Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Etnografia Lubelszczyzny - instrumenty muzyczne na Lubelszczyźnie

Historia i ewolucja instrumentów ludowych dowodzi dążenia człowieka do ciągłego udoskonalania narzędzi, które pierwotnie wykorzystywane w funkcjach czysto użytkowych (np. do wabienia zwierzyny), z czasem uzyskały status instrumentów muzycznych o funkcji estetycznej. Tak stało się chociażby z rogiem, który stanowi podstawę wielu aerofonów. Instrumenty ludowe łączą w sobie dwa bieguny – z jednej strony są nierzadko arcydziełami rękodzieła ludowego, a więc wytworami kultury materialnej, z drugiej zaś towarzysząc obrzędom czy zwyczajom, które ubierają w muzykę, pozostają na usługach kultury duchowej. Jeszcze w średniowieczu instrumenty spajały ze sobą poszczególne warstwy społeczne. Jednak już w XIII w. zarysował się podział na instrumenty ludowe i dworskie, które zyskały technologiczną przewagę, a tym samym narzuciły ludowi konieczność dążenia do ulepszeń konstrukcyjnych instrumentarium wiejskiego. Jego być może najistotniejsza cechą była wielofunkcyjność: pełniły role od zabawek dziecięcych, przez obrzędowe, użytkowe, sezonowe czy wreszcie muzyczne.

 

 
 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Muzyka ludowa na LubelszczyźnieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Polska ludowa muzyka instrumentalna wywodzi się od folkloru wokalnego. Jej zdecydowanie taneczny charakter często brał swój początek właśnie ze śpiewu. Jednak instrumenty muzyczne pozwalały znacznie wzbogacić tkankę muzyczną, dodając ornamentykę, czy przekształcając struktury rytmiczne śpiewanych melodii, które dla muzyki tanecznej stanowiły dopiero szkielet. Rozwój muzyki instrumentalnej w polskiej kulturze ludowej świadczy o dużej odrębności w stosunku do Słowian wschodnich, u których to właśnie muzyka wokalna, często wielogłosowa, wiodła prym. Charakterystyczną cechą polskiej ludowej muzyki instrumentalnej jest jej wariantywność polegająca na graniu jednego motywu na różne sposoby. W jej portrecie nie można także pominąć wpływów muzyki mniejszości narodowych zamieszkujących dany obszar kraju. Dla Lubelszczyzny typowe były z pewnością wpływy muzyki żydowskiej. Nierzadko bowiem zdarzało się, że tutejsi muzykanci grali na jednym weselu z muzykantami pochodzenia żydowskiego, a więc tradycje muzyczne obu narodów musiały się ze sobą zespolić.

 

Najstarsze kapele ludowe na terenie Polski składały się z instrumentu grającego melodię oraz instrumentu burdonowego. W skład najdawniejszych wchodziły dudy, które stanowiły podstawę brzmienia. Jednak zespoły dudziarskie stopniowo zmniejszały swój zasięg. Młodsze od nich kapele skrzypcowe, zyskały sobie ogromną popularność w polskim folklorze muzycznym. Podstawowy skład kapeli: skrzypce plus bębenek, charakterystyczny był zwłaszcza dla Lubelszczyzny. Jedynie na tym obszarze te dwa instrumenty, nawet bez basów, starczyły by stworzyć pełnoprawną kapelę. Zdarzało się, że w tym regionie skrzypcom towarzyszyły skrzypce sekundujące, basy, bębenek i klarnet. Taka kapela była już niemalże ludową orkiestrą. Najpopularniejsze melodie taneczne wykonywane na tym obszarze to oczywiście oberki, wśród nich także tzw. podróżniaki i majdaniaki, a także polki, walczyki i tańce zwane suwakami bądź suwanymi. Popularnym lubelskim tańcem był również tzw. mach. Lubelszczyzna jest obszarem, na którym składy zespołów wiejskich były najbardziej zróżnicowane.

