Zalew Zemborzycki - Leonard Sienkiewicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zapełnianie Zalewu Zemborzyckiego wodą to był długotrwały proces. To trwało tydzień, dwa, trzy – nie wiem. Woda się pomału podnosiła. Któregoś razu pojechałem tam rowerem, żeby zobaczyć, jak to wygląda, jaki obszar będzie ten zalew miał i trafiłem akurat na sytuację, kiedy ktoś się topił. Jakiś młody człowiek pod wpływem alkoholu postanowił sobie przejść, skrócić drogę do domu, do wsi. Woda była jeszcze płytka, tylko nie wziął pod uwagę tego, że tam były rowy melioracyjne, które zostały już zalane i ich nie było widać. I on w ten rów melioracyjny wpadł. To było mniej więcej na środku zalewu. Ale tam nie bardzo było jak dobiec. Niestety chyba się utopił ten człowiek, bo czekano, aż straż przyjedzie ze sprzętem i go ściągnie. To w sumie błyskawicznie się stało, także nie każdy prawidłowo zareagował....
CZYTAJ DALEJ