Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

×Strona tego wydarzenia wymaga sprawdzenia, niektóre informacje mogą być nieprawidłowe lub może ich brakować.

Utworzenie Centralnej Rady Obozowej w Bełżcu

W obozie pracy w Bełżcu utworzona została Centralna Rada Obozowa, której przewodniczącym został Leon Zylberajch, zaś na naczelnego lekarza obozów pracy wybrano doktora Wolfa Fajgelesa. Delegatury centrali były powoływane w każdym obozie podległym administracyjnie i organizacyjnie Bełżcowi, a na stanowiska administracyjne i kierownicze wybierano przeważnie urzędników Judenratu w Lublinie: 1/ Cieszanów - Pajczer Pinches /kierownik/, 2/ Dzików - Olmer /kierownik/, 3/ Lipsko - Blumenkranc Abram /kierownik/, 4/ Płazów - Honigman Chil /kierownik/. Centralna Rada Obozowa zatrudniała 19 urzędników, zaś w Delegaturach ich liczba wahała się od 4 do 12 osób. Centrala oraz Delegatury zajmowały się aprowizacją robotników żydowskich w jedzenie, medykamenty oraz odzież. Ograniczone środki materialne niekiedy utrudniały wykonywanie zadań. Problemy aprowizacyjne i organizacyjne pojawiały się przez cały okres funkcjonowania Rady:

[...] Nawet w czasie trwania obozów i po opanowaniu chaosu jaki wytworzył się w pierwszych dniach i organizacje Rad obozowych nie byliśmy w stanie podołać swym zadaniom w stu procentach z poniższych względów: 1. Przestrzeń 45 km. na której rozrzuconych było 5 obozów pracy i w związku z tym utrudnienie kontroli i nadzoru nad poszczególnymi obozami. 2. Brak własnych środków lokomocji i w związku z tym trudności z dowozem artykułów żywnościowych do poszczgólnych obozów. 3. Brak odpowiedniego personelu urzędniczego. [...] na [...] 19 urzędników zatrudnionych w Centralnej Radzie Obozowej, tylko 5 podołało całkowicie swemu zadaniu, reszta zaś albo wogóle albo w minimalnym tylko stopniu odpowiadała swym stanowiskom [...]. 4. Brak odpowiednich funduszów na zaspokojenie tych olbrzymich potrzeb związanych z naszą pracą, jak dożywienie obozowców, dostawę artykułów żywnościowych, prowadzenie warsztatów reperacyjnych, poczty i innych koniecznych wydatków [...].