Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Pracownia Antropologii Słowa

 

„na początku słowa miały znaczenie magiczne – poezja wprowadza je na powrót w krąg magii”

(J. L. Borges: Myśli i poezja)

 

„dzieło jest faktem antropologicznym, stoimy przed wielkim zadaniem wypracowania antropologii tekstu”

(W. Panas, Z zagadnień interpretacji strukturalno-semiotycznej)

 

1.

W swoim Credo poety pisze Borges: „Słowa to symbole naszych wspólnych wspomnień”. To tajemnicze zdanie kryje w sobie – i otwiera – kilka ścieżek lektury. Jeden z nich prowadzi w stronę intuicji, że słowo odwołuje się do czegoś, co sytuuje się w przestrzeni doświadczenia każdego z nas. Jednocześnie słowo to symbol, aluzja, echo, odesłanie, a to oznacza, że jego żywiołem jest wyobraźnia – najdalej sięgająca i najbardziej tajemnicza z ludzkich władz. W ten sposób – pomiędzy dreszczem doświadczenia i poruszeniem wyobraźni – wydarza się to, co wolno nazwać antropologią słowa.

 

2.

Słowo rodzi się z doświadczenia – ściga rzeczywistość, szuka realnego oparcia. Potrafi stać się dotknięcie, śladem olśnienia, dreszczem tajemnicy. Niekiedy jest swobodną żeglugą. Niekiedy – dryfem znaczeń. Często – strojąc mądre miny – rości sobie pretensje do dosłowności. W istocie jednak zawsze pozostaje metaforą i jako metafora zestraja doświadczenie z wychodząca mu naprzeciw wyobraźnią, wydobywa z niemoty ludzką prawdę, sprawia, że można o niej opowiedzieć. Ta siła metafory najpełniej daje o sobie znać w literaturze, zwłaszcza w poezji – która jest najwyższą formą słowa.

 

3.

Literatura – jako szczególny zapis doświadczenia i trop rzeczywistości – stanowi wiarygodne źródło wiedzy o człowieku i jego świecie. Zorientowana antropologicznie lektura tekstu literackiego odsłania i aktualizuje jego możliwości poznawcze, wychodzi też naprzeciw wpisanej w literaturę potrzebie pełnej artykulacji ludzkiego doświadczenia – od jego aspektów czysto językowych po duchowe. Badanie światów wyobrażonych i literackich form, w których te świa­ty się przejawiają, sytuuje się więc w polu hermeneutycznie rozumianego realizmu poznawczego i ściśle wiąże się z potrzebą rzetelnego poznania ludzkiej rzeczywistości w tych jej rejestrach i modalnościach, do których dostęp daje literatura.

 

4.

Widziana z takiej perspektywy literatura jest (lub bywa) formą antropologii. Warto więc pytać, co literatura „wie” o człowieku i jego świecie, w jaki sposób światy wyobrażone (literackie fikcje) mogą problematyzować kluczowe zagadnienia antropologiczne, na czym opierają swoje roszczenia poznawcze i co to w istocie znaczy, że – wedle słów Johna Graya – „niektóre prawdy można wypowiedzieć tylko w języku fikcji literackiej” (Słomiane psy). Warto też zastanawiać się nad tym, jak układają się relacje między antropologią i literaturą, co wyróżnia antropologię literatury spośród innych dyscyplin humanistycznych i czym różni się ona od literaturoznawstwa uprawianego w ramach filologii.

 

5.

Clifford Geertz powiada, że antropologia jest „interpretacją tego, co rzeczywiste, wyrażaniem życia we wszelkich jego przejawach” (Works and Lives). Dariusz Czaja dodaje, że badania antropologiczne są „pogonią za światem »rzeczy widzialnych i niewidzialnych«”, a przedmiotem antropologicznych dociekań zawsze pozostaje „empiryczny konkret […] opalizujący potencjalnymi sensami pośród nieskończonej gry dalekich kontekstów” (Znaki szczególne). Tym samym – wyrażaniem życia, pogonią za rzeczywistością w jej pełni, pogłębioną interpretacją tego, co rzeczywiste – jest (lub bywa) literatura w swoich najdonioślejszych formach i ich konkretyzacjach. Warto więc poddawać rzetelnej deskrypcji i pogłębionej analizie zwłaszcza te wymiary antropologicznego potencjału literatury, które pozwalają uzyskać wgląd w to, co wymyka się scjentystycznie zorientowanym dyskursom, a zjawia się w naszym doświadczeniu i przemawia do nas w pracy wyobraźni, w ruchu pióra, w metaforze. Również w ten sposób – w podążaniu za poruszeniami wyobraźni, w spojrzeniu w głąb metafory – realizuje się dążenie do prawdy o człowieku, o ludzkim sposobie istnienia, o naszym wczoraj i dziś.

 

6.

W zarysowanym powyżej polu problemowym i epistemologicznym sytuują się działania badawcze i organizacyjne Pracowni Antropologii Słowa – funkcjonującej przy Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie i ściśle współpracującej naukowo z Zakładem Teorii i Antropologii Kultury UJ oraz ze środowiskiem badaczy skupionych wokół kwartalnika „Konteksty. Antropologia Kultury – Etnografia – Sztuka” (umocowanego w Instytucie Sztuki PAN).

 

7.

Obszar działań Pracowni Antropologii Słowa wyznaczają seminaria poświęcone zagadnieniom mieszczącym się na styku antropologii, badań kulturowych i literaturoznawstwa – między innymi seminaria zogniskowane wokół myśli Georga Steinera: Rzeczywiste obecności (2016) i Gramatyki tworzenia (2017), cykl seminariów otwartych Antropologia poza antropologią – między nauką a sztuką (UJ, 2017-2018), seminarium Opowiedzieć: unicestwienie, nieobecność, ślady (2018), a także warsztaty poświęcone antropologicznym aspektom poezji (Blisko wiersza, Poezja i pamięć), publikacje z zakresu antropologii słowa i antropologii pamięci (wśród nich witryna stronypoezji.pl) oraz działania prowadzone w ramach Miasta Poezji.

 

 Paweł Próchniak