Pracownie

DRUKARNIA I ZECERNIA

Drukarnia obejmuje zespół przedwojennych maszyn i narzędzi drukarskich w dużej części pochodzących z drukarni ”Popularna”. Pracownia podzielona jest na dwie części ze względu na procesy drukarskie. W zecerni zgromadzone zostały narzędzia służące do przygotowania matrycy drukarskiej: regały, kaszty zecerskie, kroje pism, ornamenty, winkielaki, korektorka. W drukarni znajdują się maszyny drukarskie dużego i małego formatu np. Planeta Fixia, na której wykonujemy nasze afisze, czy ręczna maszyna typu ”Boston” z 1903 roku, na której wykonujemy druki akcydensowe, ulotki i drobne foldery. W pracowni tej prowadzone są warsztaty typograficzne przez Roberta Sawę.


zOBACZ:


maszyny drukarskie

drukI

słowniczek
drukarski

TYPOGRAFIA BIBLIOGRAFIA pISMO


introligatornia

W pracowni introligatorskiej zajmujemy się przygotowaniem oprawy książek unikatowych, szyciem bloku sposobem koptyjskim i japońskim oraz wszelkimi pracami związanymi z wykończeniem materiałów drukarskich. Pracownia introligatorska jako część Izby Drukarstwa w początkach swej działalności opierała się głównie na urządzeniach i maszynach pochodzących z dawnej drukarni „Popularna” oraz „Spółdzielni Pracy Drukarzy i Introligatorów ”. W styczniu 2012 zakupiliśmy wyposażenie dawnej introligatorni „Intrografu” działającej przy ul. Cyruliczej w Lublinie. Pracownia została wzbogacona o regały z czcionkami i ornamentami introligatorskimi, prasozłociarkę, maszynę do perforacji, nożyce, gilotyny i prasy introligatorskie. Nowe maszyny i urządzenia stworzyły wspaniałe możliwości warsztatowe dla pracowni. W pracowni prowadzone są warsztaty introligatorskie z użyciem starych maszyn introligatorskich, które prowadzi Alicja Magiera.

 


zOBACZ:

  
maszyny
introligatorskie

introligatorstwo


papiernia

Pracownia papieru jest miejscem, w którym rośliny (oraz materiały makulaturowe) zamieniają się w unikatowy papier czerpany. W jej skład wchodzi pomieszczenie do obróbki chemicznej i termicznej, w którym odbywa się proces pozyskiwania celulozy z roślin. W papierni znajdują się wodoodporne stoły czerpalnicze z kadziami, z których czerpie się papier przy pomocy sit konstrukcji europejskiej lub typu wschodniego: „sugeta”. Stare, ponad stuletnie prasy introligatorskie pochodzące z Niemiec, obsługujące różne formaty odciskują nadmiar wody z czerpanych arkuszy. Proces czerpania papieru w dawnych technikach jest bardzo długi, wymaga precyzji, uwagi i nadzwyczaj nie lubi pośpiechu. Papier na początku jest rośliną, pochodzi od niej. W delikatnym, ale mocnym papierze, w jego strukturze zostaje ślad siły witalnej i powinowactwa do roślin. Celuloza jest w naturze bardzo powszechnym związkiem chemicznym. Odnajdziemy ją w wielu gatunkach traw, lnie, konopiach, łykach drzew, łodygach roślin, skórkach banana. W papierni znajdują się wodoodporne stoły czerpalnicze z kadziami, z których czerpie się papier przy pomocy sit konstrukcji europejskiej lub typu wschodniego: „sugeta”. Stare, ponad stuletnie prasy introligatorskie pochodzące z Niemiec, obsługujące różne formaty odciskują nadmiar wody z czerpanych arkuszy. Istotnym elementem wyposażenia jest również hydropulper, urządzenie służące do mielenia materiałów celulozowych takich jak szmaty, makulatura czy włókna roślinne.
W pracowni prowadzone są warsztaty czerpania papieru różnymi technikami, np. japońską. Warsztaty prowadzi Sylwia Woźniak. 