 

Tak, jak w całej Polsce, tak i na Lubelszczyźnie najpopularniejszym instrumentem wchodzącym w skład kapel, były skrzypce. Starsze od nich dudy, choć występowały dawniej i na tym terenie, zachowały swoją żywotność w Wielkopolsce i na Żywiecczyźnie. Skrzypce stały się ulubionym instrumentem muzykantów zamieszkujących Lubelszczyznę najpewniej z powodu swojej poręczności, gdyż nie sprawiały wielkiego ciężaru przy kolędowaniu czy w drodze orszaku weselnego do kościoła. Skrzypce w takiej postaci, w jakiej dziś używają ich muzykanci są najczęściej skrzypcami fabrycznymi, nieróżniącymi się wiele od tych używanych przez profesjonalnych muzyków. Jednak pierwowzór ludowych skrzypiec sięga znacznie głębiej w przeszłość. Prototypem instrumentów strunowych mógł być łuk muzyczny – jedna struna naciągnięta na wygięty kijek zakończony czymś, co pełniło rolę rezonatora - najczęściej był to pęcherz zwierzęcy. Strunę tę szarpano lub pocierano pierwszym smyczkiem z końskiego włosia. Instrument ten, a może raczej narzędzie, dało podstawę do prób udoskonalenia, by wzbogacić jego użyteczność muzyczną. Zanim jednak zaczęto wykorzystywać skrzypce, formą pośrednią były instrumenty dłubane w jednym kawałku drewna. Na Lubelszczyźnie, a konkretnie w okolicach Biłgoraja, były to oktawki. Posiadały owalny korpus, bez wyraźnych boków, bez wcięć w talii instrumentu. Wyposażone były w cztery struny. Z racji małych rozmiarów najprawdopodobniej cechował je wysoki strój. Mogły być używane do końca XIX w. do gry i zdobywania pierwszych muzycznych szlifów przez młodych muzykantów. Kiedy powszechnie zaczęto wykorzystywać skrzypce, oktawki zostały całkowicie zapomniane. Można pokusić się o hipotezę, że kapela ludowa nie mogła istnieć bez skrzypiec. To one odpowiedzialne były za prowadzenie melodii. Z czasem zyskały dominującą pozycję wśród ludowych instrumentów na terenie całej Polski.

Struny do instrumentów (bądź też strony w gwarze okolic Janowa Lubelskiego) wykonywano samodzielnie z suszonych i skręcanych jelit baranich. Gra na skrzypcach (ponoć w gwarze określano je psami) ludowych muzykantów jest wyjątkowa ze względu na niezwykle bogatą ornamentykę. Charakterystyczne jest zagarnianie smyczkiem sąsiednich strun w akcentowanym momencie. Jednak nie ma ogólnej zasady, czy reguły, która byłaby odpowiednia dla opisania gry poszczególnych skrzypków. Wśród wiejskich muzykantów bardzo silne jest dążenie do wypracowania sobie swoistej, oryginalnej artykulacji. Każdy z nich wprowadza niepowtarzalne ozdobniki, które decydują o pięknie wykonania melodii. Obecnie muzykanci grają na instrumentach fabrycznych lub pochodzących od ludowych lutników, ale wykonywanych dokładnie na podobieństwo skrzypiec profesjonalnych.

 

