk pod pierzynę
(Tuczna, b. woj. bialskopodlaskie)
albo:
 
Ja mały żaczek
miałem torbę kaczek.
Jedna bystro była
i wyskoczyła.
A ja kociubo,
siedź jedna, drugo
(Przytoczno, b. woj. siedleckie)
 
 
 
Zwyczaj wiosennego kolędowania miał różnorodne funkcje:
 
  • rytualno-magiczne: przywoływanie wiosny, życia, zapewnienie powodzenia sobie i innym;
  • religijno-społeczne i rodzinne: utrwalanie więzi międzyludzkich;
  • służył rytualnemu przekraczaniu granic między ludźmi: swoi-obcy, rodzina-sąsiedzi, dziewczęta-chłopcy, młodzi-starzy;
  • wzajemnemu obdarowaniu się słowem, pieśnią, ciastem, datkiem pieniężnym.
 
 Opracowała Anna Fedak

 

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Adamowski Jan, Obrzędy zwyczaje i wierzenia okresu Wielkanocy z płd-wsch Podlasia, [w:] „Twórczośc Ludowa”, 1996, nr 2.

Adamowski Jan, Adamowska Lucyna, Opowieści wielkanocne, [w:] „Twórczośc Ludowa”, 1992, nr 1-2.

Adamowski Jan, Tymochowicz Mariola, Obrzędy i zwyczaje doroczne z obszaru województwa l ubelskiego (próba słownika), [w:] Dziedzictwo kulturowe Lubelszczyzny. Kultura Ludowa, pod. red. Alfreda Gaudy, Lublin 2001.

Bartmiński Jerzy, Podlubelski „śmigus” , czyli kolędowanie wielkanocne, [w:] Region Lubelski”, 1988.

Petera Janina, Obrzędy i zwyczaje ludowe na Lubelszczyźnie, [w:] Informacja Kulturalna, 1986, nr 1.

Petera Janina, Z obyczajów folklorystycznych Lubelszczyzny. Obrzędy i zwyczaje wiosenne, [w:] Język i zwyczaje na pograniczu polsko-ukraińsko-białoruskim, p. red. F. Czyżewskiego, Lublin 2001.

Rosiak E., Wiosna w obrzędach wsi lubelskiej, [w:]  Kalendarz Lubelski”, 1971.