Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Po Matce. Wystawa

„Po matce” to wystawa pokazująca, jak istotna jest pamięć i jak wielką rolę w jej przekazywaniu odgrywa kobieta. Autorką wystawy jest artystka, performerka Lila Kalinowska.

Otwarcie wystawy: 01.06.2021, godz. 17:00
Miejsce: Dom Słów, ul. Żmigród 1/Królewska 17
Wystawa czynna do 30.06.2021 r. od poniedziałku do piątku w godz. 10.00–17.00.
Wstęp bezpłatny.

Lila Kalinowska: „Szukajmy swojej tożsamości w kobiecych pra-źródłach, do rekonstruowania przekazywanego...”

Lila Kalinowska - architektka wnętrz oraz scenografka. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Od 2004 roku pracuje w zawodzie zarówno architekta wnętrz jak i scenografa. Samodzielnie przygotowuje oraz nadzoruje projekty aranżacji wnętrz, ale także scenografii i wystaw. Zaangażowana społecznie, poruszająca w swoich pracach wątki feministyczne, równościowe oraz międzypokoleniowe.

Artystka powtarza za Jolantą Brach-Czainą: „Nie chcę już definiować siebie wobec po męsku urządzonego świata. Nie wystarczy mi dane przez ojca nazwisko. Określam siebie względem kobiet przede mną." Szukam w sobie śladu po swojej matce. Po babkach i prababkach. Lilianna, Danuta, Urszula, Stanisława, Paulina, Anna, Julia, Aniela, Paulina, Katarzyna, Salomea, Maria, Maria, Magdalena, Rozalia, Michalina.

Jednak imiona moich pra pra pra babek nic mi nie mówią. Oglądam więc swoje ciało uważniej, szukając hipotetycznych śladów, które one mi przekazały.

Szukam też w pamięci. Kiedy miałam osiemnaście lat dostałam od mojej prababki szal. Dała mi go podkreślając, jak jest dla niej ważny, bo dostała go od swojej matki. Moja mama dostała od swojej mamy perły.

Babcia od swojej mamy, kiedy wychodziła za mąż, dostała książkę kucharską. Ciotka dostała od swojej mamy pudernicę, a babcia od swojej mamy dostała kredens.

Postanowiłam odkryć te historie, odnaleźć i sfotografować te przedmioty, czasami brudne i zapomniane. Wzięte w dłonie ożyły, obudziły wzruszenie, uruchomiły wspomnienia. Znalazłam w nich to, czego szukałam. Swoje miejsce w strumieniu. I że ciąży nade mną tajemnicze dziedzictwo, którego nigdy nie próbowałam nazwać.

Teraz już wiem, jak wielką siłę ma PRZEKAZYWANIE i to, co pozostaje w nas PO MATCE.

Na wystawie zobaczymy zbiór fotografii i wspomnień matek i córek wobec przedmiotów pamięci.

Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/211739620491096