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – suka biłgorajskaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Niezwykłym, tajemniczym instrumentem ludowym z terenu Lubelszczyzny jest bez wątpienia suka biłgorajska, czasem zwana suką kocudzką (do wsi Kocudza w gminie Dzwola prowadzą ostatnie ślady istnienia tego instrumentu). Instrument ten dziś znamy tylko z rekonstrukcji pana Zbigniewa Butryna, dokonanej na podstawie wieloletnich poszukiwań. Wzmianki o nim są dość znikome. Najwięcej informacji o suce przynosi z pewnością rysunek Wojciech Gersona. Był to instrument o korpusie bardzo podobnym do skrzypiec, ale ze znacznie szerszą i krótszą szyjką. Zarówno ona jak i płytka kołkowa z kołkami umieszczonymi od spodu, brak podstrunnicy i szerokie rozstawienie strun, mogą świadczyć o średniowiecznym rodowodzie suki. Najprawdopodobniej wykorzystywano ją do gry już w XIV w, a żywotność jej trwała do lat dwudziestych XX w. Największa popularność suki przypadła na XVII-XIX w. Ze skrzypcami łączyły ją kształt korpusu z wcięciami w talii, otwory zwane efami oraz czwarta, dodatkowa struna. W instrumencie tym stosowano historyczną postać podstawka: jego dłuższa nóżka przechodziła przez specjalny otwór do środka i opierała się o spód instrumentu. Ta technika jest bardzo starym, archaicznym rozwiązaniem. Sukę biłgorajską mogli z pewnością podziwiać wszyscy, którzy w 1888 r. widzieli wystawę instrumentów ludowych, jaką eksponowano w Warszawie. Tak pisał o niej J. Karłowicz w „Wiśle” („Wisła” 1888, t. 2):

 

Wiejski instrument starożytny (…) zupełnie wyszły już z użycia (…) Podobna do skrzypiec, ale z krótszą a szerszą szyjką 11 cm/6,5 cm, długość pudła 36 cm, wysokość 4 cm; długość całości 50 cm; strun 4 (…) Smyczek – patyk trzcinowy z włosieniem końskim; długość 65 cm (…).

 

Bardzo charakterystyczny był ornament w kształcie rozety wyrzeźbiony na szyjce instrumentu. Pełnił on funkcję ozdobną. Technika grania na suce, którą nazywano paznokciową – strun nie przyciskało się, ale dotykało z boku paznokciami, uznawana jest za typowo polską praktykę ludową, choć stosowano ją również w grze na bułgarskich guslicach, łużyckich huslach, a także w Indiach. Technika przyciskowa mogła pojawić się w Polsce dopiero w XVI w. Sukę trzymało się pionowo na kolanach. Grano na niej na weselach, akompaniowała wykonaniom pieśni dziadowskich, jednak jej stosunkowo cichy dźwięk nie zapewnił jej mocnej pozycji wśród instrumentów wchodzących w skład kapel wiejskich. Po drugiej wojnie światowej o suce biłgorajskiej pozostały już tylko wspomnienia potomków dawnych, żyjących jeszcze w XIX w. muzykantów. Na szczęście dziś, dzięki staraniom m.in. pana Zbigniewa Butryna, instrument ten ponownie ożył.

 

 >>> czytaj więcej o suce biłgorajskiej

 

Oprócz instrumentu prowadzącego melodię, w kapelach zawsze akompaniował instrument smyczkowy basujący (wyjątkiem były dwuosobowe kapele składające się ze skrzypka i bębniarza). Pierwotnie rolę basów mógł spełniać łuk muzyczny, jednak stopniowe dodawanie strun i udoskonalanie instrumentu doprowadziło do powstania basów trzystrunowych. Przypominały ona kształtem wiolonczelę, sięgały 100-120 cm. Musiały być jak lżejsze, by basista grając, mógł nieść je na rzemieniu przewieszonym przez lewe ramię. Technika basowania polegała na tzw. grze na pustych strunach, bez palcowania, wykorzystując jedynie odpowiednio zestrojone struny. Oprócz funkcji basowania, instrument pełnił także rolę rytmiczną, akcentując odpowiednie miejsca taktu. Basy wyznaczały więc rytm tańca. Z czasem, po drugiej wojnie światowej, ludowe basy coraz częściej zastępowano profesjonalnym kontrabasem.