PROCES czerpania papieru

Proces czerpania papieru w dawnych technikach jest bardzo długi, wymaga precyzji, uwagi i nadzwyczaj nie lubi pośpiechu. Papier na początku jest rośliną, pochodzi od niej. W delikatnym, ale mocnym papierze, w jego strukturze zostaje ślad siły witalnej i powinowactwa do roślin. Celuloza jest w naturze bardzo powszechnym związkiem chemicznym. Odnajdziemy ją w wielu gatunkach traw, lnie, konopiach, łykach drzew, łodygach roślin, skórkach banana.

Pierwszy etap pracy rozpoczyna się od przygotowania roślin: pocięcia ich, namoczenia i poddania ich ługowaniu. Przygotowany w ten sposób materiał należy bardzo dokładnie wypłukać przed rozpoczęciem barwienia lub wybielania. Naturalne włókna mają barwę od ciepłych bieli, poprzez ugry, sepie i brązy aż do złamanych ciepłych zieleni. Kolejny etap pracy to rozdrobnienie włókien roślinnych. Może odbywać się mechanicznie (młynki, holender) lub ręcznie. Włókna o bardzo mocnej strukturze - takie jak łyko drzew wymagają wielogodzinnego rozdrabniania ręcznego przy użyciu drewnianego młotka. Po zakończeniu tego etapu można rozpocząć przygotowanie zawiesiny w kadzi czerpalniczej. W technice japońskiej do zawiesiny dodaje się roztwór rozmrożonego korzenia rośliny o nazwie tororo-aoi lub syntetyczne "neri" i czerpie arkusze sitem bambusowym wykonując "ruch płynącej fali". W technice europejskiej - zależnie od przeznaczenia papieru - konieczne może okazać się dodanie do kadzi kleju do zaklejania w masie lub „uszlachetniaczy”. Gotowy papier wykłada się warstwowo na filc i odciska z nadmiaru wody pod prasą. Końcowym etapem pracy jest suszenie papieru i wygładzanie jego powierzchni.

Papier jest bardzo wdzięcznym tworzywem, które pozwala tworzyć zarówno obiekty artystyczne jak i użytkowe, takie, które przypominają nam w zwykłej codzienności o pięknie przedmiotu. Medium papiernicze pomimo, że wciąż tak mało popularne daje ogromne spektrum rozwiązań plastycznych - od rzeźby, malarstwa, reliefu aż do przedmiotu użytkowego jak książka, lampa, parawan.





zOBACZ:


PAPIER
 
papiernia
Tatary

 

pracownia litografii

Pracownia litografii znajdująca się w Izbie Drukarstwa powstała dla upamiętnienia i kultywowania tej profesji drukarskiej. W 2009 roku zostały zakupione kamienie litograficzne z Europejskiej Akademii Sztuki w Warszawie. Są to kamienie z zachowanymi oryginalnymi etykietami z lat sześćdziesiątych. W następnych latach zostały pozyskane kolejne. W chwili obecnej posiadamy dziewiętnaście małoformatowych kamieni litograficznych oraz dwa dużego formatu. 29 listopada 2011 roku zostało zakupione całe wyposażenie pracowni litograficznej od pani Barbary Aumer, między innymi: prasa litograficzna - małoformatowa Karl Krause z około 1904 roku wyprodukowana w Lipsku, szlifiernia. W 2013 roku z inicjatywy Izby Drukarstwa oraz osób zajmujących się litografią pracownia rozpoczęła swoją działalność. Graficy: Tomasz Malec, Jolanta Gmur oraz Przemysław Garczyński zaproponowali chęć współpracy i uruchomienia oraz prowadzenia pracowni litografii w Izbie Drukarstwa. Pracownia działa nadal i ciągle jest rozwijana - organizowane są wystawy i warsztaty litograficzne. Wykonuje się w niej druki akcydensowe na potrzeby wydarzeń kulturalnych. Pracownię zapoczątkowała Jolanta Gmur, następnie prowadziła ją Edyta Pietrzak, obecnie działalność pracownia jest zawieszona.


