George Steiner jest w Polsce postacią znaną i nieznaną, z naciskiem na to ostatnie. Owszem, w ostatnich latach pojawiły się u nas przekłady ważnych jego prac (kilka wciąż czeka na swoją kolej), a niektóre z nich znalazły nawet swoich akolitów. Nie widać jednak, by myśl Steinera stała się ważnym punktem odniesienia dla polskiej humanistyki, co ważniejsze: by stała się zaczynem twórczych dyskusji i sporów.

George Steiner jest w Polsce postacią znaną i nieznaną, z naciskiem na to ostatnie. Owszem, w ostatnich latach pojawiły się u nas przekłady ważnych jego prac (kilka wciąż czeka na swoją kolej), a niektóre z nich znalazły nawet swoich akolitów. Nie widać jednak, by myśl Steinera stała się ważnym punktem odniesienia dla polskiej humanistyki, co ważniejsze: by stała się zaczynem twórczych dyskusji i sporów.

„Fabryka Golema” – Steiner o surowej materii brulionów

Francesca Fornari
„Fabryka Golema” – Steiner o surowej materii brulionów

 

George Steiner w „Gramatykach tworzenia” – odwołując się do mistyki i sztuki, do nauki i filozofii – zgłębia tajemnice aktu twórczego. W fascynującym, meandrycznym wywodzie formułuje także refleksje na temat tego palimpsestu roboczych wersji dzieła literackiego, którym są rękopisy, pytając przy tym siebie i nas: „czy możemy coś powiedzieć o genezie poezji?”. W moim wystąpieniu zajmę się intuicjami Steinera na temat brulionów pisarzy i – posiłkując się przykładami z brulionów Zbigniewa Herberta – zastanowię się nad tym, jak te refleksje mogą inspirować badacza rękopisów.