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – lira korbowaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Instrumentem nie wchodzącym w skład kapel ze względu na cichy dźwięk, a wykorzystywanym jedynie samodzielnie, była pochodząca z wczesnego średniowiecza lira korbowa. Powstała najpewniej w kręgu chrześcijańskim i początkowo używana była do oprawy liturgii, jednak kiedy jej miejsce zajęły organy, stała się instrumentem świeckim. Do XV w. funkcjonowała na dworach królewskich, ale wyparta przez lutnię, stała się atrybutem wędrownych dziadów – lirników i zyskała ogromną popularność wśród ludu. Nie ma pewności, kiedy instrument ten dotarł do Polski, może już w XV w., a może później, w XVII w. Występowała najczęściej na wschodnich kresach Polski. Lira zbudowana była z korpusu – pudła rezonansowego wyposażonego w klawisze i strunę melodyczną oraz z mechanizmu poruszanego korbą: koło obracane przez lirnika pocierało struny burdonowe. Dzięki temu instrument mógł zarówno grać melodię i tworzyć burdonowy akompaniament dla wykonywanych przez lirnika pieśni dziadowskich. Utwory te były często źródłem informacji o wielkich wydarzeniach, zbrodniach, opowiadały dawne legendy i żywoty świętych. Lira jako instrument akompaniujący pieśniom dziadowskim funkcjonowała do końca XIX w., ale jeszcze po I wojnie światowej można było gdzieniegdzie zobaczyć ją w rękach lirników, zwłaszcza w pobliżu cmentarzy w okresie zaduszkowym.

 

>>> czytaj więcej o pieśniach dziadowskich na Lubelszczyźnie

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – cymbałyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wśród instrumentów strunowych występujących na Lubelszczyźnie wymienić należy także cymbały. Są one właściwie jedynym reprezentantem instrumentów strunowych szarpanych, uderzanych, gdyż w polskiej muzyce ludowej nie były one zbyt popularne. Cymbały przywędrowały do Polski z terenu Karpat. Stały się ulubionym instrumentem ludowych muzyków zwłaszcza na terenie Rzeszowszczyzny i południowej Lubelszczyzny. Na północy kraju występują zaś tzw. cymbały wileńskie. Zdarzało się, że cymbaliści koncertowali samotnie, znacznie lepiej jednak czuli się w kapelach, gdzie towarzyszyli skrzypcom. Instrument ten dawał niezwykle dużo możliwości wykonawczych, mógł bowiem grać melodię, ale także akompaniować prymiście i basom, pięknie wypełniając tło dla melodii. Kilkanaście do dwudziesty kilku pasm strun, po 4 do 7 strun w każdym paśmie rozpiętym na trapezowym korpusie – to zapewniało cymbałom wyjątkowo bogatą i piękną harmonię.

 

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – bębenek obręczowyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Muzykanci na Lubelszczyźnie tworzyli kapele o różnych składach, jednak obok skrzypiec instrumentem niezbywalnym był tu bębenek obręczowy, zwany powszechnie obręczówką, znany od wieków. Wykonywano go z przetaka, dużego sita, na które naciągano skórę zwierzęcą naciąganą śrubami. Bębenek ten miał tylko jedną membranę, pod którą często umieszczano pręt z dzwonkami - janczarkami. W otworach obręczy montowano mosiężne talerzyki. Technika gry na instrumencie wcale nie była tak uboga, jak mogło by się wydawać. W membranę uderzano pałką, dłonią lub palcami, pocierano ją kciukiem lub nadgarstkiem, oprócz tego rytmicznie potrząsano, by dzwonki i blaszki dawały dodatkowy efekt. Od XIX w. mały bębenek obręczowy miał też większy odpowiednik – duży bęben o dwóch membranach. Średnica ich sięgała do 70 cm. Dodawano do nich elementy idiofoniczne, czyli instrumenty samobrzmiące – trójkąt stalowy zwany stalką lub mosiężny talerz, tzw. dżez.