Zobacz:


Litografia
 

 

 

PRACOWNIA MIEDZIORYTU

Pracowania graficzna nawiązuje do osiemnasto i dziewiętnasto wiecznych pracowni  graficznych i ilustratorskich, które działały przy wydawnictwach lub drukarniach. Pierwotnie ilustracje były wycinane w technice drzeworytu wzdłużnego, matrycą była deska cięta równolegle do linii pnia, w której dłutami i nożykami opracowywało się rysunek. W związku z tym, że niektóre cięcia były wykonywane wzdłuż pnia, inne w poprzek, precyzja rysunku była tu ograniczona. Dlatego drzeworyt z czasem został wyparty przez techniki metalowe zwłaszcza miedzioryt. W technice tej matrycą jest blacha miedziana a rysunek jest grawerowany specjalnymi rylcami, w powstałe zagłębienia wciera się farbę i drukuje na prasie przeznaczonej do wklęsłodruku. Proces druku jest dość powolny dlatego pod koniec osiemnastego wieku zaczęto częściej stosować drzeworyt sztorcowy. W przeciwieństwie do wzdłużnego, był wycinany na deskach ciętych w poprzek pnia, rysunek był bardziej precyzyjny i można było opracowywać takimi samymi rylcami jak w miedziorycie. Dodatkowo sam proces druku został uproszczony, jako matryce wykorzystano deski o tej samej wysokości co czcionki, dzięki temu można było drukować ilustracje razem z tekstem.

Pracownia składa się z miejsca pracy miedziorytnika, czyli szerokiego wysokiego biurka, nad którym zawieszony jest specjalny ekran z pół przezroczystej kalki mającej za zadanie rozpraszanie źródła światła oświetlającego biurko. Jest to o tyle ważne, że blacha, z której powstaje matryca, jest wypolerowana na lustro, więc dzięki temu ekranowi światło nie oślepia miedziorytnika.

 
PRASA WKLĘSŁODRUKOWA
W pracowni jest też przedwojenna prasa wklęsłodrukowa. Jej działanie wygląda w ten sposób, że matrycę w którą uprzednio wtarto farbę i wytarto jej nadmiar tak, że została ona tylko w wyciętych rowkach, kładzie się na blacie tej prasy, przykrywa papierem, na którym chcemy zrobić odbitkę oraz warstwą filcu, przekręca się pomiędzy dwoma stalowymi wałkami, wałki tworzą na tyle duży docisk że papier jest wtłaczany w matrycę i dzięki temu farba z rowków przechodzi na papier, i tak powstaje odbitka.

Pracownia wyposażona jest w stół ze szkłem powiększającym, kompletem rylców, skrobaków oraz zawieszony nad nim ekranem do rozpraszania światła. Część ta przeznaczona jest dla rytownika przygotowującego matrycę. Na biurku mamy zestaw specjalnych rylców grawerskich służących do wycinania matrycy. Są to podłużne metalowe narzędzia o różnym przekroju, najczęściej prostokątnym lub kwadratowym, z jednej strony skośnie naostrzone z drugiej zakończone drewnianą rączką. Oprócz rylców niezbędnym narzędziem jest skrobak. Jest to nuż o trójkątnym ostrzu z bardzo twardej stali służący do ścinania niepotrzebnego wiórka, powstałego podczas pracy rylca. Do suchorytu zaś używa się specjalnych igieł metalowych, wielkości ołówka i zaostrzonych z jednej strony, z drugiej zakończonych gładzikiem służącym do wygładzania niektórych elementów matrycy. Druga część z prasą wklęsłodrukowa, kuwetą do moczenia papieru przeznaczona jest do wykonywania odbitek. Pracownię i związane z nią warsztaty prowadzi Fryderyk Rudziński.  

 

  

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz