W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

W ramach działań Ośrodka powstał program wydawniczy, który jest naturalnym elementem promocji kulturalnej miasta. Tak więc może on współtworzyć wizerunek naszego miasta. Jest adresowany z jednej strony do masowego odbiorcy (zarówno z kraju jak i z zagranicy), a z drugiej strony w ramach tego programu ukazują się publikacje zmierzające do uporządkowania wiedzy o wielu lubelskich tematach (historia, kultura), które są ważne dla Lublina, a wciąż mało znane.

Opinie o książce

Książki Grażyny Lutosławskiej wzbudzają zainteresowanie szerokiego grona odbiorców. Nie inaczej było tym razem.

Opinie o książce


– Grażyna Lutosławska jest poetką codzienności. W jej bajkowej prozie rzeczywistości rosną skrzydła. Lewy but nie tylko kłóci się z prawym, ale ma też sny, własną filozofię i charakter. Podobnie z garnkami, igłą i szufladą. Jej RZECZY żyją obok nas. Nie każdy potrafi to zauważyć. Ona tak!

Agata Tuszyńska, pisarka

 

– Przeczytałem Bajki od rzeczy z dużą przyjemnością. Grażyna Lutosławska nie moralizuje (czyli nie poucza), nie wskazuje jedynie słusznych dróg postępowania. Robi coś znacznie więcej. W każdej opowieści odsłania kawałek prawdy o świecie - a prawdę najlepiej poznawać po kawałku - w całości jest trudna do zniesienia. No i jestem pod wrażeniem, jak dobrze potrafi wnikać w istotę (nomen omen) rzeczy.

Jarosław Cymerman, teatrolog, literaturoznawca

 

– To bajki z podwójnym dnem: niby dla dzieci, ale i bardzo dla nas, dorosłych. Mądre, dowcipne, inteligentne, napisane jak zawsze u Grażyny Lutosławskiej: w świetnym stylu i znakomitą polszczyzną. Bajki od rzeczy to niesamowita obserwacja świata, niespotykane pomysły, gra słów. Każda z nich to uczta dla duszy i zaskakująca podróż. Wchodzą do głowy i nie zamierzają się z niej wyprowadzać. Idealny wstęp do długiej rozmowy z dzieckiem o świecie i życiu.

Kasia Bryda, mama Tymka, autorka bloga mama&tymek kreatywni

 

– Odkąd mam wnuki, szukam bajek. Intuicyjnie czuję, że mogą się kryć wszędzie. Chyba na takiej intuicji oparła swoje teksty Grażyna Lutosławska – wzięła Bajki od rzeczy. Ten wieloznaczny tytuł oznacza źródło opowieści i niecodzienną logikę, właściwą dzieciom. Wyobrażam sobie powstawanie tych bajek jako przysłuchiwanie się temu, co mogłyby opowiedzieć – but, telefon, lodówka, dron. Są to opowieści czasem wesołe, czasem smutne, zawsze poetyckie, choć też oprowadzają po świecie. Ma się ochotę iść dalej, w towarzystwie dziecka i czekać na kolejnych bohaterów codzienności, wiodących tajemne życie i prowadzących ciekawe rozmowy.

Inga Iwasiów, pisarka, literaturoznawczyni, krytyczka literacka

 

– Buty, pralki, sznurki, drony. Szpary i szczeliny, czyli te, których istotą jest nie-bycie. Kłócą się, mają marzenia, wiedzą swoje, a przede wszystkim wiedzą zaskakująco dużo. Mówią językiem wymyślonym dla nich przez Autorkę: niby zwyczajnie, ot, jak sprzęty domowe. Ale kto się uważnie wsłucha, usłyszy nie tylko brzęk nadrdzewiałej blachy, zgrzyt emalii czy skrzypienie mokrych podeszw, ale też echa tekstów Brzechwy czy Tuwima. Język i wyobraźnia Grażyny Lutosławskiej wyrastają z najlepszych tradycji literatury polskiej i wpisują się w nią na swój nowatorski sposób.

Agnieszka Kowaluk, tłumaczka i pisarka

 

– Celem dobrego bajkopisarza jest nie tylko zabawa, igraszki słowne, które nas rozśmieszają, ale i dawanie do myślenia. Grażyna Lutosławska potrafi słowem odsłonić nieoczekiwane znaczenia i sensy wyrazów. Autorka przypomina swego mistrza, Andersena.

Profesor Jadwiga Mizińska, filozof

 

„Super, jeszcze!“, wołały moje przedszkolaki po każdej bajce. Dzieci odkryły, że do tej pory nie zastanawiały się nad tym, że rzeczy w domu też mogą mieć humory, złościć się, być szczęśliwe czy zakochane. I że buty są jak dzieci: lubią się kłócić i nie chcą chodzić ze sobą w parach. To bardzo inspirujące również dla mnie. Te bajki to dobry "starter" do rozmów z najmłodszymi o trudnych rzeczach. Dzieci słuchały Bajek od rzeczy w czasie poobiedniego odpoczynku, przytulając się do swoich jaśków. Pojawiły się pytania o to, czy jest bajka o poduszce? Bo może ona wcale nie lubi mocnego przytulania i szarpania za rogi? 

Iwona Dudek, przedszkolanka


„Wyobraźcie sobie chwilę szumów tajemnych...“. Szekspir opisywał losy człowieka w całej jego powadze i śmieszności. Bohaterami Bajek od rzeczy są wprawdzie przedmioty, ale w zadziwiający sposób i całkiem do rzeczy przypominają nas samych. Drodzy Młodzi Czytelnicy, wyobraźcie sobie podczas lektury tej wspaniałej książki samych siebie. Zobaczcie, jacy jesteśmy niedoskonali, zagubieni, zabawni... Zobaczcie i pokochajcie drugiego człowieka.

Katarzyna i Andrzej Sewerynowie.