 

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – marszelnik i inne narzędzia dźwiękoweBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wśród idiofonów ludowych, czyli narzędzi muzycznych generujących określone brzmienia, na Lubelszczyźnie występowały te najbardziej charakterystyczne, choć można było spotkać się z nietypowym instrumentem nazywanym marszelnikem. Ponoć używany był podczas wesel na Zamojszczyźnie. Składał się z podstawki o trzech nogach z przymocowanymi dzwonkami. Przystrajano go piórami. Marszałek weselny potrząsając nim przewodniczył orszakowi w drodze do kościoła.

Inne narzędzia dźwiękowe to: różnego rodzaju grzechotki wykonane z drewna lub gliny i wypełnione małymi kamyczkami lub nasionami; terkotki – drewniane zębate koła z odbijającą się od wypustek deseczką; klekotki – deseczki do potrząsania z ruchomymi drewnianymi młoteczkami; kołatki – trzy deseczki, jedna nieruchoma i dwie ruchome uderzające o siebie. Wszystkie te instrumenty, czy narzędzia dźwiękowe służyły głośnym zabawom w czasie karnawału i zastępowały dzwony podczas ostatniego tygodnia Wielkanocy.

 

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – instrumenty pasterskieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Pozostaje jeszcze grupa instrumentów pasterskich, wykorzystywanych do samodzielnej gry podczas pracy. Najczęściej spotykanym w rękach pasterzy w całej Polsce były piszczałki i fujarki, które do Polski dotarły z południa. Te najprostsze, z brzozy lub olchy, nie posiadały otworów palcowych, a zasłaniało się w nich jedynie wylot rurki. Wyrabiane z kory wierzbowej sięgały od 60 do 85 cm długości. Doskonalsze były około 30-centymetrowe fujarki z dzikiej róży czy czarnego bzu, wyposażone w 6, 7 otworów palcowych Bardzo często grały na nich dla zabawy dzieci. Dorośli mężczyźni używali instrumentów znacznie głośniejszych. Wzdłuż Wisły, od północnego Mazowsza aż do Puław, można było usłyszeć wieczorne echo niosące dźwięk ligawy (zwanej na Lubelszczyźnie także legawą). Pasterze grając, sygnalizowali czas spędu bydła. Ligawy wykonywano z pni sosny, lipy lub olchy. Przepołowione wzdłuż, wyżłobione, spajano pierścieniami metalowymi lub wiklinowymi, czasem uszczelniano smołą. Zwężały się ku ustnikowi, a zakrzywiały lekko przy wylocie. Sięgały długością od 120 do 180 cm. W ciągu roku dawały sygnały pasterskie, zaś w czasie adwentu wzywały na roraty. 

 

Instrumenty muzyczne Lubelszczyzny – okarynaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wiele z instrumentów ludowych miało swój pierwowzór w prostych narzędziach dźwiękowych o znaczeniu kultowym, magicznym. Przykładem takiego instrumentu może być okaryna, spotykana na Lubelszczyźnie. Wykonywana najczęściej z gliny, o zaokrąglonym, wydłużonym korpusie z kilkoma otworami palcowymi. Grano na niej solowo, nie wchodziła w skład kapel. Wśród muzykantów spotyka się czasem opinie, że był to instrument zaklęty. Wprawiony muzykant potrafił wydobyć z okaryny kilka do kilkunastu barw, naśladować głosy ptaków i wabić je. Zanim jednak pojawiła się okaryna, lud znał proste gliniane gwizdki, kukawki. Jak większość ludowych narzędzi dźwiękowych, służyły do hałasowania. Hałas miał bowiem w kulturze ludowej znaczenie magiczne, ochronne. Z czasem zmieniły swoje przeznaczenie i stały się zabawkami dziecięcymi. Dziś jeszcze często spotyka się kukawki gliniane w kształcie ptaszków.

 

Wiele z instrumentów ludowych przetrwało do naszych czasów, jednak część z nich bezpowrotnie zanikła. Na szczęście dziś wielu miłośników muzyki ludowej, muzyków profesjonalnych i amatorów nie tylko odnajduje stare, zapomniane instrumenty, ale stara się je także zrekonstruować na podstawie często wieloletnich poszukiwań choćby najmniejszego śladu ich istnienia. Tak jak stało się na przykład z suką biłgorajską, która zjednuje sobie coraz szersze grono entuzjastów.

 

Kapele ludowe na LubelszczyźnieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Dla polskiego obszaru kulturowego charakterystyczne był zwłaszcza dwa rodzaje kapel ludowych:

 

  • dudziarskie – starsze
  • skrzypcowe –  młodsze

 

Dudy z czasem ograniczyły swój zasięg do Wielkopolski i Żywiecczyzny, zaś skrzypce zyskały zdecydowaną przewagę wśród instrumentów konstytuujących składy zespołów wiejskich. Tak stało się również na Lubelszczyźnie. Na tym terenie wystarczającym instrumentarium kapeli były skrzypce i bębenek, pełniący rolę rytmiczną i basująca zarazem. Zestaw ten odpowiadał tradycjom muzykowania, w którym istotne było prowadzenie melodii i basowanie, choć gra na skrzypcach w towarzystwie jedynie bębenka, bez basów, spotykana była tylko w Lubelskiem.

 

Najpowszechniejszym sposobem basowania była technika burdonu. Dlatego do składu skrzypek i bębniarz dołączał często basista, który wykorzystując dwu,  lub trzystrunny bas, wprowadzał ów burdon do melodii prowadzonej przez skrzypce. Basy pełniły także funkcję rytmiczną, wyznaczając akcenty taneczne. Do składu: skrzypce, basy, bębenek, dodawano często instrumenty, których zadaniem było wypełnienie przestrzeni między nimi. I tak obok skrzypiec prym, pojawiały się skrzypce sekund, wykorzystujące artykulację polegającą na krótkich ruchach smyczka na pustych strunach. Zdarzało się spotkać w kapeli z terenu Lubelszczyzny także klarnet. Współzawodniczył on z prymistą w prowadzeniu melodii głównej. Z czasem mały bębenek obręczowy zastąpiono bębnem o dwóch membranach, wyposażonym w talerz lub stalkę.

 

 Choć dziś zdarza się spotkać w wiejskich zespołach profesjonalny kontrabas, czy akordeon, tradycyjny zestaw instrumentów w kapeli z Lubelszczyzny mógł przedstawiać się następująco:

 
  • skrzypce z bębenkiem obręczowym (dziś jeszcze w okolicach Biłgoraja można spotkać kapele w tym składzie, a mieszkańcy tamtejszych wsi uznają dwuosobowy zespół za pełnoprawna kapelę);
  • skrzypce z basami;
  • skrzypce z bębenkiem obręczowym i basami;
  • skrzypce prym, skrzypce sekund, bębenek obręczowy;
  • skrzypce prym, skrzypce sekund, basy;
  • skrzypce prym, skrzypce sekund, basy, bębenek obręczowy;
  • skrzypce prym, skrzypce sekund, klarnet, bęben z talerzem, basy.
 
 
Czasem zdarzało się, że w kapeli grało dwóch skrzypków sekundujących lub dwóch klarnecistów.
Tak duże zróżnicowanie składu kapeli ludowej było charakterystyczne dla Lubelszczyzny. Ciekawostką, jeśli chodzi o ludowe zespoły na Lubelszczyźnie, było także występowanie kapel dętych. Właściwie mogły one pretendować do miana orkiestr, gdyż składały się nierzadko nawet z kilkunastu osób. W ich skład wchodziły m.in. klarnety, trąbki, kornety, puzony, tuby czy helikony. Instrumenty często podwajano. Z wielkim powodzeniem grały na wiejskich weselach i zabawach.
 
 
Opracowała Ilona Gumowska